Anton Kaestner - #319 - M - " Light from Within ".

06
dni
20
godziny
14
minuty
37
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Bez ceny minimalnej
Egidio Emiliano Bianco
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Egidio Emiliano Bianco

Posiada tytuł licencjata z historii sztuki oraz tytuł magistra w zakresie zarządzania sztuką i kulturą.

Wycena galerii  € 600 - € 800
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 125282

Doskonała ocena na Trustpilot.

Oryginalne dzieło abstrakcyjno-ekspresjonistyczne Anton Kaestner, tytuł '#319 - M - Light from Within', spray akrylowy na plexiglassie o grubości 3 mm, 44 × 32 cm, podpisane z tyłu, rok 2026, wielobarwne z pomarańczowym, żółtym i białym, z certyfikatem autentyczności i bez ramki.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Unikatowy, oryginalny obraz autorstwa Antona Kaestnera, bezpośrednio z pracowni.
#319 - M - " Światło od środka ".

Akrilik w sprayu na płytę z plexiglasu o grubości 3 mm.
Przezroczystości na wydruku.
Ta tablica nie jest wydrukiem. To oryginalne dzieło 'wielowarstwowe', którego błyszczący efekt 'glossy', przypominający nałożenie żywicy, jest unikalny.

Wymiary: 17,3 in × 12,6 in × 0,12 in / 44 cm × 32 cm × 0,3 cm bez ramy.

Ten obraz jest dostarczany bez ramki.
Wysokiej jakości rama niemieckiej marki Nielsen wykonana z aluminium, nr referencyjny 34 Natura 514 Dąb (cale 0,23 * 1,38 / 0,6 * 3,5 cm) polecana i dostępna na życzenie za dodatkową opłatą 90 € z VAT.

Dzieło jest podpisane z tyłu.
Do tego dołączony jest Certificat d'Authenticité.
Dostawa jest objęta ubezpieczeniem.

Anton Kaestner jest szwajcarskim malarzem, rzeźbiarzem i autorem, mieszkającym w Paryżu. Jego dzieła są wystawiane w całej Europie, w Szwajcarii i Dubaju. Więcej informacji i wybór na stronie www.antonkaestner.com.

Nadchodząca wystawa - Lozanna, marzec 2026.


Biografia

Urodziłem się w Genewie w Szwajcarii i dorastałem otoczony naturalnym pięknem i bogactwem kulturowym mojej ojczyzny. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, zasiał ziarno tego, co ostatecznie stało się moją życiową pasją.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notesach formatu A4, a potem A3 - Zawsze czułem, że duże obrazy atakują cię prosto, dominujące i onieśmielające, podczas gdy małe prace mogą wzbudzić znacznie większą miłość. Najpierw pociągało mnie malarstwo niefiguratywne i ekspresjonizm abstrakcyjny.
Z biegiem czasu, i choć uważam się za ateistę, rozwinąłem również sympatię do materiałów duchowych, które rezonowały z moimi poszukiwaniami ludzkiej egzystencji oraz głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do zostania prawdziwym artystą nie była natychmiastowa.

Przez ponad trzy dekady rozwijałem międzynarodową karierę biznesową, podróżując po całym świecie – od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, Azję i Francję. Podróże poszerzyły moje horyzonty, dając mi możliwość zetknięcia się z szerokim wachlarzem wpływów kulturowych. Gdziekolwiek się udałem, zanurzałem się w lokalnej scenie artystycznej i czerpałem z kreatywnej energii każdego miejsca.
Pomimo skupienia na karierze biznesowej, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tliła się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malarstwo stało się dla mnie formą sekretnej medytacji – sposobem na uwolnienie się od świata i skupienie się na swoim wnętrzu.

Malowanie zawsze dawało mi ogromną satysfakcję. Każde nowe dzieło to podróż, podczas której mogę sprawdzić swoją kreatywność, zgłębić nowe techniki i doświadczyć autentycznych przeżyć. Poprzez moją sztukę zawsze pragnęłam zaoferować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy i refleksji nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i zacząłem całkowicie oddawać się swojej sztuce. Do końca 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały uznanie, znajdując miejsce w prywatnych kolekcjach w całej Europie, szczególnie w Niemczech, Portugalii, Belgii, Włoszech i Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeprowadziłem się do większego studia w pustej zakrystii w Lisieux, Normandia.


Artistic CV

Moja pierwsza wystawa indywidualna, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, inne niż tradycyjne techniki malarskie: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na tylnej stronie recyklingowanego plexiglassu ekstrudowanego (Perpex), lekkiego, gładkiego, błyszczącego i czasem
delikatna powierzchnia. Ten proces uniemożliwia mi widzenie pracy tak, jak się rozwija. Podczas procesu nie mam żadnego wizualnego feedbacku ani kontroli — coś, czego cenię. Pozwalam na „losowe eksperymenty” — wszystko, co może zakłócić rozum! — aby kierować wynikiem, warstwami i efektami lustrzanymi, które tworzę, i zostawiam miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło zostanie ostatecznie odsłonięte. Ale bądźmy jasni: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; co najwyżej przypadek zadaje pytania; znaczące „zbiegnięcia okoliczności” są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które rezonuje z procesem objawiania i utrwalania w fotografii, jest wyzwaniem i wyzwalaniem. Wartości kompozycji są wzbogacane przez warstwy i transparentności, nadając każdemu dziełu „ascetyczną” jakość: jestem szczęśliwy, gdy rozpoznaję „niepodzielne konieczności”, tj. to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w ciszy i w świetle.

Swoje podejście utrzymuję celowo proste. Ani „emocja”, ani „teoretyczne wyobrażenie”, lecz doświadczenie bycia. Ani „szybkiej konsumpcji”, ani „intelektualizacji / intelektualnego posiadania”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widocznych i niewidocznych opowieści; moja sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Chociaż nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje obrazy nie mają przedmiotu. Podobnie jak wszystkie przedmioty, są przedmiotami samych siebie. W konsekwencji nie mają ani treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie czy dni, które również nie mają powodu bycia, ani końca, ani celu. Chociaż moje prace czasem przywodzą na myśl przejrzystość i blask witrażu, pozostają prawie całkowicie abstrakcyjne. Ponadto pleksiglas nadaje obrazowi migocącą skórę, w której można dostrzec swoją własną sylwetkę, inną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretne lustro: żyje, zmienia się, widzi. Gra światła, koloru i faktury, a także brakujących części, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że zabawa między „detalami do zbliżenia” – „detal obrazu to całkiem nowy obraz” – a „odległością dla całości” zachęci widzów do podjęcia własnych podróży introspekcyjnych.

Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi, i chcę pozostawać pokorny wobec tego, co można osiągnąć. Prosto mówiąc, odnoszę satysfakcję w nieustannym procesie zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która popycha mnie do doskonalenia umiejętności i dalszych poszukiwań tego, co mogę osiągnąć. Dla mnie malarstwo to codzienne rzemiosło, poszukiwanie, sposób wywoływania znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak doskonałej, że nie będzie nas potrzebować. Era nieformalności dopiero się zaczyna.

Jak mówiłby Jean Bazaine: "Codzienna praktyka potęguje pasję patrzenia."



O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie współczesnej sztuki, gdzie koncepcja i forma mają równą wagę, pragnę tworzyć prace definiowane nie przez wybitność, lecz przez obecność. Moje obrazy — błyszczące pola koloru i światła w plexiglasie — są cichymi rezultatami długiego i przemyślanego dochodzenia. Dla mnie prawdziwy punkt ciężkości leży nie w ostatecznym obrazie, lecz w cichym współgraniu myśli i procesu, które pozwala mu się wyłonić.

Ta praktyka opiera się na trzech zgodnych intencjach.

Pierwszym jest Wycofanie z narzuconego znaczenia. Poprzez opisanie dzieł jako „pozbawionych przedmiotu” i posiadanie „ani treści, ani znaczenia, ani sensu”, mam nadzieję delikatnie poluzować oczekiwanie dotyczące narracji. To zaproszenie do odłączenia się od dekodowania i skierowania ku bardziej bezpośredniemu sposobowi patrzenia.

To prowadzi do drugiej intencji: priorytet doświadczanego przeżywania. W tej otwartej przestrzeni staram się umieścić to, co nazywam „doświadczeniem bycia”. Dzieło staje się mniej obiektem do interpretowania niż cichym wydarzeniem do odczucia — kształtowanym przez zmieniające się światło, przezroczyste warstwy i delikatne odbicie widza spotykającego własny wzrok. Jak często podkreślam, dzieło „żyje, zmienia się, widzi.”

Trzeci to moment, gdy idea spotyka rękę: Proces jako wcielona myśl. Malowanie na odwrotnej stronie pleksiglasu, pracując bez informacji zwrotnej wzroku, to fizyczna praktyka pozwalająca sobie na odpuszczenie. To świadome uwolnienie kontroli w akcie tworzenia. Ustalam warunki, ale poddaję wynik, dopuszczając, by malarstwo stało się tym, co nazywam niezależnym „obiektem samym w sobie”, całkowicie ujawnionym dopiero po ukończeniu. To ciche porównanie do wywoływania fotografii — cierpliwe oczekiwanie na to, co nadejdzie „tu i teraz”.

Trzymanie się tych intencji wiąże się z kilkoma delikatnymi paradoksami, które podtrzymują pracę:

Szansa i dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘przypadkach’,” ale one są możliwe tylko w ostrożnie wyznaczonych granicach. Szansa to mile widziany gość, lecz struktura jest budowana z troską.

Komunikacja bez przekazu
Mam nadzieję, że będę 'komunikować coś' przez dzieła, które nazywam bezsensownymi. Być może to, co się dzieli, nie jest stwierdzeniem, lecz stanem—teksturą światła, cichą obecnością, wyczuwalnym spokojem.

Tęsknota za teraźniejszością
W pracy utrzymuje się delikatna nostalgia, która jednak dziwnie kieruje ku teraźniejszości: tęsknota za „niezbywalnymi potrzebami” odnalezionymi w „ciszy i światle” — pragnienie czystej obecności, które sama praca po cichu oferuje.
Wysiłek i bezwysiłkowość

Proces wymaga stałej uwagi, a jednocześnie dąży do rezultatu, który wydaje się autonomiczny, jakby „wyłonił się sam z siebie”. Czuję się pociągany do tego, co wydaje się całkowicie nieuniknione.
W tym duchu doszedłem do przekonania, że „wiek nieformalności dopiero się zaczyna.” Moja praktyka jest wdzięczna duchowi Art Informel, może jednak z mniejszym cierpieniem i większym spokojem — nieformalność, w której przypadek nie jest rupturą, lecz cichy współpracownik.

W sercu tkwi poszukiwanie „le vif” — żywego rdzenia. Dzieło skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizacji. Skromny format, który często wybieram, ma na celu sprzyjać intymności, a nie widowiskowości.
W końcu to po prostu ścieżka jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje refleksje nie są oddzielnymi wątkami, lecz częściami jednego dążenia. Odkryłem, że praktyka oparta na cichym paradoksie nie musi być krucha. Dzięki dyscyplinie i klarowności takie napięcia mogą stać się, wierzę, źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Unikatowy, oryginalny obraz autorstwa Antona Kaestnera, bezpośrednio z pracowni.
#319 - M - " Światło od środka ".

Akrilik w sprayu na płytę z plexiglasu o grubości 3 mm.
Przezroczystości na wydruku.
Ta tablica nie jest wydrukiem. To oryginalne dzieło 'wielowarstwowe', którego błyszczący efekt 'glossy', przypominający nałożenie żywicy, jest unikalny.

Wymiary: 17,3 in × 12,6 in × 0,12 in / 44 cm × 32 cm × 0,3 cm bez ramy.

Ten obraz jest dostarczany bez ramki.
Wysokiej jakości rama niemieckiej marki Nielsen wykonana z aluminium, nr referencyjny 34 Natura 514 Dąb (cale 0,23 * 1,38 / 0,6 * 3,5 cm) polecana i dostępna na życzenie za dodatkową opłatą 90 € z VAT.

Dzieło jest podpisane z tyłu.
Do tego dołączony jest Certificat d'Authenticité.
Dostawa jest objęta ubezpieczeniem.

Anton Kaestner jest szwajcarskim malarzem, rzeźbiarzem i autorem, mieszkającym w Paryżu. Jego dzieła są wystawiane w całej Europie, w Szwajcarii i Dubaju. Więcej informacji i wybór na stronie www.antonkaestner.com.

Nadchodząca wystawa - Lozanna, marzec 2026.


Biografia

Urodziłem się w Genewie w Szwajcarii i dorastałem otoczony naturalnym pięknem i bogactwem kulturowym mojej ojczyzny. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, zasiał ziarno tego, co ostatecznie stało się moją życiową pasją.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notesach formatu A4, a potem A3 - Zawsze czułem, że duże obrazy atakują cię prosto, dominujące i onieśmielające, podczas gdy małe prace mogą wzbudzić znacznie większą miłość. Najpierw pociągało mnie malarstwo niefiguratywne i ekspresjonizm abstrakcyjny.
Z biegiem czasu, i choć uważam się za ateistę, rozwinąłem również sympatię do materiałów duchowych, które rezonowały z moimi poszukiwaniami ludzkiej egzystencji oraz głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do zostania prawdziwym artystą nie była natychmiastowa.

Przez ponad trzy dekady rozwijałem międzynarodową karierę biznesową, podróżując po całym świecie – od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, Azję i Francję. Podróże poszerzyły moje horyzonty, dając mi możliwość zetknięcia się z szerokim wachlarzem wpływów kulturowych. Gdziekolwiek się udałem, zanurzałem się w lokalnej scenie artystycznej i czerpałem z kreatywnej energii każdego miejsca.
Pomimo skupienia na karierze biznesowej, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tliła się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malarstwo stało się dla mnie formą sekretnej medytacji – sposobem na uwolnienie się od świata i skupienie się na swoim wnętrzu.

Malowanie zawsze dawało mi ogromną satysfakcję. Każde nowe dzieło to podróż, podczas której mogę sprawdzić swoją kreatywność, zgłębić nowe techniki i doświadczyć autentycznych przeżyć. Poprzez moją sztukę zawsze pragnęłam zaoferować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy i refleksji nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i zacząłem całkowicie oddawać się swojej sztuce. Do końca 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały uznanie, znajdując miejsce w prywatnych kolekcjach w całej Europie, szczególnie w Niemczech, Portugalii, Belgii, Włoszech i Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeprowadziłem się do większego studia w pustej zakrystii w Lisieux, Normandia.


Artistic CV

Moja pierwsza wystawa indywidualna, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, inne niż tradycyjne techniki malarskie: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na tylnej stronie recyklingowanego plexiglassu ekstrudowanego (Perpex), lekkiego, gładkiego, błyszczącego i czasem
delikatna powierzchnia. Ten proces uniemożliwia mi widzenie pracy tak, jak się rozwija. Podczas procesu nie mam żadnego wizualnego feedbacku ani kontroli — coś, czego cenię. Pozwalam na „losowe eksperymenty” — wszystko, co może zakłócić rozum! — aby kierować wynikiem, warstwami i efektami lustrzanymi, które tworzę, i zostawiam miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło zostanie ostatecznie odsłonięte. Ale bądźmy jasni: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; co najwyżej przypadek zadaje pytania; znaczące „zbiegnięcia okoliczności” są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które rezonuje z procesem objawiania i utrwalania w fotografii, jest wyzwaniem i wyzwalaniem. Wartości kompozycji są wzbogacane przez warstwy i transparentności, nadając każdemu dziełu „ascetyczną” jakość: jestem szczęśliwy, gdy rozpoznaję „niepodzielne konieczności”, tj. to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w ciszy i w świetle.

Swoje podejście utrzymuję celowo proste. Ani „emocja”, ani „teoretyczne wyobrażenie”, lecz doświadczenie bycia. Ani „szybkiej konsumpcji”, ani „intelektualizacji / intelektualnego posiadania”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widocznych i niewidocznych opowieści; moja sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Chociaż nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje obrazy nie mają przedmiotu. Podobnie jak wszystkie przedmioty, są przedmiotami samych siebie. W konsekwencji nie mają ani treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie czy dni, które również nie mają powodu bycia, ani końca, ani celu. Chociaż moje prace czasem przywodzą na myśl przejrzystość i blask witrażu, pozostają prawie całkowicie abstrakcyjne. Ponadto pleksiglas nadaje obrazowi migocącą skórę, w której można dostrzec swoją własną sylwetkę, inną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretne lustro: żyje, zmienia się, widzi. Gra światła, koloru i faktury, a także brakujących części, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że zabawa między „detalami do zbliżenia” – „detal obrazu to całkiem nowy obraz” – a „odległością dla całości” zachęci widzów do podjęcia własnych podróży introspekcyjnych.

Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi, i chcę pozostawać pokorny wobec tego, co można osiągnąć. Prosto mówiąc, odnoszę satysfakcję w nieustannym procesie zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która popycha mnie do doskonalenia umiejętności i dalszych poszukiwań tego, co mogę osiągnąć. Dla mnie malarstwo to codzienne rzemiosło, poszukiwanie, sposób wywoływania znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak doskonałej, że nie będzie nas potrzebować. Era nieformalności dopiero się zaczyna.

Jak mówiłby Jean Bazaine: "Codzienna praktyka potęguje pasję patrzenia."



O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie współczesnej sztuki, gdzie koncepcja i forma mają równą wagę, pragnę tworzyć prace definiowane nie przez wybitność, lecz przez obecność. Moje obrazy — błyszczące pola koloru i światła w plexiglasie — są cichymi rezultatami długiego i przemyślanego dochodzenia. Dla mnie prawdziwy punkt ciężkości leży nie w ostatecznym obrazie, lecz w cichym współgraniu myśli i procesu, które pozwala mu się wyłonić.

Ta praktyka opiera się na trzech zgodnych intencjach.

Pierwszym jest Wycofanie z narzuconego znaczenia. Poprzez opisanie dzieł jako „pozbawionych przedmiotu” i posiadanie „ani treści, ani znaczenia, ani sensu”, mam nadzieję delikatnie poluzować oczekiwanie dotyczące narracji. To zaproszenie do odłączenia się od dekodowania i skierowania ku bardziej bezpośredniemu sposobowi patrzenia.

To prowadzi do drugiej intencji: priorytet doświadczanego przeżywania. W tej otwartej przestrzeni staram się umieścić to, co nazywam „doświadczeniem bycia”. Dzieło staje się mniej obiektem do interpretowania niż cichym wydarzeniem do odczucia — kształtowanym przez zmieniające się światło, przezroczyste warstwy i delikatne odbicie widza spotykającego własny wzrok. Jak często podkreślam, dzieło „żyje, zmienia się, widzi.”

Trzeci to moment, gdy idea spotyka rękę: Proces jako wcielona myśl. Malowanie na odwrotnej stronie pleksiglasu, pracując bez informacji zwrotnej wzroku, to fizyczna praktyka pozwalająca sobie na odpuszczenie. To świadome uwolnienie kontroli w akcie tworzenia. Ustalam warunki, ale poddaję wynik, dopuszczając, by malarstwo stało się tym, co nazywam niezależnym „obiektem samym w sobie”, całkowicie ujawnionym dopiero po ukończeniu. To ciche porównanie do wywoływania fotografii — cierpliwe oczekiwanie na to, co nadejdzie „tu i teraz”.

Trzymanie się tych intencji wiąże się z kilkoma delikatnymi paradoksami, które podtrzymują pracę:

Szansa i dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘przypadkach’,” ale one są możliwe tylko w ostrożnie wyznaczonych granicach. Szansa to mile widziany gość, lecz struktura jest budowana z troską.

Komunikacja bez przekazu
Mam nadzieję, że będę 'komunikować coś' przez dzieła, które nazywam bezsensownymi. Być może to, co się dzieli, nie jest stwierdzeniem, lecz stanem—teksturą światła, cichą obecnością, wyczuwalnym spokojem.

Tęsknota za teraźniejszością
W pracy utrzymuje się delikatna nostalgia, która jednak dziwnie kieruje ku teraźniejszości: tęsknota za „niezbywalnymi potrzebami” odnalezionymi w „ciszy i światle” — pragnienie czystej obecności, które sama praca po cichu oferuje.
Wysiłek i bezwysiłkowość

Proces wymaga stałej uwagi, a jednocześnie dąży do rezultatu, który wydaje się autonomiczny, jakby „wyłonił się sam z siebie”. Czuję się pociągany do tego, co wydaje się całkowicie nieuniknione.
W tym duchu doszedłem do przekonania, że „wiek nieformalności dopiero się zaczyna.” Moja praktyka jest wdzięczna duchowi Art Informel, może jednak z mniejszym cierpieniem i większym spokojem — nieformalność, w której przypadek nie jest rupturą, lecz cichy współpracownik.

W sercu tkwi poszukiwanie „le vif” — żywego rdzenia. Dzieło skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizacji. Skromny format, który często wybieram, ma na celu sprzyjać intymności, a nie widowiskowości.
W końcu to po prostu ścieżka jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje refleksje nie są oddzielnymi wątkami, lecz częściami jednego dążenia. Odkryłem, że praktyka oparta na cichym paradoksie nie musi być krucha. Dzięki dyscyplinie i klarowności takie napięcia mogą stać się, wierzę, źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Szczegóły

Artysta
Anton Kaestner
Sprzedawany z ramą
Nie
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
#319 - M - " Light from Within ".
Technika
Farba w sprayu, Obraz akrylowy
Podpis
z odręcznym podpisem
Kraj pochodzenia
Francja
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Pomarańczowy, wielokolorowy, Żółty
Wysokość
44 cm
Szerokość
32 cm
Waga
0,3 kg
Styl
Ekspresjonizm abstrakcyjny
Okres
2020+
FrancjaZweryfikowano
291
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna