Bachibouzouk (1977) - Haring vs Banksy





| € 4 | ||
|---|---|---|
| € 3 |
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 129956
Doskonała ocena na Trustpilot.
Bachibouzouk (1977), Haring vs Banksy, malarstwo akrylowe, edycja limitowana 2/20, 84 x 60 cm, zielona, 2026, ręcznie podpisane, Belgia, street art, w dobrym stanie.
Opis od sprzedawcy
Świetna praca brukselskiego artysty Bachibouzouk.
W tej serii brukselski artysta Bachibouzouk bawi się historią sztuki, jak zbyt ciekawskie dziecko, któremu udało się dorwać muzeum i bombę farb.
Poprzez te « Tomato Soup Can », orchestruje radosną, niemal niemożliwą kolizję trzech gigantów sztuki współczesnej: Haringa, Banksy’ego.
Duo popowy, miejski i kliniczny, przerobiony sprayem, jak tylko Bachibouzouk potrafi to robić.
Punkt wyjścia, oczywiście, stanowi plakat Banksy’ego, sam w sobie będący już ukłonem (albo ukłon w ukłon) w stronę ikonicznej Campbell’s Soup Andy’ego Warhola.
Bachibouzouk wślizguje się tam niczym trzeci muskieter.
Rezultat: dialog między dwiema estetykami, z których żadna nie potrzebowała rozmówcy... a jednak, razem zaczynają mówić głośno i nawet śmiać się.
Aerozole, starannie wybrane z żywą paletą, sprzeciwiają się zbyt zachowawczemu dziedzictwu pracowni.
Każdy kolor zdaje się rzec: « A gdyby sztuka współczesna przestała brać siebie na serio na trzy minuty? »
Ale za humorem kryje się prawdziwa myśl: Bachibouzouk bada powtarzalność przemysłową ikon artystycznych.
Co staje się symbolem, gdy go kopiuje się, potem kopiuje kopię, a następnie maluje na wierzch samych odwołań, które już były zniekształcone?
Może coś bardziej uczciwego: dzieło, które akceptuje, że nie narodziło się samo, lecz w zgiełku kultury, w karnawale obrazów i przeróbek.
Nakładając te warstwy odwołań, artysta przemienia puszkę — zwykły przedmiot, symbol konsumpcji, fetisz pop — w metaforę naszej przesycającej epoki: wszystko już widziano, zremiksowano, zderwowano… a jednak, dzięki pojedynczemu gestowi (i kilku dobrych sprayach), coś nowego się pojawia.
Trochę jakby, krążąc po muzeum luster, dostrzec w nim własne odbicie.
Z dużym dowcipem, odrobiną irreverencji i radosną jasnością, Bachibouzouk przypomina, że sztuka może być przede wszystkim grą: grą poważną, tak, ale jednak grą.
A w tej grze jego Tomato Soup Can są elementami, które łamią wszystkie blokady.
Świetna praca brukselskiego artysty Bachibouzouk.
W tej serii brukselski artysta Bachibouzouk bawi się historią sztuki, jak zbyt ciekawskie dziecko, któremu udało się dorwać muzeum i bombę farb.
Poprzez te « Tomato Soup Can », orchestruje radosną, niemal niemożliwą kolizję trzech gigantów sztuki współczesnej: Haringa, Banksy’ego.
Duo popowy, miejski i kliniczny, przerobiony sprayem, jak tylko Bachibouzouk potrafi to robić.
Punkt wyjścia, oczywiście, stanowi plakat Banksy’ego, sam w sobie będący już ukłonem (albo ukłon w ukłon) w stronę ikonicznej Campbell’s Soup Andy’ego Warhola.
Bachibouzouk wślizguje się tam niczym trzeci muskieter.
Rezultat: dialog między dwiema estetykami, z których żadna nie potrzebowała rozmówcy... a jednak, razem zaczynają mówić głośno i nawet śmiać się.
Aerozole, starannie wybrane z żywą paletą, sprzeciwiają się zbyt zachowawczemu dziedzictwu pracowni.
Każdy kolor zdaje się rzec: « A gdyby sztuka współczesna przestała brać siebie na serio na trzy minuty? »
Ale za humorem kryje się prawdziwa myśl: Bachibouzouk bada powtarzalność przemysłową ikon artystycznych.
Co staje się symbolem, gdy go kopiuje się, potem kopiuje kopię, a następnie maluje na wierzch samych odwołań, które już były zniekształcone?
Może coś bardziej uczciwego: dzieło, które akceptuje, że nie narodziło się samo, lecz w zgiełku kultury, w karnawale obrazów i przeróbek.
Nakładając te warstwy odwołań, artysta przemienia puszkę — zwykły przedmiot, symbol konsumpcji, fetisz pop — w metaforę naszej przesycającej epoki: wszystko już widziano, zremiksowano, zderwowano… a jednak, dzięki pojedynczemu gestowi (i kilku dobrych sprayach), coś nowego się pojawia.
Trochę jakby, krążąc po muzeum luster, dostrzec w nim własne odbicie.
Z dużym dowcipem, odrobiną irreverencji i radosną jasnością, Bachibouzouk przypomina, że sztuka może być przede wszystkim grą: grą poważną, tak, ale jednak grą.
A w tej grze jego Tomato Soup Can są elementami, które łamią wszystkie blokady.

