Tristan Mottier - Ancré






Ponad 35 lat doświadczenia; były właściciel galerii i kurator w Museum Folkwang.
€ 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 133456
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Opis dzieła:
Na pierwszym planie gruby, zamarznięty sznur cumowy spoczywa na zużytym drewnianym pokładzie.
Każde włókno opowiada o wysiłku, oczekiwaniu, wytrwaniu.
Drewno jest pęknięte, postarzałe, szorstkie, jakby było wypolerowane przez lata burz i milczeń.
Naprzeciw niej stoi stary statek rybacki, solidnie zacumowany, wydaje się tkwić między dwoma światami.
Jego kadłub nosi ślady żelaza zardzewiałego, uderzeń, kolejnych napraw.
Ciepłe światło wydobywa się z kajuty, tworząc delikatny kontrast z mineralnym chłodem zimnych gór pokrytych śniegiem, które otaczają scenę.
Niebo jest ciężkie, prawie nieruchome.
Woda jest ciemna, spokojna, powściągliwa.
Nic się nie dzieje, a jednak wszystko nosi w sobie wewnętrzne napięcie.
To zdjęcie nie mówi o odjeździe, lecz o wyborze.
O pozostaniu.
O byciu zakotwiczonym.
Cechy:
• Wydruk: tylko 30 egzemplarzy - 3/30
• Wymiary: 60 × 40 cm
• Numer dzieła: 72 53 68
• Fotografia ponumerowana i podpisana ręką artysty
• Artysta: Tristan Mottier
• Wysyłka starannie zorganizowana, dzieło starannie zabezpieczone
Słowo od artysty:
Zawsze fascynowały mnie te statki.
Przez szorstkie liny, cumy, patynowane, zardzewiałe żelazo.
Lubię drewno naznaczone upływem czasu, materiały które przetrwały.
W tych miejscach panuje bardzo charakterystyczny zapach.
Mieszanka wilgoci, ciepłego drewna, metalu, trochę jak zapach starego auta, siedzeń, plastiku, coś znajomego i uspokajającego.
To surowe miejsca, czasem wrogie.
Ale zawsze jest tu człowiek.
Ręce, które pracowały, naprawiały, cierpliwie czekały.
Te łodzie nie są piękne w sensie nowoczesnym.
Są prawdziwe.
I to właśnie to, czego szukam.
Tristan Mottier
Opis dzieła:
Na pierwszym planie gruby, zamarznięty sznur cumowy spoczywa na zużytym drewnianym pokładzie.
Każde włókno opowiada o wysiłku, oczekiwaniu, wytrwaniu.
Drewno jest pęknięte, postarzałe, szorstkie, jakby było wypolerowane przez lata burz i milczeń.
Naprzeciw niej stoi stary statek rybacki, solidnie zacumowany, wydaje się tkwić między dwoma światami.
Jego kadłub nosi ślady żelaza zardzewiałego, uderzeń, kolejnych napraw.
Ciepłe światło wydobywa się z kajuty, tworząc delikatny kontrast z mineralnym chłodem zimnych gór pokrytych śniegiem, które otaczają scenę.
Niebo jest ciężkie, prawie nieruchome.
Woda jest ciemna, spokojna, powściągliwa.
Nic się nie dzieje, a jednak wszystko nosi w sobie wewnętrzne napięcie.
To zdjęcie nie mówi o odjeździe, lecz o wyborze.
O pozostaniu.
O byciu zakotwiczonym.
Cechy:
• Wydruk: tylko 30 egzemplarzy - 3/30
• Wymiary: 60 × 40 cm
• Numer dzieła: 72 53 68
• Fotografia ponumerowana i podpisana ręką artysty
• Artysta: Tristan Mottier
• Wysyłka starannie zorganizowana, dzieło starannie zabezpieczone
Słowo od artysty:
Zawsze fascynowały mnie te statki.
Przez szorstkie liny, cumy, patynowane, zardzewiałe żelazo.
Lubię drewno naznaczone upływem czasu, materiały które przetrwały.
W tych miejscach panuje bardzo charakterystyczny zapach.
Mieszanka wilgoci, ciepłego drewna, metalu, trochę jak zapach starego auta, siedzeń, plastiku, coś znajomego i uspokajającego.
To surowe miejsca, czasem wrogie.
Ale zawsze jest tu człowiek.
Ręce, które pracowały, naprawiały, cierpliwie czekały.
Te łodzie nie są piękne w sensie nowoczesnym.
Są prawdziwe.
I to właśnie to, czego szukam.
Tristan Mottier
