Anton Kaestner - #365 - S - " Chromatic Cloud MR#6 ".

07
dni
11
godziny
36
minuty
44
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Bez ceny minimalnej
Nathalia Oliveira
Ekspert
Wycena galerii  € 400 - € 500
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 131479

Doskonała ocena na Trustpilot.

Oryginalne dzieło Anton Kaestner pt. '#365 - S - Chromatic Cloud MR#6', technika akryl i spray na plexiglass 3 mm, 23 × 32 cm, podpisane na odwrocie, w doskonałym stanie, Francja.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Unikatowy obraz, oryginalna malowidła Anton Kaestner, prosto z pracowni.
#365 - S - "Chromatic Cloud MR#6".

Akrystal w sprayu na plexiglasowej płycie o grubości 3 mm.
To dzieło nie jest reprodukcją. To oryginalne, wielowarstwowe dzieło o błyszczącym wykończeniu, zbliżonym do efektu żywicy, co czyni je unikalnym.

Wymiary: 9,1 cali na 12,6 cali na 0,12 cala / 23 na 32 na 0,3 cm bez ramy.

To dzieło wysyłane jest bez ramy.
Ramę wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen z aluminium, referencja 34 (9,0 cali na 1,38 cala / 0,6 na 3,5 cm) zalecaną i dostępną przy wysyłce za dodatkową kwotę 70€ brutto.

Dzieło podpisane z tyłu.
Towarzyszy mu Certyfikat Autentyczności.
Przesyłka objęta ubezpieczeniem.

Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszkający w Paryżu. Jego prace wystawiane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji oraz wybór prac na www.antonkaestner.com.

Kolejna wystawa – Lozanna, maj 2026.

Biografia

Urodziłem się w Genewie, Szwajcaria. Dorastałem w otoczeniu naturalnego piękna i bogactwa kulturowego mojego kraju. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a mój zmarły dziadek, rzeźbiarz i artysta, wywarł wpływ, który zasiał ziarno pasji, która stała się moim życiem.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notatnikach formatu A4, a potem A3 – zawsze czułem, że duże malowidła atakują nas bezpośrednio, z dominantą i onieśmielają, podczas gdy mniejsze prace mogą budzić więcej miłości. Początkowo pociąwało mnie malarstwo niefiguralne i abstrakcyjny ekspresjonizm.
Z czasem, chociaż uważam się za ateistę, rozwinąłem też upodobanie do duchowych materiałów, które rezonowały z moją eksploracją ludzkiej egzystencji i głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do prawdziwego artysty nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zaprowadziła mnie na całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, przez Azję i Francję. Podróże poszerzyły moją perspektywę, ukazując szeroką gamę wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalnych środowiskach sztuki i angażowałem w twórczą energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na karierę biznesową, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tętniąca pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malowanie stało się formą sekretnej medytacji dla mnie – sposobem ucieczki od świata i skupienia na swoim wnętrzu.

Zawsze czerpałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, w której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżyć autentyczne doświadczenia. Dzięki mojej sztuce zawsze miałem nadzieję ofiarować innym szczere spotkanie ze ś美kiem, możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy i refleksji nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, w pełni poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie oddałem się sztuce. Do końca 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały rozgłos, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech, Portugalii, Belgii, Włoszech i Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeniosłem się do większego studia w pustej tercji w Lisieux, Normandia.

CV artystyczne

Moja pierwsza solowa wystawa, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, z dala od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, pigmentami metalicznymi i sprayami na odwrocie recyklingowanego plexiglasu (Perpex), cienką, gładką, błyszczącą i czasem kruchą powierzchnią. Proces ten uniemożliwia mi widzenie pracy tak, jak się rozwija. Nie mam wizualnego sprzężenia zwrotnego ani kontroli podczas procesu — czym to powitałem. Pozwalam na „losowe eksperymenty” – cokolwiek, co może skrócić drogę logice! – by prowadzić wynik, warstwy i efekt lustra, które tworzę, pozostawiając miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło jest ostatecznie wystawione. Ale dla jasności: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; w najlepszym razie przypadek stawia pytania; znaczące „zbiegnięcia okoliczności” są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które rezonuje z procesem objawienia / utrwalenia fotografii, jest wyzwaniem i uwalnia. Wartości kompozycji są wzbogacane przez warstwy i transparentności, dając każdemu dziełu „ascetyczną” jakość: cieszę się, gdy rozpoznaję „niezbywalne konieczności”, czyli to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w milczeniu i świetle.

Świadomie utrzymuję podejście proste. Ani „emocje”, ani „teoretyczne pojęcie”, lecz doświadczenie bytu. Ani „szybkie konsumowanie”, ani „intelektualizacja / posiadanie intelektualne”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widzialnych i niewidzialnych opowieści, moje sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, dla tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Choć nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje obrazy są bez przedmiotów. Jak wszystkie przedmioty, są przedmiotami same w sobie. W związku z tym nie mają treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie lub dni, które także nie mają powodu bytu, końca ani celu. Choć moje prace czasem mogą przywoływać transparentność i luminescencję witraży, pozostają praktycznie całkowicie abstrakcyjne. Co więcej, plexiglas nadaje malarstwu migoczącą skóry, w której można dostrzec własną sylwetkę, różną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretne lustro: żyje, zmienia się, widzi. Zależność światła, koloru i faktury, także brakujące elementy, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między “szczegółami z bliska” – szczegół obrazu to całkiem nowy obraz – a “odległością dla całości” zachęci widzów do podjęcia własnych podróży introspekcyjnych.

Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi, i pragnę pozostać pokorny wobec tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym procesie zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, które zmuszają mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego badania tego, co mogę osiągnąć. Malowanie dla mnie to codzienna rzemiosło, eksploracja, sposób na pobudzanie znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak doskonałej, że nie potrzebuje nas. Era nieformalności dopiero się zaczęła.

Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potraja pasję do widzenia.”

O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie współczesnej sztuki, gdzie koncepcja i forma są równe wagi, dążę do tworzenia prac definiowanych nie przez wybitność, lecz przez obecność. Moje malarstwa — migoczące pola koloru i światła w plexiglasie — są cichymi efektami długiego i celowego dochodzenia. Dla mnie prawdziwe skupienie leży mniej na końcowym obrazie niż na cichym wzajemnym oddziaływaniu myśli i procesu, które umożliwiają jego wyłonienie.

Ta praktyka opiera się na trzech spójnych zamierzeniach.

Pierwsze to Wycofanie się z narzuconego sensu. Opisując prace jako „bez przedmiotu” i mające „ani treść, ani znaczenie, ani sens”, mam nadzieję delikatnie rozluźnić oczekiwanie narracyjnego. To zaproszenie do odłączenia od dekodowania i skierowania ku prostszemu spojrzeniu.

To prowadzi do drugiego zamierzenia: Pierwotność Doświadczenia Życia. Do tej otwartej przestrzeni staram się wkładać to, co nazywam „doświadczeniem bycia”. Praca staje się mniej przedmiotem do interpretacji niż cichym zdarzeniem do odczuwania — kształtowana przez zmieniające się światło, przezroczyste warstwy i delikatne odbicie widza spotykającego własny wzrok. Jak często podkreślam, praca „żyje, zmienia się, widzi”.

Trzeci to miejsce, gdzie idea spotyka rękę: Proces jako ugruntowane myśli. Malowanie na odwrocie plexiglassu, praca bez wizualnego sprzężenia zwrotnego, to fizyczna praktyka pozwalająca puścić. To świadome uwolnienie kontroli podczas tworzenia. Ustalam warunki, ale poddajam wynik, pozwalając malarstwu stać się tym, co nazywam niezależnym „obiektem samym w sobie”, całkowicie ujawnionym dopiero gdy jest zakończone. To cichy parallel do wywoływania fotografii — cierpliwe oczekiwanie na to, co nadchodzi „tu i teraz”.

Podtrzymują to następujące łagodne paradoksy, które utrzymują pracę:

Szansa i Dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘zbiegnięciach okoliczności’”, ale są one możliwe tylko w wyraźnie wyznaczonych granicach. Szansa jest mile widzianym gościem, ale struktura powstaje w staranny sposób.

Komunikacja bez komunikatu
Mam nadzieję, że „komunikuję coś” poprzez prace, które nazywam bezsensownymi. Być może to, co jest dzielone, nie jest stwierdzeniem, lecz stanem — fakturą światła, cichą obecnością, namacalnym spokojem.

Nostalgia za Teraźniejszością
Delikatna nostalgia czai się w pracy, a jednocześnie kuriozalnie skierowana na teraz: pragnienie „niezbywalnych konieczności” odnalezionych w „ciszy i świetle” — życzenie czystej obecności, którą sama praca skrycie oferuje.

Wysiłek i bezwysiłek
Proces wymaga stałej uwagi, lecz dąży do rezultatu, który wydaje się autonomiczny, jakby „wyszedł siłą własnego losu”. Przyciąga mnie to, co wydaje się całkowicie nieuniknione.
W tym duchu doszedłem do przekonania, że „era nieformalności dopiero się zaczęła”. Moja praktyka jest zadłużona wobec ducha Art Informel, choć może z mniejszym bolem i większym spokojem — nieformalność, w której przypadek nie jest przerwą, lecz cichym współpracownikiem.

W sercu wszystko to poszukiwanie „le vif” — żyjącego rdzenia. Praca skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizacji. Skromny rozmiar, jaki często wybieram, ma na celu zachęcanie do intymności, a nie widowiskowości.

Na koniec, to po prostu droga jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje refleksje nie są oddzielnymi wątkami, lecz częścią jednego poszukiwania. Odkryłem, że praktyka oparta na cichym paradoksie nie musi być krucha. Poprzez dyscyplinę i klarowność takie napięcia mogą stać się — wierzę — źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Unikatowy obraz, oryginalna malowidła Anton Kaestner, prosto z pracowni.
#365 - S - "Chromatic Cloud MR#6".

Akrystal w sprayu na plexiglasowej płycie o grubości 3 mm.
To dzieło nie jest reprodukcją. To oryginalne, wielowarstwowe dzieło o błyszczącym wykończeniu, zbliżonym do efektu żywicy, co czyni je unikalnym.

Wymiary: 9,1 cali na 12,6 cali na 0,12 cala / 23 na 32 na 0,3 cm bez ramy.

To dzieło wysyłane jest bez ramy.
Ramę wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen z aluminium, referencja 34 (9,0 cali na 1,38 cala / 0,6 na 3,5 cm) zalecaną i dostępną przy wysyłce za dodatkową kwotę 70€ brutto.

Dzieło podpisane z tyłu.
Towarzyszy mu Certyfikat Autentyczności.
Przesyłka objęta ubezpieczeniem.

Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszkający w Paryżu. Jego prace wystawiane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji oraz wybór prac na www.antonkaestner.com.

Kolejna wystawa – Lozanna, maj 2026.

Biografia

Urodziłem się w Genewie, Szwajcaria. Dorastałem w otoczeniu naturalnego piękna i bogactwa kulturowego mojego kraju. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a mój zmarły dziadek, rzeźbiarz i artysta, wywarł wpływ, który zasiał ziarno pasji, która stała się moim życiem.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notatnikach formatu A4, a potem A3 – zawsze czułem, że duże malowidła atakują nas bezpośrednio, z dominantą i onieśmielają, podczas gdy mniejsze prace mogą budzić więcej miłości. Początkowo pociąwało mnie malarstwo niefiguralne i abstrakcyjny ekspresjonizm.
Z czasem, chociaż uważam się za ateistę, rozwinąłem też upodobanie do duchowych materiałów, które rezonowały z moją eksploracją ludzkiej egzystencji i głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do prawdziwego artysty nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zaprowadziła mnie na całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, przez Azję i Francję. Podróże poszerzyły moją perspektywę, ukazując szeroką gamę wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalnych środowiskach sztuki i angażowałem w twórczą energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na karierę biznesową, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tętniąca pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malowanie stało się formą sekretnej medytacji dla mnie – sposobem ucieczki od świata i skupienia na swoim wnętrzu.

Zawsze czerpałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, w której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżyć autentyczne doświadczenia. Dzięki mojej sztuce zawsze miałem nadzieję ofiarować innym szczere spotkanie ze ś美kiem, możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy i refleksji nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, w pełni poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie oddałem się sztuce. Do końca 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały rozgłos, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech, Portugalii, Belgii, Włoszech i Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeniosłem się do większego studia w pustej tercji w Lisieux, Normandia.

CV artystyczne

Moja pierwsza solowa wystawa, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, z dala od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, pigmentami metalicznymi i sprayami na odwrocie recyklingowanego plexiglasu (Perpex), cienką, gładką, błyszczącą i czasem kruchą powierzchnią. Proces ten uniemożliwia mi widzenie pracy tak, jak się rozwija. Nie mam wizualnego sprzężenia zwrotnego ani kontroli podczas procesu — czym to powitałem. Pozwalam na „losowe eksperymenty” – cokolwiek, co może skrócić drogę logice! – by prowadzić wynik, warstwy i efekt lustra, które tworzę, pozostawiając miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło jest ostatecznie wystawione. Ale dla jasności: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; w najlepszym razie przypadek stawia pytania; znaczące „zbiegnięcia okoliczności” są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które rezonuje z procesem objawienia / utrwalenia fotografii, jest wyzwaniem i uwalnia. Wartości kompozycji są wzbogacane przez warstwy i transparentności, dając każdemu dziełu „ascetyczną” jakość: cieszę się, gdy rozpoznaję „niezbywalne konieczności”, czyli to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w milczeniu i świetle.

Świadomie utrzymuję podejście proste. Ani „emocje”, ani „teoretyczne pojęcie”, lecz doświadczenie bytu. Ani „szybkie konsumowanie”, ani „intelektualizacja / posiadanie intelektualne”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widzialnych i niewidzialnych opowieści, moje sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, dla tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Choć nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje obrazy są bez przedmiotów. Jak wszystkie przedmioty, są przedmiotami same w sobie. W związku z tym nie mają treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie lub dni, które także nie mają powodu bytu, końca ani celu. Choć moje prace czasem mogą przywoływać transparentność i luminescencję witraży, pozostają praktycznie całkowicie abstrakcyjne. Co więcej, plexiglas nadaje malarstwu migoczącą skóry, w której można dostrzec własną sylwetkę, różną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretne lustro: żyje, zmienia się, widzi. Zależność światła, koloru i faktury, także brakujące elementy, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między “szczegółami z bliska” – szczegół obrazu to całkiem nowy obraz – a “odległością dla całości” zachęci widzów do podjęcia własnych podróży introspekcyjnych.

Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi, i pragnę pozostać pokorny wobec tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym procesie zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, które zmuszają mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego badania tego, co mogę osiągnąć. Malowanie dla mnie to codzienna rzemiosło, eksploracja, sposób na pobudzanie znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak doskonałej, że nie potrzebuje nas. Era nieformalności dopiero się zaczęła.

Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potraja pasję do widzenia.”

O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie współczesnej sztuki, gdzie koncepcja i forma są równe wagi, dążę do tworzenia prac definiowanych nie przez wybitność, lecz przez obecność. Moje malarstwa — migoczące pola koloru i światła w plexiglasie — są cichymi efektami długiego i celowego dochodzenia. Dla mnie prawdziwe skupienie leży mniej na końcowym obrazie niż na cichym wzajemnym oddziaływaniu myśli i procesu, które umożliwiają jego wyłonienie.

Ta praktyka opiera się na trzech spójnych zamierzeniach.

Pierwsze to Wycofanie się z narzuconego sensu. Opisując prace jako „bez przedmiotu” i mające „ani treść, ani znaczenie, ani sens”, mam nadzieję delikatnie rozluźnić oczekiwanie narracyjnego. To zaproszenie do odłączenia od dekodowania i skierowania ku prostszemu spojrzeniu.

To prowadzi do drugiego zamierzenia: Pierwotność Doświadczenia Życia. Do tej otwartej przestrzeni staram się wkładać to, co nazywam „doświadczeniem bycia”. Praca staje się mniej przedmiotem do interpretacji niż cichym zdarzeniem do odczuwania — kształtowana przez zmieniające się światło, przezroczyste warstwy i delikatne odbicie widza spotykającego własny wzrok. Jak często podkreślam, praca „żyje, zmienia się, widzi”.

Trzeci to miejsce, gdzie idea spotyka rękę: Proces jako ugruntowane myśli. Malowanie na odwrocie plexiglassu, praca bez wizualnego sprzężenia zwrotnego, to fizyczna praktyka pozwalająca puścić. To świadome uwolnienie kontroli podczas tworzenia. Ustalam warunki, ale poddajam wynik, pozwalając malarstwu stać się tym, co nazywam niezależnym „obiektem samym w sobie”, całkowicie ujawnionym dopiero gdy jest zakończone. To cichy parallel do wywoływania fotografii — cierpliwe oczekiwanie na to, co nadchodzi „tu i teraz”.

Podtrzymują to następujące łagodne paradoksy, które utrzymują pracę:

Szansa i Dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘zbiegnięciach okoliczności’”, ale są one możliwe tylko w wyraźnie wyznaczonych granicach. Szansa jest mile widzianym gościem, ale struktura powstaje w staranny sposób.

Komunikacja bez komunikatu
Mam nadzieję, że „komunikuję coś” poprzez prace, które nazywam bezsensownymi. Być może to, co jest dzielone, nie jest stwierdzeniem, lecz stanem — fakturą światła, cichą obecnością, namacalnym spokojem.

Nostalgia za Teraźniejszością
Delikatna nostalgia czai się w pracy, a jednocześnie kuriozalnie skierowana na teraz: pragnienie „niezbywalnych konieczności” odnalezionych w „ciszy i świetle” — życzenie czystej obecności, którą sama praca skrycie oferuje.

Wysiłek i bezwysiłek
Proces wymaga stałej uwagi, lecz dąży do rezultatu, który wydaje się autonomiczny, jakby „wyszedł siłą własnego losu”. Przyciąga mnie to, co wydaje się całkowicie nieuniknione.
W tym duchu doszedłem do przekonania, że „era nieformalności dopiero się zaczęła”. Moja praktyka jest zadłużona wobec ducha Art Informel, choć może z mniejszym bolem i większym spokojem — nieformalność, w której przypadek nie jest przerwą, lecz cichym współpracownikiem.

W sercu wszystko to poszukiwanie „le vif” — żyjącego rdzenia. Praca skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizacji. Skromny rozmiar, jaki często wybieram, ma na celu zachęcanie do intymności, a nie widowiskowości.

Na koniec, to po prostu droga jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje refleksje nie są oddzielnymi wątkami, lecz częścią jednego poszukiwania. Odkryłem, że praktyka oparta na cichym paradoksie nie musi być krucha. Poprzez dyscyplinę i klarowność takie napięcia mogą stać się — wierzę — źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Szczegóły

Artysta
Anton Kaestner
Sprzedawany z ramą
Nie
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
#365 - S - " Chromatic Cloud MR#6 ".
Technika
Farba w sprayu, Obraz akrylowy
Podpis
z odręcznym podpisem
Kraj pochodzenia
Francja
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Niebieski, Różowy, wielokolorowy, Żółty
Wysokość
32 cm
Szerokość
23 cm
Waga
0,3 kg
Styl
Ekspresjonizm abstrakcyjny
Okres
2020+
FrancjaZweryfikowano
359
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna