Vincenzo Raimondo - Corpi in prestito - Captive 1/10






Posiada ponad dziesięcioletnie doświadczenie artystyczne, specjalizując się w fotografii powojennej i sztuce współczesnej.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 136196
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Sprzedane z czarną ramką 50×35 cm i Passe-partout 30×45
Zdjęcie: FineArt 30 x 45 - Powierzchnia: Hahnemühle Museum Etching
Ta fotografia z serii „Ciała w pożyczce” opowiada o zawieszonym uczuciu miłości, kruchej jak szkło, które ją chroni. Postać kobieca skryta pod odwróconym kieliszkiem, przekształconym w małą architekturę duszy: przejrzystą, delikatną, na pozór niewinną. Nie chowa, lecz oddziela. Nie kasuje, lecz czyni niedostępną.
Tak kieliszek staje się ochroną dwuznaczną, czułością, która powstrzymuje; schronieniem, które powoli zaczyna przypominać klatkę. W środku znajduje się chronione ciało, może ukochane, może izolowane. Na zewnątrz świat, z jego obietnicą wolności i ryzykiem.
Postać mężczyzny na tle wydaje się rozmyta, prawie wspomnienie lub obecność nigdy do końca urzeczywistniona. Jest tam, lecz daleko. Czuwam, obserwuję, narzuca się. Jego niewidzialna nieobecność staje się obecnością emocjonalną: więź, która nie musi być wyraźnie widoczna, by ciążyć.
Obraz mówi o cienkim punkcie, w którym ochrona może stać się posiadaniem, a miłość może zlać się z obsesją. Między tym, co zostaje wewnątrz, a tym, co pozostaje na zewnątrz, otwiera się cicha przestrzeń, składająca się z pożądania, strachu, troski i pozbawienia. Delikatne i niepokojące zdjęcie, w którym przejrzystość nie uwalnia: ujawnia.
****
„Ciała w pożyczce” to seria fotografii zbudowana wokół anonimowych postaci, manekinów bez twarzy, które stają się uniwersalnymi obecnościami. Wstawione w codzienne przedmioty, te małe ciała nabierają zaskakującej intensywności emocjonalnej: zamieszkują klepsydy, butelki, kieliszki, dzwony ze szkła i przezroczyste pudełka jakby były wnętrzami, miejscami ochrony i jednocześnie uwięzienia.
Siła projektu wynika z kontrastu między zimnym, sztucznym wyglądem podmiotów a symboliczną głębią sytuacji. Każde ujęcie to mały cichy teatr, gdzie gest i postawa zastępują wyraz twarzy. Czas, oczekiwanie, izolacja, zależność, pożądanie i kruchość są opowiedziane przez minimalistyczne kompozycje, kontrolowane światło i przemyślaną wizualną reżyserię.
Seria posiada rzadką narracyjną jakość: nie opisuje, sugeruje. Nie narzuca historii, a pozostawia widzowi zadanie odnalezienia siebie w tych milczących ciałach, zawieszonych między ironią a melancholią. Codzienne przedmioty tracą swoją praktyczną funkcję i stają się pejzażami psychologicznymi, scenariuszami, w których ludzka kondycja jawi się mała, krucha, ale wciąż zdolna do oporu.
W tych fotografiach temat nie jest manekin, lecz to, co reprezentuje: istota ludzka stojąca przed ciężarem czasu, potrzebą ochrony, pragnieniem kontaktu, pokusą ucieczki. Seria minimalistyczna tylko pozornie, która używa niewielu elementów, by zbudować silny, rozpoznawalny i głęboko współczesny imaginarium.
***********
“Sztuka rodzi się tam, gdzie niedoskonałość przestaje być wadą, a staje się językiem.”
Vincenzo Raimondo
to współczesny włoski artysta, urodzony i aktywny w Palermo. Samouk, rozwija własne badania malarskie, które przebiegają przez materię abstrakcyjną, minimalizm i współczesną figurację, nie podążając za sztywnymi schematami stylistycznymi.
Jego malarstwo kształtuje się na podstawie obserwacji codziennego życia: zwykłe przedmioty, wspomnienia, symbole kulturowe i fragmenty emocjonalne przekształcane w obrazy esencjonalne, zdolne tworzyć bezpośredni dialog z obserwatorem. Znak, materia i pustka stają się integralną częścią narracji wizualnej.
Na przestrzeni lat brał udział w wydarzeniach artystycznych, wystawach zbiorowych i plenerowych na terenie Palermo, dojrzewając w charakterystyczny język łączący bezpośredniość wizualną z emocjonalnym poszukiwaniem. Jego obecność w lokalnych inicjatywach artystycznych i wydarzeniach kulturalnych przyczyniła się do budowy niezależnej i spójnej ścieżki.
Wśród najważniejszych doświadczeń wymienia się udział w kolektywach i wydarzeniach artystycznych w Palermo oraz działalność wystawienniczą związana z siciliańskim współczesnym pejzażem twórczym.
W 2015 i 2016 roku był finalistą w ogólnopolskim konkursie Sunday Painters organizowanym przez La Stampa w ramach Artissima, wyróżniając się spośród tysięcy uczestników. W 2016 roku otrzymał Nagrodę Krytyków, uznanie, które stanowiło istotny krok w definiowaniu własnej tożsamości artystycznej.
Produkcia Vincenzo Raimondo rozwija się przez różne serie tematyczne. Wśród nich seria Fly jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych: minimalistyczne i poetyckie kompozycje, w których małe, zawieszone elementy wywołują lekkość, pamięć i pragnienie ucieczki. Obok tej poszukiwań współistnieją dzieła matericzne, współczesne reinterpretacje sicylijskiej kultury i prace inspirowane wyobraźnią pop i kinową.
Każde dzieło rodzi się z procesu instynktownego i eksperymentalnego, gdzie niedoskonałość jest traktowana jako część autentyczna drogi twórczej. Szorstkie powierzchnie, warstwy, celowo nieregularne znaki i maaterialność nie są ukrywane, lecz wzmacniane jako żywe ślady samego dzieła.
Dla Raimondo sztuka nie jest zwykłą ozdobą, lecz emocjonalną obecnością: bezpośrednim i szczerym sposobem przemieniania doświadczeń, pamięci i obserwacji w obrazy współczesne.
Historie sprzedawców
Sprzedane z czarną ramką 50×35 cm i Passe-partout 30×45
Zdjęcie: FineArt 30 x 45 - Powierzchnia: Hahnemühle Museum Etching
Ta fotografia z serii „Ciała w pożyczce” opowiada o zawieszonym uczuciu miłości, kruchej jak szkło, które ją chroni. Postać kobieca skryta pod odwróconym kieliszkiem, przekształconym w małą architekturę duszy: przejrzystą, delikatną, na pozór niewinną. Nie chowa, lecz oddziela. Nie kasuje, lecz czyni niedostępną.
Tak kieliszek staje się ochroną dwuznaczną, czułością, która powstrzymuje; schronieniem, które powoli zaczyna przypominać klatkę. W środku znajduje się chronione ciało, może ukochane, może izolowane. Na zewnątrz świat, z jego obietnicą wolności i ryzykiem.
Postać mężczyzny na tle wydaje się rozmyta, prawie wspomnienie lub obecność nigdy do końca urzeczywistniona. Jest tam, lecz daleko. Czuwam, obserwuję, narzuca się. Jego niewidzialna nieobecność staje się obecnością emocjonalną: więź, która nie musi być wyraźnie widoczna, by ciążyć.
Obraz mówi o cienkim punkcie, w którym ochrona może stać się posiadaniem, a miłość może zlać się z obsesją. Między tym, co zostaje wewnątrz, a tym, co pozostaje na zewnątrz, otwiera się cicha przestrzeń, składająca się z pożądania, strachu, troski i pozbawienia. Delikatne i niepokojące zdjęcie, w którym przejrzystość nie uwalnia: ujawnia.
****
„Ciała w pożyczce” to seria fotografii zbudowana wokół anonimowych postaci, manekinów bez twarzy, które stają się uniwersalnymi obecnościami. Wstawione w codzienne przedmioty, te małe ciała nabierają zaskakującej intensywności emocjonalnej: zamieszkują klepsydy, butelki, kieliszki, dzwony ze szkła i przezroczyste pudełka jakby były wnętrzami, miejscami ochrony i jednocześnie uwięzienia.
Siła projektu wynika z kontrastu między zimnym, sztucznym wyglądem podmiotów a symboliczną głębią sytuacji. Każde ujęcie to mały cichy teatr, gdzie gest i postawa zastępują wyraz twarzy. Czas, oczekiwanie, izolacja, zależność, pożądanie i kruchość są opowiedziane przez minimalistyczne kompozycje, kontrolowane światło i przemyślaną wizualną reżyserię.
Seria posiada rzadką narracyjną jakość: nie opisuje, sugeruje. Nie narzuca historii, a pozostawia widzowi zadanie odnalezienia siebie w tych milczących ciałach, zawieszonych między ironią a melancholią. Codzienne przedmioty tracą swoją praktyczną funkcję i stają się pejzażami psychologicznymi, scenariuszami, w których ludzka kondycja jawi się mała, krucha, ale wciąż zdolna do oporu.
W tych fotografiach temat nie jest manekin, lecz to, co reprezentuje: istota ludzka stojąca przed ciężarem czasu, potrzebą ochrony, pragnieniem kontaktu, pokusą ucieczki. Seria minimalistyczna tylko pozornie, która używa niewielu elementów, by zbudować silny, rozpoznawalny i głęboko współczesny imaginarium.
***********
“Sztuka rodzi się tam, gdzie niedoskonałość przestaje być wadą, a staje się językiem.”
Vincenzo Raimondo
to współczesny włoski artysta, urodzony i aktywny w Palermo. Samouk, rozwija własne badania malarskie, które przebiegają przez materię abstrakcyjną, minimalizm i współczesną figurację, nie podążając za sztywnymi schematami stylistycznymi.
Jego malarstwo kształtuje się na podstawie obserwacji codziennego życia: zwykłe przedmioty, wspomnienia, symbole kulturowe i fragmenty emocjonalne przekształcane w obrazy esencjonalne, zdolne tworzyć bezpośredni dialog z obserwatorem. Znak, materia i pustka stają się integralną częścią narracji wizualnej.
Na przestrzeni lat brał udział w wydarzeniach artystycznych, wystawach zbiorowych i plenerowych na terenie Palermo, dojrzewając w charakterystyczny język łączący bezpośredniość wizualną z emocjonalnym poszukiwaniem. Jego obecność w lokalnych inicjatywach artystycznych i wydarzeniach kulturalnych przyczyniła się do budowy niezależnej i spójnej ścieżki.
Wśród najważniejszych doświadczeń wymienia się udział w kolektywach i wydarzeniach artystycznych w Palermo oraz działalność wystawienniczą związana z siciliańskim współczesnym pejzażem twórczym.
W 2015 i 2016 roku był finalistą w ogólnopolskim konkursie Sunday Painters organizowanym przez La Stampa w ramach Artissima, wyróżniając się spośród tysięcy uczestników. W 2016 roku otrzymał Nagrodę Krytyków, uznanie, które stanowiło istotny krok w definiowaniu własnej tożsamości artystycznej.
Produkcia Vincenzo Raimondo rozwija się przez różne serie tematyczne. Wśród nich seria Fly jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych: minimalistyczne i poetyckie kompozycje, w których małe, zawieszone elementy wywołują lekkość, pamięć i pragnienie ucieczki. Obok tej poszukiwań współistnieją dzieła matericzne, współczesne reinterpretacje sicylijskiej kultury i prace inspirowane wyobraźnią pop i kinową.
Każde dzieło rodzi się z procesu instynktownego i eksperymentalnego, gdzie niedoskonałość jest traktowana jako część autentyczna drogi twórczej. Szorstkie powierzchnie, warstwy, celowo nieregularne znaki i maaterialność nie są ukrywane, lecz wzmacniane jako żywe ślady samego dzieła.
Dla Raimondo sztuka nie jest zwykłą ozdobą, lecz emocjonalną obecnością: bezpośrednim i szczerym sposobem przemieniania doświadczeń, pamięci i obserwacji w obrazy współczesne.
