IABO (1980) - Porca Mis€ria - Holy Crap (Yellow version)






Ukończyła Historię Sztuki na École du Louvre, specjalizując się w sztuce współczesnej ponad 25 lat.
| € 2 | ||
|---|---|---|
| € 1 |
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 127619
Doskonała ocena na Trustpilot.
Oryginalne dzieło IABO (1980), Porca Mis€ria - Holy Crap (Yellow version), spray na płótnie, 60 x 80 cm, 2025, portret w stylu street art, Włochy, sprzedane z ramą, bezpośrednio od artysty i podpisane certyfikatem autentyczności.
Opis od sprzedawcy
Pochodzenie IABO WORLD STUDIO NAPLES, WŁOCHY
Dzieła wykonane ręcznie techniką mieszankową na płótnie.
Całkowite wymiary 60x80x3,5 cm
ręcznie podpisane przez artystę z tyłu, z certyfikatem autentyczności
- Przedmiot kolekcjonerski
- Szybka wysyłka UPS
Na pierwszy rzut oka, Iabo (Neapol, 1980) czerpie inspirację z Pop Art z lat osiemdziesiątych. Bada linię i studiuje jej formę. I czyni z tego prawdziwą obsesję, prowadząc stałe poszukiwanie mechanicznej doskonałości, ale w sposób rzemieślniczy. W Iabo granica człowiek/maszyna jest bardzo cienka. Jego realizacje są technicznie perfekcyjne. Zafiksowanie, które skłoniło go do eksperymentowania i kształtowania własnego, bardzo osobowego języka. Częściowo wywodzące się ze Street Art, częściowo z ugruntowanego poczucia miary, które wyłania się ze wszystkich jego prac. Jego cykl malarski można przypisać do kilku nurtów, powtarzających się motywów. Niezależnie od tego, czy chodzi o antropomorficzne profile, czy o skrzynki pocztowe, o prestiżowe marki czy o popularne tematy — nie ma znaczenia. Wszystko przelewa się przez soczewkę Iabo, która nadaje mu znak rozpoznawczy i identyfikuje w jasno określonym znaku: jego własnym.
Przeszłość jako writer, personalność kameleonowa, silne poczucie etyki. Wiele procesów selekcji dokonywanych na wyobraźni zbiorowej, którą coraz bardziej ogranicza się do rdzenia. I ubraną w elegancję. Można by powiedzieć „mniej znaczy więcej”. I właśnie tak. Rozpoznawalność nie ginie w minimalistycznym podejściu, lecz wyostrza się w kilku esencjonalnych pociągnięciach, które nigdy nie zniechęcają obserwatora. Ironiczna gra zestawień, lekko wyblakła gama kolorystyczna, jednolity kolor, postęp odcieni, zdecydowany kontur. Żadnych sztuczek, raczej ekscytująca zabawa na granicy najostniejszych cynizmów.
Niezwykłe zestawienia między wyobraźnią a znaczeniami pozornie odrębnymi, lecz zawsze funkcjonalnymi w przekazaniu pozytywnego przemówienia. Politycznie poprawny. Nigdy nie na rzecz estetyki.
Dzieła Iabo są bardzo aktualne, pomagają identyfikować moment historyczny raczej niż wspólne odczucie. Jego postaci komunikują się, szukają rozwiązań, zbliżają dystanse, tkaą relacje i wywołują reakcje.
Praca de-konstruowania i ponownego konstruowania wciąż w toku. Na zewnątrz i wewnątrz płótna. Zaczyna się od tematu i rodzi się z niego nieograniczona liczba odwołań. Niezależnie czy chodzi o linię parkingu, czy o dobro konsumpcyjne o wielu zastosowaniach, cykl życia dzieła pozostaje zawsze nieodwracalnie niezakłócony i defeckjonalizowany (deflazjonowy).
Konsumpcjonizm ożywa w hipotetycznym, rozpoznawalnym, nie rzeczywistym wszechświecie. W formacie powtarzalnym, etycznym i personalizowalnym. Absolutnie wszechstronny, estetycznie doskonały. Prosty, czysty, przystępny. Jego malarska produkcja coraz bardziej skłania się ku wykorzystaniu pleksi jako materiału doskonałego, aby jeszcze lepiej podkreślić przekaz o czystości linii kompozycyjnych.
Iabo bez wątpienia zna wartość viral marketingu. Jego prace docierają do powierzchni przekraczających pięć metrów, zacierając granicę między rzeczywistością a wyobraźnią, między człowiekiem a superbohaterem.
Jeśli w sztuce wszystko jest możliwe, w świecie Iabo rzeczywistość przewyższa Fantazję. Pomimo że wyobraźnia popularna, ikoniczna, popowa nie jest stylem dla wszystkich. Jego opracowania są niezwykle wyrafinowane i skierowane do elity miłośników, którzy pojmą ich sens podstawowy: poza estetyką, symetrią i ogólną harmonią.
U podstaw jego konstrukcji leży stanowczy osąd żepszczenia kulturowego. Provocation, bezpośredniość, charakter chwilowy stanowią część starannie przemyślanej, inteligentnej, wykształconej i skutecznej poetyki. Demokratyczność, poczucie szczerości, oryginalność wyróżniają go jako artystę/intellektualistę będącego synem swojego czasu. Niezbywalne zaangażowanie stanowiące podstawę każnego tworzenia.
Choć młody, Iabo naturalnie i bardzo prostolinijnie potrafi podejmować gorące tematy i rozwiązywać (niestety tylko na płótnie) egzystencjalne konfl ikty, które trapią nasze społeczeństwo.
Michele Luca Nero (źródło Artibune)
IABO należy do tego samego ruchu street art, co: Shepard Fairey "Obey Giant", Banksy, Invader, Alec Monopoly, Nomen, Jef Aérosol, JR, C215, Rero, Kaws, D Face, Sandra Chevrier, FinDac, Os Gemeos, Gregos, Jonone, M chat, Taki 183, Jean-Michel Basquiat, keith haring, insane 51, Pichi Avo, pop art, pichiavo, Seen, Cope2, Seth, Mr Brainwash, Atlas, Blek le Rat, 1up, John perello, Futura 2000.
Pochodzenie IABO WORLD STUDIO NAPLES, WŁOCHY
Dzieła wykonane ręcznie techniką mieszankową na płótnie.
Całkowite wymiary 60x80x3,5 cm
ręcznie podpisane przez artystę z tyłu, z certyfikatem autentyczności
- Przedmiot kolekcjonerski
- Szybka wysyłka UPS
Na pierwszy rzut oka, Iabo (Neapol, 1980) czerpie inspirację z Pop Art z lat osiemdziesiątych. Bada linię i studiuje jej formę. I czyni z tego prawdziwą obsesję, prowadząc stałe poszukiwanie mechanicznej doskonałości, ale w sposób rzemieślniczy. W Iabo granica człowiek/maszyna jest bardzo cienka. Jego realizacje są technicznie perfekcyjne. Zafiksowanie, które skłoniło go do eksperymentowania i kształtowania własnego, bardzo osobowego języka. Częściowo wywodzące się ze Street Art, częściowo z ugruntowanego poczucia miary, które wyłania się ze wszystkich jego prac. Jego cykl malarski można przypisać do kilku nurtów, powtarzających się motywów. Niezależnie od tego, czy chodzi o antropomorficzne profile, czy o skrzynki pocztowe, o prestiżowe marki czy o popularne tematy — nie ma znaczenia. Wszystko przelewa się przez soczewkę Iabo, która nadaje mu znak rozpoznawczy i identyfikuje w jasno określonym znaku: jego własnym.
Przeszłość jako writer, personalność kameleonowa, silne poczucie etyki. Wiele procesów selekcji dokonywanych na wyobraźni zbiorowej, którą coraz bardziej ogranicza się do rdzenia. I ubraną w elegancję. Można by powiedzieć „mniej znaczy więcej”. I właśnie tak. Rozpoznawalność nie ginie w minimalistycznym podejściu, lecz wyostrza się w kilku esencjonalnych pociągnięciach, które nigdy nie zniechęcają obserwatora. Ironiczna gra zestawień, lekko wyblakła gama kolorystyczna, jednolity kolor, postęp odcieni, zdecydowany kontur. Żadnych sztuczek, raczej ekscytująca zabawa na granicy najostniejszych cynizmów.
Niezwykłe zestawienia między wyobraźnią a znaczeniami pozornie odrębnymi, lecz zawsze funkcjonalnymi w przekazaniu pozytywnego przemówienia. Politycznie poprawny. Nigdy nie na rzecz estetyki.
Dzieła Iabo są bardzo aktualne, pomagają identyfikować moment historyczny raczej niż wspólne odczucie. Jego postaci komunikują się, szukają rozwiązań, zbliżają dystanse, tkaą relacje i wywołują reakcje.
Praca de-konstruowania i ponownego konstruowania wciąż w toku. Na zewnątrz i wewnątrz płótna. Zaczyna się od tematu i rodzi się z niego nieograniczona liczba odwołań. Niezależnie czy chodzi o linię parkingu, czy o dobro konsumpcyjne o wielu zastosowaniach, cykl życia dzieła pozostaje zawsze nieodwracalnie niezakłócony i defeckjonalizowany (deflazjonowy).
Konsumpcjonizm ożywa w hipotetycznym, rozpoznawalnym, nie rzeczywistym wszechświecie. W formacie powtarzalnym, etycznym i personalizowalnym. Absolutnie wszechstronny, estetycznie doskonały. Prosty, czysty, przystępny. Jego malarska produkcja coraz bardziej skłania się ku wykorzystaniu pleksi jako materiału doskonałego, aby jeszcze lepiej podkreślić przekaz o czystości linii kompozycyjnych.
Iabo bez wątpienia zna wartość viral marketingu. Jego prace docierają do powierzchni przekraczających pięć metrów, zacierając granicę między rzeczywistością a wyobraźnią, między człowiekiem a superbohaterem.
Jeśli w sztuce wszystko jest możliwe, w świecie Iabo rzeczywistość przewyższa Fantazję. Pomimo że wyobraźnia popularna, ikoniczna, popowa nie jest stylem dla wszystkich. Jego opracowania są niezwykle wyrafinowane i skierowane do elity miłośników, którzy pojmą ich sens podstawowy: poza estetyką, symetrią i ogólną harmonią.
U podstaw jego konstrukcji leży stanowczy osąd żepszczenia kulturowego. Provocation, bezpośredniość, charakter chwilowy stanowią część starannie przemyślanej, inteligentnej, wykształconej i skutecznej poetyki. Demokratyczność, poczucie szczerości, oryginalność wyróżniają go jako artystę/intellektualistę będącego synem swojego czasu. Niezbywalne zaangażowanie stanowiące podstawę każnego tworzenia.
Choć młody, Iabo naturalnie i bardzo prostolinijnie potrafi podejmować gorące tematy i rozwiązywać (niestety tylko na płótnie) egzystencjalne konfl ikty, które trapią nasze społeczeństwo.
Michele Luca Nero (źródło Artibune)
IABO należy do tego samego ruchu street art, co: Shepard Fairey "Obey Giant", Banksy, Invader, Alec Monopoly, Nomen, Jef Aérosol, JR, C215, Rero, Kaws, D Face, Sandra Chevrier, FinDac, Os Gemeos, Gregos, Jonone, M chat, Taki 183, Jean-Michel Basquiat, keith haring, insane 51, Pichi Avo, pop art, pichiavo, Seen, Cope2, Seth, Mr Brainwash, Atlas, Blek le Rat, 1up, John perello, Futura 2000.
