Volker Rossenbach - BIRDS





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 132061
Doskonała ocena na Trustpilot.
BIRDS Volker Rossenbach, 2025 technika mieszana portret nowoczesny, edycja oryginalna, podpis ręczny, 120 x 100 cm, 4 kg.
Opis od sprzedawcy
Narratykalizm Volkera Rossenbacha, między odniesieniami historyczno-artystycznymi a skłonnością do interdyscyplinarnego wyrazu
Istnieją drogi życiowe i postawy niektórych przedstawicieli sztuki współczesnej, które prowadzą do wniosku, że podejście figuratywne nie musi być koniecznie oddzielone od podejścia literackiego, filozoficznego, historycznego i socjologicznego, dzięki czemu mogą się one połączyć, aby właśnie dzięki swojej nieokreśloności w klasyfikowaniu w jedną dziedzinę zaoferować nietypową perspektywę. Nie tylko to: istnieją artyści, którzy dodają także absolutnie współczesną potrzebę konfrontowania się z mniej tradycyjnymi, mniej ortodoksyjnymi środkami – jeśli tak ją nazywać – które wyraźnie różnią się od wynikowego malarskiego stylu, a mimo to są niezwykle harmonijne i znajdują się w uznawanej dziś, nieodzownej nowoczesności. Protagonistą dzisiejszego tekstu jest wszystko to i jeszcze więcej, gdyż czerpie z dogłębnej wiedzy o historii sztuki i literaturze oraz łączy obie dziedziny, przy czym intuicje i teorie awangardowych twórców XX wieku adaptuje.
W pierwszych dekadach XX wieku kultura musiała biernie obserwować, jak wszystkie przekonania, pewności i reguły, które ukształtowały dotychczasową sztukę, jako ruch zwany dadaizmem, który powstał w Szwajcarii, a następnie rozprzestrzenił się na inne kraje europejskie, zaczęły przyjmować zachowanie deprecjonujące, sarkastyczne i polemiczne wobec tamtego systemu sztuki. Pomijając wynikające z tego wizualne przedstawienie, oparte na ironicznej przemianie dowolnego przedmiotu w dzieło sztuki, innowacją było wprowadzenie, a wręcz połączenie innych dyscyplin w eksperymentowanie, które autorzy tacy jak Tristan Tzara, Hans Arp i Marcel Duchamp uznawali za kluczowe dla całego ruchu. Teatr, fotografia, kolaż i fotomontaż były synergiami, które dadaiści wyprzedzili, a później Bauhaus – wielka i rewolucyjna szkoła sztuk użytkowych Republiki Weimarskiej w Niemczech – nie ograniczyła się do wykorzystania intuicji swoich poprzedników ze szwajcarskiego nurtu, lecz zdecydowała się wprowadzić także wiele innych technik, które mogły łączyć się ze sztuką, co wcześniej w przemyśle Arts and Crafts (Rzemiosło Artystyczne) zostało zarysowane. Zmiana czasów i głębokie przemiany społeczne skłoniły dyrektora szkoły Waltera Gropiusa do włączenia do programu zajęć takich przedmiotów jak architektura, teatr, grafika, reklama, tkactwo, obróbka metali i wiele innych – uważanych za rzemieślnicze, lecz będących w pełnej harmonii z sztuką w jej najwyższym i najpełniejszym sensie. Chociaż Bauhaus formalnie nawiązywał do De Stijl, swą drogą podkreślał wagę zjednoczenia różnych form wyrazu, dzięki czemu możliwe było łączenie i wprowadzanie innowacji, które z czasem, zwłaszcza po zakończeniu II wojny światowej, zaczęły zyskiwać na sile. Jedną z nich była sztuka komputerowa, stworzona przez matematyka i filozofa, Bena Laposki’ego i Manfreda Franka, którzy przy pomocy oscyloskopów wykorzystywali fale świetlne do generowania nieokreślonych i abstrakcyjnych linii artystycznych; te eksperymenty były jedynie początkiem sztuki cyfrowej, która początkowo była ograniczana i uważana za gorsze środki wyrazu, ponieważ była dostępna dla każdego. Dziś jednak udoskonaliła się i wymaga specjalnych umiejętności rzemieślniczych. Znajduje liczne zastosowania – od sztuki po grafikę i reklamę, aż po instalacje multimedialne – zwłaszcza dla artystów, którzy chętnie eksperymentują i łączą różne techniki w jedną całość, i dzięki temu zyskała miejsce na czele współczesnego świata sztuki. Niemiecki artysta Volker Rossenbach przeszedł przez karierę zawodową, która stale pozostawała w kontakcie z innowacjami, ale także z jego duchową i kulturową żywotnością, dzięki której nie tylko zajmował się sztuką, lecz także literaturą i historią – obszary te zawsze przeplatały się z klasyczną, niemal renesansową ikonografią, która jednak korzysta z technologii cyfrowych. Nieskończone możliwości, jakie oferuje obecnie sztuka cyfrowa, oraz potrzeba powrotu do klasycznej i tradycyjnej estetyki – czyli w pewnym sensie w opozycji do początków jej praktycznego zastosowania – kształtują jego styl wizualny, powstający z połączenia rysunków i fotografii, wzbogaconych filtrami i strukturami, skanowanych, a następnie scalańych w jedno zdjęcie przy użyciu Photoshopa i Illustratora; po czym samodzielnie nakładanymi farbami akrylowymi, pisakami i kredą nadaje mu ostateczny wygląd. Jego najnowsze prace czerpią inspirację z motywów z międzynarodowej literatury o silnym charakterze narracyjnym, które miesza ze sobą z cytatami i odniesieniami do arcydzieł sztuki, nie zabraknie w nich ironicznego spojrzenia i interpretacji, które łączą refleksje na temat aktualnych tematów. Wydaje się niemal, że Volker Rossenbach chce podkreślić, iż przeszłość, mimo zewnętrznych różnic, w końcu nie jest tak daleka od współczesności. To być może głębsze znaczenie nazwy, którą wybrał dla swojej sztuki – dla jego malarskiego podejścia, które składa się z najnowszej mieszanej techniki, mianowicie narrativizmu, w którym sztukę tradycyjną, wyuczoną z czasem, staje się narzędziem interpretowania odniesień do filozoficzno-narracyjnych myśli autorów z całego świata, o ile te pozostają w zgodzie z chwilą wykonania i jednocześnie odnoszą się do socjologicznego i osobistego spojrzenia na świat, który zbyt szybko biegnie, aby móc się zatrzymać i docenić piękno przeżywania pojedynczego momentu. Ten właśnie tok myślenia przenika dzieło „Mystwelt” (Autoportret na wyspie Myst), w którym Volker Rossenbach stawia się plecami do kamery w scenie przypominającej słynne dzieło niemieckiego romantyka Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad morzem mgły”; inne niż u artysty z XIX wieku, dzieło to jest jednak wzbogacone o szczegóły metafizyczne, które symbolizują, że wszystko, nawet jeśli jest wyraźnie widoczne i nie skrywa się za mgłą, może stanowić niepojętą tajemnicę, chyba że ma się cierpliwość i wolę, aby zatrzymać się i spojrzeć głębiej niż na powierzchowną percepcję. Kurtka przypomina o nawarstwieniu pustki i pełni w surrealistycznych wizjach Rene Magritte’a, podczas gdy w prawym dolnym rogu widnieje jedna z postaci Giorgio De Chirico; dzieło w gruncie rzeczy stanowi syntezę życia Volkera Rossenbacha, długą podróż przez historię sztuki i fascynujące dzieła literackie, z których płynie przesłanie Antoine’a de Saint-Exupéry’ego w „Małym Księciu”, że istotne jest dla oczu niewidoczne. W dziele „Las magicznych istot” łączy on barwną piękność natury z obecnością tropikalnych zwierząt, takich jak papuga, tukany i kameleony, kładąc na pierwszym planie postać malarki, która ze względu na zdolność do życia w zgodzie z bólem, a także dlatego, że odcisnęła trwałe piętno na sztuce XX wieku, jest niemal nadprzyrodzoną bohaterką – mam na myśli oczywiście Fridę Kahlo. Obok niej, w futurystycznym świecie, twórca wprowadza pewien humanoidalny kobiecy byt, projekcję tego, jak człowiek jutra mógłby wyglądać w kontekście, w którym żywotność natury może zostać osłabiona z powodu braku szacunku dzisiejszego człowieka do niej. Magia, do której odnosi się tytuł, przebywa przez czas, przekraczając granice i umożliwiając szeroką perspektywę, która może stać się przestrogą, by poświęcać przyszłości więcej uwagi, jednocześnie zawsze mając na uwadze harmonię i witalność przeszłości. Siddharta ma natomiast podwójne znaczenie: z jednej strony jest wizualną syntezą Volkera Rossenbacha z arcydziełem Hermanna Hessego, do którego odnosi się tytuł, a z drugiej – wyrazem jego głębszego sensu, dla którego krótka powieść stała się sławna w momencie publikacji – poszukiwanie samego siebie, tęsknota za odnalezieniem siebie, duma jednostki wobec świata i historii, w czasach bezpośrednio po II wojnie światowej, gdy każde przekonanie i każdy punkt odniesienia zostały utracone z powodu okrucieństw nazistowskich. W dziele objawia się cała mistyczna i orientalna atmosfera, która wyróżnia powieść, a także symbolika wolności i odniesienie do prawdziwej, najwyższej i duchowej esencji, na której opierały się Siddharthyjne ansy i zdolność do samodzielnej analizy; Mistyczny aspekt postaci w centrum obrazu pogłębia się dzięki użyciu żywych, intensywnych kolorów, co wiąże się z filozofią hippisowską, przez którą książka była często postrzegana jako symbol wartości ruchu, który zmienił świat. Volker Rossenbach zakończył studia z zakresu projektowania graficznego w 1969 roku i założył, po tym jak pracował jako dyrektor artystyczny i dyrektor kreatywny dla międzynarodowych agencji takich jak Leo Burnett czy Grey, własną agencję E/B/D w Düsseldorfie, a jego prace, w tym wielka kampania Coca‑Cola z lat 1976–1978, były wielokrotnie nagradzane. Z prac bardziej eksperymentalnych w jego wczesnych latach twórczości przeszedł obecnie do bardziej figuratywnego i tradycyjnego spojrzenia, przy zachowaniu skłonności do stosowania i mieszania innowacyjnych i niekonwencjonalnych środków wyrazu; może wspominać udział w grupowych i indywidualnych wystawach w Niemczech.
Tekst: Marta Lock, Włochy. Historyk sztuki i kurator.
Dzieło to, BIRDS, pochodzi z serii moich portretów ze zwierzęciem ptaka. Przedstawienie opiera się na rysunku z żyjącego modela.
Moje obrazy znajdują się w następujących krajach: USA (Nowy Jork, Phoenix, Miami, Springfield, Santa Barbara), Kanada (Montreal), Singapur, Tajpej, Finlandia, Włochy, Francja, Dania, Belgia, Holandia, Węgry, Polska, Rumunia, Austria, Luksemburg i w wielu miejscach w Niemczech.
Wystawy krajowe i międzynarodowe.
Dodatkowe informacje pod adresem rossenbachart w sieci
Narratykalizm Volkera Rossenbacha, między odniesieniami historyczno-artystycznymi a skłonnością do interdyscyplinarnego wyrazu
Istnieją drogi życiowe i postawy niektórych przedstawicieli sztuki współczesnej, które prowadzą do wniosku, że podejście figuratywne nie musi być koniecznie oddzielone od podejścia literackiego, filozoficznego, historycznego i socjologicznego, dzięki czemu mogą się one połączyć, aby właśnie dzięki swojej nieokreśloności w klasyfikowaniu w jedną dziedzinę zaoferować nietypową perspektywę. Nie tylko to: istnieją artyści, którzy dodają także absolutnie współczesną potrzebę konfrontowania się z mniej tradycyjnymi, mniej ortodoksyjnymi środkami – jeśli tak ją nazywać – które wyraźnie różnią się od wynikowego malarskiego stylu, a mimo to są niezwykle harmonijne i znajdują się w uznawanej dziś, nieodzownej nowoczesności. Protagonistą dzisiejszego tekstu jest wszystko to i jeszcze więcej, gdyż czerpie z dogłębnej wiedzy o historii sztuki i literaturze oraz łączy obie dziedziny, przy czym intuicje i teorie awangardowych twórców XX wieku adaptuje.
W pierwszych dekadach XX wieku kultura musiała biernie obserwować, jak wszystkie przekonania, pewności i reguły, które ukształtowały dotychczasową sztukę, jako ruch zwany dadaizmem, który powstał w Szwajcarii, a następnie rozprzestrzenił się na inne kraje europejskie, zaczęły przyjmować zachowanie deprecjonujące, sarkastyczne i polemiczne wobec tamtego systemu sztuki. Pomijając wynikające z tego wizualne przedstawienie, oparte na ironicznej przemianie dowolnego przedmiotu w dzieło sztuki, innowacją było wprowadzenie, a wręcz połączenie innych dyscyplin w eksperymentowanie, które autorzy tacy jak Tristan Tzara, Hans Arp i Marcel Duchamp uznawali za kluczowe dla całego ruchu. Teatr, fotografia, kolaż i fotomontaż były synergiami, które dadaiści wyprzedzili, a później Bauhaus – wielka i rewolucyjna szkoła sztuk użytkowych Republiki Weimarskiej w Niemczech – nie ograniczyła się do wykorzystania intuicji swoich poprzedników ze szwajcarskiego nurtu, lecz zdecydowała się wprowadzić także wiele innych technik, które mogły łączyć się ze sztuką, co wcześniej w przemyśle Arts and Crafts (Rzemiosło Artystyczne) zostało zarysowane. Zmiana czasów i głębokie przemiany społeczne skłoniły dyrektora szkoły Waltera Gropiusa do włączenia do programu zajęć takich przedmiotów jak architektura, teatr, grafika, reklama, tkactwo, obróbka metali i wiele innych – uważanych za rzemieślnicze, lecz będących w pełnej harmonii z sztuką w jej najwyższym i najpełniejszym sensie. Chociaż Bauhaus formalnie nawiązywał do De Stijl, swą drogą podkreślał wagę zjednoczenia różnych form wyrazu, dzięki czemu możliwe było łączenie i wprowadzanie innowacji, które z czasem, zwłaszcza po zakończeniu II wojny światowej, zaczęły zyskiwać na sile. Jedną z nich była sztuka komputerowa, stworzona przez matematyka i filozofa, Bena Laposki’ego i Manfreda Franka, którzy przy pomocy oscyloskopów wykorzystywali fale świetlne do generowania nieokreślonych i abstrakcyjnych linii artystycznych; te eksperymenty były jedynie początkiem sztuki cyfrowej, która początkowo była ograniczana i uważana za gorsze środki wyrazu, ponieważ była dostępna dla każdego. Dziś jednak udoskonaliła się i wymaga specjalnych umiejętności rzemieślniczych. Znajduje liczne zastosowania – od sztuki po grafikę i reklamę, aż po instalacje multimedialne – zwłaszcza dla artystów, którzy chętnie eksperymentują i łączą różne techniki w jedną całość, i dzięki temu zyskała miejsce na czele współczesnego świata sztuki. Niemiecki artysta Volker Rossenbach przeszedł przez karierę zawodową, która stale pozostawała w kontakcie z innowacjami, ale także z jego duchową i kulturową żywotnością, dzięki której nie tylko zajmował się sztuką, lecz także literaturą i historią – obszary te zawsze przeplatały się z klasyczną, niemal renesansową ikonografią, która jednak korzysta z technologii cyfrowych. Nieskończone możliwości, jakie oferuje obecnie sztuka cyfrowa, oraz potrzeba powrotu do klasycznej i tradycyjnej estetyki – czyli w pewnym sensie w opozycji do początków jej praktycznego zastosowania – kształtują jego styl wizualny, powstający z połączenia rysunków i fotografii, wzbogaconych filtrami i strukturami, skanowanych, a następnie scalańych w jedno zdjęcie przy użyciu Photoshopa i Illustratora; po czym samodzielnie nakładanymi farbami akrylowymi, pisakami i kredą nadaje mu ostateczny wygląd. Jego najnowsze prace czerpią inspirację z motywów z międzynarodowej literatury o silnym charakterze narracyjnym, które miesza ze sobą z cytatami i odniesieniami do arcydzieł sztuki, nie zabraknie w nich ironicznego spojrzenia i interpretacji, które łączą refleksje na temat aktualnych tematów. Wydaje się niemal, że Volker Rossenbach chce podkreślić, iż przeszłość, mimo zewnętrznych różnic, w końcu nie jest tak daleka od współczesności. To być może głębsze znaczenie nazwy, którą wybrał dla swojej sztuki – dla jego malarskiego podejścia, które składa się z najnowszej mieszanej techniki, mianowicie narrativizmu, w którym sztukę tradycyjną, wyuczoną z czasem, staje się narzędziem interpretowania odniesień do filozoficzno-narracyjnych myśli autorów z całego świata, o ile te pozostają w zgodzie z chwilą wykonania i jednocześnie odnoszą się do socjologicznego i osobistego spojrzenia na świat, który zbyt szybko biegnie, aby móc się zatrzymać i docenić piękno przeżywania pojedynczego momentu. Ten właśnie tok myślenia przenika dzieło „Mystwelt” (Autoportret na wyspie Myst), w którym Volker Rossenbach stawia się plecami do kamery w scenie przypominającej słynne dzieło niemieckiego romantyka Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad morzem mgły”; inne niż u artysty z XIX wieku, dzieło to jest jednak wzbogacone o szczegóły metafizyczne, które symbolizują, że wszystko, nawet jeśli jest wyraźnie widoczne i nie skrywa się za mgłą, może stanowić niepojętą tajemnicę, chyba że ma się cierpliwość i wolę, aby zatrzymać się i spojrzeć głębiej niż na powierzchowną percepcję. Kurtka przypomina o nawarstwieniu pustki i pełni w surrealistycznych wizjach Rene Magritte’a, podczas gdy w prawym dolnym rogu widnieje jedna z postaci Giorgio De Chirico; dzieło w gruncie rzeczy stanowi syntezę życia Volkera Rossenbacha, długą podróż przez historię sztuki i fascynujące dzieła literackie, z których płynie przesłanie Antoine’a de Saint-Exupéry’ego w „Małym Księciu”, że istotne jest dla oczu niewidoczne. W dziele „Las magicznych istot” łączy on barwną piękność natury z obecnością tropikalnych zwierząt, takich jak papuga, tukany i kameleony, kładąc na pierwszym planie postać malarki, która ze względu na zdolność do życia w zgodzie z bólem, a także dlatego, że odcisnęła trwałe piętno na sztuce XX wieku, jest niemal nadprzyrodzoną bohaterką – mam na myśli oczywiście Fridę Kahlo. Obok niej, w futurystycznym świecie, twórca wprowadza pewien humanoidalny kobiecy byt, projekcję tego, jak człowiek jutra mógłby wyglądać w kontekście, w którym żywotność natury może zostać osłabiona z powodu braku szacunku dzisiejszego człowieka do niej. Magia, do której odnosi się tytuł, przebywa przez czas, przekraczając granice i umożliwiając szeroką perspektywę, która może stać się przestrogą, by poświęcać przyszłości więcej uwagi, jednocześnie zawsze mając na uwadze harmonię i witalność przeszłości. Siddharta ma natomiast podwójne znaczenie: z jednej strony jest wizualną syntezą Volkera Rossenbacha z arcydziełem Hermanna Hessego, do którego odnosi się tytuł, a z drugiej – wyrazem jego głębszego sensu, dla którego krótka powieść stała się sławna w momencie publikacji – poszukiwanie samego siebie, tęsknota za odnalezieniem siebie, duma jednostki wobec świata i historii, w czasach bezpośrednio po II wojnie światowej, gdy każde przekonanie i każdy punkt odniesienia zostały utracone z powodu okrucieństw nazistowskich. W dziele objawia się cała mistyczna i orientalna atmosfera, która wyróżnia powieść, a także symbolika wolności i odniesienie do prawdziwej, najwyższej i duchowej esencji, na której opierały się Siddharthyjne ansy i zdolność do samodzielnej analizy; Mistyczny aspekt postaci w centrum obrazu pogłębia się dzięki użyciu żywych, intensywnych kolorów, co wiąże się z filozofią hippisowską, przez którą książka była często postrzegana jako symbol wartości ruchu, który zmienił świat. Volker Rossenbach zakończył studia z zakresu projektowania graficznego w 1969 roku i założył, po tym jak pracował jako dyrektor artystyczny i dyrektor kreatywny dla międzynarodowych agencji takich jak Leo Burnett czy Grey, własną agencję E/B/D w Düsseldorfie, a jego prace, w tym wielka kampania Coca‑Cola z lat 1976–1978, były wielokrotnie nagradzane. Z prac bardziej eksperymentalnych w jego wczesnych latach twórczości przeszedł obecnie do bardziej figuratywnego i tradycyjnego spojrzenia, przy zachowaniu skłonności do stosowania i mieszania innowacyjnych i niekonwencjonalnych środków wyrazu; może wspominać udział w grupowych i indywidualnych wystawach w Niemczech.
Tekst: Marta Lock, Włochy. Historyk sztuki i kurator.
Dzieło to, BIRDS, pochodzi z serii moich portretów ze zwierzęciem ptaka. Przedstawienie opiera się na rysunku z żyjącego modela.
Moje obrazy znajdują się w następujących krajach: USA (Nowy Jork, Phoenix, Miami, Springfield, Santa Barbara), Kanada (Montreal), Singapur, Tajpej, Finlandia, Włochy, Francja, Dania, Belgia, Holandia, Węgry, Polska, Rumunia, Austria, Luksemburg i w wielu miejscach w Niemczech.
Wystawy krajowe i międzynarodowe.
Dodatkowe informacje pod adresem rossenbachart w sieci

