Soly Cissé - Serie Héritage III





€ 100 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 134841
Doskonała ocena na Trustpilot.
Soly Cissé, Serie Héritage III, 32 × 32 cm, malarstwo akrylowe i collage, edición Original, wykonane w 2020 roku lub później, podpisane, Senegal, współczesny, w doskonałym stanie, sprzedane przez Galerie, bez standu.
Opis od sprzedawcy
SOLY CISSÉ
W swoich kolażach i obrazach On stawia na scenie postaci torturowane wątpliwościami i narażone na kaprysy Natury rozchwianej przez Człowieka.
Soly Cissé to artysta o proteiformicznej twórczości... Jego sztuka obejmuje różne media; kolaże, malarstwo, instalacje, wideo, rzeźby, ... W każdej z jego realizacji, jako przewodni wątek, pojawiają się jego byty hybrydowe, jego zwierzęta, duchy, piktogramy, graffiti i sylwetki Sénoufo. Formy wyłaniają się, ujęte ruchem zlewającego się koloru, na granicy figury.
Niedokończone stworzenia i postacie należące do nieokreślonego etapu ludzkości (przed, może po?) . Dzieci, zwierzęta, wszyscy są uchwyceni frontalnie, ich twarze ledwie zarysowane. Maluje, rzeźbi, kształtuje kraft, papier kraft, pracuje płótna w serii graficznej, recyklinguje drewno. Soly Cissé eksploruje ryzykowne, nowatorskie drogi. Jest opętany zdrowym gniewem, na tyle pewny swoich wpływów, by ich nie wymieniać.
Słuchając świata miejskiego, należy do tych, którzy potrafią spokojnie zrezygnować z przymiotnika „afrykański”, bez żalu ani skruchy, ponieważ Afryka dziś jest w nim, jako czynnik nowoczesności.
Ślad, wyznaczony przez Cissé, nerwowy, zwinny, bierze węgiel drzewny tam, gdzie pozostawili go jego dalecy przodkowie. Szybki, uchwyca istotę z niedoskonałości, postacie więc rodzą się z bezkształtu, nie naruszając go. To tylko spojrzenie losu.
Dzieło Soly Cissé wyróżnia się wyjątkową, spontaniczną graphią. W jego kolażach duchy i postacie budzące grozę lub chroniące nie odsłaniają bogów kultury, lecz fantasmagorię.
U niego panuje wyraźna wola wywołania plodnego i dynamicznego napięcia. Im głębiej wchodzimy w jego mikrokosmos zamieszkany przez duchy i potwory, tym wyraźniej ujawniają się wielkie konfrontacje między intensywnymi błękitami a jaskrawo żółtymi barwami. To w powolnym i cierpliwym odkrywaniu jego języka plastycznego harmonia powoli powraca, korygując równowagę.
„Bez wątpienia to wybitny artysta, który idzie prosto do celu”.
Philippe Dagen (Le Monde)
Historie sprzedawców
SOLY CISSÉ
W swoich kolażach i obrazach On stawia na scenie postaci torturowane wątpliwościami i narażone na kaprysy Natury rozchwianej przez Człowieka.
Soly Cissé to artysta o proteiformicznej twórczości... Jego sztuka obejmuje różne media; kolaże, malarstwo, instalacje, wideo, rzeźby, ... W każdej z jego realizacji, jako przewodni wątek, pojawiają się jego byty hybrydowe, jego zwierzęta, duchy, piktogramy, graffiti i sylwetki Sénoufo. Formy wyłaniają się, ujęte ruchem zlewającego się koloru, na granicy figury.
Niedokończone stworzenia i postacie należące do nieokreślonego etapu ludzkości (przed, może po?) . Dzieci, zwierzęta, wszyscy są uchwyceni frontalnie, ich twarze ledwie zarysowane. Maluje, rzeźbi, kształtuje kraft, papier kraft, pracuje płótna w serii graficznej, recyklinguje drewno. Soly Cissé eksploruje ryzykowne, nowatorskie drogi. Jest opętany zdrowym gniewem, na tyle pewny swoich wpływów, by ich nie wymieniać.
Słuchając świata miejskiego, należy do tych, którzy potrafią spokojnie zrezygnować z przymiotnika „afrykański”, bez żalu ani skruchy, ponieważ Afryka dziś jest w nim, jako czynnik nowoczesności.
Ślad, wyznaczony przez Cissé, nerwowy, zwinny, bierze węgiel drzewny tam, gdzie pozostawili go jego dalecy przodkowie. Szybki, uchwyca istotę z niedoskonałości, postacie więc rodzą się z bezkształtu, nie naruszając go. To tylko spojrzenie losu.
Dzieło Soly Cissé wyróżnia się wyjątkową, spontaniczną graphią. W jego kolażach duchy i postacie budzące grozę lub chroniące nie odsłaniają bogów kultury, lecz fantasmagorię.
U niego panuje wyraźna wola wywołania plodnego i dynamicznego napięcia. Im głębiej wchodzimy w jego mikrokosmos zamieszkany przez duchy i potwory, tym wyraźniej ujawniają się wielkie konfrontacje między intensywnymi błękitami a jaskrawo żółtymi barwami. To w powolnym i cierpliwym odkrywaniu jego języka plastycznego harmonia powoli powraca, korygując równowagę.
„Bez wątpienia to wybitny artysta, który idzie prosto do celu”.
Philippe Dagen (Le Monde)

