STRINK - WHO ?






Posiada magisterium z filmu i sztuk wizualnych; doświadczony kurator, pisarz i badacz.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 129542
Doskonała ocena na Trustpilot.
STRINK prezentuje WHO ?, oryginalne dzieło w technikach mieszanych, obejmujące szablon, spray, kolaż i marker na ręcznie wykonanym bloku betonowym, podpisane odręcznie, datowane na 2026, o wymiarach 22 × 15 cm i wadze 2000 g, pochodzenie Francja, sprzedawane bezpośrednio od artysty.
Opis od sprzedawcy
Rzeźba 3D wykonana na ręcznie ukształtowanym bloczku betonu przez samego artystę.
Każdy egzemplarz odlewany, wykańczany i fakturowany ręcznie z wykorzystaniem około 2 kg betonu, co daje surowe, mineralne i mocno miejskie wsparcie. Wymiary: około 22 × 15 cm.
Projektowana jako fragment oderwanego od miasta fragmentu muru, to dzieło można instalować w dowolny sposób: na stole, biurku, półce, biblioteczce czy w gablotce. Wpasowuje się w każdą przestrzeń, nadając jej silną i współczesną obecność.
Intencja jest jasna: odtworzyć ducha street artu malowanego na murze. Beton, materiał przemysłowy i chłodny, staje się tu płótnem wyrazu. To nie tylko podpora, ale kawałek miejskiej architektury przekształcony w dzieło sztuki.
Każdy etap zaprojektowany tak, aby zachować wizualną potęgę graffiti, jednocześnie wpisując ją w trwały przedmiot sztuki.
Chropowatość betonu, jego naturalne nierówności i mikroimperfekcje wpływają na jego autentyczność. Żadna powierzchnia nie jest identyczna, każda kreacja ma swoją własną fakturę i własne brzmienie.
Między rzeźbą a sztuką uliczną współczesną, ten wyjątkowy egzemplarz oddaje surową energię miejskiego muru w intymnym i kolekcjonerskim formacie.
Strink to nie tylko nazwa: to manifest.
Ulica + Atrament.
Ponieważ ulica jest jego studiem, a tusz jego językiem.
Urodził się na peryferiach wielkich miast, Strink dorasta tam, gdzie nie docierają oficjalne dyskursy, ale gdzie mury mówią głośno. Tam, gdzie szablony zastępują tablice, a sztuka staje się ostateczną formą prawdy. Już jako nastolatek zrozumiał, że jego orężem będzie obraz. Ale nie byle jaki: obraz, który myśli, pyta, które bulwersuje.
„Nie używam sztuki, by uciekać od świata, używam jej, by spojrzeć mu prosto w oczy.”
Niosąc to napięcie, aby mówić, kształci się w grafice, sztukach wizualnych i w komunikacji wpływu.
Każde dzieło to krótkie przebicie wizualne.
Starcie między tym, w co wierzymy, a tym, co przeżywamy.
Świat jałowy w konfrontacji z własną sprzecznością.
Celem nie jest upiększanie rzeczywistości, lecz jej pęknięcie.
Daje nową perspektywę tam, gdzie widziano tylko fasadę.
Ujawnia to, czego unikaliśmy widzieć.
I zawsze z ostrą estetyką: czarny i biały ostry kontrast, żywe kolory jak alarmy, wyraźne linie jak slogany.
Pracuje na ulicy, na płótnie lub w limitowanych edycjach.
Lecz zawsze z tym samym zamiarem: wywołać świadomość, nawet krótko, nawet milcząc.
Rzeźba 3D wykonana na ręcznie ukształtowanym bloczku betonu przez samego artystę.
Każdy egzemplarz odlewany, wykańczany i fakturowany ręcznie z wykorzystaniem około 2 kg betonu, co daje surowe, mineralne i mocno miejskie wsparcie. Wymiary: około 22 × 15 cm.
Projektowana jako fragment oderwanego od miasta fragmentu muru, to dzieło można instalować w dowolny sposób: na stole, biurku, półce, biblioteczce czy w gablotce. Wpasowuje się w każdą przestrzeń, nadając jej silną i współczesną obecność.
Intencja jest jasna: odtworzyć ducha street artu malowanego na murze. Beton, materiał przemysłowy i chłodny, staje się tu płótnem wyrazu. To nie tylko podpora, ale kawałek miejskiej architektury przekształcony w dzieło sztuki.
Każdy etap zaprojektowany tak, aby zachować wizualną potęgę graffiti, jednocześnie wpisując ją w trwały przedmiot sztuki.
Chropowatość betonu, jego naturalne nierówności i mikroimperfekcje wpływają na jego autentyczność. Żadna powierzchnia nie jest identyczna, każda kreacja ma swoją własną fakturę i własne brzmienie.
Między rzeźbą a sztuką uliczną współczesną, ten wyjątkowy egzemplarz oddaje surową energię miejskiego muru w intymnym i kolekcjonerskim formacie.
Strink to nie tylko nazwa: to manifest.
Ulica + Atrament.
Ponieważ ulica jest jego studiem, a tusz jego językiem.
Urodził się na peryferiach wielkich miast, Strink dorasta tam, gdzie nie docierają oficjalne dyskursy, ale gdzie mury mówią głośno. Tam, gdzie szablony zastępują tablice, a sztuka staje się ostateczną formą prawdy. Już jako nastolatek zrozumiał, że jego orężem będzie obraz. Ale nie byle jaki: obraz, który myśli, pyta, które bulwersuje.
„Nie używam sztuki, by uciekać od świata, używam jej, by spojrzeć mu prosto w oczy.”
Niosąc to napięcie, aby mówić, kształci się w grafice, sztukach wizualnych i w komunikacji wpływu.
Każde dzieło to krótkie przebicie wizualne.
Starcie między tym, w co wierzymy, a tym, co przeżywamy.
Świat jałowy w konfrontacji z własną sprzecznością.
Celem nie jest upiększanie rzeczywistości, lecz jej pęknięcie.
Daje nową perspektywę tam, gdzie widziano tylko fasadę.
Ujawnia to, czego unikaliśmy widzieć.
I zawsze z ostrą estetyką: czarny i biały ostry kontrast, żywe kolory jak alarmy, wyraźne linie jak slogany.
Pracuje na ulicy, na płótnie lub w limitowanych edycjach.
Lecz zawsze z tym samym zamiarem: wywołać świadomość, nawet krótko, nawet milcząc.
