MacPherson Robert - The Apollo Belvedere





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 127057
Doskonała ocena na Trustpilot.
The Apollo Belvedere, fotografia Roberta MacPhersona, 1870, na papierze albuminowym, 65 × 50 cm (obraz 36 × 23 cm), z podpisem stemplowanym, w dobrym stanie, gatunek nagie, sprzedawane przez właściciela lub pośrednika, z tłoczoną pieczęcią blind, numerem 75 w ołówku i pustą stroną z tylu.
Opis od sprzedawcy
Proces papieru albuminowego
Duże folio 65 x 50 cm,
podczas gdy zdjęcie ma wymiary 36 x 23 cm,
Tłoczone bezbarwne tłoczenie i ponumerowany 75 ołówkiem.
Puste na stronie odwrotnej
ładne zdjęcie
Apollo Belwederski, rzymska kopia z II wieku naszej ery pochodząca z IV wieku p.n.e. brązu greckiego, zyskał tę nazwę dzięki temu, że kiedyś stał w niewielkim, zaprojektowanym przez Bramantego dziedzińcu rzeźb (Cortile del Belvedere) letniej rezydencji powiązanej z Pałacem Watykańskim. Przeniesiony do Paryża wśród skarbów sztuki skonfiskowanych przez Napoleona podczas jego kampanii we Włoszech w 1796 roku, stał się częścią kolekcji Luwru aż do 1815 roku, kiedy to został repatriowany do Watykanu, gdzie od tego czasu pozostaje w Museo Pio-Clementino. Jako „najwyższy ideał sztuki spośród dzieł antyku, które uniknęły jego zniszczenia” (Winckelmann 332) — według niemieckiego historyka sztuki i archeologa z XVIII wieku, J. J. Winckelmanna — Apollo Belwederski był ulubionym tematem badawczym i przedmiotem naśladowania wśród artystów przez wiele wieków: północnoniemiecki malarz renesansu Albrecht Dürer odwrócił pozycję swojej figury Adama w swoim dziele Adam i Ewa z 1504 r.; neoklasyczny rzeźbiarz włoski Antonio Canova czerpał inspirację z „szlachetnej prostoty i ciszy majestatu” — frazę, którą Winckelmann nadużywał, przy każdej okazji wyrażając szczególną sympatię do starożytnych dzieł — dla swojego Perseusza z 1801 r. Pomimo okazjonalnych krytyk Apollo (późny XVII/XIX-wieczny angielski eseista William Hazlitt określił go jako „razie zły”, a krytyk sztuki wiktoriański John Ruskin dał mu mniej niż pochlebne oceny), pełnometrażowe odlewy gipsowe i brązowe tej rzeźby pozostawały centralnymi elementami kolekcji odlewów zarówno u indywidualnych znawców sztuki, jak i w instytucjach akademickich. Tańsze, lecz równie imponujące interpretacyjne szkice, ryciny i obrazy tej rzeźby nadal były jednymi z najpopularniejszych pamiątek bogatych podróżników tzw. Wielkiej Podróży w XIX wieku.
Historie sprzedawców
Proces papieru albuminowego
Duże folio 65 x 50 cm,
podczas gdy zdjęcie ma wymiary 36 x 23 cm,
Tłoczone bezbarwne tłoczenie i ponumerowany 75 ołówkiem.
Puste na stronie odwrotnej
ładne zdjęcie
Apollo Belwederski, rzymska kopia z II wieku naszej ery pochodząca z IV wieku p.n.e. brązu greckiego, zyskał tę nazwę dzięki temu, że kiedyś stał w niewielkim, zaprojektowanym przez Bramantego dziedzińcu rzeźb (Cortile del Belvedere) letniej rezydencji powiązanej z Pałacem Watykańskim. Przeniesiony do Paryża wśród skarbów sztuki skonfiskowanych przez Napoleona podczas jego kampanii we Włoszech w 1796 roku, stał się częścią kolekcji Luwru aż do 1815 roku, kiedy to został repatriowany do Watykanu, gdzie od tego czasu pozostaje w Museo Pio-Clementino. Jako „najwyższy ideał sztuki spośród dzieł antyku, które uniknęły jego zniszczenia” (Winckelmann 332) — według niemieckiego historyka sztuki i archeologa z XVIII wieku, J. J. Winckelmanna — Apollo Belwederski był ulubionym tematem badawczym i przedmiotem naśladowania wśród artystów przez wiele wieków: północnoniemiecki malarz renesansu Albrecht Dürer odwrócił pozycję swojej figury Adama w swoim dziele Adam i Ewa z 1504 r.; neoklasyczny rzeźbiarz włoski Antonio Canova czerpał inspirację z „szlachetnej prostoty i ciszy majestatu” — frazę, którą Winckelmann nadużywał, przy każdej okazji wyrażając szczególną sympatię do starożytnych dzieł — dla swojego Perseusza z 1801 r. Pomimo okazjonalnych krytyk Apollo (późny XVII/XIX-wieczny angielski eseista William Hazlitt określił go jako „razie zły”, a krytyk sztuki wiktoriański John Ruskin dał mu mniej niż pochlebne oceny), pełnometrażowe odlewy gipsowe i brązowe tej rzeźby pozostawały centralnymi elementami kolekcji odlewów zarówno u indywidualnych znawców sztuki, jak i w instytucjach akademickich. Tańsze, lecz równie imponujące interpretacyjne szkice, ryciny i obrazy tej rzeźby nadal były jednymi z najpopularniejszych pamiątek bogatych podróżników tzw. Wielkiej Podróży w XIX wieku.

