Madior Dieng (1981) - Les deux mains





Koniec licytacji: Niedziela 20:09
| € 750 | ||
|---|---|---|
| € 700 | ||
| € 650 | ||
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 124911
Doskonała ocena na Trustpilot.
Madior Dieng (1981), podpis ręczny, Les deux mains, oryginalny obraz akrylowy w stylu współczesnym, Senegalu, 2020, 100 cm wysokim na 150 cm szeroki, edycja Original, sprzedawany przez Galerie, w doskonałym stanie.
Opis od sprzedawcy
Madior Dieng, architekt kolorów
Pochodzący z Dakaru, Madior Dieng jest malarzem, którego wszechświat eksploduje kolorami i zawiłymi kształtami, pulsuje energią i ruchem. Jego droga życiowa, naznaczona głębokim przywiązaniem do swoich senegalskich korzeni i niespożytą ciekawością świata, doprowadziła go do podróży po Europie, zanim osiadł w Belgii. Od kilku lat rozwija się między Brukselą, gdzie otworzył pracownię, a Dinantem, gdzie znajduje potrzebny spokój dla swojego procesu twórczego.
Jego praca opiera się na prawdziwej alchemii kolorów. Dla niego kolory to nie zwykłe odcienie, lecz żywa materia, potężny język, który wyraża rytm, emocje i głębię chwili. Nie zadowala się ich nakładaniem: rzeźbi je, miesza, sprawia, że drgają, aż ujawnią własne światło. W jego atelierze dinantijskim każdy obraz to zanurzenie w świat, gdzie pigmenty odpowiadają sobie i dialogują w subtelnej równowadze.
Na pierwszy rzut oka jego dzieła wydają się abstrakcyjne, zbudowane z splotów i powtarzających się motywów – punkty, romby, nieskończone krzywe – które łączą się z niemal organiczną precyzją. Ale gdy się nad nimi zastanawia, z przemykają fragmenty rzeczywistości: zarysowana sylwetka, ukryty wzrok, symbol naładowany historią. Jego sztuka to zaproszenie, by spojrzeć poza pozory i zgłębiać warstwy niewidoczne w świecie bogatym w znaczenia.
Każde płótno wymaga czasu, czasem kilku miesięcy, tak skrupulatny jest Madior w swoim podejściu. Żongluje kilkoma dziełami jednocześnie, zagłębiając się w kolor jak w podróż wewnętrzną. “Kiedy maluję, tracę całkowicie poczucie czasu. To podróż, stan bezwładności, w którym prowadzę dialog z moimi pigmentami.”
Dzisiaj jego praca promieniuje daleko poza jego warsztat. Jego dzieła, czerpiące z jego dziedzictwa, jednocześnie obejmujące liczne wpływy, są wystawiane w kilku galeriach w Belgii. Jego ambicja? Sprawić, by ci, którzy oglądają jego płótna, podróżowali równie mocno, co on podróżuje przez nie.
Historie sprzedawców
Madior Dieng, architekt kolorów
Pochodzący z Dakaru, Madior Dieng jest malarzem, którego wszechświat eksploduje kolorami i zawiłymi kształtami, pulsuje energią i ruchem. Jego droga życiowa, naznaczona głębokim przywiązaniem do swoich senegalskich korzeni i niespożytą ciekawością świata, doprowadziła go do podróży po Europie, zanim osiadł w Belgii. Od kilku lat rozwija się między Brukselą, gdzie otworzył pracownię, a Dinantem, gdzie znajduje potrzebny spokój dla swojego procesu twórczego.
Jego praca opiera się na prawdziwej alchemii kolorów. Dla niego kolory to nie zwykłe odcienie, lecz żywa materia, potężny język, który wyraża rytm, emocje i głębię chwili. Nie zadowala się ich nakładaniem: rzeźbi je, miesza, sprawia, że drgają, aż ujawnią własne światło. W jego atelierze dinantijskim każdy obraz to zanurzenie w świat, gdzie pigmenty odpowiadają sobie i dialogują w subtelnej równowadze.
Na pierwszy rzut oka jego dzieła wydają się abstrakcyjne, zbudowane z splotów i powtarzających się motywów – punkty, romby, nieskończone krzywe – które łączą się z niemal organiczną precyzją. Ale gdy się nad nimi zastanawia, z przemykają fragmenty rzeczywistości: zarysowana sylwetka, ukryty wzrok, symbol naładowany historią. Jego sztuka to zaproszenie, by spojrzeć poza pozory i zgłębiać warstwy niewidoczne w świecie bogatym w znaczenia.
Każde płótno wymaga czasu, czasem kilku miesięcy, tak skrupulatny jest Madior w swoim podejściu. Żongluje kilkoma dziełami jednocześnie, zagłębiając się w kolor jak w podróż wewnętrzną. “Kiedy maluję, tracę całkowicie poczucie czasu. To podróż, stan bezwładności, w którym prowadzę dialog z moimi pigmentami.”
Dzisiaj jego praca promieniuje daleko poza jego warsztat. Jego dzieła, czerpiące z jego dziedzictwa, jednocześnie obejmujące liczne wpływy, są wystawiane w kilku galeriach w Belgii. Jego ambicja? Sprawić, by ci, którzy oglądają jego płótna, podróżowali równie mocno, co on podróżuje przez nie.

