Soly Cissé (1969) - Serie Héritage 12





€ 75 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 134559
Doskonała ocena na Trustpilot.
Soly Cissé, Serie Héritage 12, oryginalny ręcznie podpisany obraz akrylowy z 1998 roku, 20 × 20 cm, Senegal.
Opis od sprzedawcy
SOLY CISSÉ
W swoich kolażach i obrazach stawia na scenie postaci dręczone wątpliwościami i narażone na kaprysy natury wypaczonej przez człowieka. Soly Cissé to artysta o wszechstronnej sztuce... Jego sztuka rozlewa się na różne media: kolaże, malarstwo, instalacje, wideo, rzeźby, ... W każdej z jego realizacji widnieje, niczym prowadzący wątek, jego hybrydy, zwierzęta, duchy, piktogramy, graffiti i sylwetki senoufos. Pojawiają się formy uchwycone w ruchu tliącego się koloru, na granicy figury.
Niedokończone stworzenia i postacie należące do stanu niewyznaczonego (przed, po?) ludzkości. Dzieci, zwierzęta – wszyscy dosłownie łapani w zwarciu, ich twarze ledwo naszkicowane. Maluje, rzeźbi, kształtuje karton, glinę, pracuje na płótnach w seriach graficznych, przerabia drewno. Soly Cissé eksploruje ryzykowne, nowatorskie drogi. Pogrążony jest w zdrowej wściekłości, na tyle pewny swoich inspiracji, że nie wymienia ich nazwisk. Słucha świata miejskiego i należy do tych, którzy potrafią spokojnie zrezygnować z przymiotnika «afrykański», bez żalu ani skrupułów, ponieważ Afryka dzisiaj jest w nim, jako czynnik nowoczesności. Linia rysunku, decyzja Cissé, nerwowa, zwinna, sięgająca po grafit tam, gdzie zostawili go dalecy przodkowie. Szybki, uchwytuje istotę zdefektowaną; figury rodzą się z niefortu, nie drażniąc go. Tylko spojrzenie w stronę przeznaczenia.
Dzieło Soly Cissé wyróżnia się wyjątkową, spontaniczną graphią. W jego kolażach duchy i niepokojące lub opiekuńcze postacie nie ujawniają bogów kultury, lecz fantasmagorię.
U niego widoczna jest zdecydowana wola wywołania żywotnego i dynamicznego napięcia. Im głębiej wchodzi się w jego mikrokosmos zamieszkały przez duchy i potwory, tym bardziej ujawniają się główne starcia między intensywnymi błękitami a jaskrawymi żółciami. To w powolnym i cierpliwym odkrywaniu jego języka plastycznego harmonia powoli powraca, wyważająca się.
„Bez wahania mamy tu wybitnego artystę, który idzie wprost do celu”.
Philippe Dagen (Le Monde)
Historie sprzedawców
SOLY CISSÉ
W swoich kolażach i obrazach stawia na scenie postaci dręczone wątpliwościami i narażone na kaprysy natury wypaczonej przez człowieka. Soly Cissé to artysta o wszechstronnej sztuce... Jego sztuka rozlewa się na różne media: kolaże, malarstwo, instalacje, wideo, rzeźby, ... W każdej z jego realizacji widnieje, niczym prowadzący wątek, jego hybrydy, zwierzęta, duchy, piktogramy, graffiti i sylwetki senoufos. Pojawiają się formy uchwycone w ruchu tliącego się koloru, na granicy figury.
Niedokończone stworzenia i postacie należące do stanu niewyznaczonego (przed, po?) ludzkości. Dzieci, zwierzęta – wszyscy dosłownie łapani w zwarciu, ich twarze ledwo naszkicowane. Maluje, rzeźbi, kształtuje karton, glinę, pracuje na płótnach w seriach graficznych, przerabia drewno. Soly Cissé eksploruje ryzykowne, nowatorskie drogi. Pogrążony jest w zdrowej wściekłości, na tyle pewny swoich inspiracji, że nie wymienia ich nazwisk. Słucha świata miejskiego i należy do tych, którzy potrafią spokojnie zrezygnować z przymiotnika «afrykański», bez żalu ani skrupułów, ponieważ Afryka dzisiaj jest w nim, jako czynnik nowoczesności. Linia rysunku, decyzja Cissé, nerwowa, zwinna, sięgająca po grafit tam, gdzie zostawili go dalecy przodkowie. Szybki, uchwytuje istotę zdefektowaną; figury rodzą się z niefortu, nie drażniąc go. Tylko spojrzenie w stronę przeznaczenia.
Dzieło Soly Cissé wyróżnia się wyjątkową, spontaniczną graphią. W jego kolażach duchy i niepokojące lub opiekuńcze postacie nie ujawniają bogów kultury, lecz fantasmagorię.
U niego widoczna jest zdecydowana wola wywołania żywotnego i dynamicznego napięcia. Im głębiej wchodzi się w jego mikrokosmos zamieszkały przez duchy i potwory, tym bardziej ujawniają się główne starcia między intensywnymi błękitami a jaskrawymi żółciami. To w powolnym i cierpliwym odkrywaniu jego języka plastycznego harmonia powoli powraca, wyważająca się.
„Bez wahania mamy tu wybitnego artystę, który idzie wprost do celu”.
Philippe Dagen (Le Monde)

