Volker Rossenbach - Selma und Louis






Ponad 10 lat doświadczenia w handlu sztuką; założył własną galerię.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 132094
Doskonała ocena na Trustpilot.
Volker Rossenbach, Selma und Louis, oryginalne, podpisane ręcznie w technice mieszanej, portret z 2025 roku w stylu nowoczesnym, 120 x 100 cm, 3 kg, pochodzenie Niemcy.
Opis od sprzedawcy
„Selma und Louis” to dzieło z mojej serii Kobiety z egzotycznymi ptakami. To cyfrowa malarstwo połączone z markerami akrylowymi i farbami wodnymi.
Ten tekst, napisany przez Martę Lock, znaną włoską kuratorkę i historyk sztuki, wprowadza do mojego kosmosu sztuki.
Narrativizm Volker Rossenbacha, między odniesieniami do historii sztuki a skłonnością do interdyscyplinarnego wyrazu.
Są ścieżki życiowe i postawy niektórych przedstawicieli sztuki współczesnej, które prowadzą do wniosku, że figuralny sposób nie musi być ściśle oddzielony od literackiego, filozoficznego, historycznego i socjologicznego podejścia, by mogły się zharmonizować, oferując ze względu na swoją niejednoznaczność w zakresie przypisania do jednego obszaru niezwykłą perspektywę. Nie tylko to: bywają artyści, którzy dodają także absolutnie współczesne pragnienie zmierzenia się z mniej tradycyjnymi, mniej ortodoksyjnymi środkami – jeśli tak można to ująć – które wyraźnie różnią się od wynikowego malarskiego stylu, a mimo to są niezwykle harmonijne i znajdują się w dzisiejszej niezastąpionej nowoczesności. Protagonistą dzisiaj jest wszystko to i jeszcze więcej, bowiem czerpie ze swojej głębokiej wiedzy o historii sztuki i literaturze oraz miesza obie dziedziny, przyswajając intuicje i teorie awangardystów XX wieku.
W pierwszych dekadach XX wieku kultura musiała z niechęcią obserwować, jak wszystkie przekonania, pewności i reguły kształtujące dotychczasową sztukę, zaczęły przybieranie postać ruchu o nazwie dadaizm, który powstał w Szwajcarii, a następnie rozprzestrzenił się na inne kraje europejskie, przyjmując pogardliwą, sarkastyczną i polemiczną postawę wobec ówczesnego systemu sztuki. Poza wynikową wizualną reprezentacją, opierającą się na ironicznej przetworzeniu każdego dowolnego obiektu na dzieło sztuki, innowacją było wprowadzenie lub raczej połączenie innych dyscyplin w eksperymentowanie, które autorzy tacy jak Tristan Tzara, Hans Arp i Marcel Duchamp uznawali za decydujące dla całego ruchu. Teatr, fotografia, kolaż i fotomontaż były synergii, które dadaiści wyprzedzili, a później Bauhaus, wielka i rewolucyjna szkoła sztuki użytkowej Weimaru w Niemczech, która nie ograniczała się do wykorzystania intuicji swoich poprzedników ze szwajcarskiego nurtu, lecz postanowiła wprowadzić także wiele innych technik łączących się ze sztuką, tak jak to wcześniej zapowiadała inna, nieco wcześniej powstała fundamentalna ruchowość Arts and Crafts. Gdy czasy uległy przemianom, a społeczeństwo przeszło gruntowną przemianę, dyrektor Walter Gropius uznał konieczność wprowadzenia do programu nauczania takich przedmiotów jak architektura, teatr, grafika, reklama, tkactwo, obróbka metali i wiele innych dyscyplin, które choć uchodziły za rzemieślnicze, były w pełni harmonijne ze sztuką w jej najwyższym i najpełniejszym sensie. Chociaż Bauhaus formalnie nawiązywał do De Stijl, jego droga podkreślała znaczenie zacierania różnych form ekspresji, dzięki czemu możliwe było łączenie i wprowadzanie innowacji, które zaczęły zyskiwać na znaczeniu na przestrzeni lat, zwłaszcza po zakończeniu II wojny światowej. Jedną z nich była sztuka komputerowa, stworzona przez matematyka i filozofa, Bena Laposki’ego i Manfreda Franka, którzy za pomocą oscyloskopów wykorzystywali fale świetlne do tworzenia nieokreślonych i abstrakcyjnych linii artystycznych; te eksperymenty były dopiero początkiem cyfrowej sztuki, która początkowo była ograniczana i uważana za gorszy środek wyrazu, ponieważ była dostępna dla wszystkich. Dziś uległa doskonaleniu i wymaga wyjątkowych umiejętności rzemieślniczych. Znajduje liczne zastosowania – od sztuki przez grafikę i reklamę po instalacje multimedialne – zwłaszcza dla twórców, którzy lubią eksperymentować i łączać różne techniki, i tym samym zasłużyła na miejsce na czele współczesnego świata sztuki. Niemiecki artysta Volker Rossenbach przeszedł ścieżkę kariery, która zawsze stawiała go na styku innowacji, a także duchowej i kulturalnej żywotności, dzięki której nie tylko zajmował się sztuką, lecz także literaturą i historią – obszarami, które zawsze były splecione z klasyczzną, prawie renesansową wizualną język.) ich zakresie, które posługują się techniką cyfrową. Nieskończone możliwości, jakie oferuje obecnie sztuka cyfrowa, oraz potrzeba powrotu do klasycznej i tradycyjnej estetyki – czyli swoistnie w przeciwieństwie do początków jej praktycznej zastosowania – kształtują jego styl wizualny, powstający ze złączenia rysunków i fotografii, wzbogaconych filtrami i strukturami, skanowanych, a następnie składanych w obraz za pomocą Photoshopa i Illustratora; na które następnie ręcznie nanosi farby akrylowe, flamaster i kredę, by nadać dziełu ostateczny wygląd. Jego najnowsze prace czerpią inspirację z motywów z literatury międzynarodowej o silnym charakterze narracyjnym, które miesza z cytatami i odniesieniami do arcydzieł historii sztuki, a jego ironiczny punkt widzenia i interpretacja, w której pojawiają się refleksje na temat bieżących tematów, nie są pomijane. Wydaje się prawie, że Volker Rossenbach pragnie podkreślić, iż przeszłość, pomimo zewnętrznych różnic, ostatecznie nie jest aż tak odległa od współczesności. To być może głębsze znaczenie określenia, które wybrał dla swojej sztuki, dla swojego malarskiego podejścia, które składa się z najnowszej mieszanej techniki, mianowicie narrativizmu, w którym tradycja artystyczna zgromadzona na przestrzeni lat staje się interpretatorem odniesień do filozoficzno-narracyjnych myśli autorów z całego świata, o ile są one zgodne z momentem realizacji i jednocześnie odnoszą się do socjologicznego i osobistego postrzegania świata, który wydaje się zbyt szybko biegnąć, by zatrzymać się i docenić piękno pojedynczej chwili. To właśnie ten sposób myślenia przebija się w dziele „Mystwelt” (Autoportret na wyspie Myst), w którym Volker Rossenbach staje tyłem do kamery w scenie przypominającej słynne dzieło niemieckiego romantyka Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad morzem mgły”; inaczej niż u artysty z XIX wieku, tu dzieło to zostało wzbogacone o metafizyczne detale, które symbolizują, że wszystko, nawet jeśli jest wyraźnie widoczne i nie otula go mgła, może stanowić niepojętą tajemnicę, chyba że ma się cierpliwość i wolę, by zatrzymać się i spojrzeć głębiej niż powierzchowna percepcja. Kurtka przypomina o nałożeniach pustki i pełni w surrealistycznej ikonografii René Magritte’a, podczas gdy po prawej dolnej stronie widnieje jedna z postaci Giorgio De Chirico; dzieło zasadniczo stanowi syntezę życia Volker’a Rossenbacha, długą podróż przez historię sztuki i najważniejsze dzieła literackie, z których przenika przesłanie Antoine’a de Saint-Exupéry’ego z „Małego Księcia”, mianowicie że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. W dziele „Las magicznych istot” łączy on barwną urodę natury z obecnością tropikalnych zwierząt, takich jak papuga, tukany i gekony, a na pierwszym planie stawia obraz malarki, która dzięki swojej zdolności do życia z bólem, a także dzięki trwałemu wywarciu na sztukę dwudziestego wieku, uważana jest za niemal nadprzyrodzoną bohaterkę – oczywiście mam na myśli Fridę Kahlo. Obok niej, w futurystycznym świecie, autor wprowadza pewną humanoidalną kobietę, projekcję tego, jak człowiek jutra mógłby wyglądać w kontekście, w którym żywotność natury być może osłabła z powodu braku szacunku dzisiejszego człowieka do niej. Magia, do której odnosi się tytuł, przemieszcza się przez czas, przełamuje granice i umożliwia kilkoma perspektywę, która może stać się przestrogą, by poświęcać przyszłości więcej uwagi, jednocześnie mając na uwadze harmonię i żywotność przeszłości. „Siddharta” ma natomiast podwójne znaczenie: z jednej strony stanowi wizualną syntezę twórczości Volkera Rossenbacha na temat arcydzieła Hermanna Hessego, na które odnosi się tytuł, a z drugiej – wyraża głębsze znaczenie, dla którego mały romans stał się sławny w czasie swojej publikacji, mianowicie poszukiwanie samego siebie, tęsknota za odnalezieniem siebie, dumą jednostki wobec świata i historii, w czasach bezpośrednio po II wojnie światowej, gdy każda pewność i każdy punkt odniesienia zostały utracone wskutek zbrodni nazistowskich. W dziele objawia się cała mistyczna i orientalna aura, która wyróżnia powieść, podobnie jak symbolika wolności i odniesienie do prawdziwej, najwyższej i duchowej esencji, na której opierały się Siddharthy odczyt i zdolność do samodialogu; Mistyczny aspekt postaci w centrum obrazu wzmacnia użycie żywych, nasyconych kolorów, co nawiązuje do hippisowskiej filozofii, przez którą książka była często traktowana jako symbol wartości ruchu, który zmienił świat. Volker Rossenbach ukończył studia w 1969 roku w dziedzinie projektowania graficznego i po pracy jako Art Director i Creative Director dla międzynarodowych agencji takich jak Leo Burnett czy Grey otworzył własną agencję, E/B/D w Düsseldorfie, a jego prace, w tym wielką kampanię Coca-Cola z lat 1976–1978, wielokrotnie nagradzano. Z bardziej eksperymentalnych prac wczesnych lat twórczości przeszedł do bardziej figuralnego i tradycyjnego spojrzenia, choć zawsze utrzymując skłonność do stosowania i mieszania innowacyjnych i niekonwencjonalnych środków wyrazu; może pochwalić się udziałem w grupowych i indywidualnych wystawach w Niemczech.
Moje obrazy znajdują się w następujących krajach: USA (Nowy Jork, Phoenix, Miami, Springfield, Santa Barbara), Kanada (Montreal), Singapur, Tajpej, Finlandia, Włochy, Francja, Dania, Belgia, Holandia, Węgry, Polska, Rumunia, Austria, Luksemburg i wiele miejsc w Niemczech.
Wystawy krajowe i międzynarodowe.
Więcej informacji na stronie rossenbachart w sieci
„Selma und Louis” to dzieło z mojej serii Kobiety z egzotycznymi ptakami. To cyfrowa malarstwo połączone z markerami akrylowymi i farbami wodnymi.
Ten tekst, napisany przez Martę Lock, znaną włoską kuratorkę i historyk sztuki, wprowadza do mojego kosmosu sztuki.
Narrativizm Volker Rossenbacha, między odniesieniami do historii sztuki a skłonnością do interdyscyplinarnego wyrazu.
Są ścieżki życiowe i postawy niektórych przedstawicieli sztuki współczesnej, które prowadzą do wniosku, że figuralny sposób nie musi być ściśle oddzielony od literackiego, filozoficznego, historycznego i socjologicznego podejścia, by mogły się zharmonizować, oferując ze względu na swoją niejednoznaczność w zakresie przypisania do jednego obszaru niezwykłą perspektywę. Nie tylko to: bywają artyści, którzy dodają także absolutnie współczesne pragnienie zmierzenia się z mniej tradycyjnymi, mniej ortodoksyjnymi środkami – jeśli tak można to ująć – które wyraźnie różnią się od wynikowego malarskiego stylu, a mimo to są niezwykle harmonijne i znajdują się w dzisiejszej niezastąpionej nowoczesności. Protagonistą dzisiaj jest wszystko to i jeszcze więcej, bowiem czerpie ze swojej głębokiej wiedzy o historii sztuki i literaturze oraz miesza obie dziedziny, przyswajając intuicje i teorie awangardystów XX wieku.
W pierwszych dekadach XX wieku kultura musiała z niechęcią obserwować, jak wszystkie przekonania, pewności i reguły kształtujące dotychczasową sztukę, zaczęły przybieranie postać ruchu o nazwie dadaizm, który powstał w Szwajcarii, a następnie rozprzestrzenił się na inne kraje europejskie, przyjmując pogardliwą, sarkastyczną i polemiczną postawę wobec ówczesnego systemu sztuki. Poza wynikową wizualną reprezentacją, opierającą się na ironicznej przetworzeniu każdego dowolnego obiektu na dzieło sztuki, innowacją było wprowadzenie lub raczej połączenie innych dyscyplin w eksperymentowanie, które autorzy tacy jak Tristan Tzara, Hans Arp i Marcel Duchamp uznawali za decydujące dla całego ruchu. Teatr, fotografia, kolaż i fotomontaż były synergii, które dadaiści wyprzedzili, a później Bauhaus, wielka i rewolucyjna szkoła sztuki użytkowej Weimaru w Niemczech, która nie ograniczała się do wykorzystania intuicji swoich poprzedników ze szwajcarskiego nurtu, lecz postanowiła wprowadzić także wiele innych technik łączących się ze sztuką, tak jak to wcześniej zapowiadała inna, nieco wcześniej powstała fundamentalna ruchowość Arts and Crafts. Gdy czasy uległy przemianom, a społeczeństwo przeszło gruntowną przemianę, dyrektor Walter Gropius uznał konieczność wprowadzenia do programu nauczania takich przedmiotów jak architektura, teatr, grafika, reklama, tkactwo, obróbka metali i wiele innych dyscyplin, które choć uchodziły za rzemieślnicze, były w pełni harmonijne ze sztuką w jej najwyższym i najpełniejszym sensie. Chociaż Bauhaus formalnie nawiązywał do De Stijl, jego droga podkreślała znaczenie zacierania różnych form ekspresji, dzięki czemu możliwe było łączenie i wprowadzanie innowacji, które zaczęły zyskiwać na znaczeniu na przestrzeni lat, zwłaszcza po zakończeniu II wojny światowej. Jedną z nich była sztuka komputerowa, stworzona przez matematyka i filozofa, Bena Laposki’ego i Manfreda Franka, którzy za pomocą oscyloskopów wykorzystywali fale świetlne do tworzenia nieokreślonych i abstrakcyjnych linii artystycznych; te eksperymenty były dopiero początkiem cyfrowej sztuki, która początkowo była ograniczana i uważana za gorszy środek wyrazu, ponieważ była dostępna dla wszystkich. Dziś uległa doskonaleniu i wymaga wyjątkowych umiejętności rzemieślniczych. Znajduje liczne zastosowania – od sztuki przez grafikę i reklamę po instalacje multimedialne – zwłaszcza dla twórców, którzy lubią eksperymentować i łączać różne techniki, i tym samym zasłużyła na miejsce na czele współczesnego świata sztuki. Niemiecki artysta Volker Rossenbach przeszedł ścieżkę kariery, która zawsze stawiała go na styku innowacji, a także duchowej i kulturalnej żywotności, dzięki której nie tylko zajmował się sztuką, lecz także literaturą i historią – obszarami, które zawsze były splecione z klasyczzną, prawie renesansową wizualną język.) ich zakresie, które posługują się techniką cyfrową. Nieskończone możliwości, jakie oferuje obecnie sztuka cyfrowa, oraz potrzeba powrotu do klasycznej i tradycyjnej estetyki – czyli swoistnie w przeciwieństwie do początków jej praktycznej zastosowania – kształtują jego styl wizualny, powstający ze złączenia rysunków i fotografii, wzbogaconych filtrami i strukturami, skanowanych, a następnie składanych w obraz za pomocą Photoshopa i Illustratora; na które następnie ręcznie nanosi farby akrylowe, flamaster i kredę, by nadać dziełu ostateczny wygląd. Jego najnowsze prace czerpią inspirację z motywów z literatury międzynarodowej o silnym charakterze narracyjnym, które miesza z cytatami i odniesieniami do arcydzieł historii sztuki, a jego ironiczny punkt widzenia i interpretacja, w której pojawiają się refleksje na temat bieżących tematów, nie są pomijane. Wydaje się prawie, że Volker Rossenbach pragnie podkreślić, iż przeszłość, pomimo zewnętrznych różnic, ostatecznie nie jest aż tak odległa od współczesności. To być może głębsze znaczenie określenia, które wybrał dla swojej sztuki, dla swojego malarskiego podejścia, które składa się z najnowszej mieszanej techniki, mianowicie narrativizmu, w którym tradycja artystyczna zgromadzona na przestrzeni lat staje się interpretatorem odniesień do filozoficzno-narracyjnych myśli autorów z całego świata, o ile są one zgodne z momentem realizacji i jednocześnie odnoszą się do socjologicznego i osobistego postrzegania świata, który wydaje się zbyt szybko biegnąć, by zatrzymać się i docenić piękno pojedynczej chwili. To właśnie ten sposób myślenia przebija się w dziele „Mystwelt” (Autoportret na wyspie Myst), w którym Volker Rossenbach staje tyłem do kamery w scenie przypominającej słynne dzieło niemieckiego romantyka Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad morzem mgły”; inaczej niż u artysty z XIX wieku, tu dzieło to zostało wzbogacone o metafizyczne detale, które symbolizują, że wszystko, nawet jeśli jest wyraźnie widoczne i nie otula go mgła, może stanowić niepojętą tajemnicę, chyba że ma się cierpliwość i wolę, by zatrzymać się i spojrzeć głębiej niż powierzchowna percepcja. Kurtka przypomina o nałożeniach pustki i pełni w surrealistycznej ikonografii René Magritte’a, podczas gdy po prawej dolnej stronie widnieje jedna z postaci Giorgio De Chirico; dzieło zasadniczo stanowi syntezę życia Volker’a Rossenbacha, długą podróż przez historię sztuki i najważniejsze dzieła literackie, z których przenika przesłanie Antoine’a de Saint-Exupéry’ego z „Małego Księcia”, mianowicie że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. W dziele „Las magicznych istot” łączy on barwną urodę natury z obecnością tropikalnych zwierząt, takich jak papuga, tukany i gekony, a na pierwszym planie stawia obraz malarki, która dzięki swojej zdolności do życia z bólem, a także dzięki trwałemu wywarciu na sztukę dwudziestego wieku, uważana jest za niemal nadprzyrodzoną bohaterkę – oczywiście mam na myśli Fridę Kahlo. Obok niej, w futurystycznym świecie, autor wprowadza pewną humanoidalną kobietę, projekcję tego, jak człowiek jutra mógłby wyglądać w kontekście, w którym żywotność natury być może osłabła z powodu braku szacunku dzisiejszego człowieka do niej. Magia, do której odnosi się tytuł, przemieszcza się przez czas, przełamuje granice i umożliwia kilkoma perspektywę, która może stać się przestrogą, by poświęcać przyszłości więcej uwagi, jednocześnie mając na uwadze harmonię i żywotność przeszłości. „Siddharta” ma natomiast podwójne znaczenie: z jednej strony stanowi wizualną syntezę twórczości Volkera Rossenbacha na temat arcydzieła Hermanna Hessego, na które odnosi się tytuł, a z drugiej – wyraża głębsze znaczenie, dla którego mały romans stał się sławny w czasie swojej publikacji, mianowicie poszukiwanie samego siebie, tęsknota za odnalezieniem siebie, dumą jednostki wobec świata i historii, w czasach bezpośrednio po II wojnie światowej, gdy każda pewność i każdy punkt odniesienia zostały utracone wskutek zbrodni nazistowskich. W dziele objawia się cała mistyczna i orientalna aura, która wyróżnia powieść, podobnie jak symbolika wolności i odniesienie do prawdziwej, najwyższej i duchowej esencji, na której opierały się Siddharthy odczyt i zdolność do samodialogu; Mistyczny aspekt postaci w centrum obrazu wzmacnia użycie żywych, nasyconych kolorów, co nawiązuje do hippisowskiej filozofii, przez którą książka była często traktowana jako symbol wartości ruchu, który zmienił świat. Volker Rossenbach ukończył studia w 1969 roku w dziedzinie projektowania graficznego i po pracy jako Art Director i Creative Director dla międzynarodowych agencji takich jak Leo Burnett czy Grey otworzył własną agencję, E/B/D w Düsseldorfie, a jego prace, w tym wielką kampanię Coca-Cola z lat 1976–1978, wielokrotnie nagradzano. Z bardziej eksperymentalnych prac wczesnych lat twórczości przeszedł do bardziej figuralnego i tradycyjnego spojrzenia, choć zawsze utrzymując skłonność do stosowania i mieszania innowacyjnych i niekonwencjonalnych środków wyrazu; może pochwalić się udziałem w grupowych i indywidualnych wystawach w Niemczech.
Moje obrazy znajdują się w następujących krajach: USA (Nowy Jork, Phoenix, Miami, Springfield, Santa Barbara), Kanada (Montreal), Singapur, Tajpej, Finlandia, Włochy, Francja, Dania, Belgia, Holandia, Węgry, Polska, Rumunia, Austria, Luksemburg i wiele miejsc w Niemczech.
Wystawy krajowe i międzynarodowe.
Więcej informacji na stronie rossenbachart w sieci
