Francien Krieg - “Unfolding in Silence”






Ponad 10 lat doświadczenia w handlu sztuką; założył własną galerię.
€ 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 132094
Doskonała ocena na Trustpilot.
Unfolding in Silence to oryginalne surrealistyczne cyfrowe wydanie AI, 50 cm wysokości i 40 cm szerokości, rok 2026, ręcznie podpisane, w doskonałym stanie, portret, pochodzenie Holandia, sprzedawane bezpośrednio przez artystę.
Opis od sprzedawcy
W tych pracach bawię się granicą między obrazem a przedmiotem.
Tworzę trompe-l’œil panele ścienne, które zachowują się jak niewielkie szafki na ścianie. Poprzez kształt, cienie i otwarte drzwi powstaje przestrzeń, która nie istnieje naprawdę, a jednak jest wyczuwalna. Jakbyś właśnie mógł wkroczyć do niej.
Dzieło jest z gruntu płaskie, ale chcę, by zachowywało się jak coś cielesnego. Coś, co zarówno wycofuje się, jak i wysuwa naprzód. Coś, co nie ujawnia się w pełni.
Postaci umieszczam w chronionym, oprawionym w ramy świecie. Nie zamkniętym, lecz odseparowanym. Dla mnie ta szafa to mentalna przestrzeń. Miejsce między wnętrzem a zewnętrzem. Między byciem widzianym a zachowaniem samego siebie.
Kwiaty i motyle nie pojawiają się jako wyjaśniające symbole, lecz jako ciche towarzysze. Niosą w sobie coś kruchego. Coś ulotnego. Może po prostu po to, by patrzeć uważniej.
To, co mnie interesuje, to moment, w którym bliskość i odległość istnieją jednocześnie. To, co wydaje się bliskie, czasem właśnie jest starannie chronione.
Historie sprzedawców
W tych pracach bawię się granicą między obrazem a przedmiotem.
Tworzę trompe-l’œil panele ścienne, które zachowują się jak niewielkie szafki na ścianie. Poprzez kształt, cienie i otwarte drzwi powstaje przestrzeń, która nie istnieje naprawdę, a jednak jest wyczuwalna. Jakbyś właśnie mógł wkroczyć do niej.
Dzieło jest z gruntu płaskie, ale chcę, by zachowywało się jak coś cielesnego. Coś, co zarówno wycofuje się, jak i wysuwa naprzód. Coś, co nie ujawnia się w pełni.
Postaci umieszczam w chronionym, oprawionym w ramy świecie. Nie zamkniętym, lecz odseparowanym. Dla mnie ta szafa to mentalna przestrzeń. Miejsce między wnętrzem a zewnętrzem. Między byciem widzianym a zachowaniem samego siebie.
Kwiaty i motyle nie pojawiają się jako wyjaśniające symbole, lecz jako ciche towarzysze. Niosą w sobie coś kruchego. Coś ulotnego. Może po prostu po to, by patrzeć uważniej.
To, co mnie interesuje, to moment, w którym bliskość i odległość istnieją jednocześnie. To, co wydaje się bliskie, czasem właśnie jest starannie chronione.
