IABO - Jean.-Michel Basquiat Portrait






Ponad 10 lat doświadczenia w handlu sztuką; założył własną galerię.
| € 15 | ||
|---|---|---|
| € 10 |
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 128528
Doskonała ocena na Trustpilot.
IABO prezentuje ręcznie podpisaną, limitowaną offsetową grafikę pt. Jean.-Michel Basquiat Portrait, łączny rozmiar 30 × 30 cm (rysunek wewnętrzny 20 × 20 cm), wyprodukowaną we Włoszech w stylu Pop Art i sprzedawaną bezpośrednio przez artystę w doskonałym stanie.
Opis od sprzedawcy
Multiplo na kartę w edycji limitowanej
Wymiary całkowite 30x30 cm, projekt wewnętrzny 20x20 cm
Stemple, numerowany, ręcznie podpisany przez artystę z certyfikatem autentyczności
-Obiekt kolekcjonerski
-Rama nie wliczona
-Szybka wysyłka UPS
-Instagram @iabo
Na pierwszy rzut oka Iabo (Napoli, 1980) inspiruje się Pop Artem z lat osiemdziesiątych. Bada linię i zgłębia jej formę. I czyni z tego prawdziwą obsesję, realizując stałe poszukiwanie mechanicznej doskonałości, ale w sposób rzemieślniczy. W Iabo granica człowiek/maszyna jest bardzo cienka. Jego realizacje są technicznie doskonałe. Obsesja, która skłoniła go do eksperymentowania i konfigurowania bardzo osobnego języka. Częściowo wywodzący się ze Street Artu, częściowo z ugruntowanego poczucia miary, które przenika wszystkie jego prace. Jego cykl malarski można przypisać do kilku nurtów, powtarzających się motywów. Niezależnie od tego, czy mowa o antropomorficznych profilach, czy o skrzynkach pocztowych, o prestiżowych markach czy o postaciach popularnych – nieważne. Wszystko jest filtrane przez oczy Iabo, który nadaje temu charakter i identyfikuje to w bardzo konkretnym znaku: jego własnym znaku.
Przeszłość grafiter, osobowość kameleon, silne poczucie etyki. Wiele procesów selekcji wprowadzanych w masowej wyobraźni, która staje się coraz bardziej zredukowana do rdzenia. I odziana w elegancję. Warto powiedzieć „less is more”. I właśnie tak jest. Rozpoznawalność nie ginie w minimalistycznym podejściu, a wręcz eksponuje się w kilku istotnych śladach, które nigdy nie dezorientują obserwatora. Ironiczna gra zestawień, lekko rozwiana gama barw, jednolity kolor, gradacja odcieni, zdecydowany kontur. Żadne sztuczności, raczej ekscytująca gra na granicy najbardziej radykalnego cynizmu.
Niezwykłe połączenia między wyobrażeniami a znaczeniami pozornie oddzielnymi, ale zawsze funkcjonalnymi, by przekazać pozytywną narrację. Politycznie poprawny. Nigdy nie po stronie estetki.
Prace Iabo są aktualne, pomagają identyfikować chwilę historyczną raczej niż wspólne odczucie. Jego postacie komunikują się, szukają rozwiązań, zacierają dystanse, tką relacje i wywołują reakcje.
Ciągłe de-konstrukcja i re-konstrukcja. Na zewnątrz i wewnątrz płótna. Z jednego motywu rodzą się nieskończone warianty. Nieważne, czy mowa o linii parkingu, czy o wielokrotnym produkcie konsumpcyjnym, cykl życia dzieła pozostaje na zawsze nieodwracalnie nietknięty i deflazjowany.
Konsumpcjonizm ożywa w hipotetycznym, rozpoznawalnym, nieprawdziwym wszechświecie. W formacie powtarzalnym, moralnie etycznym i personalizowalnym. Absolutnie wszechstronny, estetycznie doskonały. Prosty, czysty, łatwy do użytkowania. Jego malarska produkcja kieruje się coraz bardziej ku użyciu pleksiglasu jako materiału doskonałego, aby jeszcze mocniej podkreślić przekaz o czystości linii kompozycyjnych.
Iabo z pewnością zna wartość marketingu wirusowego. Jego prace potrafią pokryć powierzchnie przekraczające pięć metrów, zacierając granicę między rzeczywistością a wyobrażeniem, między człowiekiem a superbohaterem.
Jeśli w sztuce wszystko jest możliwe, w wszechświecie Iabo rzeczywistość przewyższa fantazję. Pomimo że jego wyobrażenie popowe, ikoniczne, pop nie musi pasować każdemu. Jego opracowania są niezwykle wyrafinowane i kierowane do elity miłośników, którzy pojmują ich sens podstawowy: poza estetyką, symetrią i harmonią całości.
U podstaw jego konstrukcji leży stanowcze potępienie płaskiego kulturowego. Provokacja, natychmiastowość, charakter chwilowy stanowią elementy dobrze przemywanej poetyki, inteligentnej, wykształconej i wyraźnie celnej. Demokratyczność, prostolinijność i oryginalność wyróżniają go jako artystę/inteligenta syna swojego czasu. Nieodłączny obowiązek leżący u podstaw każdej kreacji.
Mimo młodego wieku, Iabo potrafi naturalnie i z niezwykłą prostotą podejmować kontrowersyjne tematy i rozwiązywać (niestety tylko na płótnie) egzystencjalne konflikty, które dręczą nasze społeczeństwo.
Michele Luca Nero (źródło Artibune)
IABO należy do tego samego ruchu street art co: Shepard Fairey "Obey Giant", Banksy, Invader, Alec Monopoly, Nomen, Jef Aérosol, JR, C215, Rero, Kaws, D Face, Sandra Chevrier, FinDac, Os Gemeos, Gregos, Jonone, M chat, Taki 183, Jean-Michel Basquiat, keith haring, insane 51, Pichi Avo, pop art, pichiavo, Seen, Cope2, Seth, Mr Brainwash, Atlas, Blek le Rat, 1up, John Perello, Futura 2000.
Multiplo na kartę w edycji limitowanej
Wymiary całkowite 30x30 cm, projekt wewnętrzny 20x20 cm
Stemple, numerowany, ręcznie podpisany przez artystę z certyfikatem autentyczności
-Obiekt kolekcjonerski
-Rama nie wliczona
-Szybka wysyłka UPS
-Instagram @iabo
Na pierwszy rzut oka Iabo (Napoli, 1980) inspiruje się Pop Artem z lat osiemdziesiątych. Bada linię i zgłębia jej formę. I czyni z tego prawdziwą obsesję, realizując stałe poszukiwanie mechanicznej doskonałości, ale w sposób rzemieślniczy. W Iabo granica człowiek/maszyna jest bardzo cienka. Jego realizacje są technicznie doskonałe. Obsesja, która skłoniła go do eksperymentowania i konfigurowania bardzo osobnego języka. Częściowo wywodzący się ze Street Artu, częściowo z ugruntowanego poczucia miary, które przenika wszystkie jego prace. Jego cykl malarski można przypisać do kilku nurtów, powtarzających się motywów. Niezależnie od tego, czy mowa o antropomorficznych profilach, czy o skrzynkach pocztowych, o prestiżowych markach czy o postaciach popularnych – nieważne. Wszystko jest filtrane przez oczy Iabo, który nadaje temu charakter i identyfikuje to w bardzo konkretnym znaku: jego własnym znaku.
Przeszłość grafiter, osobowość kameleon, silne poczucie etyki. Wiele procesów selekcji wprowadzanych w masowej wyobraźni, która staje się coraz bardziej zredukowana do rdzenia. I odziana w elegancję. Warto powiedzieć „less is more”. I właśnie tak jest. Rozpoznawalność nie ginie w minimalistycznym podejściu, a wręcz eksponuje się w kilku istotnych śladach, które nigdy nie dezorientują obserwatora. Ironiczna gra zestawień, lekko rozwiana gama barw, jednolity kolor, gradacja odcieni, zdecydowany kontur. Żadne sztuczności, raczej ekscytująca gra na granicy najbardziej radykalnego cynizmu.
Niezwykłe połączenia między wyobrażeniami a znaczeniami pozornie oddzielnymi, ale zawsze funkcjonalnymi, by przekazać pozytywną narrację. Politycznie poprawny. Nigdy nie po stronie estetki.
Prace Iabo są aktualne, pomagają identyfikować chwilę historyczną raczej niż wspólne odczucie. Jego postacie komunikują się, szukają rozwiązań, zacierają dystanse, tką relacje i wywołują reakcje.
Ciągłe de-konstrukcja i re-konstrukcja. Na zewnątrz i wewnątrz płótna. Z jednego motywu rodzą się nieskończone warianty. Nieważne, czy mowa o linii parkingu, czy o wielokrotnym produkcie konsumpcyjnym, cykl życia dzieła pozostaje na zawsze nieodwracalnie nietknięty i deflazjowany.
Konsumpcjonizm ożywa w hipotetycznym, rozpoznawalnym, nieprawdziwym wszechświecie. W formacie powtarzalnym, moralnie etycznym i personalizowalnym. Absolutnie wszechstronny, estetycznie doskonały. Prosty, czysty, łatwy do użytkowania. Jego malarska produkcja kieruje się coraz bardziej ku użyciu pleksiglasu jako materiału doskonałego, aby jeszcze mocniej podkreślić przekaz o czystości linii kompozycyjnych.
Iabo z pewnością zna wartość marketingu wirusowego. Jego prace potrafią pokryć powierzchnie przekraczające pięć metrów, zacierając granicę między rzeczywistością a wyobrażeniem, między człowiekiem a superbohaterem.
Jeśli w sztuce wszystko jest możliwe, w wszechświecie Iabo rzeczywistość przewyższa fantazję. Pomimo że jego wyobrażenie popowe, ikoniczne, pop nie musi pasować każdemu. Jego opracowania są niezwykle wyrafinowane i kierowane do elity miłośników, którzy pojmują ich sens podstawowy: poza estetyką, symetrią i harmonią całości.
U podstaw jego konstrukcji leży stanowcze potępienie płaskiego kulturowego. Provokacja, natychmiastowość, charakter chwilowy stanowią elementy dobrze przemywanej poetyki, inteligentnej, wykształconej i wyraźnie celnej. Demokratyczność, prostolinijność i oryginalność wyróżniają go jako artystę/inteligenta syna swojego czasu. Nieodłączny obowiązek leżący u podstaw każdej kreacji.
Mimo młodego wieku, Iabo potrafi naturalnie i z niezwykłą prostotą podejmować kontrowersyjne tematy i rozwiązywać (niestety tylko na płótnie) egzystencjalne konflikty, które dręczą nasze społeczeństwo.
Michele Luca Nero (źródło Artibune)
IABO należy do tego samego ruchu street art co: Shepard Fairey "Obey Giant", Banksy, Invader, Alec Monopoly, Nomen, Jef Aérosol, JR, C215, Rero, Kaws, D Face, Sandra Chevrier, FinDac, Os Gemeos, Gregos, Jonone, M chat, Taki 183, Jean-Michel Basquiat, keith haring, insane 51, Pichi Avo, pop art, pichiavo, Seen, Cope2, Seth, Mr Brainwash, Atlas, Blek le Rat, 1up, John Perello, Futura 2000.
