saname (1980) - Tag n°2310






Ponad 10 lat doświadczenia w handlu sztuką; założył własną galerię.
€ 400 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 135696
Doskonała ocena na Trustpilot.
Saname prezentuje oryginalne dzieło z 2023 roku, wykonane sprayem i farbą akrylową na płótnie bawełnianym, zatytułowane Tag n°2310, duże dzieło 107 x 212 cm, podpisane odręcznie, dostarczane zwinięte bez ramy, z certyfikatem autentyczności i wartością galerystyczną 2800 €.
Opis od sprzedawcy
"Tag n°2310"
Oryginał malarski Saname w bardzo dużym formacie
Malarstwo akrylowe i spray na wysokiej jakości płótnie bawełnianym
107 x 212 cm
( płótno sprzedane bez ramy, dostarczone zwinięte ).
Na ramie : 100 x 200 cm
Wartość galerii: 2800€
Płótno lakierowane i sprzedawane z certyfikatem autentyczności
Starannie zapakowana wysyłka z ubezpieczeniem.
Zdjęcie całego płótna jest nieco ciemne, efekt w rzeczywistości jest piękniejszy i bardziej wyrazisty niż na zdjęciu, gwarantowany efekt !
Ta sztuka przede wszystkim uderza swoim zapałem, tym sposobem projektowania słowa jako efektu wizualnego, chromatycznego szoku, który w pełni uzasadnia użyty tu termin.
Tutaj graffiti nie ogranicza się do nazwania: to ucielebia. Słowo staje się gestem, wibracją, materią.
Litery, masywne, a jednak elastyczne, wydają się wyłaniać z wewnętrznego tchnienia. Skręcają się, rozciągają, napinają jakby próbowały wydostać się z samego muru.
Praca nad objętościami — cienie, błyski, gradacje — nadaje całości niemal rzeźbiarską obecność. Nie czyta się “SMASH”, odbiera się to jak uderzenie talerza.
Paleta, nasycona i kontrastowa, odgrywa kluczową rolę: głębokie błękity, ostre zielenie, żarliwe pomarańcze i elektryczne róże zderzają się i odpowiadają sobie w dynamicznej, niemal muzycznej choreografii.
Tło, przecinane kroplami, aureolami i kolorowymi turbulencjami, działa jak pole magnetyczne, gdzie litery nabierają energii.
To, co wyróżnia to dzieło, to napięcie między technicznym opanowaniem — nieskazitelnym, precyzyjnym, odziedziczonym po kodach wildstyle — a surowym instynktem, który zdaje się prowadzić kompozycję.
Artysta dyryguje chaosem, nie tłumiąc go, pozostawiając widzowi wrażenie ruchu zatrzymanego tuż przed wybuchem.
Stoimy przed obrazem, który nie poszukuje narracji, lecz wywaru, który przemienia proste słowo w doświadczenie zmysłowe.
Uroczystość siły graffiti liternicznego w tym, co w nim najbardziej żywe, najbardziej fizyczne, najbardziej dynamiczne.
Skromny artysta Saname w pełnym rozwoju kariery !!!!
"Tag n°2310"
Oryginał malarski Saname w bardzo dużym formacie
Malarstwo akrylowe i spray na wysokiej jakości płótnie bawełnianym
107 x 212 cm
( płótno sprzedane bez ramy, dostarczone zwinięte ).
Na ramie : 100 x 200 cm
Wartość galerii: 2800€
Płótno lakierowane i sprzedawane z certyfikatem autentyczności
Starannie zapakowana wysyłka z ubezpieczeniem.
Zdjęcie całego płótna jest nieco ciemne, efekt w rzeczywistości jest piękniejszy i bardziej wyrazisty niż na zdjęciu, gwarantowany efekt !
Ta sztuka przede wszystkim uderza swoim zapałem, tym sposobem projektowania słowa jako efektu wizualnego, chromatycznego szoku, który w pełni uzasadnia użyty tu termin.
Tutaj graffiti nie ogranicza się do nazwania: to ucielebia. Słowo staje się gestem, wibracją, materią.
Litery, masywne, a jednak elastyczne, wydają się wyłaniać z wewnętrznego tchnienia. Skręcają się, rozciągają, napinają jakby próbowały wydostać się z samego muru.
Praca nad objętościami — cienie, błyski, gradacje — nadaje całości niemal rzeźbiarską obecność. Nie czyta się “SMASH”, odbiera się to jak uderzenie talerza.
Paleta, nasycona i kontrastowa, odgrywa kluczową rolę: głębokie błękity, ostre zielenie, żarliwe pomarańcze i elektryczne róże zderzają się i odpowiadają sobie w dynamicznej, niemal muzycznej choreografii.
Tło, przecinane kroplami, aureolami i kolorowymi turbulencjami, działa jak pole magnetyczne, gdzie litery nabierają energii.
To, co wyróżnia to dzieło, to napięcie między technicznym opanowaniem — nieskazitelnym, precyzyjnym, odziedziczonym po kodach wildstyle — a surowym instynktem, który zdaje się prowadzić kompozycję.
Artysta dyryguje chaosem, nie tłumiąc go, pozostawiając widzowi wrażenie ruchu zatrzymanego tuż przed wybuchem.
Stoimy przed obrazem, który nie poszukuje narracji, lecz wywaru, który przemienia proste słowo w doświadczenie zmysłowe.
Uroczystość siły graffiti liternicznego w tym, co w nim najbardziej żywe, najbardziej fizyczne, najbardziej dynamiczne.
Skromny artysta Saname w pełnym rozwoju kariery !!!!
