Anton Kaestner - #332/2 - S - " Enough 2 ".

01
dzień
06
godziny
45
minuty
53
sekundy
Aktualna oferta
€ 7
Bez ceny minimalnej
Egidio Emiliano Bianco
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Egidio Emiliano Bianco

Posiada tytuł licencjata z historii sztuki oraz tytuł magistra w zakresie zarządzania sztuką i kulturą.

Wycena galerii  € 400 - € 500
Liczba osób obserwujących ten przedmiot: 16
FRLicytant 1240
€ 7
FRLicytant 0268
€ 6
DELicytant 7207
€ 3

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 130715

Doskonała ocena na Trustpilot.

Oryginalne, unikalne dzieło wykonane aerozolem akrylowym na 3 mm pleksie autorstwa Antona Kaestnera, tytuł #332/2 - S - "Enough 2", podpisane z tyłu, z Certyfikatem Autentyczności, wymiary 22 × 32 cm bez ramy, wielobarwne z domieszką zieleni, szarości, bieli i przeźroczystości, ciężar 0,3 kg, powstałe w 2026 roku we Francji.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Unikalny kawałek, oryginalne malarstwo Anton Kaestnera, prosto z pracowni.
#332 - S - "Enough 2".

Akrystaliczny spray na płycie z pleksiglasu o grubości 3 mm.
To nie jest reprodukcja. To oryginalne dzieło "wielowarstwowe", o błyszczącym wykończeniu glossy, które przypomina aplikację żywicy i jest unikalne.

Wymiary: 8,7" x 12,6" x 0,12" / 22 x 32 x 0,3 cm bez ramki.

To dzieło wysyłane jest bez ramy.
Ramka wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen z aluminium, referencja 34 (8,7" x 11,8" / 0,6 x 3,5 cm) rekomendowana i dostępna przy wysyłce za dodatkową kwotę 70€ brutto.

Dzieło podpisane z tyłu.
Towarzyszy mu Certyfikat Autentyczności.
Dostawa objęta jest ubezpieczeniem.

Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor mieszczący się w Paryżu. Jego prace są eksponowane w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór na www.antonkaestner.com.

Następna wystawa - Lozanna, maj 2026.

Biografia

Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem w otoczeniu naturalnego piękna i bogactwa kulturowego mojego kraju. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to właśnie mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, miał wpływ, który zasiał ziarno pasji, która miała stać się moim życiem.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notatnikach A4, a później A3 – zawsze czułem, że duże obrazy pojawiają się prosto na ciebie, dominują i onieśmielają, podczas gdy małe prace mogą wzbudzać znacznie większą miłość. Najpierw fascynował mnie malarstwo niefiguratywne i ekspresjonizm abstrakcyjny.
Z czasem, chociaż uważam się za ateistę, rozwinąłem także zamiłowanie do duchowych materiałów, które rezonowały z moją eksploracją ludzkiej egzystencji i głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do prawdziwego zostania artystą nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, którą odbyłem po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły mój punkt widzenia, eksponując szeroką gamę wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie poszedł, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem się w twórczą energię każdego miejsca.
Mimo że skupiłem się na karierze biznesowej, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho ciążąc pod powierzchnią. Prawie 30 lat malarstwo stało się formą sekretnej medytacji dla mnie – sposobem na uwolnienie się od świata i skupienie na swoim wnętrzu.

Zawsze odczuwałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, podczas której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać autentyczne doświadczenia. Dzięki mojej sztuce zawsze miałem nadzieję ofiarować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość zobaczenia świata z innej perspektywy i refleksji nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie oddałem się sztuce. Pod koniec 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i ku mojemu zaskoczeniu moje prace szybko zyskały uznanie, znalazły domy w prywatnych kolekcjach w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech, Portugalii, Belgii, Włoszech i Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeprowadziliśmy się do większego studia w pustej zakrystii w Lisieux, Normandia.

Krótkie CV artystyczne

Moja pierwsza solowa wystawa, "Échos", zorganizowana w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, inne niż tradycyjne techniki malarskie: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na odwrocie recyklingowanego pleksiglasu (Perpex), lekkiej, gładkiej, błyszczącej i czasem krucho powierzchni. Ten proces uniemożliwia mi widzenie pracy w trakcie jej powstawania. Nie mam wizualnej informacji zwrotnej ani kontroli podczas procesu – czym chętnie się posługuję. Pozwalam na „randomowe eksperymenty” – cokolwiek, co skraca rozum! – prowadzić do efektu, warstw i efektów lustrzanych, które tworzę, i pozostawić miejsce dla objawienia i odkrycia, gdy praca zostanie w końcu wystawiona. Ale aby było jasne: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; co najwyżej przypadek zadaje pytania; sensowne „koincydencje” są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które współbrzmi z procesem objawienia / utrwalania fotografii, jest zarówno wyzwalające, jak i trudne. Wartości kompozycji wzbogacają się dzięki warstwom i transparencjom, dając każdemu dziełu cechę „ascetyczną”: jestem szczęśliwy, gdy rozpoznaję „niezbywalne konieczności”, tj. to, czego prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w milczeniu i świetle.

Świadomie utrzymuję podejście proste. Ani „emocje”, ani „teoretyczne pojęcie”, lecz doświadczenie bycia. Ani „szybka konsumpcja”, ani „intelektualizacja / intelektualne posiadanie”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widocznych i niewidocznych opowieści – moje sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Chociaż nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje malowidła nie mają przedmiotu. Podobnie jak wszystkie obiekty, są obiektami same w sobie. W związku z tym nie mają ani treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie lub dni, które również nie mają powodu bytu, końca ani celu. Choć moje prace czasem mogą przypominać przezroczystość i luminescencję witraża, pozostają prawie całkowicie abstrakcyjne. Co więcej, pleksiglas nadaje malarstwu błyszczącą skórę, pod którą można dostrzec własną sylwetkę, różną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretny lustro: żyje, się zmienia, widzi. Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury, a także brakujące części, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami do bliska” – szczegół obrazu to całkiem nowy obraz – a „odległością dla całości” zachęci widzów do podjęcia własnych podróży introspekcyjnych.

Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi i chcę pozostawać pokorny wobec tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym procesie zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, które popychają mnie do doskonalenia umiejętności i eksplorowania dalej tego, co mogę osiągnąć. Dla mnie malarstwo to codzienny rzemiosło, eksploracja, sposób na wywoływanie znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak doskonałej, że nie potrzebuje nas. Era nieformalności dopiero się zaczęła.

Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potęguje pasję widzenia”.

O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie sztuki współczesnej, gdzie koncepcja i forma mają równą wagę, dążę do tworzenia prac definiowanych nie przez wyeksponowanie, lecz przez obecność. Moje malowidła – błyszczące pola koloru i światła w pleksiglasie – są cichymi rezultatami długiego i świadomego dochodzenia. Dla mnie prawdziwy nacisk pada nie na końcowy obraz, lecz na ciche współistnienie myśli i procesu, które pozwalają mu się pojawić.

To podejście opiera się na trzech spójnych intencjach.

Pierwsza to Wycofanie z narzuconej interpretacji. Opisując prace jako „bez przedmiotu” i mające „ani treść, ani znaczenie, ani sens”, mam nadzieję delikatnie rozluźnić oczekiwanie narracyjne. To zaproszenie do odejścia od dekodowania, ku bardziej bezpośredniemu spojrzeniu.

Prowadzi to do drugiej intencji: Priorytet Przeżytej Doświadczenia. Do tej otwartej przestrzeni staram się umieścić to, co nazywam „doświadczeniem bycia”. Prace stają się mniej przedmiotem do interpretacji, a raczej cichym wydarzeniem do odczucia – kształtowanym przez zmienne światło, przezroczyste warstwy i subtelne odbicie widza spotykającego własny wzrok. Jak często podkreślam, praca „żyje, zmienia się, widzi”.

Trzecia to punkt, gdzie pomysł spotyka rękę: Proces jako Ujęte Myślenie. Malowanie na odwrocie pleksiglasu, praca bez wizyjnej informacji zwrotnej, to fizyczna praktyka pozwalająca odejść od kontroli. To świadome uwolnienie spod władzy w akcie tworzenia. Ustalam warunki, ale poddaję wynik – praca staje się tym, co nazywam niezależnym „obiektem samego w sobie”, całkowicie ujawnionym dopiero, gdy jest ukończona. To ciche równoległe do wywoływania fotografii – cierpliwe oczekiwanie na to, co nadchodzi „tu i teraz”.

Wyżej wymienione intencje podtrzymuje kilka łagodnych paradoksów, które utrzymują pracę:

Szansa i Dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘koicydencjach’”, lecz są one możliwe tylko w obrębie ostro wyznaczonych granic. Szansa jest mile widzianym gościem, lecz struktura powstaje z dbałością.

Komunikacja bez Przesłania
Mam nadzieję, że „komunikuję coś” przez prace nazywane bezsensownymi. Być może to, co dzielimy, nie jest stwierdzeniem, lecz stanem – teksturą światła, cichą obecnością, namacalnym spokojem.

Nostalgia za Obecnością
W pracach utrzymuje się lekka nostalgia, lecz jej celem jest teraz sam teraz: tęsknota za „niezbywalnymi koniecznościami” odnalezionymi w „milczeniu i świetle” – pragnienie czystej obecności, którą dzieło samo w sobie cicho oferuje.

Wysiłek i Brak Wysiłku
Proces wymaga stałej uwagi, a jednocześnie dąży do wyniku, który brzmi autonomicznie, jakby „powstał z własnej woli”. Przyswajam to, co wydaje się całkowicie nieuniknione.
W tym duchu doszedłem do przekonania, że „epoka nieformalności dopiero się zaczęła”. Moja praktyka zawdzięcza ducha Art Informel, choć może z mniejbolem i więcej spokojem – nieformalność, w której przypadek nie jest przerwą, lecz cichym współpracownikiem.

W sercu tego wszystkiego kryje się poszukiwanie „le vif” – żywego rdzenia. Praca skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizacji. Skromna skala, którą często wybieram, ma zachęcać do intymności, a nie do widowiska.

W końcu to po prostu droga jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje refleksje nie są odrębnymi wątkami, lecz częściami jednej ścieżki poszukiwań. Odkryłem, że praktyka zakorzeniona w cichym paradoksie nie musi być krucha. Dzięki dyscyplinie i jasności takie napięcia mogą stać się, wierzę, źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Unikalny kawałek, oryginalne malarstwo Anton Kaestnera, prosto z pracowni.
#332 - S - "Enough 2".

Akrystaliczny spray na płycie z pleksiglasu o grubości 3 mm.
To nie jest reprodukcja. To oryginalne dzieło "wielowarstwowe", o błyszczącym wykończeniu glossy, które przypomina aplikację żywicy i jest unikalne.

Wymiary: 8,7" x 12,6" x 0,12" / 22 x 32 x 0,3 cm bez ramki.

To dzieło wysyłane jest bez ramy.
Ramka wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen z aluminium, referencja 34 (8,7" x 11,8" / 0,6 x 3,5 cm) rekomendowana i dostępna przy wysyłce za dodatkową kwotę 70€ brutto.

Dzieło podpisane z tyłu.
Towarzyszy mu Certyfikat Autentyczności.
Dostawa objęta jest ubezpieczeniem.

Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor mieszczący się w Paryżu. Jego prace są eksponowane w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór na www.antonkaestner.com.

Następna wystawa - Lozanna, maj 2026.

Biografia

Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem w otoczeniu naturalnego piękna i bogactwa kulturowego mojego kraju. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to właśnie mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, miał wpływ, który zasiał ziarno pasji, która miała stać się moim życiem.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notatnikach A4, a później A3 – zawsze czułem, że duże obrazy pojawiają się prosto na ciebie, dominują i onieśmielają, podczas gdy małe prace mogą wzbudzać znacznie większą miłość. Najpierw fascynował mnie malarstwo niefiguratywne i ekspresjonizm abstrakcyjny.
Z czasem, chociaż uważam się za ateistę, rozwinąłem także zamiłowanie do duchowych materiałów, które rezonowały z moją eksploracją ludzkiej egzystencji i głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do prawdziwego zostania artystą nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, którą odbyłem po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły mój punkt widzenia, eksponując szeroką gamę wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie poszedł, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem się w twórczą energię każdego miejsca.
Mimo że skupiłem się na karierze biznesowej, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho ciążąc pod powierzchnią. Prawie 30 lat malarstwo stało się formą sekretnej medytacji dla mnie – sposobem na uwolnienie się od świata i skupienie na swoim wnętrzu.

Zawsze odczuwałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, podczas której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać autentyczne doświadczenia. Dzięki mojej sztuce zawsze miałem nadzieję ofiarować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość zobaczenia świata z innej perspektywy i refleksji nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie oddałem się sztuce. Pod koniec 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i ku mojemu zaskoczeniu moje prace szybko zyskały uznanie, znalazły domy w prywatnych kolekcjach w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech, Portugalii, Belgii, Włoszech i Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeprowadziliśmy się do większego studia w pustej zakrystii w Lisieux, Normandia.

Krótkie CV artystyczne

Moja pierwsza solowa wystawa, "Échos", zorganizowana w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, inne niż tradycyjne techniki malarskie: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na odwrocie recyklingowanego pleksiglasu (Perpex), lekkiej, gładkiej, błyszczącej i czasem krucho powierzchni. Ten proces uniemożliwia mi widzenie pracy w trakcie jej powstawania. Nie mam wizualnej informacji zwrotnej ani kontroli podczas procesu – czym chętnie się posługuję. Pozwalam na „randomowe eksperymenty” – cokolwiek, co skraca rozum! – prowadzić do efektu, warstw i efektów lustrzanych, które tworzę, i pozostawić miejsce dla objawienia i odkrycia, gdy praca zostanie w końcu wystawiona. Ale aby było jasne: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; co najwyżej przypadek zadaje pytania; sensowne „koincydencje” są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które współbrzmi z procesem objawienia / utrwalania fotografii, jest zarówno wyzwalające, jak i trudne. Wartości kompozycji wzbogacają się dzięki warstwom i transparencjom, dając każdemu dziełu cechę „ascetyczną”: jestem szczęśliwy, gdy rozpoznaję „niezbywalne konieczności”, tj. to, czego prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w milczeniu i świetle.

Świadomie utrzymuję podejście proste. Ani „emocje”, ani „teoretyczne pojęcie”, lecz doświadczenie bycia. Ani „szybka konsumpcja”, ani „intelektualizacja / intelektualne posiadanie”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widocznych i niewidocznych opowieści – moje sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Chociaż nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje malowidła nie mają przedmiotu. Podobnie jak wszystkie obiekty, są obiektami same w sobie. W związku z tym nie mają ani treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie lub dni, które również nie mają powodu bytu, końca ani celu. Choć moje prace czasem mogą przypominać przezroczystość i luminescencję witraża, pozostają prawie całkowicie abstrakcyjne. Co więcej, pleksiglas nadaje malarstwu błyszczącą skórę, pod którą można dostrzec własną sylwetkę, różną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretny lustro: żyje, się zmienia, widzi. Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury, a także brakujące części, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami do bliska” – szczegół obrazu to całkiem nowy obraz – a „odległością dla całości” zachęci widzów do podjęcia własnych podróży introspekcyjnych.

Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi i chcę pozostawać pokorny wobec tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym procesie zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, które popychają mnie do doskonalenia umiejętności i eksplorowania dalej tego, co mogę osiągnąć. Dla mnie malarstwo to codzienny rzemiosło, eksploracja, sposób na wywoływanie znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak doskonałej, że nie potrzebuje nas. Era nieformalności dopiero się zaczęła.

Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potęguje pasję widzenia”.

O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie sztuki współczesnej, gdzie koncepcja i forma mają równą wagę, dążę do tworzenia prac definiowanych nie przez wyeksponowanie, lecz przez obecność. Moje malowidła – błyszczące pola koloru i światła w pleksiglasie – są cichymi rezultatami długiego i świadomego dochodzenia. Dla mnie prawdziwy nacisk pada nie na końcowy obraz, lecz na ciche współistnienie myśli i procesu, które pozwalają mu się pojawić.

To podejście opiera się na trzech spójnych intencjach.

Pierwsza to Wycofanie z narzuconej interpretacji. Opisując prace jako „bez przedmiotu” i mające „ani treść, ani znaczenie, ani sens”, mam nadzieję delikatnie rozluźnić oczekiwanie narracyjne. To zaproszenie do odejścia od dekodowania, ku bardziej bezpośredniemu spojrzeniu.

Prowadzi to do drugiej intencji: Priorytet Przeżytej Doświadczenia. Do tej otwartej przestrzeni staram się umieścić to, co nazywam „doświadczeniem bycia”. Prace stają się mniej przedmiotem do interpretacji, a raczej cichym wydarzeniem do odczucia – kształtowanym przez zmienne światło, przezroczyste warstwy i subtelne odbicie widza spotykającego własny wzrok. Jak często podkreślam, praca „żyje, zmienia się, widzi”.

Trzecia to punkt, gdzie pomysł spotyka rękę: Proces jako Ujęte Myślenie. Malowanie na odwrocie pleksiglasu, praca bez wizyjnej informacji zwrotnej, to fizyczna praktyka pozwalająca odejść od kontroli. To świadome uwolnienie spod władzy w akcie tworzenia. Ustalam warunki, ale poddaję wynik – praca staje się tym, co nazywam niezależnym „obiektem samego w sobie”, całkowicie ujawnionym dopiero, gdy jest ukończona. To ciche równoległe do wywoływania fotografii – cierpliwe oczekiwanie na to, co nadchodzi „tu i teraz”.

Wyżej wymienione intencje podtrzymuje kilka łagodnych paradoksów, które utrzymują pracę:

Szansa i Dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘koicydencjach’”, lecz są one możliwe tylko w obrębie ostro wyznaczonych granic. Szansa jest mile widzianym gościem, lecz struktura powstaje z dbałością.

Komunikacja bez Przesłania
Mam nadzieję, że „komunikuję coś” przez prace nazywane bezsensownymi. Być może to, co dzielimy, nie jest stwierdzeniem, lecz stanem – teksturą światła, cichą obecnością, namacalnym spokojem.

Nostalgia za Obecnością
W pracach utrzymuje się lekka nostalgia, lecz jej celem jest teraz sam teraz: tęsknota za „niezbywalnymi koniecznościami” odnalezionymi w „milczeniu i świetle” – pragnienie czystej obecności, którą dzieło samo w sobie cicho oferuje.

Wysiłek i Brak Wysiłku
Proces wymaga stałej uwagi, a jednocześnie dąży do wyniku, który brzmi autonomicznie, jakby „powstał z własnej woli”. Przyswajam to, co wydaje się całkowicie nieuniknione.
W tym duchu doszedłem do przekonania, że „epoka nieformalności dopiero się zaczęła”. Moja praktyka zawdzięcza ducha Art Informel, choć może z mniejbolem i więcej spokojem – nieformalność, w której przypadek nie jest przerwą, lecz cichym współpracownikiem.

W sercu tego wszystkiego kryje się poszukiwanie „le vif” – żywego rdzenia. Praca skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizacji. Skromna skala, którą często wybieram, ma zachęcać do intymności, a nie do widowiska.

W końcu to po prostu droga jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje refleksje nie są odrębnymi wątkami, lecz częściami jednej ścieżki poszukiwań. Odkryłem, że praktyka zakorzeniona w cichym paradoksie nie musi być krucha. Dzięki dyscyplinie i jasności takie napięcia mogą stać się, wierzę, źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Szczegóły

Artysta
Anton Kaestner
Sprzedawany z ramą
Nie
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
#332/2 - S - " Enough 2 ".
Technika
Farba w sprayu, Obraz akrylowy
Podpis
z odręcznym podpisem
Kraj pochodzenia
Francja
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Przezroczysty, Szary, Zielony, wielokolorowy
Wysokość
32 cm
Szerokość
22 cm
Waga
0,3 kg
Styl
Ekspresjonizm abstrakcyjny
Okres
2020+
FrancjaZweryfikowano
353
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna