Francien Krieg - “Unfolding in Silence”






Posiada magisterium z filmu i sztuk wizualnych; doświadczony kurator, pisarz i badacz.
€ 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 133996
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
W tych pracach bawię się granicą między obrazem a przedmiotem.
Tworzę trompe-l’œil panele ścienne, które zachowują się jak małe szafy przy ścianie. Dzięki kształtowi, cieniom i otwartym drzwiom powstaje przestrzeń, która nie istnieje naprawdę, ale jest wyczuwalna. Jakbyś mógł właśnie w nią wejść.
Prace zasadniczo są płaskie, ale chcę, by zachowywały się jak coś cielesnego. Coś, co zarówno się cofa, jak i wysuwa. Coś, co nie ujawnia się całkowicie.
Postawiam postaci w ochronnym, oprawionym świecie. Nie zamkniętym, lecz odseparowanym. Dla mnie ta szafa to przestrzeń mentalna. Miejsce między wewnątrz a na zewnątrz. Między byciem widzianym a zachowaniem siebie.
Kwiaty i motyle nie pojawiają się jako wyjaśniające symbole, lecz jako cisi towarzysze. Niosą w sobie coś kruchiego. Coś ulotnego. Być może istnieją po to, by patrzeć uważniej.
To, co mnie interesuje, to moment, w którym bliskość i dystans istnieją jednocześnie. To, co wydaje się bliskie, czasem jest starannie chronione.
Historie sprzedawców
W tych pracach bawię się granicą między obrazem a przedmiotem.
Tworzę trompe-l’œil panele ścienne, które zachowują się jak małe szafy przy ścianie. Dzięki kształtowi, cieniom i otwartym drzwiom powstaje przestrzeń, która nie istnieje naprawdę, ale jest wyczuwalna. Jakbyś mógł właśnie w nią wejść.
Prace zasadniczo są płaskie, ale chcę, by zachowywały się jak coś cielesnego. Coś, co zarówno się cofa, jak i wysuwa. Coś, co nie ujawnia się całkowicie.
Postawiam postaci w ochronnym, oprawionym świecie. Nie zamkniętym, lecz odseparowanym. Dla mnie ta szafa to przestrzeń mentalna. Miejsce między wewnątrz a na zewnątrz. Między byciem widzianym a zachowaniem siebie.
Kwiaty i motyle nie pojawiają się jako wyjaśniające symbole, lecz jako cisi towarzysze. Niosą w sobie coś kruchiego. Coś ulotnego. Być może istnieją po to, by patrzeć uważniej.
To, co mnie interesuje, to moment, w którym bliskość i dystans istnieją jednocześnie. To, co wydaje się bliskie, czasem jest starannie chronione.
