Masaniello Luschi (1942-1995) - Darsena vecchia






Specjalistka w malarstwie i rysunkach mistrzów XVII wieku, z doświadczeniem aukcyjnym.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 133504
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
, namalowany na płótnie 35x50 oprawiony w ręcznie złotą ramę Salvestrini, z pianetkiem z mieszaniny włókien, Masaniello Luschi, uważany przez fachowców za najwyższego przedstawiciela tradycyjnej malarskiej szkoły Labronica z połowy dwudziestego wieku w Toskanii.
Tradycja ta wywodzi się z tego, co było jednym z najbardziej innowacyjnych ruchów artystycznych, „macchiaioli”.
Ten ruch, narodziwszy się w drugiej połowie XIX wieku, miał jako założyciela mistrza malarza Giovanni Fattori, który zdołał zebrać wokół siebie liczną grupę młodych talentów malarskich i podjąć trudną drogę, która okazała się później fortuną „plamy”.
Ten historyczny zespół zasiał credo i, podążając za wskazaniami mistrza, w kolejnych dekadach wydał nowych i solidnych apostołów malarstwa konwencjonalnego livornego.
Podążając za tymi wskazówkami, Masaniello Luschi zaczął malować samodzielnie jako autodidakt, zachwycony sztuką tych wybitnych mistrzów, studiując i przyswajając ich sekrety.
W krótkim czasie stał się, z całkowicie osobistym charakterem, również mentorem dla młodych pokoleń i umożliwił w okresie lat siedemdziesiątych i dziewięćdziesiątych kontynuowanie tradycji, która do dziś stanowi niezmazalny fundament kultury włoskiej.
Miał malarstwo w krwi i, dysponując istotnymi podstawami graficznymi, zdołał na płótnie uchwycić z niezwykłą prostotą każde widzenie, które jawiło mu się przed oczami.
Sceny wiejskie jego Toskanii, wiosenne pola, jesienie i mroźne zimy, charakterystyczne zakątki jego miasta, takie jak starożytna Wenecja, starówka, znikające becolini, okolice mostu.
Portrety i martwe natury, studia zwierząt, sztormy morskie, różnorodność tematów, z których każdy był podejmowany z niezwykłym zaangażowaniem i siłą malarską.
Jego malarstwo było proste i skromne, bogate w kolory, masujące, realistyczne; odległe od nowoczesności i nowych form wyrazu.
Uwielbiał malować z natury, w codziennym kontakcie z przyrodą, z ludźmi, z miejscami, z zapachami ziemi.
Jego pociągnięcia były zdecydowane, pewne, nasycone kolorem, i tworzyły na płótnie sceny typowe dla klimatu macchiaiolo.
Liczne mistrzowskie dzieła powstały szczególnie między 1985 a 1994 rokiem, w pełni dojrzałego artystycznego wykształcenia, gdy galeryści, krytycy i kolekcjonerzy codziennie wystawiali mu pochwały.
Znaczące wystawy w całych Włoszech (Florencja, Ferrara, Modena, Bolonia, Turyn, Soave itd.) reprezentowały rozpoznawalność tego artysty, którego nawet Curia Episcopalis Livorno zleciła do katedry słynną „Ostatnią wieczerzę”, obraz o znacznych rozmiarach, symbol wysokiej jakości malarskiej uzyskanej.
Niestety, w samym szczycie swojej artystycznej kariery, ciężka choroba posłała go na zawsze 11 czerwca 1995 r., pogrzebając na zawsze te wspaniałe i niepowtarzalne „pędzla”, niezwykłych świadków czasu i prawdziwej pasji, pozostawiając jednak potomnym znak jego przejścia, jego niezrównane malowidła.
Masaniello Luschi obecnie jest uważany za najwyższego przedstawiciela tradycyjnej malarskiej szkoły labrońskiej, tradycji wywodzącej się z jednego z najbardziej rewolucyjnych ruchów artystycznych przeszłości: MACCHIA.
Taki ruch, narodzony w drugiej połowie XIX wieku, miał za twórcę malarza livornego Giovanniego Fattori, który zgromadził wokół siebie liczną grupę młodych talentów, którzy, choć nie widzieli natychmiastowego uznania swojego artystycznego zmysłu, kontynuowali bezwarunkowo wiarę w wskazania Mistrza; i podążając za tymi wskazówkami..
Masaniello Luschi wiele lat temu zaczął malować, zafascynowany sztuką tych wybitnych mistrzów, studiował ich dzieła z miłością i ofiarnością, aż do przyswojenia najskrytszych sekretów, dzięki czemu dziś sam jest uznawany za mistrza zdolnego kontynuować, choć z całkowicie osobistą nutą, tę tradycję, która nie powinna zniknąć, ponieważ stanowi jedną z najważniejszych etapów kultury włoskiej. Posiadając znaczne podstawy graficzne, które pozwalają mu na natychmiastowe uchwycenie na płótnie wybranej tematyki, poświęca dużo czasu malarstwu z natury, zawsze w poszukiwaniu tematów, które czas nie naruszył. Jego sama Toskania, bogata w malownicze zakątki, źródło nieustannych inspiracji. Introwertyczny, cichy, zawsze otoczony oddanymi uczniami, Masaniello Luschi żyje jakby zamknięty w świat poetycki, unikając tych, którzy chcieliby „nowoczesności za wszelką cenę” nie dlatego, że odrzuca z góry nowe formy wyrazu, lecz ponieważ wierzy z całkowitym przekonaniem, że jego sposób malowania, prostotą i skromnością, z samym użyciem kolorów i pędzli, ma dziś jeszcze sens. Również znaczne sukcesy jego prywatnych wystaw potwierdzają słuszność przekonań tkwiących w nim.
„Ostatnia wieczerza” zlecona mu przez Kuria Episkopalis na potrzeby Katedry w Livorno stanowi pewny dowód dojrzałości artystycznej, Coś, co przetrwa czas.
Maurizio Ansaldo
, namalowany na płótnie 35x50 oprawiony w ręcznie złotą ramę Salvestrini, z pianetkiem z mieszaniny włókien, Masaniello Luschi, uważany przez fachowców za najwyższego przedstawiciela tradycyjnej malarskiej szkoły Labronica z połowy dwudziestego wieku w Toskanii.
Tradycja ta wywodzi się z tego, co było jednym z najbardziej innowacyjnych ruchów artystycznych, „macchiaioli”.
Ten ruch, narodziwszy się w drugiej połowie XIX wieku, miał jako założyciela mistrza malarza Giovanni Fattori, który zdołał zebrać wokół siebie liczną grupę młodych talentów malarskich i podjąć trudną drogę, która okazała się później fortuną „plamy”.
Ten historyczny zespół zasiał credo i, podążając za wskazaniami mistrza, w kolejnych dekadach wydał nowych i solidnych apostołów malarstwa konwencjonalnego livornego.
Podążając za tymi wskazówkami, Masaniello Luschi zaczął malować samodzielnie jako autodidakt, zachwycony sztuką tych wybitnych mistrzów, studiując i przyswajając ich sekrety.
W krótkim czasie stał się, z całkowicie osobistym charakterem, również mentorem dla młodych pokoleń i umożliwił w okresie lat siedemdziesiątych i dziewięćdziesiątych kontynuowanie tradycji, która do dziś stanowi niezmazalny fundament kultury włoskiej.
Miał malarstwo w krwi i, dysponując istotnymi podstawami graficznymi, zdołał na płótnie uchwycić z niezwykłą prostotą każde widzenie, które jawiło mu się przed oczami.
Sceny wiejskie jego Toskanii, wiosenne pola, jesienie i mroźne zimy, charakterystyczne zakątki jego miasta, takie jak starożytna Wenecja, starówka, znikające becolini, okolice mostu.
Portrety i martwe natury, studia zwierząt, sztormy morskie, różnorodność tematów, z których każdy był podejmowany z niezwykłym zaangażowaniem i siłą malarską.
Jego malarstwo było proste i skromne, bogate w kolory, masujące, realistyczne; odległe od nowoczesności i nowych form wyrazu.
Uwielbiał malować z natury, w codziennym kontakcie z przyrodą, z ludźmi, z miejscami, z zapachami ziemi.
Jego pociągnięcia były zdecydowane, pewne, nasycone kolorem, i tworzyły na płótnie sceny typowe dla klimatu macchiaiolo.
Liczne mistrzowskie dzieła powstały szczególnie między 1985 a 1994 rokiem, w pełni dojrzałego artystycznego wykształcenia, gdy galeryści, krytycy i kolekcjonerzy codziennie wystawiali mu pochwały.
Znaczące wystawy w całych Włoszech (Florencja, Ferrara, Modena, Bolonia, Turyn, Soave itd.) reprezentowały rozpoznawalność tego artysty, którego nawet Curia Episcopalis Livorno zleciła do katedry słynną „Ostatnią wieczerzę”, obraz o znacznych rozmiarach, symbol wysokiej jakości malarskiej uzyskanej.
Niestety, w samym szczycie swojej artystycznej kariery, ciężka choroba posłała go na zawsze 11 czerwca 1995 r., pogrzebając na zawsze te wspaniałe i niepowtarzalne „pędzla”, niezwykłych świadków czasu i prawdziwej pasji, pozostawiając jednak potomnym znak jego przejścia, jego niezrównane malowidła.
Masaniello Luschi obecnie jest uważany za najwyższego przedstawiciela tradycyjnej malarskiej szkoły labrońskiej, tradycji wywodzącej się z jednego z najbardziej rewolucyjnych ruchów artystycznych przeszłości: MACCHIA.
Taki ruch, narodzony w drugiej połowie XIX wieku, miał za twórcę malarza livornego Giovanniego Fattori, który zgromadził wokół siebie liczną grupę młodych talentów, którzy, choć nie widzieli natychmiastowego uznania swojego artystycznego zmysłu, kontynuowali bezwarunkowo wiarę w wskazania Mistrza; i podążając za tymi wskazówkami..
Masaniello Luschi wiele lat temu zaczął malować, zafascynowany sztuką tych wybitnych mistrzów, studiował ich dzieła z miłością i ofiarnością, aż do przyswojenia najskrytszych sekretów, dzięki czemu dziś sam jest uznawany za mistrza zdolnego kontynuować, choć z całkowicie osobistą nutą, tę tradycję, która nie powinna zniknąć, ponieważ stanowi jedną z najważniejszych etapów kultury włoskiej. Posiadając znaczne podstawy graficzne, które pozwalają mu na natychmiastowe uchwycenie na płótnie wybranej tematyki, poświęca dużo czasu malarstwu z natury, zawsze w poszukiwaniu tematów, które czas nie naruszył. Jego sama Toskania, bogata w malownicze zakątki, źródło nieustannych inspiracji. Introwertyczny, cichy, zawsze otoczony oddanymi uczniami, Masaniello Luschi żyje jakby zamknięty w świat poetycki, unikając tych, którzy chcieliby „nowoczesności za wszelką cenę” nie dlatego, że odrzuca z góry nowe formy wyrazu, lecz ponieważ wierzy z całkowitym przekonaniem, że jego sposób malowania, prostotą i skromnością, z samym użyciem kolorów i pędzli, ma dziś jeszcze sens. Również znaczne sukcesy jego prywatnych wystaw potwierdzają słuszność przekonań tkwiących w nim.
„Ostatnia wieczerza” zlecona mu przez Kuria Episkopalis na potrzeby Katedry w Livorno stanowi pewny dowód dojrzałości artystycznej, Coś, co przetrwa czas.
Maurizio Ansaldo
