Mirco Marchelli (1963) - Serie Nobile





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 133697
Doskonała ocena na Trustpilot.
Mirco Marchelli (ur. 1963) prezentuje Serie Nobile, technika mieszana, edycja oryginalna, podpis ręczny, oprawione, 25 × 40 cm, Włochy, Współczesne, okres 1980–1990.
Opis od sprzedawcy
Widząc sukces dwóch poprzednich dzieł, które znalazły dom w Portugalii, proponuję kolejne Dzieło Mirco Marchelli, jednego z artystów, których kocham najbardziej.
Nazywa je "Serie Nobile".
To mieszana technika, bardzo poetycka, chroniona przez płytę z plexiglass, będąca częścią jednej z "serii", które Mirco lubił tworzyć w momencie poszukiwań, które uważam za najlepszy okres jego kariery.
W jego dziełach pierwsze nawiązanie jest do sztuki ubogiej, ale wierzę, że, podobnie jak wielu artystów, których cenię, nie da się jej ująć w manifest, prąd czy ruch artystyczny.
Propozycja tych prac to swego rodzaju test, mający ocenić, ilu bywalców tego miejsca potrafi dostrzec i docenić tego rodzaju przedstawienie artystyczne.
Mirco jest obecny w kilku włoskich i zagranicznych galeriach sztuki, ale wolę go pokazywać bez zbyt wielu ozdobników, dokładnie tak, jak on sam woli być oglądany.
Widząc sukces dwóch poprzednich dzieł, które znalazły dom w Portugalii, proponuję kolejne Dzieło Mirco Marchelli, jednego z artystów, których kocham najbardziej.
Nazywa je "Serie Nobile".
To mieszana technika, bardzo poetycka, chroniona przez płytę z plexiglass, będąca częścią jednej z "serii", które Mirco lubił tworzyć w momencie poszukiwań, które uważam za najlepszy okres jego kariery.
W jego dziełach pierwsze nawiązanie jest do sztuki ubogiej, ale wierzę, że, podobnie jak wielu artystów, których cenię, nie da się jej ująć w manifest, prąd czy ruch artystyczny.
Propozycja tych prac to swego rodzaju test, mający ocenić, ilu bywalców tego miejsca potrafi dostrzec i docenić tego rodzaju przedstawienie artystyczne.
Mirco jest obecny w kilku włoskich i zagranicznych galeriach sztuki, ale wolę go pokazywać bez zbyt wielu ozdobników, dokładnie tak, jak on sam woli być oglądany.

