Joost Swarte - Eindelijk vrijheid - Silkscreen ** HANDSIGNED+COA **

Rozpoczyna się 25 kwiecień
Cena wywoławcza
€ 1

Dodaj do ulubionych, aby otrzymać powiadomienie o rozpoczęciu aukcji.

Juan Antonio Rodríguez
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Juan Antonio Rodríguez

Osiem lat doświadczenia jako rzeczoznawca w Balclis w Barcelonie, specjalista od plakatów.

Estymacja  € 150 - € 200
Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 131192

Doskonała ocena na Trustpilot.

Opis od sprzedawcy

Serigrafia Joosta Swarte’a (*)
"Eindelijk vrijheid" pod tytułem.
Luksusowe wydanie na papierze włóknistym bawełnianym o wysokiej gramaturze (300 g/m2).
Ręcznie podpisana przez artystę.
Zawiera Certyfikat Autentyczności (COA).

Specyfikacja:

Wymiary: 70 x 50 cm
Rok: 1988
Wydawca: Atelier Swarte, Harlaem.
Stan: Doskonały (to dzieło nigdy nie było oprawiane ani wystawiane, zawsze przechowywane w profesjonalnym sejfie sztuki, dlatego oferowane jest w stanie idealnym).
Pochodzenie: Kolekcja prywatna.

Dzieło będzie starannie maniulowane i zapakowane w opakowanie kartonowe wzmocnione. Wysyłka będzie potwierdzona numerem śledzenia (UPS / DPD / DHL / FedEx)

Wysyłka obejmie także ubezpieczenie transportu o wartości końcowej dzieła z pełnym zwrotem w przypadku utraty lub uszkodzenia, bez kosztów dla kupującego.

(*) Joost Swarte, urodzony 24 grudnia 1947 w Heemstede, jest jednym z najsławniejszych rysowników komiksowych Holandii. Studiował w Eindhoven Academy of Design i zaczynał publikować we własnym czasopiśmie Modern Papier. Nie ograniczał się do komiksu, był także odnoszącym sukcesy projektantem, architektem i rysownikiem witraży, zawsze rozpoznawalnym dzięki swojej klarownej linii. Jako współwłaściciel Wydawnictwa Oog & Blik odpowiada za projekt wielu holenderskich nagradzanych książek. Był jednym z założycieli Haarlemskich Międzynarodowych Dni Komiksu, i stał się obrońcą komiksu w świecie sztuki.
Bez wątpienia Joost Swarte to jeden z tych emblematu rysowników komiksowych współczesności, styl w wyglądzie przypomina Hergé i jego twórczość, co ma słuszność, bo nic lepszego niż atrakcyjny wygląd postaci i komiksów, by zapewnić sukces postaciom, nie zadziała jak model preexistujący. W tym sensie Swarte, który nadal żyje, urodzony w 1947 roku, nie jest rówieśnikiem Hergé i jego kreacje narodziły się z dwudziestoletnim opóźnieniem, Tintin był już produktem w pełni ugruntowanym.
Swarte tworzy niektóre ze swoich postaci z pewnymi podobieństwami, jeśli chodzi o estetykę, do tego, co oferował Hergé, i także niektórym z nich nadaje przygodową historię, może mniej wyrafinowaną niż Tintin, ale która pozwalała, jako ukryty cel wielu twórców komiksu XX wieku, przenosić dzieci, przynajmniej wyobraźnią, w miejsca, których rzadko odwiedzaliby w rzeczywistości.
Wartością wyróżniającą tego genialnego holenderskiego rysownika, który nadaje swoim rysunkom charakterystyczny rys, jest to, że jego podstawą jest wykształcenie w projektowaniu przemysłowym, co powoduje, że w kompozycji jego kadrów silniej wybijają się postaci dzięki tłu, meblom i krajobrazom, które go otaczają. Nie rysuje swoich dzieł, aby opowiedzieć historię, lecz jego rysunki same stanowią historię, jego postacie są bardziej wiarygodne, mówiąc fikcyjnie, bo jego kadry mają bogatą ekspresję.
To dziedzictwo akademickie jest inwestycją, dzięki której Swarte ofiarowuje nam widok; to jakby wracał do projektowania od czasu do czasu, jeśli musi narysować maszynę, nie jest to prosty obiekt, wręcz przeciwnie, usiłuje go uszlachetnić, to katalog narysowany i w pełnym kolorze produktów sklepu meblarskiego, narzędzi, maszyn, samochodów, budynków, a nawet mody.
Jego mechanizmy, gdy ma okazję je narysować, ożywiają się, jakby były szkicem lub prototypem czegoś, co może stać się rzeczywistością, czegoś, co, podążając za jego instrukcjami, mogłoby zostać uruchomione. Nie wiem, jakie wiedza z zakresu mechaniki Swarte może posiadać, ale na pewno jego projekty nie ograniczały się do zwykłej marzeń.
A potem są jego postacie; zacznijmy od tego, że lektura jego komiksów jest nieco chaotyczna, surrealistyczna, może ekscentryczna, ale niektóre postacie są tak surrealistyczne, że są uosobionymi zwierzętami, psy na dwóch nogach ubrane jak ludzie, albo zwierzęta, które mówią i rozumują doskonale, jak ty i ja.
Nie dziwi, że niektóre z jego najsłynniejszych postaci są trudne do zdefiniowania; tak jest z Jopo de Pojo, młody zwariowany chłopak, bez złych intencji, w który wpada w tarapaty, niechcąc do nich dojść, wszystko to z podwójnymi znaczeniami, pomyłkami, niedopatrzeniami, przypadkami… Ikoniczny Jopo de Pojo to chłopiec, który mógłby być czarnoskóry, mógłby być małpą i ma kłos zasłaniający również w kształt zwierzęcia.
Innym z jego postaci, całkowicie ludzkim, jest Anton Makassar, pewien szalony badacz (projektant), który w pewnym sensie przypomina profesora Bacterio (Mortadelo y Filemón) z naszego sławnego i niewystarczająco rozpoznanego Ibáñeza (potrzebuje ważnej nagrody za życia i nie dostaje jej).
Mamy też interesujący element transgresji w Swarte, wraz z całą masą jego twórczości i dojrzałości w latach 70. i 80., będący przekazicielem kultury środkowoeuropejskiej, gdzie nie było zahamowań w sferze seksualnej i pornografii; w tym sensie jego postacie nie mają wstydu ani problemu z pojawianiem się nago (całkowicie) i z scenami sypialnymi, bez zrozumienia jako zachęta do prostytucji wśród młodzieży. I to prawda, bo nic gorszego dla perwersji (seksualnych) niż chcieć widzieć coś szkodliwego w czymś tak naturalnym jak nasze ciało, te represje były źródłem wielu predatorek w naszej niedawnej historii.
Z Joosta Swarte’a jest jeden aspekt, który wyróżnia się w każdej biografii; miał możliwość zaprojektowania i faktycznego wykonania, ponieważ zaprojektował teatr Toneelschuur w Haarlemie. Haarlem w Holandii to jedno z miast, które, nie pytajcie dlaczego, to powody osobiste, które chciałbym kiedyś odwiedzić, i obawiam się, że nie dotrę. Jego projekt jest, co najmniej, ciekawy i postrzegam to jako kontynuację jego komiksów. Zaprojektował również budynki apartamentowe.
Swarte to więcej niż tylko rysownik komiksów; jego projekty obejmują trochę wszystkiego: witraże, murale, plakaty i afisze (które dziś są prawdziwymi przedmiotami kolekcjonerskimi), karty, dywany, papier prezentowy… Bez wątpienia niezbędny rysownik do wyobrażenia ewolucji komiksu współczesnego.

Historie sprzedawców

Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Serigrafia Joosta Swarte’a (*)
"Eindelijk vrijheid" pod tytułem.
Luksusowe wydanie na papierze włóknistym bawełnianym o wysokiej gramaturze (300 g/m2).
Ręcznie podpisana przez artystę.
Zawiera Certyfikat Autentyczności (COA).

Specyfikacja:

Wymiary: 70 x 50 cm
Rok: 1988
Wydawca: Atelier Swarte, Harlaem.
Stan: Doskonały (to dzieło nigdy nie było oprawiane ani wystawiane, zawsze przechowywane w profesjonalnym sejfie sztuki, dlatego oferowane jest w stanie idealnym).
Pochodzenie: Kolekcja prywatna.

Dzieło będzie starannie maniulowane i zapakowane w opakowanie kartonowe wzmocnione. Wysyłka będzie potwierdzona numerem śledzenia (UPS / DPD / DHL / FedEx)

Wysyłka obejmie także ubezpieczenie transportu o wartości końcowej dzieła z pełnym zwrotem w przypadku utraty lub uszkodzenia, bez kosztów dla kupującego.

(*) Joost Swarte, urodzony 24 grudnia 1947 w Heemstede, jest jednym z najsławniejszych rysowników komiksowych Holandii. Studiował w Eindhoven Academy of Design i zaczynał publikować we własnym czasopiśmie Modern Papier. Nie ograniczał się do komiksu, był także odnoszącym sukcesy projektantem, architektem i rysownikiem witraży, zawsze rozpoznawalnym dzięki swojej klarownej linii. Jako współwłaściciel Wydawnictwa Oog & Blik odpowiada za projekt wielu holenderskich nagradzanych książek. Był jednym z założycieli Haarlemskich Międzynarodowych Dni Komiksu, i stał się obrońcą komiksu w świecie sztuki.
Bez wątpienia Joost Swarte to jeden z tych emblematu rysowników komiksowych współczesności, styl w wyglądzie przypomina Hergé i jego twórczość, co ma słuszność, bo nic lepszego niż atrakcyjny wygląd postaci i komiksów, by zapewnić sukces postaciom, nie zadziała jak model preexistujący. W tym sensie Swarte, który nadal żyje, urodzony w 1947 roku, nie jest rówieśnikiem Hergé i jego kreacje narodziły się z dwudziestoletnim opóźnieniem, Tintin był już produktem w pełni ugruntowanym.
Swarte tworzy niektóre ze swoich postaci z pewnymi podobieństwami, jeśli chodzi o estetykę, do tego, co oferował Hergé, i także niektórym z nich nadaje przygodową historię, może mniej wyrafinowaną niż Tintin, ale która pozwalała, jako ukryty cel wielu twórców komiksu XX wieku, przenosić dzieci, przynajmniej wyobraźnią, w miejsca, których rzadko odwiedzaliby w rzeczywistości.
Wartością wyróżniającą tego genialnego holenderskiego rysownika, który nadaje swoim rysunkom charakterystyczny rys, jest to, że jego podstawą jest wykształcenie w projektowaniu przemysłowym, co powoduje, że w kompozycji jego kadrów silniej wybijają się postaci dzięki tłu, meblom i krajobrazom, które go otaczają. Nie rysuje swoich dzieł, aby opowiedzieć historię, lecz jego rysunki same stanowią historię, jego postacie są bardziej wiarygodne, mówiąc fikcyjnie, bo jego kadry mają bogatą ekspresję.
To dziedzictwo akademickie jest inwestycją, dzięki której Swarte ofiarowuje nam widok; to jakby wracał do projektowania od czasu do czasu, jeśli musi narysować maszynę, nie jest to prosty obiekt, wręcz przeciwnie, usiłuje go uszlachetnić, to katalog narysowany i w pełnym kolorze produktów sklepu meblarskiego, narzędzi, maszyn, samochodów, budynków, a nawet mody.
Jego mechanizmy, gdy ma okazję je narysować, ożywiają się, jakby były szkicem lub prototypem czegoś, co może stać się rzeczywistością, czegoś, co, podążając za jego instrukcjami, mogłoby zostać uruchomione. Nie wiem, jakie wiedza z zakresu mechaniki Swarte może posiadać, ale na pewno jego projekty nie ograniczały się do zwykłej marzeń.
A potem są jego postacie; zacznijmy od tego, że lektura jego komiksów jest nieco chaotyczna, surrealistyczna, może ekscentryczna, ale niektóre postacie są tak surrealistyczne, że są uosobionymi zwierzętami, psy na dwóch nogach ubrane jak ludzie, albo zwierzęta, które mówią i rozumują doskonale, jak ty i ja.
Nie dziwi, że niektóre z jego najsłynniejszych postaci są trudne do zdefiniowania; tak jest z Jopo de Pojo, młody zwariowany chłopak, bez złych intencji, w który wpada w tarapaty, niechcąc do nich dojść, wszystko to z podwójnymi znaczeniami, pomyłkami, niedopatrzeniami, przypadkami… Ikoniczny Jopo de Pojo to chłopiec, który mógłby być czarnoskóry, mógłby być małpą i ma kłos zasłaniający również w kształt zwierzęcia.
Innym z jego postaci, całkowicie ludzkim, jest Anton Makassar, pewien szalony badacz (projektant), który w pewnym sensie przypomina profesora Bacterio (Mortadelo y Filemón) z naszego sławnego i niewystarczająco rozpoznanego Ibáñeza (potrzebuje ważnej nagrody za życia i nie dostaje jej).
Mamy też interesujący element transgresji w Swarte, wraz z całą masą jego twórczości i dojrzałości w latach 70. i 80., będący przekazicielem kultury środkowoeuropejskiej, gdzie nie było zahamowań w sferze seksualnej i pornografii; w tym sensie jego postacie nie mają wstydu ani problemu z pojawianiem się nago (całkowicie) i z scenami sypialnymi, bez zrozumienia jako zachęta do prostytucji wśród młodzieży. I to prawda, bo nic gorszego dla perwersji (seksualnych) niż chcieć widzieć coś szkodliwego w czymś tak naturalnym jak nasze ciało, te represje były źródłem wielu predatorek w naszej niedawnej historii.
Z Joosta Swarte’a jest jeden aspekt, który wyróżnia się w każdej biografii; miał możliwość zaprojektowania i faktycznego wykonania, ponieważ zaprojektował teatr Toneelschuur w Haarlemie. Haarlem w Holandii to jedno z miast, które, nie pytajcie dlaczego, to powody osobiste, które chciałbym kiedyś odwiedzić, i obawiam się, że nie dotrę. Jego projekt jest, co najmniej, ciekawy i postrzegam to jako kontynuację jego komiksów. Zaprojektował również budynki apartamentowe.
Swarte to więcej niż tylko rysownik komiksów; jego projekty obejmują trochę wszystkiego: witraże, murale, plakaty i afisze (które dziś są prawdziwymi przedmiotami kolekcjonerskimi), karty, dywany, papier prezentowy… Bez wątpienia niezbędny rysownik do wyobrażenia ewolucji komiksu współczesnego.

Historie sprzedawców

Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Szczegóły

Era
1900-2000
Designer/artist
Joost Swarte
Tytuł plakatu
Eindelijk vrijheid - Silkscreen ** HANDSIGNED+COA **
Temat
Oryginalne dzieło sztuki, Sztuka
Kraj pochodzenia
Belgia
Stan
A (stan bardzo dobry - idealny)
Wysokość
70 cm
Szerokość
50 cm
Sprzedawane przez
HiszpaniaZweryfikowano
5852
Sprzedane przedmioty
100%
1189
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Plakaty i dekoracje ścienne