Malawi King - Sans titre "England"






Ponad 35 lat doświadczenia; były właściciel galerii i kurator w Museum Folkwang.
€ 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 133527
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Fotografia wystawiona w „Les Rencontres d'Arles 2023”
William Malawi urodził się w Kenii i mieszka w Stanach Zjednoczonych, w Pensylwanii. Odkrywa fotografię bardzo wcześnie i zapoznaje się z tym sztuką, jednocześnie tworząc swój styl i pożyczając sprzęt od znajomych. Gdy tylko może nabyć własny sprzęt, pogłębia swój sposób patrzenia na otoczenie, wyraźnie kreśląc bardzo osobisty i kolorowy styl swoich zdjęć.
Dla Williama Malawi kontynent afrykański jest piękny i różnorodny w swojej różnorodności, ale wciąż stanowi ogromne źródło artystów, którzy mają wiele do dania i wiele historii do opowiedzenia. Edukacja powinna być trampoliną do nowego impulsu dla tych artystów, którzy także powinni móc oprzeć się na doświadczeniu innych uznanych twórców. Z wiekiem i sławą postanowił wspierać młodych artystów, aby ich prowadzić, pomagać im realizować eksperymenty i dać im szansę.
Jeśli nie uważa się za artystę queer w sensie ścisłym, jego uniwersum i podejście czerpią z tej kultury. William Malawi odrzuca wszelkie podzielone społeczeństwa, dzielone pod kątem rasy, pochodzenia czy orientacji seksualnych. Jego praca pozwala wyrażać jego głęboko skrywane myśli, a inspiracja pochodzi z jego życiowych doświadczeń. Na przykład to przekonanie, z którym się sprzeciwi w naszych kulturach, kiedy twierdzi się, że chłopcy nie płaczą. To równie absurdalne, co niesprawiedliwe i często dramatyczne ... każdy ma uczucia, bez względu na tożsamość czy styl życia. Zaprzeczanie wrażliwości jednostki jest dla niego obrzydliwością.
.
Het zdjęcia mogą wywołać śmiech, złość, a nawet zamieszanie, ale pozostają potężnym więziem z jego społecznością. Nadają humor i tę dodatkową duszę, by stworzyć płynniejsze połączenie i przesunąć granice spojrzenia. Dla Williama Malawi każdy człowiek nie może być ograniczony do swojej płci, koloru skóry czy innych cech, a jego zdjęcia mają na celu wyeliminowanie przeszkód, które dzielą ludzi. W zdjęciach Williama Malawi kolor dominuje, pulsuje na usługach bardzo zakodowanego scenariusza. To jaskrawa symfonia.
Jednocześnie projektant, akcesoryjna i fotograf, on scenaryzuje swoje prace z oszczędnością środków i gestu, które nic nie ujmuje z siły przekazu. Jego bohaterowie są wszyscy przedstawieni frontalnie, naprzeciw obiektywowi, który odciska każdy detal garderoby i każde ciało. Mimo to nic nie jest statyczne i w każdym z tych pełnych portretów czuć atrakcyjność jednocześnie radosną, ciepłą i pozytywną.
W wieku 24 lat ten artysta, obecnie ustabilizowany w Atlancie, wykazuje niezwykłą dojrzałość. Chociaż samouczny i bez wcześniejszych referencji, buduje uniwersum fotograficzne, w którym drwina nie odstaje od ostrzej krytyki naszych społeczeństw. Pomiędzy konformizmem społeczeństw afrykańskich a neokonserwatyzmem amerykańskim eksponowanym w erze Trumpa niewielkie różnice. Jego praca to potępienie liczby samobójstw wśród młodzieży wywołanych puritanizmem i kultem przestarzałej męskości w niektórych warstwach społeczeństwa. Umiejętnie odwracając zasady i włączając do swoich zdjęć przedmioty i dodatki codziennego użytku, jego uniwersum fotograficzne jest wspaniałym atakiem na fałszywych moralistów. Wybór modeli afroamerykańskich jest tym bardziej wyzwalający, że uniwersalny. To subtelny ukłon w tle do Afryki, której przebudzenie przebiega przez nowe postrzeganie współczesnego świata.
Wątpliwości nie ma, Malawi King jest jedną z największych niespodzianek tych Międzynarodowych Rencontres de la Photographie w Arles. To nawet swego rodzaju światowe premiery dla młodego twórcy dzięki wsparciu i opiece „Les Enfants Terribles - Paris”, którzy jako pierwsi go odkryli, jak również dla Galerii Art-Z, która pokazuje część jego prac. również po raz pierwszy. Arles jest tylko przystankiem, a zanim jego prace zostaną zaprezentowane w USA, Paryż będzie miał zaszczyt uczcić wejście na wyżyny tego młodego wyjątkowego twórcy.
Malawi King jest reprezentowany przez „Les Enfants Terribles - Paris”.
Historie sprzedawców
Fotografia wystawiona w „Les Rencontres d'Arles 2023”
William Malawi urodził się w Kenii i mieszka w Stanach Zjednoczonych, w Pensylwanii. Odkrywa fotografię bardzo wcześnie i zapoznaje się z tym sztuką, jednocześnie tworząc swój styl i pożyczając sprzęt od znajomych. Gdy tylko może nabyć własny sprzęt, pogłębia swój sposób patrzenia na otoczenie, wyraźnie kreśląc bardzo osobisty i kolorowy styl swoich zdjęć.
Dla Williama Malawi kontynent afrykański jest piękny i różnorodny w swojej różnorodności, ale wciąż stanowi ogromne źródło artystów, którzy mają wiele do dania i wiele historii do opowiedzenia. Edukacja powinna być trampoliną do nowego impulsu dla tych artystów, którzy także powinni móc oprzeć się na doświadczeniu innych uznanych twórców. Z wiekiem i sławą postanowił wspierać młodych artystów, aby ich prowadzić, pomagać im realizować eksperymenty i dać im szansę.
Jeśli nie uważa się za artystę queer w sensie ścisłym, jego uniwersum i podejście czerpią z tej kultury. William Malawi odrzuca wszelkie podzielone społeczeństwa, dzielone pod kątem rasy, pochodzenia czy orientacji seksualnych. Jego praca pozwala wyrażać jego głęboko skrywane myśli, a inspiracja pochodzi z jego życiowych doświadczeń. Na przykład to przekonanie, z którym się sprzeciwi w naszych kulturach, kiedy twierdzi się, że chłopcy nie płaczą. To równie absurdalne, co niesprawiedliwe i często dramatyczne ... każdy ma uczucia, bez względu na tożsamość czy styl życia. Zaprzeczanie wrażliwości jednostki jest dla niego obrzydliwością.
.
Het zdjęcia mogą wywołać śmiech, złość, a nawet zamieszanie, ale pozostają potężnym więziem z jego społecznością. Nadają humor i tę dodatkową duszę, by stworzyć płynniejsze połączenie i przesunąć granice spojrzenia. Dla Williama Malawi każdy człowiek nie może być ograniczony do swojej płci, koloru skóry czy innych cech, a jego zdjęcia mają na celu wyeliminowanie przeszkód, które dzielą ludzi. W zdjęciach Williama Malawi kolor dominuje, pulsuje na usługach bardzo zakodowanego scenariusza. To jaskrawa symfonia.
Jednocześnie projektant, akcesoryjna i fotograf, on scenaryzuje swoje prace z oszczędnością środków i gestu, które nic nie ujmuje z siły przekazu. Jego bohaterowie są wszyscy przedstawieni frontalnie, naprzeciw obiektywowi, który odciska każdy detal garderoby i każde ciało. Mimo to nic nie jest statyczne i w każdym z tych pełnych portretów czuć atrakcyjność jednocześnie radosną, ciepłą i pozytywną.
W wieku 24 lat ten artysta, obecnie ustabilizowany w Atlancie, wykazuje niezwykłą dojrzałość. Chociaż samouczny i bez wcześniejszych referencji, buduje uniwersum fotograficzne, w którym drwina nie odstaje od ostrzej krytyki naszych społeczeństw. Pomiędzy konformizmem społeczeństw afrykańskich a neokonserwatyzmem amerykańskim eksponowanym w erze Trumpa niewielkie różnice. Jego praca to potępienie liczby samobójstw wśród młodzieży wywołanych puritanizmem i kultem przestarzałej męskości w niektórych warstwach społeczeństwa. Umiejętnie odwracając zasady i włączając do swoich zdjęć przedmioty i dodatki codziennego użytku, jego uniwersum fotograficzne jest wspaniałym atakiem na fałszywych moralistów. Wybór modeli afroamerykańskich jest tym bardziej wyzwalający, że uniwersalny. To subtelny ukłon w tle do Afryki, której przebudzenie przebiega przez nowe postrzeganie współczesnego świata.
Wątpliwości nie ma, Malawi King jest jedną z największych niespodzianek tych Międzynarodowych Rencontres de la Photographie w Arles. To nawet swego rodzaju światowe premiery dla młodego twórcy dzięki wsparciu i opiece „Les Enfants Terribles - Paris”, którzy jako pierwsi go odkryli, jak również dla Galerii Art-Z, która pokazuje część jego prac. również po raz pierwszy. Arles jest tylko przystankiem, a zanim jego prace zostaną zaprezentowane w USA, Paryż będzie miał zaszczyt uczcić wejście na wyżyny tego młodego wyjątkowego twórcy.
Malawi King jest reprezentowany przez „Les Enfants Terribles - Paris”.
