Barberot Sylvain - Echo





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 129956
Doskonała ocena na Trustpilot.
Echo Barberota Sylvaina to autoportrét zrobiony z szkła i lustra (20 × 140 × 20 cm, 2,5 kg) z Francji, 2026, ręcznie podpisany, z grawerowanym lustrem i urządzeniem świetlnym wyświetlającym słowo echo, w doskonałym stanie.
Opis od sprzedawcy
Autoportret — „Echo”
Grawerowane lustro, urządzenie świetlne
W tej wariacji z serii Autoportret dzieło kontynuuje refleksję nad autoportretem, przenosząc ją w logikę rezonansu. Pojedyncze lustro, którego szyb został częściowo usunięty, pozwala światłu ukazać słowo echo. Jak w innych częściach, tekst nie narzuca się wprost: pojawia się na widoku, zależy od pozycji obserwatora, od światła, od chwili.
Lustro przestaje być tylko powierzchnią rozpoznania, staje się powierzchnią zwrotu. Nie produkuje stabilnego obrazu; odbija, zniekształca, diffraktuje. Smrót staje się zjawiskiem przejściowym, porównywalnym do dźwięcznego echa: pojawienie się opóźnione, ślad powstający w przedziale między obecnością a zniknięciem.
Artysta znajduje się tutaj w roli łącznika. On, odbijając się w dziele, nie przedstawia samego siebie bezpośrednio; pojawia się jako przepływ, powierzchnia tłumaczenia. Świat, uchwycony przez spojrzenie, wraca w postaci obrazu — przetworzonego, przemieszanego, zrekonstruowanego. Autoportret staje się więc mniej deklaracją jaźni niż procesem odbioru i restitucji.
Słowo echo, wyrzeźbione w srebrze, działa jak dyskretna klucz do odczytu. Przypomina, że każdy obraz to już zwrot, echa. Podobnie jak dźwięk odbijający się w przestrzeni, odbicie w lustrze rozchodzi się, ulega fragmentacji, a następnie milknie. Nie ma stałości, są tylko kolejne pojawienia się.
Tak więc dzieło wpisuje praktykę artystyczną w ulotną temporalność: w czas odbicia, w zgaszoną powtórkę, w stopniowe przesuwanie ku ciszy. Artysta, daleko od bycia źródłem, staje się punktem przejścia — miejscem, gdzie świat odbija się, zanim zniknie.
Autoportret — „Echo”
Grawerowane lustro, urządzenie świetlne
W tej wariacji z serii Autoportret dzieło kontynuuje refleksję nad autoportretem, przenosząc ją w logikę rezonansu. Pojedyncze lustro, którego szyb został częściowo usunięty, pozwala światłu ukazać słowo echo. Jak w innych częściach, tekst nie narzuca się wprost: pojawia się na widoku, zależy od pozycji obserwatora, od światła, od chwili.
Lustro przestaje być tylko powierzchnią rozpoznania, staje się powierzchnią zwrotu. Nie produkuje stabilnego obrazu; odbija, zniekształca, diffraktuje. Smrót staje się zjawiskiem przejściowym, porównywalnym do dźwięcznego echa: pojawienie się opóźnione, ślad powstający w przedziale między obecnością a zniknięciem.
Artysta znajduje się tutaj w roli łącznika. On, odbijając się w dziele, nie przedstawia samego siebie bezpośrednio; pojawia się jako przepływ, powierzchnia tłumaczenia. Świat, uchwycony przez spojrzenie, wraca w postaci obrazu — przetworzonego, przemieszanego, zrekonstruowanego. Autoportret staje się więc mniej deklaracją jaźni niż procesem odbioru i restitucji.
Słowo echo, wyrzeźbione w srebrze, działa jak dyskretna klucz do odczytu. Przypomina, że każdy obraz to już zwrot, echa. Podobnie jak dźwięk odbijający się w przestrzeni, odbicie w lustrze rozchodzi się, ulega fragmentacji, a następnie milknie. Nie ma stałości, są tylko kolejne pojawienia się.
Tak więc dzieło wpisuje praktykę artystyczną w ulotną temporalność: w czas odbicia, w zgaszoną powtórkę, w stopniowe przesuwanie ku ciszy. Artysta, daleko od bycia źródłem, staje się punktem przejścia — miejscem, gdzie świat odbija się, zanim zniknie.

