Szkoła hiszpańska (XIX) - Diosa Hera






Magister historii sztuki z praktyką w Sotheby’s i 15 lat doświadczenia.
€ 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 133284
Doskonała ocena na Trustpilot.
Diosa Hera jest obrazem olejnym z XIX wieku, wykonanym w Hiszpanii, o wymiarach 90 × 42 cm, niepodpisany i przypisywany anonimowemu malarzowi z kręgu akademickiego Madrytu.
Opis od sprzedawcy
Pierwsze, co rzuca się w tej malowidle, to fakt, że nie mamy tu do czynienia z samym studiami akademickim, lecz z obrazem stworzonym z myślą o kolportażu poza Akademią: pełna kompozycja, wygładzony wykończenie, cel dekoracyjny i temat mitologiczny, który doskonale wpisuje się w gust burżuazyjny i arystokratyczny Madrytu drugiej połowy XIX wieku. To już nami kieruje ku profilowi malarza wykształconego w Akademii, z ugruntowaną praktyką, ale niekoniecznie postaci na pierwszym planie. W tamtym okresie wielu artystów z kręgu Madrazo, Ferranta, Rosalesa czy Pradilli tworzyło tego typu dzieła na sprzedaż prywatną, wewnętrzne konkursy lub dyskretne zamówienia.
Zastosowanie aktu jest kluczowe dla doprecyzowania atribucji. Skorupa perłowa, miękki modelunek bez gwałtownych przejść, zidealizowana anatomia i złote światło otaczające postać przypominają bardziej środowisko madrazystyczne niż dramatyzm Rosalesa czy niemal miniaturowy dopracowywanie Pradilla. Panuje tu klasyczny spokój, zrównoważenie kompozycyjne i brak napięcia narracyjnego, które oddala nas od romantyzmu heroicznego i prowadzi do pełnego akademizmu, tego, co było uczone w San Fernando między 1860 a 1890 rokiem. Gest tkaniny, prawie choreograficzny, to zabieg często stosowany przez malarzy, którzy chcieli pokazać opanowanie ruchu bez naruszania ogólnej harmonii.
Krajobraz, choć drugoplanowy, także pomaga: nie jest realistyczny ani szczegółowy, lecz stanowi teatralne tło, ciepłe, niemal parująco mglistе, przypominające tła używane przez malarzy kształconych w Rzymie czy Paryżu, ale działających w Madrycie. To przybliża nas do artystów, którzy przeszli przez pensionati w Rzymie lub warsztaty w Paryżu, lecz potem powrócili do madrilhskiego kręgu.
Brak podpisu nie stanowi problemu; wręcz przeciwnie, typowy jest dla dzieł przeznaczonych na konkursy wewnętrzne, ćwiczeń opozycyjnych lub szybkiej sprzedaży kolekcjonerom. Pieczęć Akademii na odwrocie jest decydująca: wskazuje, że dzieło przeszło przez oficjalne obiegi, co wyklucza amatorów i potwierdza, że autorem był malarz zawodowo związany z instytucją.
W ten sposób, rozważna atribucja prowadzi nas do bardzo konkretnego profilu: malarz wykształcony w Akademii San Fernando, aktywny między 1865 a 1890 rokiem, należący do kręgu madrazystycznego lub bezpośrednich naśladowców klasycznego hiszpańskiego akademizmu, prawdopodobnie ktoś, kto pracował jako asystent nauczyciela, kandydat na katedrę, pensionado lub współpracownik w renomowanych warsztatach. Możliwe nazwiska — nie jako bezpośrednia atribucja, lecz jako odniesienie stylistyczne — to Alejo Vera, Luis Álvarez Catalá, José Casado del Alisal, Manuel Domínguez, Alejandro Ferrant, a nawet uczniowie tychże, którzy nie zdobyli sławy, ale utrzymali wysoki poziom techniczny.
Figura kobieca, którą można interpretować jako Hera, Wenus lub nimfę, podkreśla ideę malarza, który pracował dla rynku arystokratycznego madrileńskiego, w którym mit służył jako estetyczna wymówka, a nie jako czysto ikonograficzna figura. To wpisuje się w warsztaty i kręgi Madrazo, gdzie wielu uczniów produkowało tego typu dzieła dla prywatnych klientów.
Podsumowując, rozważna atribucja brzmi: dzieło anonimowego malarza z madridyjskiego kręgu akademickiego, wykształconego w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych im. San Fernando, aktywnego w drugiej połowie XIX wieku, z wyraźnym wpływem środowiska madrazistycznego i klasycznego hiszpańskiego akademizmu. Dzieło w pełni spójne z gustami wielkich rodów arystokratycznych i burżuazyjnych Madrytu w tamtym okresie.
Wysyłka potwierdzona i dobre zabezpieczenie.
Historie sprzedawców
Przetłumaczone przez Tłumacz GooglePierwsze, co rzuca się w tej malowidle, to fakt, że nie mamy tu do czynienia z samym studiami akademickim, lecz z obrazem stworzonym z myślą o kolportażu poza Akademią: pełna kompozycja, wygładzony wykończenie, cel dekoracyjny i temat mitologiczny, który doskonale wpisuje się w gust burżuazyjny i arystokratyczny Madrytu drugiej połowy XIX wieku. To już nami kieruje ku profilowi malarza wykształconego w Akademii, z ugruntowaną praktyką, ale niekoniecznie postaci na pierwszym planie. W tamtym okresie wielu artystów z kręgu Madrazo, Ferranta, Rosalesa czy Pradilli tworzyło tego typu dzieła na sprzedaż prywatną, wewnętrzne konkursy lub dyskretne zamówienia.
Zastosowanie aktu jest kluczowe dla doprecyzowania atribucji. Skorupa perłowa, miękki modelunek bez gwałtownych przejść, zidealizowana anatomia i złote światło otaczające postać przypominają bardziej środowisko madrazystyczne niż dramatyzm Rosalesa czy niemal miniaturowy dopracowywanie Pradilla. Panuje tu klasyczny spokój, zrównoważenie kompozycyjne i brak napięcia narracyjnego, które oddala nas od romantyzmu heroicznego i prowadzi do pełnego akademizmu, tego, co było uczone w San Fernando między 1860 a 1890 rokiem. Gest tkaniny, prawie choreograficzny, to zabieg często stosowany przez malarzy, którzy chcieli pokazać opanowanie ruchu bez naruszania ogólnej harmonii.
Krajobraz, choć drugoplanowy, także pomaga: nie jest realistyczny ani szczegółowy, lecz stanowi teatralne tło, ciepłe, niemal parująco mglistе, przypominające tła używane przez malarzy kształconych w Rzymie czy Paryżu, ale działających w Madrycie. To przybliża nas do artystów, którzy przeszli przez pensionati w Rzymie lub warsztaty w Paryżu, lecz potem powrócili do madrilhskiego kręgu.
Brak podpisu nie stanowi problemu; wręcz przeciwnie, typowy jest dla dzieł przeznaczonych na konkursy wewnętrzne, ćwiczeń opozycyjnych lub szybkiej sprzedaży kolekcjonerom. Pieczęć Akademii na odwrocie jest decydująca: wskazuje, że dzieło przeszło przez oficjalne obiegi, co wyklucza amatorów i potwierdza, że autorem był malarz zawodowo związany z instytucją.
W ten sposób, rozważna atribucja prowadzi nas do bardzo konkretnego profilu: malarz wykształcony w Akademii San Fernando, aktywny między 1865 a 1890 rokiem, należący do kręgu madrazystycznego lub bezpośrednich naśladowców klasycznego hiszpańskiego akademizmu, prawdopodobnie ktoś, kto pracował jako asystent nauczyciela, kandydat na katedrę, pensionado lub współpracownik w renomowanych warsztatach. Możliwe nazwiska — nie jako bezpośrednia atribucja, lecz jako odniesienie stylistyczne — to Alejo Vera, Luis Álvarez Catalá, José Casado del Alisal, Manuel Domínguez, Alejandro Ferrant, a nawet uczniowie tychże, którzy nie zdobyli sławy, ale utrzymali wysoki poziom techniczny.
Figura kobieca, którą można interpretować jako Hera, Wenus lub nimfę, podkreśla ideę malarza, który pracował dla rynku arystokratycznego madrileńskiego, w którym mit służył jako estetyczna wymówka, a nie jako czysto ikonograficzna figura. To wpisuje się w warsztaty i kręgi Madrazo, gdzie wielu uczniów produkowało tego typu dzieła dla prywatnych klientów.
Podsumowując, rozważna atribucja brzmi: dzieło anonimowego malarza z madridyjskiego kręgu akademickiego, wykształconego w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych im. San Fernando, aktywnego w drugiej połowie XIX wieku, z wyraźnym wpływem środowiska madrazistycznego i klasycznego hiszpańskiego akademizmu. Dzieło w pełni spójne z gustami wielkich rodów arystokratycznych i burżuazyjnych Madrytu w tamtym okresie.
Wysyłka potwierdzona i dobre zabezpieczenie.
