Barberot Sylvain - MEMORY






Ukończyła Historię Sztuki na École du Louvre, specjalizując się w sztuce współczesnej ponad 25 lat.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 129956
Doskonała ocena na Trustpilot.
Sylvain Barberot MEMORY to dzieło lustra z 2026 roku, o wysokości 138 cm, szerokości 32 cm i depth 20 cm, ważące 3,1 kg, z wygrawerowanym na powierzchni słowem „memory” i ręcznie podpisane przez artystę, w doskonałym stanie, wyprodukowane we Francji i sprzedawane bezpośrednio przez artystę.
Opis od sprzedawcy
W tym dziele z serii Self Portrait artysta przekształca znajomy przedmiot — lustro — aby ujawnić jego ukryty wymiar: zdolność do zawierania, gromadzenia, a może utraty pamięci.
Ctano — metaliczna powłoka częściowo wygrawerowana słowem „memory” — staje się tu powierzchnią paradoksalną. Zwykle przeznaczony do wiernego odbijania obrazu świata, zostaje zniekształcony, kruchy, niemal wymazany. Akt grawerowania działa jak zapis w samej materii pamięci: wyrycie „memory” na lustrze to zapis pamięci w narzędziu, które miałoby być jej cichym świadkiem.
Lecz to lustro nie odbija już całkowicie. Jego rosnąca przezroczystość, zacieniowane lub nagie strefy sugerują nasycenie. Jakby każdy skumulowany odblask, każda twarz, każda chwila, zostały w nim osadzone, aż zaburzają jego pierwotną funkcję. Lustro, jako nieświadoma archiwum rzeczywistości, nabiera nadmiaru pamięci — i ta pamięć w końcu je wymazywa.
W tej logice dzieło proponuje subtelną inwersję: to nie podmiot kontempluje siebie w lustrze, lecz lustro samo staje się autoportretem. Autoportretem nie wyglądu, lecz funkcjonowania i wyczerpania. „Self” tutaj nie jest jedynie tym artysty, lecz tym przedmiotem — przedmiotem, który, gromadząc zbyt wiele obrazów, traci zdolność do ich tworzenia.
W ten sposób powierzchnia odbijająca staje się miejscem napięcia między pojawianiem się a wymazaniem, między pamięcią a zapomnieniem. Gdy pamięć jest zbyt pełna, tynk znika — a wraz z nim sama możliwość zobaczenia siebie.
Artyści międzynarodowi, których prace opierają się na dychotomii pomiędzy pamięcią a zapomnieniem. Pamięć moim zdaniem jest niezbędnym elementem łączącym nasze ciało ze światem. Jednakże, podczas gdy nasza kultura usiłuje wyryć historię w sanie, ja usiłuję powstrzymać, zdekonstruować, a nawet wymazać własną pamięć. Rozległe przedsięwzięcie, jakim jest ćwiczenie zapomnienia...
Ciało jest jedynie nośnikiem tej pamięci, od którego zależy, a nawet którego potrzebuje. Ono ją buduje, modeluje i przekształca. A jeśli anamneza, wywodzona z greckiego jako „wspomnienie w górę” (remont pamięci), dla mnie jest tropiona, by lepiej od niej odstąpić.
W tym dziele z serii Self Portrait artysta przekształca znajomy przedmiot — lustro — aby ujawnić jego ukryty wymiar: zdolność do zawierania, gromadzenia, a może utraty pamięci.
Ctano — metaliczna powłoka częściowo wygrawerowana słowem „memory” — staje się tu powierzchnią paradoksalną. Zwykle przeznaczony do wiernego odbijania obrazu świata, zostaje zniekształcony, kruchy, niemal wymazany. Akt grawerowania działa jak zapis w samej materii pamięci: wyrycie „memory” na lustrze to zapis pamięci w narzędziu, które miałoby być jej cichym świadkiem.
Lecz to lustro nie odbija już całkowicie. Jego rosnąca przezroczystość, zacieniowane lub nagie strefy sugerują nasycenie. Jakby każdy skumulowany odblask, każda twarz, każda chwila, zostały w nim osadzone, aż zaburzają jego pierwotną funkcję. Lustro, jako nieświadoma archiwum rzeczywistości, nabiera nadmiaru pamięci — i ta pamięć w końcu je wymazywa.
W tej logice dzieło proponuje subtelną inwersję: to nie podmiot kontempluje siebie w lustrze, lecz lustro samo staje się autoportretem. Autoportretem nie wyglądu, lecz funkcjonowania i wyczerpania. „Self” tutaj nie jest jedynie tym artysty, lecz tym przedmiotem — przedmiotem, który, gromadząc zbyt wiele obrazów, traci zdolność do ich tworzenia.
W ten sposób powierzchnia odbijająca staje się miejscem napięcia między pojawianiem się a wymazaniem, między pamięcią a zapomnieniem. Gdy pamięć jest zbyt pełna, tynk znika — a wraz z nim sama możliwość zobaczenia siebie.
Artyści międzynarodowi, których prace opierają się na dychotomii pomiędzy pamięcią a zapomnieniem. Pamięć moim zdaniem jest niezbędnym elementem łączącym nasze ciało ze światem. Jednakże, podczas gdy nasza kultura usiłuje wyryć historię w sanie, ja usiłuję powstrzymać, zdekonstruować, a nawet wymazać własną pamięć. Rozległe przedsięwzięcie, jakim jest ćwiczenie zapomnienia...
Ciało jest jedynie nośnikiem tej pamięci, od którego zależy, a nawet którego potrzebuje. Ono ją buduje, modeluje i przekształca. A jeśli anamneza, wywodzona z greckiego jako „wspomnienie w górę” (remont pamięci), dla mnie jest tropiona, by lepiej od niej odstąpić.
