Thrane - Not Human Not Donald Duck






Ukończyła Historię Sztuki na École du Louvre, specjalizując się w sztuce współczesnej ponad 25 lat.
€ 100 | ||
|---|---|---|
€ 50 |
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 131479
Doskonała ocena na Trustpilot.
Thrane, Not Human Not Donald Duck, oryginalny obraz akrylowy z 2024 roku, 71 x 51 cm, stworzony w Irlandzie, w doskonałym stanie, sprzedawany z ramą, bez podpisu.
Opis od sprzedawcy
Pojawia się postać—znana, a jednocześnie niemożliwa do dopasowania. Wychodzi na wprost, niemal jak portret, lecz tożsamość rozpuszcza się im gorzej patrzysz. Głowa jest wydłużona, miękka i nieokreślona, nachyla się ku abstrakcji zamiast anatomii. Nie ma wyraźnych cech ludzkich, nie ma rozpoznawalnej postaci—tylko sugestia. Dwa hipnotyzujące, spiralnie kręcące się oczy patrzą na zewnątrz, wciągając widza w cichą niepewność, jakby sama świadomość była kwestionowana.
Odwaznie jasnoniebieska maska przecina twarz, przywołując motywy ukrywania, tożsamości i współczesnego odłączenia. Czy to ochrona, milczenie czy cenzura? Postać nie daje odpowiedzi.
Korpus płynie, a nie formuje—linie zakrzywiają się i zwężają w kugeometryczne fragmenty poniżej. Różowe i fioletowe wstęgi kształtu oplatają tors, kontrastując z ostrzejszymi, kanciastymi elementami w zieleni i czerwieni. Ta interakcja między płynnością a strukturą sugeruje napięcie między organicznym życiem a sztucznie skonstruowaną tożsamością.
Tło jest bogate i teksturowane, głębokie burgundowe tło, które wydaje się jednocześnie intymne i przytłaczające. Z boku, pionowy pas—zielony, przechodzący w metaliczną, prawie skorodowaną powierzchnię—wprowadza subtelną industrialną inwazję, ugruntowując surrealistyczną postać w czymś bardziej fizycznym, a wciąż niejednoznacznym.
Tytuł, *“Not Human Not Donald Duck,”* działa zarówno jako kotwica, jak i zakłócenie. Otwarcie odrzuca kategoryzację. Widz zostaje pchnięty do skonfrontowania instynktu opisywania—rozpoznawania—a ta wygoda jest mu odebrana. Siedzi gdzieś pomiędzy kreskówką a człowiekiem, symbolem a bytem, humorem a dyskomfortem.
Ostatecznie obraz istnieje w przestrzeni liminalnej:
nieco postać, nieco człowiek—
ale czymś, co odzwierciedla obie strony i należy do nikogo.
Pojawia się postać—znana, a jednocześnie niemożliwa do dopasowania. Wychodzi na wprost, niemal jak portret, lecz tożsamość rozpuszcza się im gorzej patrzysz. Głowa jest wydłużona, miękka i nieokreślona, nachyla się ku abstrakcji zamiast anatomii. Nie ma wyraźnych cech ludzkich, nie ma rozpoznawalnej postaci—tylko sugestia. Dwa hipnotyzujące, spiralnie kręcące się oczy patrzą na zewnątrz, wciągając widza w cichą niepewność, jakby sama świadomość była kwestionowana.
Odwaznie jasnoniebieska maska przecina twarz, przywołując motywy ukrywania, tożsamości i współczesnego odłączenia. Czy to ochrona, milczenie czy cenzura? Postać nie daje odpowiedzi.
Korpus płynie, a nie formuje—linie zakrzywiają się i zwężają w kugeometryczne fragmenty poniżej. Różowe i fioletowe wstęgi kształtu oplatają tors, kontrastując z ostrzejszymi, kanciastymi elementami w zieleni i czerwieni. Ta interakcja między płynnością a strukturą sugeruje napięcie między organicznym życiem a sztucznie skonstruowaną tożsamością.
Tło jest bogate i teksturowane, głębokie burgundowe tło, które wydaje się jednocześnie intymne i przytłaczające. Z boku, pionowy pas—zielony, przechodzący w metaliczną, prawie skorodowaną powierzchnię—wprowadza subtelną industrialną inwazję, ugruntowując surrealistyczną postać w czymś bardziej fizycznym, a wciąż niejednoznacznym.
Tytuł, *“Not Human Not Donald Duck,”* działa zarówno jako kotwica, jak i zakłócenie. Otwarcie odrzuca kategoryzację. Widz zostaje pchnięty do skonfrontowania instynktu opisywania—rozpoznawania—a ta wygoda jest mu odebrana. Siedzi gdzieś pomiędzy kreskówką a człowiekiem, symbolem a bytem, humorem a dyskomfortem.
Ostatecznie obraz istnieje w przestrzeni liminalnej:
nieco postać, nieco człowiek—
ale czymś, co odzwierciedla obie strony i należy do nikogo.
