Bruce Davidson - Subway - 2011

10
dni
06
godziny
59
minuty
47
sekundy
Aktualna oferta
€ 40
Bez ceny minimalnej
Sebastian Hau
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Sebastian Hau

Założyciel i dyrektor dwóch francuskich targów książki; prawie 20 lat doświadczenia.

Oszacuj cenę  € 380 - € 450
Liczba osób obserwujących ten przedmiot: 24
ITLicytant 4529
€ 40
ESLicytant 4696
€ 35
ITLicytant 4529
€ 30

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 125774

Doskonała ocena na Trustpilot.

Bruce Davidson Subway to książka fotograficzna w twardej oprawie wydana przez Steidl w języku angielskim, 140 stron, rozmiar 29,5 × 30,5 cm, z okładką ochronną, w stanie niemal nienaruszonym; edycja: Other edition.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Oryginalny projekt fotograficzny został częściowo sfinansowany grantem z National Endowment for the Arts. Pierwsze wydanie „Subway” ukazało się w 1986 roku nakładem Aperture Foundation z Nowego Jorku. Drugie wydanie zostało wznowione przez St. Ann's Press z Los Angeles w 2003 roku. Trzecie wydanie (to), poprawione i ponownie zredagowane, zostało wydane przez Steidl we współpracy z Aperture Foundation.

W 1980 roku Bruce Davidson podjął się projektu nowojorskiego metra. Ten pięcioletni projekt ostatecznie otrzymał nazwę po prostu Subway.

Metro w Nowym Jorku w latach 80. XX wieku było jednym z najbardziej rozbudowanych, a zarazem najstarszych systemów transportu publicznego na świecie.
W tamtych czasach było to miejsce wręcz niebezpieczne, brudne i paradoksalne, gdzie użytkownicy domagali się prywatności w klaustrofobicznie publicznej przestrzeni. Sam Davidson mówi o metrze: „To wielki czynnik wyrównujący… Od pociągu jadącego nad ulicą, odsłaniającego nam miasto, po zanurzenie się w tunelach, sterylne świetlówki gasną, a my, uwięzieni, jesteśmy razem”.

Ta przestrzeń pozostawiała niewiele miejsca na poezję: napady, morderstwa i handel narkotykami były na porządku dziennym. Opóźnienia były częste, wszędzie panował brud, a podróżowanie komunikacją miejską było koszmarem.

Jednak w Nowym Jorku wszyscy ostatecznie korzystają z metra. W mieście, gdzie opłaty za parkowanie publiczne są najwyższe w Stanach Zjednoczonych, metro ostatecznie staje się koniecznością równie niewygodną, co niezbędną. Poza tym, to był Nowy Jork przed Giulianim, przed zerową tolerancją. Ludzie korzystali z metra nie dlatego, że chcieli, ale dlatego, że nie mieli wyboru. Było to miejsce zapachów, potu i strachu. Bruce powiedział, że „…jazda metrem nigdy nie była nudna. Metro było niebezpieczne. Jeśli nosiłeś złoty łańcuch na szyi, został zerwany. To było przerażające miejsce”. Jednak dla Bruce'a Davidsona była to spektakularna okazja, aby pokazać, co działo się w tych pociągach i na peronach pod koniec XX wieku. „Metro wydawało mi się bardzo zmysłowe, wręcz seksualne. Odkryłam, że kolor w metrze ma znaczenie, a pociąg może być wszystkim: mogłam sfotografować piękność lub bestię. Zjazd pod ziemię był dla mnie ogromnym wyzwaniem, ponieważ zawsze odczuwałam nerwową energię i niepokój, ponieważ metro było wtedy niebezpieczne, zwłaszcza jeśli miało się przy sobie drogi aparat”.

Davidson wspomina: „Aby się przygotować, zacząłem dietę, program ćwiczeń w stylu wojskowym i biegałem po parku każdego ranka. Wiedziałem, że muszę trenować jak sportowiec, żeby być w dobrej formie fizycznej, by móc nosić ciężki aparat i sprzęt metrem przez wiele godzin dziennie. Wiedziałem też, że jeśli coś się stanie, muszę być w stanie zareagować, a przynajmniej wierzyć, że jestem. Każdego ranka starannie pakowałem aparaty, obiektywy, lampę błyskową, filtry i akcesoria do torby podróżnej. Moja zielona kurtka safari miała duże kieszenie, w których trzymałem przepustki kolejowe i policyjne, kilka rolek filmu, mapę, broszurę i mały album ze zdjęciami ludzi, których wcześniej fotografowałem w metrze. Nosiłem przy sobie ćwierćdolarówki dla osób, które prosiły mnie o pieniądze i drobne do telefonu. Nosiłem też dodatkowy dokument tożsamości i kilka ukrytych dolarów, gwizdek i mały scyzoryk, żeby dodać sobie trochę pewności siebie. Nosiłem przy sobie czystą chusteczkę i bandaże na wypadek krwawienia”. Davidson zawsze pracował w czerni i bieli, co jest tak charakterystyczne dla jego twórczości. Jednak wkrótce zdał sobie sprawę, że w tym projekcie musi przyjąć inną strategię.
„W metrze doświadczenie wymagało koloru. Użyłem filmu Kodakchrome 64, który ma niską czułość, ale wybrałem go ze względu na wierność i intensywność kolorów. Czasami używałem filtrów, lampy błyskowej lub światła zastanego. Wykorzystałem różnorodne środki techniczne, aby to zadziałało”. Davidson rozpoczął pracę z wizualną logiką, która wymagała koloru. „Odkryłem, że światło lampy błyskowej odbijające się od stalowych powierzchni i starych wagonów stworzyło nowy sposób postrzegania koloru”.

Bruce Davidson przemierzał perony i pociągi od wczesnego rana do późnej nocy. W miarę jak zagłębiał się w metro, robiło się coraz cieplej zimą, a cały ekosystem bezdomnych, a nawet zwierząt, stał się panami metra, aż do piątej rano, kiedy pociąg wznowił ruch.

Davidson postanowił się zbliżyć. Nigdy nie uważał się za dokumentalistę, lecz za integralną część sceny.

Używał stroboskopu praktycznie w każdym obrazie. Stopniowo powstawał zbiór prac, które łączyły puste lub zatłoczone pociągi. Piękno ludzi i ich najgorsze chwile. Początkowo miał trudności z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi. Żartuje nawet, że początkowo nawet starsze panie go przerażały. Ale w końcu znalazł sposób: wyjaśniał ludziom, że pracuje nad projektem fotograficznym i dawał im wskazówki, żeby dać im kopię. Szybko zrozumiał, że nie można być nieśmiałym: trzeba być pewnym siebie. Uciekał się również do znanej zasady „lepiej prosić o wybaczenie niż o pozwolenie”. Mimo to zawsze otwarcie mówił o swoich zamiarach i nigdy nie chował aparatu. Sam błysk flesza wystarczał, by zdradzić jego obecność i aktywność fotograficzną. „Był to również sygnał ostrzegawczy dla potencjalnych złodziei. Dlatego szybko zmieniał wagony po zrobieniu zdjęcia.
„Oczywiście, pewnego razu został napadnięty i ukradziono mu aparat. Bruce Davidson mógł wydawać się odważny i niezwyciężony, ale prawda była zupełnie inna. Metro było niebezpieczne dniem i nocą. „…Cały czas byłem czujny; nie było dnia, żeby w gazetach nie donoszono o jakiejś okropnej zbrodni w metrze. Pasażerowie widząc mój drogi aparat na szyi, myśleli, że jestem turystą albo szaleńcem”.
Po pięciu latach pracy projekt został ukończony w 1986 roku. Został opublikowany i wystawiony w Międzynarodowym Centrum Fotografii, założonym przez Cornella Capę. Projekt natychmiast spotkał się z uznaniem. Dziś jest uważany za jeden z najwybitniejszych dorobków fotograficznych, który wpłynął na styl takich fotografów jak Wolfgang Tillmans, który stworzył to samo w londyńskim metrze w 2000 roku, czy Chris Marker, który pracował w paryskim metrze w latach 2008-2010. Dialog intertekstualny sięga oczywiście Walkera Evansa i jest obecny również w projektach takich jak te realizowane przez meksykańskiego fotografa Francisco Matę Rosasa.

Historie sprzedawców

Dartbooks to księgarnia z siedzibą w Barcelonie w Hiszpanii, specjalizujemy się w fotoksiążkach, rzadkich książkach, architekturze i sztuce. W naszym katalogu można znaleźć zarówno książki nowych wydań, jak i pierwodruki, najbardziej poszukiwane przez kolekcjonerów z całego świata.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Oryginalny projekt fotograficzny został częściowo sfinansowany grantem z National Endowment for the Arts. Pierwsze wydanie „Subway” ukazało się w 1986 roku nakładem Aperture Foundation z Nowego Jorku. Drugie wydanie zostało wznowione przez St. Ann's Press z Los Angeles w 2003 roku. Trzecie wydanie (to), poprawione i ponownie zredagowane, zostało wydane przez Steidl we współpracy z Aperture Foundation.

W 1980 roku Bruce Davidson podjął się projektu nowojorskiego metra. Ten pięcioletni projekt ostatecznie otrzymał nazwę po prostu Subway.

Metro w Nowym Jorku w latach 80. XX wieku było jednym z najbardziej rozbudowanych, a zarazem najstarszych systemów transportu publicznego na świecie.
W tamtych czasach było to miejsce wręcz niebezpieczne, brudne i paradoksalne, gdzie użytkownicy domagali się prywatności w klaustrofobicznie publicznej przestrzeni. Sam Davidson mówi o metrze: „To wielki czynnik wyrównujący… Od pociągu jadącego nad ulicą, odsłaniającego nam miasto, po zanurzenie się w tunelach, sterylne świetlówki gasną, a my, uwięzieni, jesteśmy razem”.

Ta przestrzeń pozostawiała niewiele miejsca na poezję: napady, morderstwa i handel narkotykami były na porządku dziennym. Opóźnienia były częste, wszędzie panował brud, a podróżowanie komunikacją miejską było koszmarem.

Jednak w Nowym Jorku wszyscy ostatecznie korzystają z metra. W mieście, gdzie opłaty za parkowanie publiczne są najwyższe w Stanach Zjednoczonych, metro ostatecznie staje się koniecznością równie niewygodną, co niezbędną. Poza tym, to był Nowy Jork przed Giulianim, przed zerową tolerancją. Ludzie korzystali z metra nie dlatego, że chcieli, ale dlatego, że nie mieli wyboru. Było to miejsce zapachów, potu i strachu. Bruce powiedział, że „…jazda metrem nigdy nie była nudna. Metro było niebezpieczne. Jeśli nosiłeś złoty łańcuch na szyi, został zerwany. To było przerażające miejsce”. Jednak dla Bruce'a Davidsona była to spektakularna okazja, aby pokazać, co działo się w tych pociągach i na peronach pod koniec XX wieku. „Metro wydawało mi się bardzo zmysłowe, wręcz seksualne. Odkryłam, że kolor w metrze ma znaczenie, a pociąg może być wszystkim: mogłam sfotografować piękność lub bestię. Zjazd pod ziemię był dla mnie ogromnym wyzwaniem, ponieważ zawsze odczuwałam nerwową energię i niepokój, ponieważ metro było wtedy niebezpieczne, zwłaszcza jeśli miało się przy sobie drogi aparat”.

Davidson wspomina: „Aby się przygotować, zacząłem dietę, program ćwiczeń w stylu wojskowym i biegałem po parku każdego ranka. Wiedziałem, że muszę trenować jak sportowiec, żeby być w dobrej formie fizycznej, by móc nosić ciężki aparat i sprzęt metrem przez wiele godzin dziennie. Wiedziałem też, że jeśli coś się stanie, muszę być w stanie zareagować, a przynajmniej wierzyć, że jestem. Każdego ranka starannie pakowałem aparaty, obiektywy, lampę błyskową, filtry i akcesoria do torby podróżnej. Moja zielona kurtka safari miała duże kieszenie, w których trzymałem przepustki kolejowe i policyjne, kilka rolek filmu, mapę, broszurę i mały album ze zdjęciami ludzi, których wcześniej fotografowałem w metrze. Nosiłem przy sobie ćwierćdolarówki dla osób, które prosiły mnie o pieniądze i drobne do telefonu. Nosiłem też dodatkowy dokument tożsamości i kilka ukrytych dolarów, gwizdek i mały scyzoryk, żeby dodać sobie trochę pewności siebie. Nosiłem przy sobie czystą chusteczkę i bandaże na wypadek krwawienia”. Davidson zawsze pracował w czerni i bieli, co jest tak charakterystyczne dla jego twórczości. Jednak wkrótce zdał sobie sprawę, że w tym projekcie musi przyjąć inną strategię.
„W metrze doświadczenie wymagało koloru. Użyłem filmu Kodakchrome 64, który ma niską czułość, ale wybrałem go ze względu na wierność i intensywność kolorów. Czasami używałem filtrów, lampy błyskowej lub światła zastanego. Wykorzystałem różnorodne środki techniczne, aby to zadziałało”. Davidson rozpoczął pracę z wizualną logiką, która wymagała koloru. „Odkryłem, że światło lampy błyskowej odbijające się od stalowych powierzchni i starych wagonów stworzyło nowy sposób postrzegania koloru”.

Bruce Davidson przemierzał perony i pociągi od wczesnego rana do późnej nocy. W miarę jak zagłębiał się w metro, robiło się coraz cieplej zimą, a cały ekosystem bezdomnych, a nawet zwierząt, stał się panami metra, aż do piątej rano, kiedy pociąg wznowił ruch.

Davidson postanowił się zbliżyć. Nigdy nie uważał się za dokumentalistę, lecz za integralną część sceny.

Używał stroboskopu praktycznie w każdym obrazie. Stopniowo powstawał zbiór prac, które łączyły puste lub zatłoczone pociągi. Piękno ludzi i ich najgorsze chwile. Początkowo miał trudności z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi. Żartuje nawet, że początkowo nawet starsze panie go przerażały. Ale w końcu znalazł sposób: wyjaśniał ludziom, że pracuje nad projektem fotograficznym i dawał im wskazówki, żeby dać im kopię. Szybko zrozumiał, że nie można być nieśmiałym: trzeba być pewnym siebie. Uciekał się również do znanej zasady „lepiej prosić o wybaczenie niż o pozwolenie”. Mimo to zawsze otwarcie mówił o swoich zamiarach i nigdy nie chował aparatu. Sam błysk flesza wystarczał, by zdradzić jego obecność i aktywność fotograficzną. „Był to również sygnał ostrzegawczy dla potencjalnych złodziei. Dlatego szybko zmieniał wagony po zrobieniu zdjęcia.
„Oczywiście, pewnego razu został napadnięty i ukradziono mu aparat. Bruce Davidson mógł wydawać się odważny i niezwyciężony, ale prawda była zupełnie inna. Metro było niebezpieczne dniem i nocą. „…Cały czas byłem czujny; nie było dnia, żeby w gazetach nie donoszono o jakiejś okropnej zbrodni w metrze. Pasażerowie widząc mój drogi aparat na szyi, myśleli, że jestem turystą albo szaleńcem”.
Po pięciu latach pracy projekt został ukończony w 1986 roku. Został opublikowany i wystawiony w Międzynarodowym Centrum Fotografii, założonym przez Cornella Capę. Projekt natychmiast spotkał się z uznaniem. Dziś jest uważany za jeden z najwybitniejszych dorobków fotograficznych, który wpłynął na styl takich fotografów jak Wolfgang Tillmans, który stworzył to samo w londyńskim metrze w 2000 roku, czy Chris Marker, który pracował w paryskim metrze w latach 2008-2010. Dialog intertekstualny sięga oczywiście Walkera Evansa i jest obecny również w projektach takich jak te realizowane przez meksykańskiego fotografa Francisco Matę Rosasa.

Historie sprzedawców

Dartbooks to księgarnia z siedzibą w Barcelonie w Hiszpanii, specjalizujemy się w fotoksiążkach, rzadkich książkach, architekturze i sztuce. W naszym katalogu można znaleźć zarówno książki nowych wydań, jak i pierwodruki, najbardziej poszukiwane przez kolekcjonerów z całego świata.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Szczegóły

Liczba książek
1
Temat
Fotografia
Tytuł książki
Subway
Autor/ Ilustrator
Bruce Davidson
Stan
Jak nowy
Rok wydania najstarszego przedmiotu
2011
Wysokość
29,5 cm
Edycja
Inne wydanie
Szerokość
30,5 cm
Język
Angielski
Oryginalny język
Tak
Wydawca
Steidl
Oprawa
Twarda oprawa
Dodatki
Obwolutą
Liczba stron
140
Sprzedawane przez
HiszpaniaZweryfikowano
553
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Książki o sztuce i fotografii