Volker Rossenbach - Birdland-Gambit






Ponad 10 lat doświadczenia w handlu sztuką; założył własną galerię.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 132471
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Narrativizm Volker Roya Rossenbacha, między odniesieniami do sztuki historycznej a skłonnością do interdyscyplinarnego wyrazu
Są ścieżki życiowe i postawy niektórych reprezentantów sztuki współczesnej, które prowadzą do wniosku, że podejście figuratywne nie musi być całkowicie oddzielone od podejścia literackiego, filozoficznego, historycznego i socjologicznego, aby mogły się one zjednoczyć i właśnie ze względu na swoją nieokreśloność w kontekście jednego obszaru oferować niezwykłą perspektywę. Nie tylko to: bywają artyści, którzy dodają do absolutnie współczesnego pragnienia mierzenia się mniej tradycyjnymi, mniej ortodoksyjnymi środkami – jeśli tak można to ująć – które wyraźnie odróżniają się od wynikowego malarskiego stylu, a mimo to są niesamowicie harmonijne i znajdują się w obecnie nieodzownej nowoczesności. Protagonistą dzisiaj jest wszystko to i jeszcze więcej, bowiem czerpie z głębokiej wiedzy o sztuce i literaturze, łącząc oba obszary, przy czym intuicje i teorie awangard lat dwudziestych ubiegłego wieku przyjmuje jako punkt wyjścia.
W pierwszych dekadach XX wieku kultura musiała biernie obserwować, jak wszystkie przekonania, pewności i reguły, które kształtowały dotychczas sztukę, jako ruch nazwany Dadaizmem, który powstał w Szwajcarii, a następnie rozszerzył się na inne europejskie kraje, zaczynał przyjmować pogardliwą, sarkastyczną i polemiczną postawę wobec tamtego systemu sztuki. Poza wynikającą stąd wizualną reprezentacją, opartą na ironicznej przemianie dowolnego przedmiotu w dzieło sztuki, innowacją było wprowadzenie lub raczej połączenie innych dyscyplin w eksperymentowanie, które autorzy tacy jak Tristan Tzara, Hans Arp i Marcel Duchamp uznawali za kluczowe dla całego ruchu. Teatr, fotografia, kolaż i fotomontaż były synergiami, które dadaiści wyprzedzili, a później Bauhaus, wielką i rewolucyjną szkołę sztuki użytkowej Republiki Weimarskiej w Niemczech, która nie ograniczała się do korzystania z intuicji swoich poprzedników ze szwajcarskiego nurtu, lecz zdecydowała się wprowadzić także wiele innych technik, które mogły łączyć się ze sztuką, tak jak to wcześniej zapowiadał inny, niedawno powstały ruch – Arts and Crafts. Ponieważ czasy uległy zmianie i społeczeństwo przeszło głęboką transformację, dyrektor szkoły Walter Gropius uznał za konieczne wprowadzenie do programu przedmiotów takich jak architektura, teatr, grafika, reklama, przędzalnictwo, obróbka metali i wiele innych dyscyplin, które mimo że były uważane za rzemieślnicze, stały w pełnej harmonii ze sztuką w jej najwyższym i najpełniejszym sensie. Choć Bauhaus formalnie czerpał z De Stijl, jego droga podkreślała znaczenie łączenia różnych form wyrazu, dzięki czemu możliwe było łączenie i wprowadzanie innowacji, które z biegiem lat i zwłaszcza po zakończeniu II wojny światowej zaczęły zyskiwać na znaczeniu. Jedną z nich była sztuka komputerowa, stworzona przez matematyka i filozofa, Bena Laposki’ego i Manfreda Franka, którzy przy pomocy oscyloskopów wykorzystywali fale świetlne do generowania nieokreślonych i abstrakcyjnych linii artystycznych; te eksperymenty były jedynie początkiem sztuki cyfrowej, która początkowo była ograniczana i traktowana jako gorszy środek wyrazu, gdyż była dostępna dla każdego. Dziś jednak dopracowała się idealizacji i wymaga specjalnych umiejętności rzemieślniczych. Znajduje zastosowanie w wielu dziedzinach – od sztuki po grafikę i reklamę, aż po instalacje multimedialne – zwłaszcza dla artystów lubiących eksperymentować i łączących różne techniki; zasłużyła na to miejsce na czele współczesnego świata sztuki. Niemiecki artysta Volker Rossenbach przeszedł zawodową drogę, która nieustannie stawiała go w kontakcie z innowacjami, ale także z jego duchową i kulturową żywotnością, dzięki czemu zajmował się nie tylko sztuką, lecz także literaturą i historią – obszarami, które zawsze splatały się z klasycznym, niemal renesansowym językiem obrazowym, korzystającym jednak z techniki cyfrowej. Niezliczone możliwości, które daje dzisiejsza sztuka cyfrowa, oraz potrzeba powrotu do klasycznej i tradycyjnej estetyki – czyli w pewnym sensie w opozycji do początków jej praktycznego zastosowania – kształtują jego wizualny styl, wynikający z połączenia rysunku i fotografii, które wzbogacone filtrami i strukturami są skanowane i łączone w jedno dzieło w Photoshopie i Illustratorze; na to potem nakłada ręcznie farby akrylowe, markery i kredę, by nadać pracom ostateczny wygląd. Jego najnowsze prace czerpią inspirację z motywów z międzynarodowej literatury o silnym charakterze narracyjnym, które miesza z cytatami i odwołaniami do arcydzieł sztuki historycznej, a jego ironiczny punkt widzenia oraz interpretacja, związane z refleksjami na temat aktualnych tematów, także nie są tu pomijane. Wydaje się prawie, że Volker Rossenbach chce podkreślić, iż przeszłość, mimo zewnętrznych różnic, w rzeczywistości wcale nie jest tak daleko od teraźniejszości. To być może głębsze znaczenie nazwy, którą wybrał dla swojej sztuki – dla jego malarskiego podejścia, które skomponowane jest z najnowszej mieszanej techniki, mianowicie narrativizmu, w którym artystyczna tradycja kształcona przez lata staje się interpretatorem odniesień do filozoficzno-narracyjnych myśli autorów z całego świata, o ile zgodne są z momentem wykonania i jednocześnie odnoszą się do socjologicznego i osobistego spojrzenia na świat, który zbyt szybko biegnie, by móc się zatrzymać i docenić piękno pojedynczego momentu. Ta myśl przewija się przez dzieło „Mystwelt” (Autoportret na wyspie Myst), w którym Volker Rossenbach staje plecami do kamery w scenerii przypominającej słynne dzieło niemieckiego romantyka Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad morzem mgły”; Inaczej niż u twórcy z XIX wieku, dzieło to jest tu jednak podszyte metafizycznymi detalami, które symbolizują, że wszystko, nawet gdy jest wyraźnie widoczne i nie spowija go mgła, może stanowić niepojętą tajemnicę, chyba że ma się cierpliwość i wolę, by zatrzymać się i spojrzeć głębiej niż powierzchowne postrzeganie. Marynarka przypomina o nakładaniu się Pustki i Pełni w surrealistycznych wizjach René Magritte’a, podczas gdy w prawym dolnym rogu widoczna jest jedna z postaci Giorgia De Chirico; praca stanowi w zasadzie syntezę życia Volker Rossenbacha, długą podróż przez historię sztuki i pasjonujące dzieła literackie, z których płynie przesłanie Antoine’a de Saint-Exupéry’ego z „Małego Księcia”, że istotne jest niewidoczne dla oczu. W dziele „Las magicznych istot” łączy on barwną urodę natury z obecnością tropikalnych zwierząt, takich jak papuga, toucany i gekony, i stawia w centrum obraz malarki, która ze względu na swoją zdolność do życia z cierpieniem, a także faktem, że ugruntowała historię sztuki XX wieku, uznawana jest za niemal nadprzyrodzoną bohaterkę – mówię oczywiście o Fridzie Kahlo. Obok niej, w futurystycznym świecie, autor wprowadza pewnego rodzaju humanoidalną kobietę, projekcję tego, jak człowiek jutra mógłby wyglądać w kontekście, w którym żywotność natury być może ulega osłabieniu z powodu braku szacunku współczesnego człowieka do niej. Magia, do której odnosi się tytuł, przekracza zatem granice czasu, usuwa bariery i umożliwia szeroką perspektywę, która może stać się przestrogą, aby zwrócić większą uwagę na przyszłość, jednocześnie mając na uwadze harmonię i żywotność przeszłości. „Siddharta” ma z kolei podwójne znaczenie, bowiem z jednej strony stanowi wizualną syntezę Volker Roya Rossenbacha z arcydziełem Hermanna Hessego, do którego odnosi się tytuł, a z drugiej – wyraz jego głębszego znaczenia, dla którego krótka powieść stała się szeroko znana w momencie publikacji, mianowicie poszukiwanie siebie, pragnienie odnalezienia siebie, duma jednostki wobec świata i historii, w okresie tuż po II wojnie światowej, kdy każda pewność i każdy punkt odniesienia zostały utracone z powodu zbrodni nazistowskich. W dziele ukazuje się cała mistyczna i orientalna atmosfera, która charakteryzuje powieść, podobnie jak symbolika wolności oraz odniesienie do prawdziwej, najwyższej i duchowej esencji, na której opierały się Siddhartasza zdolność do samopoznania; mistyczny aspekt postaci w centrum obrazu zostaje jeszcze silniej podkreślony dzięki żywym, soczystym kolorom, co odnosi się do hippisowskiej filozofii, przez którą książka była często postrzegana jako symbol wartości ruchu, który zmienił świat. Volker Rossenbach ukończył studia na kierunku grafika w 1969 roku i po pracy jako Art Director i Creative Director w międzynarodowych agencjach takich jak Leo Burnett czy Grey założył własną agencję E/B/D w Düsseldorfie, a jego prace, w tym wielką kampanię Coca‑Cola z lat 1976–1978, były wielokrotnie nagradzane. Z prac bardziej eksperymentalnych swoich wczesnych lat twórczości przeszedł do widzenia bardziej figuratywnego i tradycyjnego, jednak cały czas utrzymując skłonność do używania i mieszania innowacyjnych i nonkonwencjonalnych środków wyrazu; może pochwalić się udziałem w wystawach grupowych i indywidualnych w Niemczech.
Tekst: Marta Lock, Włochy. Historyk sztuki i kurator.
Dzieło to, Birdland-Gambit, pochodzi z serii moich portretów z ptakiem. Przedstawienie opiera się na rysunku wykonanym na żywym modelu. Obraz obejmują jest drewnianą ramą z dębowego drewna.
Moje obrazy znajdują się w następujących krajach: USA (Nowy Jork, Phoenix, Miami, Springfield, Santa Barbara), Kanada (Montreal), Singapur, Tajpej, Finlandia, Włochy, Francja, Dania, Belgia, Holandia, Węgry, Polska, Rumunia, Austria, Luksemburg i wiele miejsc w Niemczech.
Wystawy krajowe i międzynarodowe.
Dalsze informacje pod adresem rossenbachart w sieci
Narrativizm Volker Roya Rossenbacha, między odniesieniami do sztuki historycznej a skłonnością do interdyscyplinarnego wyrazu
Są ścieżki życiowe i postawy niektórych reprezentantów sztuki współczesnej, które prowadzą do wniosku, że podejście figuratywne nie musi być całkowicie oddzielone od podejścia literackiego, filozoficznego, historycznego i socjologicznego, aby mogły się one zjednoczyć i właśnie ze względu na swoją nieokreśloność w kontekście jednego obszaru oferować niezwykłą perspektywę. Nie tylko to: bywają artyści, którzy dodają do absolutnie współczesnego pragnienia mierzenia się mniej tradycyjnymi, mniej ortodoksyjnymi środkami – jeśli tak można to ująć – które wyraźnie odróżniają się od wynikowego malarskiego stylu, a mimo to są niesamowicie harmonijne i znajdują się w obecnie nieodzownej nowoczesności. Protagonistą dzisiaj jest wszystko to i jeszcze więcej, bowiem czerpie z głębokiej wiedzy o sztuce i literaturze, łącząc oba obszary, przy czym intuicje i teorie awangard lat dwudziestych ubiegłego wieku przyjmuje jako punkt wyjścia.
W pierwszych dekadach XX wieku kultura musiała biernie obserwować, jak wszystkie przekonania, pewności i reguły, które kształtowały dotychczas sztukę, jako ruch nazwany Dadaizmem, który powstał w Szwajcarii, a następnie rozszerzył się na inne europejskie kraje, zaczynał przyjmować pogardliwą, sarkastyczną i polemiczną postawę wobec tamtego systemu sztuki. Poza wynikającą stąd wizualną reprezentacją, opartą na ironicznej przemianie dowolnego przedmiotu w dzieło sztuki, innowacją było wprowadzenie lub raczej połączenie innych dyscyplin w eksperymentowanie, które autorzy tacy jak Tristan Tzara, Hans Arp i Marcel Duchamp uznawali za kluczowe dla całego ruchu. Teatr, fotografia, kolaż i fotomontaż były synergiami, które dadaiści wyprzedzili, a później Bauhaus, wielką i rewolucyjną szkołę sztuki użytkowej Republiki Weimarskiej w Niemczech, która nie ograniczała się do korzystania z intuicji swoich poprzedników ze szwajcarskiego nurtu, lecz zdecydowała się wprowadzić także wiele innych technik, które mogły łączyć się ze sztuką, tak jak to wcześniej zapowiadał inny, niedawno powstały ruch – Arts and Crafts. Ponieważ czasy uległy zmianie i społeczeństwo przeszło głęboką transformację, dyrektor szkoły Walter Gropius uznał za konieczne wprowadzenie do programu przedmiotów takich jak architektura, teatr, grafika, reklama, przędzalnictwo, obróbka metali i wiele innych dyscyplin, które mimo że były uważane za rzemieślnicze, stały w pełnej harmonii ze sztuką w jej najwyższym i najpełniejszym sensie. Choć Bauhaus formalnie czerpał z De Stijl, jego droga podkreślała znaczenie łączenia różnych form wyrazu, dzięki czemu możliwe było łączenie i wprowadzanie innowacji, które z biegiem lat i zwłaszcza po zakończeniu II wojny światowej zaczęły zyskiwać na znaczeniu. Jedną z nich była sztuka komputerowa, stworzona przez matematyka i filozofa, Bena Laposki’ego i Manfreda Franka, którzy przy pomocy oscyloskopów wykorzystywali fale świetlne do generowania nieokreślonych i abstrakcyjnych linii artystycznych; te eksperymenty były jedynie początkiem sztuki cyfrowej, która początkowo była ograniczana i traktowana jako gorszy środek wyrazu, gdyż była dostępna dla każdego. Dziś jednak dopracowała się idealizacji i wymaga specjalnych umiejętności rzemieślniczych. Znajduje zastosowanie w wielu dziedzinach – od sztuki po grafikę i reklamę, aż po instalacje multimedialne – zwłaszcza dla artystów lubiących eksperymentować i łączących różne techniki; zasłużyła na to miejsce na czele współczesnego świata sztuki. Niemiecki artysta Volker Rossenbach przeszedł zawodową drogę, która nieustannie stawiała go w kontakcie z innowacjami, ale także z jego duchową i kulturową żywotnością, dzięki czemu zajmował się nie tylko sztuką, lecz także literaturą i historią – obszarami, które zawsze splatały się z klasycznym, niemal renesansowym językiem obrazowym, korzystającym jednak z techniki cyfrowej. Niezliczone możliwości, które daje dzisiejsza sztuka cyfrowa, oraz potrzeba powrotu do klasycznej i tradycyjnej estetyki – czyli w pewnym sensie w opozycji do początków jej praktycznego zastosowania – kształtują jego wizualny styl, wynikający z połączenia rysunku i fotografii, które wzbogacone filtrami i strukturami są skanowane i łączone w jedno dzieło w Photoshopie i Illustratorze; na to potem nakłada ręcznie farby akrylowe, markery i kredę, by nadać pracom ostateczny wygląd. Jego najnowsze prace czerpią inspirację z motywów z międzynarodowej literatury o silnym charakterze narracyjnym, które miesza z cytatami i odwołaniami do arcydzieł sztuki historycznej, a jego ironiczny punkt widzenia oraz interpretacja, związane z refleksjami na temat aktualnych tematów, także nie są tu pomijane. Wydaje się prawie, że Volker Rossenbach chce podkreślić, iż przeszłość, mimo zewnętrznych różnic, w rzeczywistości wcale nie jest tak daleko od teraźniejszości. To być może głębsze znaczenie nazwy, którą wybrał dla swojej sztuki – dla jego malarskiego podejścia, które skomponowane jest z najnowszej mieszanej techniki, mianowicie narrativizmu, w którym artystyczna tradycja kształcona przez lata staje się interpretatorem odniesień do filozoficzno-narracyjnych myśli autorów z całego świata, o ile zgodne są z momentem wykonania i jednocześnie odnoszą się do socjologicznego i osobistego spojrzenia na świat, który zbyt szybko biegnie, by móc się zatrzymać i docenić piękno pojedynczego momentu. Ta myśl przewija się przez dzieło „Mystwelt” (Autoportret na wyspie Myst), w którym Volker Rossenbach staje plecami do kamery w scenerii przypominającej słynne dzieło niemieckiego romantyka Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad morzem mgły”; Inaczej niż u twórcy z XIX wieku, dzieło to jest tu jednak podszyte metafizycznymi detalami, które symbolizują, że wszystko, nawet gdy jest wyraźnie widoczne i nie spowija go mgła, może stanowić niepojętą tajemnicę, chyba że ma się cierpliwość i wolę, by zatrzymać się i spojrzeć głębiej niż powierzchowne postrzeganie. Marynarka przypomina o nakładaniu się Pustki i Pełni w surrealistycznych wizjach René Magritte’a, podczas gdy w prawym dolnym rogu widoczna jest jedna z postaci Giorgia De Chirico; praca stanowi w zasadzie syntezę życia Volker Rossenbacha, długą podróż przez historię sztuki i pasjonujące dzieła literackie, z których płynie przesłanie Antoine’a de Saint-Exupéry’ego z „Małego Księcia”, że istotne jest niewidoczne dla oczu. W dziele „Las magicznych istot” łączy on barwną urodę natury z obecnością tropikalnych zwierząt, takich jak papuga, toucany i gekony, i stawia w centrum obraz malarki, która ze względu na swoją zdolność do życia z cierpieniem, a także faktem, że ugruntowała historię sztuki XX wieku, uznawana jest za niemal nadprzyrodzoną bohaterkę – mówię oczywiście o Fridzie Kahlo. Obok niej, w futurystycznym świecie, autor wprowadza pewnego rodzaju humanoidalną kobietę, projekcję tego, jak człowiek jutra mógłby wyglądać w kontekście, w którym żywotność natury być może ulega osłabieniu z powodu braku szacunku współczesnego człowieka do niej. Magia, do której odnosi się tytuł, przekracza zatem granice czasu, usuwa bariery i umożliwia szeroką perspektywę, która może stać się przestrogą, aby zwrócić większą uwagę na przyszłość, jednocześnie mając na uwadze harmonię i żywotność przeszłości. „Siddharta” ma z kolei podwójne znaczenie, bowiem z jednej strony stanowi wizualną syntezę Volker Roya Rossenbacha z arcydziełem Hermanna Hessego, do którego odnosi się tytuł, a z drugiej – wyraz jego głębszego znaczenia, dla którego krótka powieść stała się szeroko znana w momencie publikacji, mianowicie poszukiwanie siebie, pragnienie odnalezienia siebie, duma jednostki wobec świata i historii, w okresie tuż po II wojnie światowej, kdy każda pewność i każdy punkt odniesienia zostały utracone z powodu zbrodni nazistowskich. W dziele ukazuje się cała mistyczna i orientalna atmosfera, która charakteryzuje powieść, podobnie jak symbolika wolności oraz odniesienie do prawdziwej, najwyższej i duchowej esencji, na której opierały się Siddhartasza zdolność do samopoznania; mistyczny aspekt postaci w centrum obrazu zostaje jeszcze silniej podkreślony dzięki żywym, soczystym kolorom, co odnosi się do hippisowskiej filozofii, przez którą książka była często postrzegana jako symbol wartości ruchu, który zmienił świat. Volker Rossenbach ukończył studia na kierunku grafika w 1969 roku i po pracy jako Art Director i Creative Director w międzynarodowych agencjach takich jak Leo Burnett czy Grey założył własną agencję E/B/D w Düsseldorfie, a jego prace, w tym wielką kampanię Coca‑Cola z lat 1976–1978, były wielokrotnie nagradzane. Z prac bardziej eksperymentalnych swoich wczesnych lat twórczości przeszedł do widzenia bardziej figuratywnego i tradycyjnego, jednak cały czas utrzymując skłonność do używania i mieszania innowacyjnych i nonkonwencjonalnych środków wyrazu; może pochwalić się udziałem w wystawach grupowych i indywidualnych w Niemczech.
Tekst: Marta Lock, Włochy. Historyk sztuki i kurator.
Dzieło to, Birdland-Gambit, pochodzi z serii moich portretów z ptakiem. Przedstawienie opiera się na rysunku wykonanym na żywym modelu. Obraz obejmują jest drewnianą ramą z dębowego drewna.
Moje obrazy znajdują się w następujących krajach: USA (Nowy Jork, Phoenix, Miami, Springfield, Santa Barbara), Kanada (Montreal), Singapur, Tajpej, Finlandia, Włochy, Francja, Dania, Belgia, Holandia, Węgry, Polska, Rumunia, Austria, Luksemburg i wiele miejsc w Niemczech.
Wystawy krajowe i międzynarodowe.
Dalsze informacje pod adresem rossenbachart w sieci
