Anton Kaestner - #385 - S - " Chromatic MR10 ".

03
dni
07
godziny
24
minuty
06
sekundy
Aktualna oferta
€ 40
Bez ceny minimalnej
Anthony Chrisp
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Anthony Chrisp

Ponad 10 lat doświadczenia w handlu sztuką; założył własną galerię.

Wycena galerii  € 400 - € 500
Liczba osób obserwujących ten przedmiot: 13
FR
€ 40
NL
€ 31
FR
€ 26

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 132249

Doskonała ocena na Trustpilot.

Oryginalne sprayowe malarstwo akrylowe na pleksi 3 mm autorstwa Antona Kaestnera, tytuł: „#385 - S - Chromatic MR10”, unikalne, sygnowane dzieło ekspresjonizmu abstrakcyjnego z 2026 roku, 32 × 23 cm, 0,3 kg, Francja, dostarczone bez ramy z certyfikatem autentyczności.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Unikat, oryginalne malarstwo Anton Kaestnera, prosto z atelieru.
#385 - S - "Chromatic MR10".

Akrystal spray na pleksi o grubości 3 mm.
To dzieło nie jest wydrukiem. To oryginalne, "wielowarstwowe" dzieło o błyszczącym wykończeniu, które radiuje jakby pokryte żywicą, i które ma wyjątkową, wyjątkowo błyszczącą powierzchnię.
Transparentność względem wydruku.

Wymiary: 9,1" x 12,6" x 0,12" / 23 x 32 x 0,3 cm bez rama.

Obraz wysyłany bez ramy.
Ramka wysokiej jakości, niemieckiej marki Nielsen, aluminium, referencja 34 (9" x 0,23" x 1,38" / 0,6" x 3,5 cm) rekomendowana i dostępna przy wysyłce za dodatkową kwotę 70€ brutto.

Dzieło podpisane z tyłu.
Towarzyszy mu Certyfikat Autentyczności.
Dostawa objęta ubezpieczeniem.

Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszkający w Paryżu. Jego prace wystawiane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór prac na www.antonkaestner.com.

Następna wystawa – Lozanna, 7–10 maja 2026 r.

Biografia

Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem w otoczeniu naturalnego piękna i kulturowej różnorodności mego kraju. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, którego wpływ zasiał ziarno tego, co ostatecznie stać się miało moją życiową pasją.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w zeszytach A4, a potem A3 – zawsze czułem, że duże obrazy idą prosto na ciebie, narzucają się i budzą grozę, podczas gdy małe prace mogą wzbudzić znacznie więcej miłości. Początkowo pociągało mnie malarstwo niefiguratywne i ekspresjonizm abstrakcyjny.
Z czasem, choć uważam się za ateistę, wykształciłem także zamiłowanie do duchowych materiałów, które rezonowały z moją eksploracją ludzkiego bytu oraz głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do prawdziwego stania się artystą nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zaprowadziła mnie po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, po Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły perspektywę, otwierając mnie na szeroki zakres wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalne sceny artystyczne i angażowałem energię twórczą każdego miejsca.
Pomimo skupienia na karierze biznesowej sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tliła się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malarstwo stało się dla mnie formą sekretnej medytacji – sposobem na oderwanie się od świata i skoncentrowanie na moim wewnętrznym ja.

Zawsze czerpałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, w której mogę testować swoją kreatywność, odkrywać nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Poprzez moje artystyczne działania zawsze miałem nadzieję zaoferować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość zobaczenia świata z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, w pełni zająłem się malarstwem. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie oddałem się swojej sztuce. Pod koniec 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały rozgłos, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech, Portugalii, Belgii, we Włoszech i Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeprowadziłem się do większego studia w opuszczonej Siatek w Lisieux, Normandia.

Artystyczne CV

Moja pierwsza wystawa solo, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała oryginalne podejście do sztuki, odchodzące od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na tylnej stronie recyklingowanego pleksiglasu (Perpex), lekkiej, gładkiej, błyszczącej i czasem kruchiej powierzchni. Proces ten uniemożliwia mi oglądanie pracy w trakcie jej powstawania. Nie mam wizualnego sprzężenia zwrotnego ani kontroli podczas procesu — to coś, co akceptuję. Pozwalam na „randomowe eksperymenty” — wszystko, co pomoże skrócić myślenie! — aby kierować wynikiem, warstwami i efektami lustra, które tworzę, pozostawiając miejsce dla objawienia i odkrycia, gdy dzieło zostanie ostatecznie zaprezentowane. Ale dla jasności: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; co najwyżej przypadek zadaje pytania; istotne „zbiegowe” okoliczności są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które rezonuje z procesem objawienia / utrwalenia fotografii, stanowi wyzwanie i wyzwolenie. Wartości kompozycji są wzbogacone przez warstwy i przezroczystości, a mimo to każde dzieło ma „ascetyczną” jakość: cieszę się, gdy rozpoznaję „nieodłączne konieczności”, czyli to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w milczeniu i świetle.

Świadomie utrzymuję mój sposób pracy na prostym poziomie. Nie chodzi o „emocje” ani „teoretyczne koncepcje”, lecz o doświadczenie bycia. Nie o szybkie „spożycie” ani „intelektualizację / intelektualne posiadanie”, lecz o poszerzanie świadomości i eksplorację rzeczywistości, jej widocznych i niewidocznych historii; moja sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Choć nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje malarstwo nie ma przedmiotu. Podobnie jak wszystkie przedmioty, jest przedmiotem samym w sobie. W związku z tym nie ma treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie lub dni, które również nie mają powodu istnienia, ani końca, ani celu. Chociaż moja praca czasem może przywodzić na myśl przejrzystość i luminescencję witraża, pozostaje niemal całkowicie abstrakcyjna. Co więcej, pleksi nadaje malarstwu migotliwą skórę, pod którą można dostrzec swoją własną sylwetkę, inną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretny lustro: żyje, zmienia się, widzi. Zestawienie światła, koloru i faktury, a także brakujących części, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że połączenie „szczegółów dla bliska” — szczegół obrazu to zupełnie nowy obraz — i „odległości dla całości” zachęci widzów do własnych introspekcyjnych podróży.

Nie twierdzę, że mam na wszystkie pytania odpowiedzi, i chcę pozostać pokorny co do tego, co można osiągnąć. Po prostu czerpię satysfakcję z nieustannego procesu zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która skłania mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego odkrywania tego, co mogę osiągnąć. Malarstwo dla mnie to codzienny rzemień, eksploracja, sposób na wywołanie znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak idealnej, że nie potrzebuje nas. Era nieformalności dopiero się zaczęła.

Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka mnoży pasję do widzenia”.

O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie współczesnej sztuki, gdzie koncepcja i forma mają równą wagę, staram się tworzyć prace, które nie charakteryzują się wybitnością, lecz obecnością. Moje malowidła — błyszczące pola koloru i światła w pleksiglasie — są cichymi rezultatami długiego i przemyślanego dochodzenia. Dla mnie prawdziwe sedno leży mniej w końcowym obrazie niż w cichym współdziałaniu myśli i procesu, które pozwalają mu się wyłonić.

To podejście opiera się na trzech zgodnych intencjach.

Pierwsza to Wycofanie się z narzuconego znaczenia. Opisując prace jako „bez przedmiotu” i będące „bez treści, bez znaczenia, bez sensu”, mam nadzieję delikatnie rozluźnić oczekiwanie narracyjne. To zaproszenie do odejścia od dekodowania i ku bardziej bezpośredniemu sposobowi patrzenia.

To prowadzi do drugiej intencji: Primacy of Lived Experience (priorytet doświadczonego życia). W tej otwartej przestrzeni staram się umieścić to, co uważam za „doświadczenie bycia”. Prace stają się mniej przedmiotem podlegającym interpretacji, a raczej cichym zdarzeniem do odczucia — kształtowanym przez zmieniające się światło, przezroczyste warstwy i blade odbicie widza napotykającego własne spojrzenie. Jak często zauważam, dzieło „żyje, zmienia się, widzi”.

Trzecią jest spotkanie idei z ręką: Proces jako Ujęte Myślenie. Malarstwo na odwrotnej stronie pleksiglasu, praca bez wizualnego sprzężenia zwrotnego, to fizyczna praktyka polegająca na odpuszczeniu. To świadome uwolnienie kontroli w akcie tworzenia. Ustalam warunki, lecz poddaję wynik, pozwalając malarstwu stać się tym, co nazywam niezależnym „przedmiotem samego siebie”, całkowicie ujawnionym dopiero gdy jest ukończone. To cichy paralel do rozwoju fotografii — cierpliwe oczekiwanie na to, co przychodzi „tu i teraz”.

Trzymanie tych intencji to kilka delikatnych paradoksów, które podtrzymują pracę:

Szansa i Dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘zbiegach OKoliczności’”, ale są one możliwe tylko w ściśle określonych granicach. Szansa jest mile widzianym gościem, ale struktura jest budowana z troską.

Komunikacja Bez Wiadomości
Mam nadzieję „komunikować coś” poprzez prace, które nazywam bezsensownymi. Być może to, co dzielimy się, nie jest stwierdzeniem, lecz stanem — fakturą światła, cichą obecnością, namacalnym spokojem.

Nostalgia za Obecnością
W pracach pojawia się miękka nostalgia, lecz celuje ona w teraźniejszość: tęsknota za „nieuchronnymi potrzebami” odnalezionymi w „milczeniu i świetle” — pragnienie czystej obecności, którą sama praca cicho oferuje.

Wysiłek i Łatwość
Proces wymaga stałej uwagi, lecz dąży do rezultatu, który wydaje się autonomiczny, jakby „wyłonił się z własnej woli.” Pociąga mnie to, co wydaje się całkowicie nieuniknione.
W tym duchu doszedłem do przekonania, że „epoka nieformalności dopiero się zaczęła”. Moja praktyka zawdzięcza ducha Art Informel, choć może z mniejszym bólem i większym spokojem — nieformalność, w której przypadek nie jest rupturą, lecz cichego współpracownikiem.

W sercu tkwi poszukiwanie „le vif” — żywego jądra. Praca skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizacji. Rozmiar, jaki często wybieram, ma na celu zachęcenie do intymności, a nie spektaklu.

Ostatecznie to po prostu ścieżka jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje refleksje nie są oddzielnymi wątkami, lecz częścią jednego dążenia. Znalazłem, że praktyka oparta na cichym paradoksie nie musi być krucha. Dzięki dyscyplinie i jasności takie napięcia mogą stać się, wierzę, źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Unikat, oryginalne malarstwo Anton Kaestnera, prosto z atelieru.
#385 - S - "Chromatic MR10".

Akrystal spray na pleksi o grubości 3 mm.
To dzieło nie jest wydrukiem. To oryginalne, "wielowarstwowe" dzieło o błyszczącym wykończeniu, które radiuje jakby pokryte żywicą, i które ma wyjątkową, wyjątkowo błyszczącą powierzchnię.
Transparentność względem wydruku.

Wymiary: 9,1" x 12,6" x 0,12" / 23 x 32 x 0,3 cm bez rama.

Obraz wysyłany bez ramy.
Ramka wysokiej jakości, niemieckiej marki Nielsen, aluminium, referencja 34 (9" x 0,23" x 1,38" / 0,6" x 3,5 cm) rekomendowana i dostępna przy wysyłce za dodatkową kwotę 70€ brutto.

Dzieło podpisane z tyłu.
Towarzyszy mu Certyfikat Autentyczności.
Dostawa objęta ubezpieczeniem.

Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszkający w Paryżu. Jego prace wystawiane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór prac na www.antonkaestner.com.

Następna wystawa – Lozanna, 7–10 maja 2026 r.

Biografia

Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem w otoczeniu naturalnego piękna i kulturowej różnorodności mego kraju. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, którego wpływ zasiał ziarno tego, co ostatecznie stać się miało moją życiową pasją.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w zeszytach A4, a potem A3 – zawsze czułem, że duże obrazy idą prosto na ciebie, narzucają się i budzą grozę, podczas gdy małe prace mogą wzbudzić znacznie więcej miłości. Początkowo pociągało mnie malarstwo niefiguratywne i ekspresjonizm abstrakcyjny.
Z czasem, choć uważam się za ateistę, wykształciłem także zamiłowanie do duchowych materiałów, które rezonowały z moją eksploracją ludzkiego bytu oraz głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do prawdziwego stania się artystą nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zaprowadziła mnie po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, po Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły perspektywę, otwierając mnie na szeroki zakres wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalne sceny artystyczne i angażowałem energię twórczą każdego miejsca.
Pomimo skupienia na karierze biznesowej sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tliła się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malarstwo stało się dla mnie formą sekretnej medytacji – sposobem na oderwanie się od świata i skoncentrowanie na moim wewnętrznym ja.

Zawsze czerpałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, w której mogę testować swoją kreatywność, odkrywać nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Poprzez moje artystyczne działania zawsze miałem nadzieję zaoferować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość zobaczenia świata z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, w pełni zająłem się malarstwem. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie oddałem się swojej sztuce. Pod koniec 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały rozgłos, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech, Portugalii, Belgii, we Włoszech i Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeprowadziłem się do większego studia w opuszczonej Siatek w Lisieux, Normandia.

Artystyczne CV

Moja pierwsza wystawa solo, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała oryginalne podejście do sztuki, odchodzące od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na tylnej stronie recyklingowanego pleksiglasu (Perpex), lekkiej, gładkiej, błyszczącej i czasem kruchiej powierzchni. Proces ten uniemożliwia mi oglądanie pracy w trakcie jej powstawania. Nie mam wizualnego sprzężenia zwrotnego ani kontroli podczas procesu — to coś, co akceptuję. Pozwalam na „randomowe eksperymenty” — wszystko, co pomoże skrócić myślenie! — aby kierować wynikiem, warstwami i efektami lustra, które tworzę, pozostawiając miejsce dla objawienia i odkrycia, gdy dzieło zostanie ostatecznie zaprezentowane. Ale dla jasności: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; co najwyżej przypadek zadaje pytania; istotne „zbiegowe” okoliczności są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które rezonuje z procesem objawienia / utrwalenia fotografii, stanowi wyzwanie i wyzwolenie. Wartości kompozycji są wzbogacone przez warstwy i przezroczystości, a mimo to każde dzieło ma „ascetyczną” jakość: cieszę się, gdy rozpoznaję „nieodłączne konieczności”, czyli to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w milczeniu i świetle.

Świadomie utrzymuję mój sposób pracy na prostym poziomie. Nie chodzi o „emocje” ani „teoretyczne koncepcje”, lecz o doświadczenie bycia. Nie o szybkie „spożycie” ani „intelektualizację / intelektualne posiadanie”, lecz o poszerzanie świadomości i eksplorację rzeczywistości, jej widocznych i niewidocznych historii; moja sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Choć nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje malarstwo nie ma przedmiotu. Podobnie jak wszystkie przedmioty, jest przedmiotem samym w sobie. W związku z tym nie ma treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie lub dni, które również nie mają powodu istnienia, ani końca, ani celu. Chociaż moja praca czasem może przywodzić na myśl przejrzystość i luminescencję witraża, pozostaje niemal całkowicie abstrakcyjna. Co więcej, pleksi nadaje malarstwu migotliwą skórę, pod którą można dostrzec swoją własną sylwetkę, inną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretny lustro: żyje, zmienia się, widzi. Zestawienie światła, koloru i faktury, a także brakujących części, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że połączenie „szczegółów dla bliska” — szczegół obrazu to zupełnie nowy obraz — i „odległości dla całości” zachęci widzów do własnych introspekcyjnych podróży.

Nie twierdzę, że mam na wszystkie pytania odpowiedzi, i chcę pozostać pokorny co do tego, co można osiągnąć. Po prostu czerpię satysfakcję z nieustannego procesu zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która skłania mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego odkrywania tego, co mogę osiągnąć. Malarstwo dla mnie to codzienny rzemień, eksploracja, sposób na wywołanie znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak idealnej, że nie potrzebuje nas. Era nieformalności dopiero się zaczęła.

Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka mnoży pasję do widzenia”.

O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie współczesnej sztuki, gdzie koncepcja i forma mają równą wagę, staram się tworzyć prace, które nie charakteryzują się wybitnością, lecz obecnością. Moje malowidła — błyszczące pola koloru i światła w pleksiglasie — są cichymi rezultatami długiego i przemyślanego dochodzenia. Dla mnie prawdziwe sedno leży mniej w końcowym obrazie niż w cichym współdziałaniu myśli i procesu, które pozwalają mu się wyłonić.

To podejście opiera się na trzech zgodnych intencjach.

Pierwsza to Wycofanie się z narzuconego znaczenia. Opisując prace jako „bez przedmiotu” i będące „bez treści, bez znaczenia, bez sensu”, mam nadzieję delikatnie rozluźnić oczekiwanie narracyjne. To zaproszenie do odejścia od dekodowania i ku bardziej bezpośredniemu sposobowi patrzenia.

To prowadzi do drugiej intencji: Primacy of Lived Experience (priorytet doświadczonego życia). W tej otwartej przestrzeni staram się umieścić to, co uważam za „doświadczenie bycia”. Prace stają się mniej przedmiotem podlegającym interpretacji, a raczej cichym zdarzeniem do odczucia — kształtowanym przez zmieniające się światło, przezroczyste warstwy i blade odbicie widza napotykającego własne spojrzenie. Jak często zauważam, dzieło „żyje, zmienia się, widzi”.

Trzecią jest spotkanie idei z ręką: Proces jako Ujęte Myślenie. Malarstwo na odwrotnej stronie pleksiglasu, praca bez wizualnego sprzężenia zwrotnego, to fizyczna praktyka polegająca na odpuszczeniu. To świadome uwolnienie kontroli w akcie tworzenia. Ustalam warunki, lecz poddaję wynik, pozwalając malarstwu stać się tym, co nazywam niezależnym „przedmiotem samego siebie”, całkowicie ujawnionym dopiero gdy jest ukończone. To cichy paralel do rozwoju fotografii — cierpliwe oczekiwanie na to, co przychodzi „tu i teraz”.

Trzymanie tych intencji to kilka delikatnych paradoksów, które podtrzymują pracę:

Szansa i Dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘zbiegach OKoliczności’”, ale są one możliwe tylko w ściśle określonych granicach. Szansa jest mile widzianym gościem, ale struktura jest budowana z troską.

Komunikacja Bez Wiadomości
Mam nadzieję „komunikować coś” poprzez prace, które nazywam bezsensownymi. Być może to, co dzielimy się, nie jest stwierdzeniem, lecz stanem — fakturą światła, cichą obecnością, namacalnym spokojem.

Nostalgia za Obecnością
W pracach pojawia się miękka nostalgia, lecz celuje ona w teraźniejszość: tęsknota za „nieuchronnymi potrzebami” odnalezionymi w „milczeniu i świetle” — pragnienie czystej obecności, którą sama praca cicho oferuje.

Wysiłek i Łatwość
Proces wymaga stałej uwagi, lecz dąży do rezultatu, który wydaje się autonomiczny, jakby „wyłonił się z własnej woli.” Pociąga mnie to, co wydaje się całkowicie nieuniknione.
W tym duchu doszedłem do przekonania, że „epoka nieformalności dopiero się zaczęła”. Moja praktyka zawdzięcza ducha Art Informel, choć może z mniejszym bólem i większym spokojem — nieformalność, w której przypadek nie jest rupturą, lecz cichego współpracownikiem.

W sercu tkwi poszukiwanie „le vif” — żywego jądra. Praca skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizacji. Rozmiar, jaki często wybieram, ma na celu zachęcenie do intymności, a nie spektaklu.

Ostatecznie to po prostu ścieżka jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje refleksje nie są oddzielnymi wątkami, lecz częścią jednego dążenia. Znalazłem, że praktyka oparta na cichym paradoksie nie musi być krucha. Dzięki dyscyplinie i jasności takie napięcia mogą stać się, wierzę, źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Szczegóły

Artysta
Anton Kaestner
Sprzedawany z ramą
Nie
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
#385 - S - " Chromatic MR10 ".
Technika
Farba w sprayu, Obraz akrylowy
Podpis
z odręcznym podpisem
Kraj pochodzenia
Francja
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Pomarańczowy, Różowy, wielokolorowy
Wysokość
32 cm
Szerokość
23 cm
Waga
0,3 kg
Styl
Ekspresjonizm abstrakcyjny
Okres
2020+
FrancjaZweryfikowano
365
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna