POPLEA - - GRAF FLUO I XL— by POPLEA (2000)






Ukończyła Historię Sztuki na École du Louvre, specjalizując się w sztuce współczesnej ponad 25 lat.
€ 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 133090
Doskonała ocena na Trustpilot.
Oryginalny obraz akrylowy na płótnie autorstwa POPLEA, tytuł: - GRAF FLUO I XL— by POPLEA (2000), 90 x 90 cm, podpisany ręcznie i w doskonałym stanie, wyprodukowano we Francji.
Opis od sprzedawcy
Acrylique sur toile — Format XL 90 x 90 cm
Dzieło współczesne, eksplodujące, łączące energię miejską z gestem instynktownym, w dialogu między uniwersum kaligraficznym JonOne a gestualną abstrakcją Jacksona Pollocka.
Ta monumentalna kompozycja nakłada na siebie projekcje, spływy, kolorowe uderzenia i chromatyczne rytmy, tworząc intensywną wibrację wizualną. Kolory podstawowe i fluorescencyjne zderzają się na głębokim czarnym tle, tworząc żywe, potężne i od razu dekoracyjne dzieło.
Ogromny, kwadratowy format potęguje efekt immersyjny i czyni z tej pracy idealny element do wnętrz współczesnych, kolekcji designu lub ekskluzywnej przestrzeni architektonicznej.
Technika: akryl na płótnie
Wymiary: 90 x 90 cm
Dzieło unikatowe
Podpisane
Płótno sprzedane zwinięte
Nienaciągnięte na blejtram
Rama nie wchodzi w skład (obecnie tylko sugestia aranżacyjna galerii)
Ekspresyjne i świetliste dzieło, pomiędzy street artem współczesnym, lirystyczną abstrakcją a dekoracyjną sztuką premium.
Artysta Popléa:
Jeśli posiadasz to dzieło, masz w rękach autentyczną pracę podpisaną przez Popléa.
Ale należy wiedzieć: Popléa to pseudonim.
On lub ona nie ujawnił(a) jeszcze swojej tożsamości — dobrowolnie. Ta decyzja to część szerszego projektu artystycznego, formy eksperymentu:
Tworzyć bez imienia, bez statusu, bez biografii.
Same dzieło. Obraz sam w sobie. To, co wywołuje. To, co czujesz.
Artysta stojący za Popléa jest już eksponowany, rozpoznawany, kolekcjonowany — ale postanowił poszukać innej drogi, bardziej wolnej. Odmowa filtrów, kodów, dyskursów.
Odmowa, by to zawsze ci sami — galerie, eksperci, sieci — decydowali, co ma wartość.
Może to, co posiadasz, jest początkiem czegoś.
A może to po prostu dzieło, które do ciebie przemawia, tu i teraz.
Obie opcje są piękne.
A w gruncie rzeczy, może to właśnie ten prawdziwy luksus.
Acrylique sur toile — Format XL 90 x 90 cm
Dzieło współczesne, eksplodujące, łączące energię miejską z gestem instynktownym, w dialogu między uniwersum kaligraficznym JonOne a gestualną abstrakcją Jacksona Pollocka.
Ta monumentalna kompozycja nakłada na siebie projekcje, spływy, kolorowe uderzenia i chromatyczne rytmy, tworząc intensywną wibrację wizualną. Kolory podstawowe i fluorescencyjne zderzają się na głębokim czarnym tle, tworząc żywe, potężne i od razu dekoracyjne dzieło.
Ogromny, kwadratowy format potęguje efekt immersyjny i czyni z tej pracy idealny element do wnętrz współczesnych, kolekcji designu lub ekskluzywnej przestrzeni architektonicznej.
Technika: akryl na płótnie
Wymiary: 90 x 90 cm
Dzieło unikatowe
Podpisane
Płótno sprzedane zwinięte
Nienaciągnięte na blejtram
Rama nie wchodzi w skład (obecnie tylko sugestia aranżacyjna galerii)
Ekspresyjne i świetliste dzieło, pomiędzy street artem współczesnym, lirystyczną abstrakcją a dekoracyjną sztuką premium.
Artysta Popléa:
Jeśli posiadasz to dzieło, masz w rękach autentyczną pracę podpisaną przez Popléa.
Ale należy wiedzieć: Popléa to pseudonim.
On lub ona nie ujawnił(a) jeszcze swojej tożsamości — dobrowolnie. Ta decyzja to część szerszego projektu artystycznego, formy eksperymentu:
Tworzyć bez imienia, bez statusu, bez biografii.
Same dzieło. Obraz sam w sobie. To, co wywołuje. To, co czujesz.
Artysta stojący za Popléa jest już eksponowany, rozpoznawany, kolekcjonowany — ale postanowił poszukać innej drogi, bardziej wolnej. Odmowa filtrów, kodów, dyskursów.
Odmowa, by to zawsze ci sami — galerie, eksperci, sieci — decydowali, co ma wartość.
Może to, co posiadasz, jest początkiem czegoś.
A może to po prostu dzieło, które do ciebie przemawia, tu i teraz.
Obie opcje są piękne.
A w gruncie rzeczy, może to właśnie ten prawdziwy luksus.
