Mattiart (XX) - Katten





| € 54 | ||
|---|---|---|
| € 45 | ||
| € 40 | ||
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 127145
Doskonała ocena na Trustpilot.
Obraz olejny Katten autorstwa Mattiart (XX), ręcznie podpisany, oryginalna edycja, 75 × 55 cm, Holandia, 2025.
Opis od sprzedawcy
Obraz olejny: Koty.
75x55 cm.
MattiArt.
Jestem artystą z Polski. Moje wykształcenie dotyczy kosmetologii i makijażu artystycznego. Wystawiam moje obrazy na różnych wydarzeniach.
Malowanie dla mnie to zabawa farbami. Nie szukam stylu ani końcowego celu. Zwykle zaczynam impulsywnie, pozwalam prowadzić się dalej mojej wyobraźni lub `teraz` — co oznacza natychmiastową reakcję bez dalszych myśli.
Każde płótno to nowa gra, w której doświadczenie ani wiedza nie odgrywają roli. Nie nadaję płótnom nazw, aby pozostawały tylko językiem obrazowym. Pamiętaj jednak, że `natura` nieświadomie odgrywa rolę.
Jestem samoukiem .. Pracuję wyłącznie farbami akrylowymi i często szpachelką. Z wieloma płótnami zajmuję się miesiącami, przechodzą przez swoisty „organiczny” rozwój. Rozpoczynanie, zmienianie, długie patrzenie, szlifowanie, podrapanie, wygładzanie, ponowne zaczynanie i tak dalej. Ostatecznie powstaje dla mnie piękne napięcie między ruchem a ciszą, zwykle w bardziej ziemistych kolorach.
Matylda.
Obraz olejny: Koty.
75x55 cm.
MattiArt.
Jestem artystą z Polski. Moje wykształcenie dotyczy kosmetologii i makijażu artystycznego. Wystawiam moje obrazy na różnych wydarzeniach.
Malowanie dla mnie to zabawa farbami. Nie szukam stylu ani końcowego celu. Zwykle zaczynam impulsywnie, pozwalam prowadzić się dalej mojej wyobraźni lub `teraz` — co oznacza natychmiastową reakcję bez dalszych myśli.
Każde płótno to nowa gra, w której doświadczenie ani wiedza nie odgrywają roli. Nie nadaję płótnom nazw, aby pozostawały tylko językiem obrazowym. Pamiętaj jednak, że `natura` nieświadomie odgrywa rolę.
Jestem samoukiem .. Pracuję wyłącznie farbami akrylowymi i często szpachelką. Z wieloma płótnami zajmuję się miesiącami, przechodzą przez swoisty „organiczny” rozwój. Rozpoczynanie, zmienianie, długie patrzenie, szlifowanie, podrapanie, wygładzanie, ponowne zaczynanie i tak dalej. Ostatecznie powstaje dla mnie piękne napięcie między ruchem a ciszą, zwykle w bardziej ziemistych kolorach.
Matylda.

