Hervé Guibert - Photographies - 1993

15
dni
11
godziny
01
minuta
37
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Cena minimalna nie została osiągnięta
Sören Schuhmacher
Ekspert
Estymacja  € 200 - € 300
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 131971

Doskonała ocena na Trustpilot.

Hervé Guibert Photographies, pierwsze wydanie z 1993 roku, 132 strony, język francuski, twarda oprawa z obwolutą, wydawnictwo Gallimard - NRF, w doskonałym stanie.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Rarissime egzemplarz tego albumu fotografii Hervé Guiberta (1955 - 1991), wydanego pośmiertnie w 1993 roku, prawie niemożliwy do znalezienia w Internecie w dobrym stanie. 132 strony i ponad stu fotografii czarno-białych, bardzo ładne czarne szycie oprawy z tytułem wklęsłym ton w ton na okładce oraz białymi literami na grzbiecie, okładka z obwolutą ilustrowaną. W doskonałym stanie, praktycznie jak nowy.

Hervé Guibert (1955 – 1991), pisarz, fotograf, krytyk fotografii w dzienniku Le Monde w wieku 22 lat, Hervé Guibert zmarł na AIDS w wieku 36 lat. W 2011 roku Maison européenne de la photographie zorganizowała pierwszą wielką retrospektywę fotografii Hervé Guiberta: „Jego fotografie, jednocześnie minimalistyczne i poruszające, tworzą unikalną wizualną poezję, w której intymność miesza się z uniwersalnością. W jego twórczości to, co widzialne, sąsiaduje z tym, co niewidzialne, a każda cienie. Twórczość Guiberta, choć intymnie osobista, bada uniwersalne tematy takie jak miłość, samotność, choroba i śmierć. Zdiagnozowany jako seropozytywny w 1988 roku, używał swojego artu, aby wyrazić swoją walkę i refleksje na temat kondycji ludzkiej. Hervé Guibert, pisarz, fotograf i wrażliwy świadek swojej epoki, przekształcił każdy kadr w okno do swojego wewnętrznego świata. Jego fotografie, zarówno minimalistyczne, jak i poruszające, tworzą unikalną wizualną poezję, w której intymność splata się z uniwersalnością. W jego twórczości to, co widzialne, sąsiaduje z tym, co niewidzialne, a każdy cień staje się zaproszeniem do refleksji nad kruchością istnienia. Praca Guiberta wpisuje się w tę duchową praktykę, która ceni niedoskonałość i przemijalność. Znalazł piękno w prostych detalach: zużyty stół, miękki cień czy wyraźna zmarszczka. Guibert nie szukał efektu. Zapraszał do kontemplacji. Jego fotografie domagają się refleksji w milczeniu, prawie medytacyjnej, gdzie każdy widz znajduje echa własnych doświadczeń. Jego wybór czerni i bieli odzwierciedla filozofię bardziej niż estetykę. Delikatne światło, surowe kadry i drobiazgowe detale nadają jego pracom medytacyjną głębię. Guibert nie szukał sztuczności. Ujawniał surową i często poruszającą prawdę poprzez swój obiektyw" . (MICHAEL TIMSIT, https://magazine-acumen.com/photographie/herve-guibert-photographie/)

U Guiberta życie i dzieło zawsze były ze sobą powiązane. Tak „ja” było jego surowcem, jego terenem eksperymentów. Oczywiście, wśród tych czarno-białych fotografii, zanurzonych w delikatnym świetle, autoporówny są liczne. Ale Hervé Guibert wycofuje się w nich raczej niż się spartaczył: poważny wzrok odchodzi, sylwetka jest często zamazana. To jego inne obrazy mówią o nim bardziej. O pisarzu takim, jakim go widzi, z biurkiem, maszyną do pisania, biblioteką. I o romantycznym marzycielu, którym jest: otwarte książki, przeźroczyste kuleczki, kwiaty, lalki tworzą melancholijny wszechświat, gdzie przedmioty nabierają symbolicznych, często pornzanych jakości. Z białej zasłony, z moskitiery tworzy on całun o prerokacyjnych nutach. Ale zasadnicze pytanie, które przeplata całe fotografie Guiberta, to intymność. Z jego zdjęć, uchwyconych na szybko lub przygotowanych, mówi o swoim wszechświecie, codzienności, otoczeniu i relacjach, z silnym ładunkiem emocjonalnym i nostalgicznym. To są miejsca (ulice Vaugirard, Moulin Vert, Raymond-Losserand, Santa Catarina, dom na wyspie Elbie), apartamenty, pokoje, łóżka, fotele, biblioteki, biurka, tyle miejsc zamieszkanych i utrwalonych na klatce filmu. Przedmioty codziennego użytku, długopis Mont-Blanc, stara maszyna do pisania Royal, obrazy, książki, kwiaty, stają się bohaterami osobistych martwych natur, zatrzymanych chwil między intymnością a uniwersalnością. Ale to także ciała i twarze. Rodzice, przyjaciele, kochankowie, którzy przed obiektywem stają się postaciami. Przypadkowe zdjęcia prowadzą do znanych twarzy: Isabelle Adjani, z którą utrzymywał szczególny kontakt, filozof Michel Foucault, który odegrał dużą rolę w jego życiu, fotograf Hans-Georg Berger, reżyser Orson Welles, czy też reżyser Patrice Chéreau, z którym współpracował. Ale także nieznane twarze, które rezonują emocjonalnie z jego twórczością literacką: Thierry, T. z jego powieści, miłość jego życia poznana w 1976 roku, czy Vincent, nastolatek około piętnastu lat, który go fascynuje, inspiracja powieści Fou de Vincent, i wielu innych kochanków, fotografowanych przed lub po miłości. Podobnie jak w jego twórczości literackiej, w której był głównym tematem, autoporządnik podróżuje również po twórczości fotograficznej Guiberta. Z delikatnością i narcyzmem, on, który pragnął poprzez tworzenie sublimeować swoje istnienie, stawia się w roli, aż do pierwszych objawów choroby, w kompozycjach z kontrastami jasności i ciemności, cieni i promieni słońca, będących znakiem prawdziwej świadomości światła. Przez ten poruszający i fascynujący przewędrowanie fotografią, lustro twórczości literackiej Guiberta, odkrywamy rodzaj dziennika w obrazach, który, daleki od wszelkich sztuczek artystycznych czy formalnych, uchwytuje chwile rzeczywistości. (Claire Guillot Le Monde 09 marca 2011)

Egzemplarz w doskonałym stanie, prawie jak nowy. Książka z mojej osobistej kolekcji przechowywana z największą starannością. Wysyłka zabezpieczona z wzmocnioną oprawą i śledzeniem przesyłki międzynarodowej gwarantowanej. W przypadku zakupów wielokrotnych możliwość wysyłki zbiorczej z zwrotem nadpłaconych kosztów pocztowych poprzez PayPal.

1,1 kg poza opakowaniem

Rarissime egzemplarz tego albumu fotografii Hervé Guiberta (1955 - 1991), wydanego pośmiertnie w 1993 roku, prawie niemożliwy do znalezienia w Internecie w dobrym stanie. 132 strony i ponad stu fotografii czarno-białych, bardzo ładne czarne szycie oprawy z tytułem wklęsłym ton w ton na okładce oraz białymi literami na grzbiecie, okładka z obwolutą ilustrowaną. W doskonałym stanie, praktycznie jak nowy.

Hervé Guibert (1955 – 1991), pisarz, fotograf, krytyk fotografii w dzienniku Le Monde w wieku 22 lat, Hervé Guibert zmarł na AIDS w wieku 36 lat. W 2011 roku Maison européenne de la photographie zorganizowała pierwszą wielką retrospektywę fotografii Hervé Guiberta: „Jego fotografie, jednocześnie minimalistyczne i poruszające, tworzą unikalną wizualną poezję, w której intymność miesza się z uniwersalnością. W jego twórczości to, co widzialne, sąsiaduje z tym, co niewidzialne, a każda cienie. Twórczość Guiberta, choć intymnie osobista, bada uniwersalne tematy takie jak miłość, samotność, choroba i śmierć. Zdiagnozowany jako seropozytywny w 1988 roku, używał swojego artu, aby wyrazić swoją walkę i refleksje na temat kondycji ludzkiej. Hervé Guibert, pisarz, fotograf i wrażliwy świadek swojej epoki, przekształcił każdy kadr w okno do swojego wewnętrznego świata. Jego fotografie, zarówno minimalistyczne, jak i poruszające, tworzą unikalną wizualną poezję, w której intymność splata się z uniwersalnością. W jego twórczości to, co widzialne, sąsiaduje z tym, co niewidzialne, a każdy cień staje się zaproszeniem do refleksji nad kruchością istnienia. Praca Guiberta wpisuje się w tę duchową praktykę, która ceni niedoskonałość i przemijalność. Znalazł piękno w prostych detalach: zużyty stół, miękki cień czy wyraźna zmarszczka. Guibert nie szukał efektu. Zapraszał do kontemplacji. Jego fotografie domagają się refleksji w milczeniu, prawie medytacyjnej, gdzie każdy widz znajduje echa własnych doświadczeń. Jego wybór czerni i bieli odzwierciedla filozofię bardziej niż estetykę. Delikatne światło, surowe kadry i drobiazgowe detale nadają jego pracom medytacyjną głębię. Guibert nie szukał sztuczności. Ujawniał surową i często poruszającą prawdę poprzez swój obiektyw" . (MICHAEL TIMSIT, https://magazine-acumen.com/photographie/herve-guibert-photographie/)

U Guiberta życie i dzieło zawsze były ze sobą powiązane. Tak „ja” było jego surowcem, jego terenem eksperymentów. Oczywiście, wśród tych czarno-białych fotografii, zanurzonych w delikatnym świetle, autoporówny są liczne. Ale Hervé Guibert wycofuje się w nich raczej niż się spartaczył: poważny wzrok odchodzi, sylwetka jest często zamazana. To jego inne obrazy mówią o nim bardziej. O pisarzu takim, jakim go widzi, z biurkiem, maszyną do pisania, biblioteką. I o romantycznym marzycielu, którym jest: otwarte książki, przeźroczyste kuleczki, kwiaty, lalki tworzą melancholijny wszechświat, gdzie przedmioty nabierają symbolicznych, często pornzanych jakości. Z białej zasłony, z moskitiery tworzy on całun o prerokacyjnych nutach. Ale zasadnicze pytanie, które przeplata całe fotografie Guiberta, to intymność. Z jego zdjęć, uchwyconych na szybko lub przygotowanych, mówi o swoim wszechświecie, codzienności, otoczeniu i relacjach, z silnym ładunkiem emocjonalnym i nostalgicznym. To są miejsca (ulice Vaugirard, Moulin Vert, Raymond-Losserand, Santa Catarina, dom na wyspie Elbie), apartamenty, pokoje, łóżka, fotele, biblioteki, biurka, tyle miejsc zamieszkanych i utrwalonych na klatce filmu. Przedmioty codziennego użytku, długopis Mont-Blanc, stara maszyna do pisania Royal, obrazy, książki, kwiaty, stają się bohaterami osobistych martwych natur, zatrzymanych chwil między intymnością a uniwersalnością. Ale to także ciała i twarze. Rodzice, przyjaciele, kochankowie, którzy przed obiektywem stają się postaciami. Przypadkowe zdjęcia prowadzą do znanych twarzy: Isabelle Adjani, z którą utrzymywał szczególny kontakt, filozof Michel Foucault, który odegrał dużą rolę w jego życiu, fotograf Hans-Georg Berger, reżyser Orson Welles, czy też reżyser Patrice Chéreau, z którym współpracował. Ale także nieznane twarze, które rezonują emocjonalnie z jego twórczością literacką: Thierry, T. z jego powieści, miłość jego życia poznana w 1976 roku, czy Vincent, nastolatek około piętnastu lat, który go fascynuje, inspiracja powieści Fou de Vincent, i wielu innych kochanków, fotografowanych przed lub po miłości. Podobnie jak w jego twórczości literackiej, w której był głównym tematem, autoporządnik podróżuje również po twórczości fotograficznej Guiberta. Z delikatnością i narcyzmem, on, który pragnął poprzez tworzenie sublimeować swoje istnienie, stawia się w roli, aż do pierwszych objawów choroby, w kompozycjach z kontrastami jasności i ciemności, cieni i promieni słońca, będących znakiem prawdziwej świadomości światła. Przez ten poruszający i fascynujący przewędrowanie fotografią, lustro twórczości literackiej Guiberta, odkrywamy rodzaj dziennika w obrazach, który, daleki od wszelkich sztuczek artystycznych czy formalnych, uchwytuje chwile rzeczywistości. (Claire Guillot Le Monde 09 marca 2011)

Egzemplarz w doskonałym stanie, prawie jak nowy. Książka z mojej osobistej kolekcji przechowywana z największą starannością. Wysyłka zabezpieczona z wzmocnioną oprawą i śledzeniem przesyłki międzynarodowej gwarantowanej. W przypadku zakupów wielokrotnych możliwość wysyłki zbiorczej z zwrotem nadpłaconych kosztów pocztowych poprzez PayPal.

1,1 kg poza opakowaniem

Szczegóły

Liczba książek
1
Temat
Fotografia
Tytuł książki
Photographies
Autor/ Ilustrator
Hervé Guibert
Stan
Piękny
Rok wydania najstarszego przedmiotu
1993
Wysokość
29 cm
Edycja
Pierwsze wydanie
Szerokość
24 cm
Język
Francuski
Oryginalny język
Tak
Wydawca
Gallimard - NRF
Oprawa
Twarda oprawa
Dodatki
Obwolutą
Liczba stron
132
Sprzedawane przez
FrancjaZweryfikowano
862
Sprzedane przedmioty
100%
Prywatnytop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Książki o sztuce i fotografii