Galeria azjart
Wszedłem do domu, który od progu przypominał skrzynię skarbów. Wnętrze było wypełnione starannie wyeksponowanymi przedmiotami – każdy z nich zdawał się mieć własną historię. Gospodarz zaprosił nas do stołu i powiedział: "spokojnie, pokażę coś, co z pewnością was zainteresuje.” Po chwili wrócił z dużą, bardzo starą, pozłacaną księgą o grubej, misternie tłoczonej okładce. Dodał: „Jak widzicie, od zawsze fascynują mnie dawne przedmioty. Każdy z nich znam – jego pochodzenie, kontekst i historię. Jedynie losów tej księgi nie potrafię odtworzyć. Wiem jednak od mojego dziadka, że to Świadkowie Jehowy potrafią najuczciwiej i najwierniej przedstawić jej treść.” Więc umówilismy się. Podczas naszych spotkań najpierw dzieliłem się wiedzą o tym, czego naprawdę uczy Biblia i jak jej przesłanie pomaga naprawdę cieszyć się życiem. Gospodarz natomiast, przy każdej kolejnej wizycie wprowadzał mnie w świat sztuki i antyków – prezentując swoje obiekty kolekcjonerskie, zwracając uwagę na najdrobniejsze detale, technikę wykonania i ślady czasu. To właśnie wtedy zaczęło się moje zainteresowanie sztuką orientalną, historią autentycznych przedmiotów, które niosą ze sobą coś więcej niż tylko formę – niosą opowieść.