Lou atmån - Ambre - sans titre 01






Ponad 10 lat doświadczenia w handlu sztuką; założył własną galerię.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 125387
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Ta fotografia z serii „Ambre” została wykonana przez artystę w 2025 roku. Jest dostępna wyłącznie na stronie Catawiki. Dostępna jest jako wydruk artystyczny na papierze FineArt Platine Fibre. Ten wydruk charakteryzuje się wyglądem i dotykiem słynnego papieru barytowego, połączonym z czystą bielą, które przyczyniły się do sławy największych fotografów. To papier w 100% bawełniany o jakości muzealnej, zapewniający głębię czerni i wyjątkowe odwzorowanie kolorów. Jest szczególnie odpowiedni dla wymagającej fotografii fine art. Ten podpisany wydruk o wymiarach 40x32 cm jest częścią limitowanej edycji (/25). Dołączony jest certyfikat autentyczności.
Artystka wystawiała w licznych salonach sztuki współczesnej we Francji i za granicą. Jej uznane prace fotograficzne znajdują się w kolekcjach prywatnych. Otrzymała międzynarodowe nagrody, co zapewniło jej rozpoznawalność w środowisku artystycznym.
seria Ambre :
W balecie wodnym kobieta z płomienistymi włosami, odziana w przezroczystą suknię, zdaje się stapiać z niebieską, świetlistą falą, która ją otacza. Każdy jej ruch, pełen gracji, przywodzi na myśl Néréidę tańczącą w głębinach, gdzie tajemnica i piękno się przeplatają. Przezroczystość jej sukni muska wodę, ukazując delikatną zmysłowość, podczas gdy światło gra na jej sylwetce z subtelną, hipnotyzującą poezją. To zawieszona scena, między snem a rzeczywistością, gdzie elegancja flirtuje z wiecznością.
Zdjęcia Lou przypominają zagadki. Ciała są podzielone, zamazane, ukazują się lub ukrywają, igrają z tym, co wiemy o nich, by opowiedzieć coś innego. Ale co takiego? Przede wszystkim, wrażenia: w serii Opaline ulotne szczęście pojawienia się, tego fragmentu samotnego krajobrazu ukradzionego z ciemności [...] To, co naprawdę pozostaje z ciała, to erotyzm tej sfotografowanej skóry, z dużą jednak wstydliwością, jak pieszczota, delikatna jak szept. Stając się jedynie czystą formą, czystą kompozycją obrazu, jej powierzchnia wyraża niewidzialne, które ją ożywia, lecz odmawia nazwania tego. Zadowala się byciem poszukiwaniem spojrzenia, tym poszukiwaniem spojrzenia jako przemianą.
Hannibal Volkoff – kurator wystawy
Ta fotografia z serii „Ambre” została wykonana przez artystę w 2025 roku. Jest dostępna wyłącznie na stronie Catawiki. Dostępna jest jako wydruk artystyczny na papierze FineArt Platine Fibre. Ten wydruk charakteryzuje się wyglądem i dotykiem słynnego papieru barytowego, połączonym z czystą bielą, które przyczyniły się do sławy największych fotografów. To papier w 100% bawełniany o jakości muzealnej, zapewniający głębię czerni i wyjątkowe odwzorowanie kolorów. Jest szczególnie odpowiedni dla wymagającej fotografii fine art. Ten podpisany wydruk o wymiarach 40x32 cm jest częścią limitowanej edycji (/25). Dołączony jest certyfikat autentyczności.
Artystka wystawiała w licznych salonach sztuki współczesnej we Francji i za granicą. Jej uznane prace fotograficzne znajdują się w kolekcjach prywatnych. Otrzymała międzynarodowe nagrody, co zapewniło jej rozpoznawalność w środowisku artystycznym.
seria Ambre :
W balecie wodnym kobieta z płomienistymi włosami, odziana w przezroczystą suknię, zdaje się stapiać z niebieską, świetlistą falą, która ją otacza. Każdy jej ruch, pełen gracji, przywodzi na myśl Néréidę tańczącą w głębinach, gdzie tajemnica i piękno się przeplatają. Przezroczystość jej sukni muska wodę, ukazując delikatną zmysłowość, podczas gdy światło gra na jej sylwetce z subtelną, hipnotyzującą poezją. To zawieszona scena, między snem a rzeczywistością, gdzie elegancja flirtuje z wiecznością.
Zdjęcia Lou przypominają zagadki. Ciała są podzielone, zamazane, ukazują się lub ukrywają, igrają z tym, co wiemy o nich, by opowiedzieć coś innego. Ale co takiego? Przede wszystkim, wrażenia: w serii Opaline ulotne szczęście pojawienia się, tego fragmentu samotnego krajobrazu ukradzionego z ciemności [...] To, co naprawdę pozostaje z ciała, to erotyzm tej sfotografowanej skóry, z dużą jednak wstydliwością, jak pieszczota, delikatna jak szept. Stając się jedynie czystą formą, czystą kompozycją obrazu, jej powierzchnia wyraża niewidzialne, które ją ożywia, lecz odmawia nazwania tego. Zadowala się byciem poszukiwaniem spojrzenia, tym poszukiwaniem spojrzenia jako przemianą.
Hannibal Volkoff – kurator wystawy
