Volker Rossenbach - PortraitModern3XX

14
dni
19
godziny
23
minuty
55
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Cena minimalna nie została osiągnięta
Itziar Ramos
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Itziar Ramos

Uzyskała tytuł licencjata z historii sztuki i kierowała Działem Sztuki Nowoczesnej oraz Powojennej i Współczesnej w Bonhams.

Wycena galerii  € 3.000 - € 3.600
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 132094

Doskonała ocena na Trustpilot.

Volker Rossenbach, PortraitModern3XX (2022), portret w technice mieszanej w oryginalnym wydaniu, 100 cm wysokości, 80 cm szerokości, 3 kg, podpisane Handsigniert, w doskonałym stanie, wyprodukowane w Niemczech.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Narrativizm Volkera Rossenbacha, między odniesieniami historyczno-artystycznymi a skłonnością do interdyscyplinarnego wyrazu

Istnieją ścieżki życiowe i postawy niektórych przedstawicieli sztuki współczesnej, które prowadzą do przekonania, że podejście figuratywne nie musi być łączone z literackim, filozoficznym, historycznym i socjologicznym podejściem, by mogły się one zjednoczyć i właśnie dzięki swojej niejednoznaczności w zakresie zakwalifikowania do jednej dziedziny tworzyć nietypową perspektywę. Nie tylko to: są artyści, którzy dodatkowo dodają absolutnie współczesne pragnienie mierzenia się z mniej tradycyjnymi, mniej ortodoksyjnymi środkami — jeśli tak można powiedzieć — które wyraźnie odróżniają się od wynikającego z nich malarskiego stylu, a jednocześnie są niezwykle harmonijne i zajmują niezbywalne miejsce we współczesnej modernności. Protagonista dzisiaj jest wszystkim tym i jeszcze więcej, bo czerpie z głębokiej wiedzy o sztuce i literaturze, mieszając oba te obszary, przy czym przyswaja intuicje i teorie awangardystów XX wieku.

W pierwszych dekadach XX wieku kultura musiała biernie obserwować, jak wszystkie przekonania, pewności i zasady, które dotąd kształtowały sztukę, zaczynają — w ruchu zwanym dadaizmem, który powstał w Szwajcarii, a potem rozszerzył się na inne kraje europejskie — przyjmować demontażową, sarkastyczną i polemiczną postawę wobec ówczesnego systemu sztuki. Poza wynikającą z tego wizualną reprezentacją, opartą na ironicznej przekształceniowej konwersji każdego dowolnego obiektu w dzieło sztuki, innowacyjnością było wprowadzenie lub raczej połączenie innych dyscyplin w eksperymentowanie, które autorzy tacy jak Tristan Tzara, Hans Arp i Marcel Duchamp uważali za kluczowe dla całego ruchu. Teatr, fotografia, collage i fotomontaż były synergiami, które dadaiści wyprzedzili i które później Bauhaus, wielka i rewolucyjna szkoła sztuk użytkowych Republiki Weimarskiej w Niemczech, nie ograniczyła do korzystania z intuicji ich poprzedników ze szwajcarskiego nurtu, lecz zdecydowała się wprowadzić również wiele innych technik łączących się ze sztuką, tak jak to wcześniej uczynił inny, krótko wcześniej powstały ruch arts and crafts. Zmiana czasów i głęboka zmiana społeczna wymusiły na dyrektorze Walterze Gropiusie włączenie do programu nauczania takich dziedzin jak architektura, teatr, grafika, reklama, tkactwo, obróbka metali i wiele innych, które choć uchodzą za rzemieślnicze, były w pełni harmonijne z sztuką w jej najwyższym i najpełniejszym sensie. Chociaż Bauhaus formalnie nawiązywał do De Stijl, jego droga podkreślała znaczenie przenikania różnych form wyrazu, dzięki czemu możliwe było łączenie i wprowadzanie innowacji, które z czasem i zwłaszcza po zakończeniu II wojny światowej zaczęły zyskiwać na sile. Jedną z nich była sztuka komputerowa, stworzona przez matematyka i filozofa, Bena Laposki’ego i Manfreda Franka, którzy za pomocą oscyloskopów wykorzystywali fale świetlne do tworzenia nieokreślonych i abstrakcyjnych linii artystycznych; te eksperymenty były jedynie początkiem sztuki cyfrowej, która najpierw była ograniczana i uważana za gorsze narzędzie wyrazu, bo była dostępna dla każdego. Dziś jednak dopracowała się i wymaga specjalnych umiejętności rzemieślniczych. Znajduje liczne zastosowania — od sztuki przez grafikę i reklamę po instalacje multimedialne, szczególnie dla artystów, którzy chętnie eksperymentują i łączą różne techniki, i wypracowała sobie miejsce na czele świata sztuki współczesnej. Niemiecki artysta Volker Rossenbach przeszedł zawodową ścieżkę, która zawsze stykała go z innowacjami, ale także z jego duchową i kulturową żywotnością, dzięki czemu zajmował się nie tylko sztuką, lecz także literaturą i historią — dziedzinami, które zawsze były przeplatane klasyczną, niemal renesansową ikonografią, która jednak korzysta z technik cyfrowych. Nieskończone możliwości, które oferuje dziś sztuka cyfrowa, oraz potrzeba powrotu do klasycznej i tradycyjnej estetyki — czyli w pewnym sensie w opozycji do początków jej praktycznego zastosowania — kształtują jego wizualny styl, który wynika z połączenia rysunku i fotografii, wzbogaconych filtrami i strukturami, a następnie zeskanowanych i złożonych w obraz za pomocą Photoshopa i Illustratora; na które potem ręcznie nakłada farby akrylowe, flamastry i kredę, aby nadać dziełu ostateczny wygląd. Jego najnowsze prace czerpią inspirację z motywów literatury międzynarodowej o silnym charakterze narracyjnym, które mieszają z cytatami i odniesieniami do arcydzieł sztuki historycznej, a jego ironiczny punkt widzenia i interpretacja, związane z refleksjami na temat aktualnych tematów, również nie zabrakną. Wydaje się wręcz, że Volker Rossenbach pragnie podkreślić, iż przeszłość, mimo zewnętrznych różnic, w gruncie rzeczy nie jest taka odległa od teraźniejszości. Być może to najgłębsze znaczenie oznaczenia, które wybrał dla swojej sztuki, dla jego malarskiego podejścia, które składa się z najnowszej mieszanej techniki, mianowicie narrativizmu, w którym sztukę kształtującą przez lata tradycję artystyczną przekształca się w interpretatora odwołań do filozoficzno-narracyjnych myśli autorów z całego świata, o ile te myśli są zgodne z momentem wykonania i jednocześnie odwołują się do socjologicznego i osobistego spojrzenia na świat, który zdaje się nie mieć wystarczająco dużo czasu, by się zatrzymać i celebrować piękno jednego momentu. Ten właśnie tok myślenia przewija się przez dzieło „Mystwelt” (Autoportret na wyspie Myst), w którym Volker Rossenbach stoi z plecami do kamery w scenie przypominającej słynne dzieło niemieckiego romantyka Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad Morzem Mgły”; Inaczej niż u artysty z XIX wieku, dzieło to zostało tu jednak wzbogacone o metafizyczne detale, które symbolizują, że wszystko, nawet jeśli jest wyraźnie widoczne i nie skrywa go mgła, może być niepojętą tajemnicą, o ile nie ma się cierpliwości i woli, by zatrzymać się i spojrzeć głębiej niż płytowa percepcja. Marynarka przypomina o nakładaniu się pustki i pełni w surrealistycznych wizjach Reného Magritte’a, podczas gdy w prawym dolnym rogu widać jedną z postaci Giorgio De Chirico; praca w gruncie rzeczy stanowi syntezę życia Volkera Rossenbacha, długą podróż przez historię sztuki i najbardziej wciągające dzieła literackie, z których płynie przesłanie Antoine’a de Saint-Exupéry’ego z „Małego księcia”, że istota istotna dla oka jest niewidoczna. W dziele „Las magicznych stworzeń” łączy on barwną urodę natury z obecnością tropikalnych zwierząt, takich jak papuga, tukany i kameleony, kładąc w centrum postać malarki, która dzięki swojej zdolności do życia w bólu, a także temu, że ukształtowała architekturę sztuki XX wieku, uważana jest za niemal nadprzyrodzoną bohaterkę — oczywiście mówię o Fridzie Kahlo. Obok niej, w futurystycznym świecie, autor wprowadza pewien humanoidalny kobiecy projekt, projekcję tego, jak człowiek jutra mógłby wyglądać w kontekście, w którym żywotność natury być może osłabła z powodu braku szacunku współczesnego człowieka do niej. Magia, do której odnosi się tytuł, przemyka przez czas, przekraczając granice i umożliwiając szeroką perspektywę, która może stać się przestrogą, by poświęcać przyszłości więcej uwagi, jednocześnie zawsze mając na uwadze harmonię i witalność przeszłości. „Siddharta” ma z kolei podwójne znaczenie, bo z jednej strony stanowi wizualną syntezę Volkera Rossenbacha z arcydzieła Hermanna Hessego, do którego odnosi się tytuł, a z drugiej wyraża jego głębsze znaczenie, które przyniósł czas publikacji powieściowy, mianowicie poszukiwanie samego siebie, tęsknotę za odnalezieniem siebie, dumę jednostki wobec świata i historii, w czasach bezpośrednio po II wojnie światowej, kiedy każda pewność i każdy punkt odniesienia zostały utracone wraz z okrucieństwami nazistów. W dziele objawia się cała mistyczna i orientalna atmosfera, która charakteryzuje powieść, podobnie jak symbolika wolności i odniesienie do prawdziwej, najwyższej i duchowej esencji, na której opierały się Siddharta odkrycie i zdolność do samookreślenia; Mistyczny aspekt postaci w centrum obrazu zostaje uwypuklony dzięki zastosowaniu żywych, nasyconych kolorów, co odnosi się do hippisowskiej filozofii, przez którą książka bywała postrzegana jako symbol wartości ruchu, który zmienił świat. Volker Rossenbach ukończył studia w 1969 roku na kierunku projektowanie graficzne i, po pracy jako Art Director i Creative Director dla międzynarodowych agencji takich jak Leo Burnett czy Grey, założył własną agencję E/B/D w Düsseldorfie, a jego prace, w tym wielka kampania Coca-Cola z lat 1976–1978, wielokrotnie nagradzano. Z bardziej eksperymentalnie zarysowanych prac w latach młodości przeszedł obecnie do bardziej figuratywnego i tradycyjnego spojrzenia, pozostawiając jednak wciąż skłonność do używania i mieszania innowacyjnych i niekonwencjonalnych środków wyrazu; może pochwalić się udziałem w grupowych i indywidualnych wystawach w Niemczech.

Tekst: Marta Lock, Włochy. Historyk sztuki i kurator.

To dzieło, PortraitModern3XX, pochodzi z serii moich portretów. Przedstawienie opiera się na rysunku wykonanym przez żyjący model.

Moje obrazy znajdują się w następujących krajach: USA (Nowy Jork, Phoenix, Miami, Springfield, Santa Barbara), Kanada (Montreal), Singapur, Tajpej, Finlandia, Włochy, Francja, Dania, Belgia, Holandia, Węgry, Polska, Rumunia, Austria, Luksemburg oraz wiele miejsc w Niemczech.

Wystawy ogólno- i międzynarodowe.
Dodatkowe informacje pod rossenbachart w sieci

Narrativizm Volkera Rossenbacha, między odniesieniami historyczno-artystycznymi a skłonnością do interdyscyplinarnego wyrazu

Istnieją ścieżki życiowe i postawy niektórych przedstawicieli sztuki współczesnej, które prowadzą do przekonania, że podejście figuratywne nie musi być łączone z literackim, filozoficznym, historycznym i socjologicznym podejściem, by mogły się one zjednoczyć i właśnie dzięki swojej niejednoznaczności w zakresie zakwalifikowania do jednej dziedziny tworzyć nietypową perspektywę. Nie tylko to: są artyści, którzy dodatkowo dodają absolutnie współczesne pragnienie mierzenia się z mniej tradycyjnymi, mniej ortodoksyjnymi środkami — jeśli tak można powiedzieć — które wyraźnie odróżniają się od wynikającego z nich malarskiego stylu, a jednocześnie są niezwykle harmonijne i zajmują niezbywalne miejsce we współczesnej modernności. Protagonista dzisiaj jest wszystkim tym i jeszcze więcej, bo czerpie z głębokiej wiedzy o sztuce i literaturze, mieszając oba te obszary, przy czym przyswaja intuicje i teorie awangardystów XX wieku.

W pierwszych dekadach XX wieku kultura musiała biernie obserwować, jak wszystkie przekonania, pewności i zasady, które dotąd kształtowały sztukę, zaczynają — w ruchu zwanym dadaizmem, który powstał w Szwajcarii, a potem rozszerzył się na inne kraje europejskie — przyjmować demontażową, sarkastyczną i polemiczną postawę wobec ówczesnego systemu sztuki. Poza wynikającą z tego wizualną reprezentacją, opartą na ironicznej przekształceniowej konwersji każdego dowolnego obiektu w dzieło sztuki, innowacyjnością było wprowadzenie lub raczej połączenie innych dyscyplin w eksperymentowanie, które autorzy tacy jak Tristan Tzara, Hans Arp i Marcel Duchamp uważali za kluczowe dla całego ruchu. Teatr, fotografia, collage i fotomontaż były synergiami, które dadaiści wyprzedzili i które później Bauhaus, wielka i rewolucyjna szkoła sztuk użytkowych Republiki Weimarskiej w Niemczech, nie ograniczyła do korzystania z intuicji ich poprzedników ze szwajcarskiego nurtu, lecz zdecydowała się wprowadzić również wiele innych technik łączących się ze sztuką, tak jak to wcześniej uczynił inny, krótko wcześniej powstały ruch arts and crafts. Zmiana czasów i głęboka zmiana społeczna wymusiły na dyrektorze Walterze Gropiusie włączenie do programu nauczania takich dziedzin jak architektura, teatr, grafika, reklama, tkactwo, obróbka metali i wiele innych, które choć uchodzą za rzemieślnicze, były w pełni harmonijne z sztuką w jej najwyższym i najpełniejszym sensie. Chociaż Bauhaus formalnie nawiązywał do De Stijl, jego droga podkreślała znaczenie przenikania różnych form wyrazu, dzięki czemu możliwe było łączenie i wprowadzanie innowacji, które z czasem i zwłaszcza po zakończeniu II wojny światowej zaczęły zyskiwać na sile. Jedną z nich była sztuka komputerowa, stworzona przez matematyka i filozofa, Bena Laposki’ego i Manfreda Franka, którzy za pomocą oscyloskopów wykorzystywali fale świetlne do tworzenia nieokreślonych i abstrakcyjnych linii artystycznych; te eksperymenty były jedynie początkiem sztuki cyfrowej, która najpierw była ograniczana i uważana za gorsze narzędzie wyrazu, bo była dostępna dla każdego. Dziś jednak dopracowała się i wymaga specjalnych umiejętności rzemieślniczych. Znajduje liczne zastosowania — od sztuki przez grafikę i reklamę po instalacje multimedialne, szczególnie dla artystów, którzy chętnie eksperymentują i łączą różne techniki, i wypracowała sobie miejsce na czele świata sztuki współczesnej. Niemiecki artysta Volker Rossenbach przeszedł zawodową ścieżkę, która zawsze stykała go z innowacjami, ale także z jego duchową i kulturową żywotnością, dzięki czemu zajmował się nie tylko sztuką, lecz także literaturą i historią — dziedzinami, które zawsze były przeplatane klasyczną, niemal renesansową ikonografią, która jednak korzysta z technik cyfrowych. Nieskończone możliwości, które oferuje dziś sztuka cyfrowa, oraz potrzeba powrotu do klasycznej i tradycyjnej estetyki — czyli w pewnym sensie w opozycji do początków jej praktycznego zastosowania — kształtują jego wizualny styl, który wynika z połączenia rysunku i fotografii, wzbogaconych filtrami i strukturami, a następnie zeskanowanych i złożonych w obraz za pomocą Photoshopa i Illustratora; na które potem ręcznie nakłada farby akrylowe, flamastry i kredę, aby nadać dziełu ostateczny wygląd. Jego najnowsze prace czerpią inspirację z motywów literatury międzynarodowej o silnym charakterze narracyjnym, które mieszają z cytatami i odniesieniami do arcydzieł sztuki historycznej, a jego ironiczny punkt widzenia i interpretacja, związane z refleksjami na temat aktualnych tematów, również nie zabrakną. Wydaje się wręcz, że Volker Rossenbach pragnie podkreślić, iż przeszłość, mimo zewnętrznych różnic, w gruncie rzeczy nie jest taka odległa od teraźniejszości. Być może to najgłębsze znaczenie oznaczenia, które wybrał dla swojej sztuki, dla jego malarskiego podejścia, które składa się z najnowszej mieszanej techniki, mianowicie narrativizmu, w którym sztukę kształtującą przez lata tradycję artystyczną przekształca się w interpretatora odwołań do filozoficzno-narracyjnych myśli autorów z całego świata, o ile te myśli są zgodne z momentem wykonania i jednocześnie odwołują się do socjologicznego i osobistego spojrzenia na świat, który zdaje się nie mieć wystarczająco dużo czasu, by się zatrzymać i celebrować piękno jednego momentu. Ten właśnie tok myślenia przewija się przez dzieło „Mystwelt” (Autoportret na wyspie Myst), w którym Volker Rossenbach stoi z plecami do kamery w scenie przypominającej słynne dzieło niemieckiego romantyka Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad Morzem Mgły”; Inaczej niż u artysty z XIX wieku, dzieło to zostało tu jednak wzbogacone o metafizyczne detale, które symbolizują, że wszystko, nawet jeśli jest wyraźnie widoczne i nie skrywa go mgła, może być niepojętą tajemnicą, o ile nie ma się cierpliwości i woli, by zatrzymać się i spojrzeć głębiej niż płytowa percepcja. Marynarka przypomina o nakładaniu się pustki i pełni w surrealistycznych wizjach Reného Magritte’a, podczas gdy w prawym dolnym rogu widać jedną z postaci Giorgio De Chirico; praca w gruncie rzeczy stanowi syntezę życia Volkera Rossenbacha, długą podróż przez historię sztuki i najbardziej wciągające dzieła literackie, z których płynie przesłanie Antoine’a de Saint-Exupéry’ego z „Małego księcia”, że istota istotna dla oka jest niewidoczna. W dziele „Las magicznych stworzeń” łączy on barwną urodę natury z obecnością tropikalnych zwierząt, takich jak papuga, tukany i kameleony, kładąc w centrum postać malarki, która dzięki swojej zdolności do życia w bólu, a także temu, że ukształtowała architekturę sztuki XX wieku, uważana jest za niemal nadprzyrodzoną bohaterkę — oczywiście mówię o Fridzie Kahlo. Obok niej, w futurystycznym świecie, autor wprowadza pewien humanoidalny kobiecy projekt, projekcję tego, jak człowiek jutra mógłby wyglądać w kontekście, w którym żywotność natury być może osłabła z powodu braku szacunku współczesnego człowieka do niej. Magia, do której odnosi się tytuł, przemyka przez czas, przekraczając granice i umożliwiając szeroką perspektywę, która może stać się przestrogą, by poświęcać przyszłości więcej uwagi, jednocześnie zawsze mając na uwadze harmonię i witalność przeszłości. „Siddharta” ma z kolei podwójne znaczenie, bo z jednej strony stanowi wizualną syntezę Volkera Rossenbacha z arcydzieła Hermanna Hessego, do którego odnosi się tytuł, a z drugiej wyraża jego głębsze znaczenie, które przyniósł czas publikacji powieściowy, mianowicie poszukiwanie samego siebie, tęsknotę za odnalezieniem siebie, dumę jednostki wobec świata i historii, w czasach bezpośrednio po II wojnie światowej, kiedy każda pewność i każdy punkt odniesienia zostały utracone wraz z okrucieństwami nazistów. W dziele objawia się cała mistyczna i orientalna atmosfera, która charakteryzuje powieść, podobnie jak symbolika wolności i odniesienie do prawdziwej, najwyższej i duchowej esencji, na której opierały się Siddharta odkrycie i zdolność do samookreślenia; Mistyczny aspekt postaci w centrum obrazu zostaje uwypuklony dzięki zastosowaniu żywych, nasyconych kolorów, co odnosi się do hippisowskiej filozofii, przez którą książka bywała postrzegana jako symbol wartości ruchu, który zmienił świat. Volker Rossenbach ukończył studia w 1969 roku na kierunku projektowanie graficzne i, po pracy jako Art Director i Creative Director dla międzynarodowych agencji takich jak Leo Burnett czy Grey, założył własną agencję E/B/D w Düsseldorfie, a jego prace, w tym wielka kampania Coca-Cola z lat 1976–1978, wielokrotnie nagradzano. Z bardziej eksperymentalnie zarysowanych prac w latach młodości przeszedł obecnie do bardziej figuratywnego i tradycyjnego spojrzenia, pozostawiając jednak wciąż skłonność do używania i mieszania innowacyjnych i niekonwencjonalnych środków wyrazu; może pochwalić się udziałem w grupowych i indywidualnych wystawach w Niemczech.

Tekst: Marta Lock, Włochy. Historyk sztuki i kurator.

To dzieło, PortraitModern3XX, pochodzi z serii moich portretów. Przedstawienie opiera się na rysunku wykonanym przez żyjący model.

Moje obrazy znajdują się w następujących krajach: USA (Nowy Jork, Phoenix, Miami, Springfield, Santa Barbara), Kanada (Montreal), Singapur, Tajpej, Finlandia, Włochy, Francja, Dania, Belgia, Holandia, Węgry, Polska, Rumunia, Austria, Luksemburg oraz wiele miejsc w Niemczech.

Wystawy ogólno- i międzynarodowe.
Dodatkowe informacje pod rossenbachart w sieci

Szczegóły

Artysta
Volker Rossenbach
Sprzedawany z ramą
Nie
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
PortraitModern3XX
Technika
Technika mieszana
Podpis
z odręcznym podpisem
Kraj pochodzenia
Niemcy
Rok
2022
Stan
w idealnym stanie
Wysokość
100 cm
Szerokość
80 cm
Waga
3 kg
Temat
Portret
Styl
Nowoczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
NiemcyZweryfikowano
97
Sprzedane przedmioty
Prywatny

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna