baptiste laurent - Bouquet vert sur établi





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 137094
Doskonała ocena na Trustpilot.
Baptiste Laurent, Bouquet vert sur établi, acrylic na płótnie, 95 × 98 cm, 2020, oryginalne wydanie, ręcznie podpisane, w stanie akceptowalnym, Hiszpania.
Opis od sprzedawcy
„Bouquet vert sur établi", XL, 95x98cm, akryl na płótnie, 2020
Podpisano z tyłu. Sprzedane bez ramy, wysyłane zwinięte.
Bio artyste/
Baptiste Laurent (1980, Nantes) jest artystą wizualnym, który żyje i pracuje w Madrycie i Paryżu.
Wystawiał się w różnych instytucjach artystycznych i kulturalnych, w tym w Institut Français de Madrid, Le Palais de Tokyo, Galeria La Caja, Esquina Nua, Espacio Seara, Gazzambo Gallery, Alliance Française, Museo Nacional de Antropología, Galeria FL.
Jego tradycyjnym medium jest malarstwo, ale pracuje także w rzeźbie i rozwija projekty o silnym aspekcie literackim, społecznym i antropologicznym.
W najnowszych publikacjach i wystawach, „Conversaciones y puñetazos”, „Mauvaises Tournures”, „Bajo el Mismo Mar” oraz „Exit”, wielokrotnie eksperymentował z współtwórczą pracą twórczą z innymi artystami wizualnymi i literackimi autorami.
Jako antyakademicki i eklektyczny artysta, lubi synkretyzować style malarskie, oscylując między neofiguralną narracją, malarstwem graficznym a ekspresjonistyczną abstrakcją.
Założyciel wspólnej pracowni „Latolier” w dzielnicy Usera w Madrycie, prowadzi dynamiczną społeczność hiszpańskich i międzynarodowych artystów wizualnych.
(En) Trópicos, 2020/2021
Z mojego okna nie mogę dostrzec horyzontu. Słońce zachodzi i nie wiem o tym. Księżyc drży na szkle przede mną. Dni same się powtarzają. Kilka miesięcy temu przeżyliśmy nietypowy moment. Pstry, uporządkowany, zajęty czas wymyka się. Nasza przestrzeń się kurczy. Brak czasu kiedyś nas przytłaczał, teraz nadmiar zachwyca nas.
Codzienny pejzaż ogranicza się do geometrii naszych okien. To tam wpadało światło, ale w krótkim czasie jego ślady i cienie zniknęły. Życie w wydłużonej przestrzeni-czasie wymagało ćwiczenia spokoju i reinwencji. Odgłosy ulicy pozostawiały dużo miejsca na ciszę. Introspektyczny gest, nowy horyzont, gdzie zbliżyliśmy się do naszej wyobraźni. Zaskoczenie zmianą, niesłyszany krzyk pytał nas: „co teraz? Spacerując w krótkich odstępach, powoli dostrzegamy nowe scenariusze.
Baptiste wykorzystuje ten dystopijny pejzaż, by stworzyć kolejny świt, nowy świt. Budowa tych obrazów wynika z potrzeby odnowienia krajobrazu, z tęsknoty za zapomnianą naturą. By udać się do ponownego spotkania z nią, ponownie ją zamieszkać. Zobaczyć kolory pryzmatu wody przenikniętej słońcem. To tam, jak w ideałach Leon Battisty Alberti’ego, w De Pictura (1436), okna Baptiste’a otwierają na świat niedostępny w tamtym czasie. Nowe perspektywy wskazują na podróż, poszukiwanie.
Baptiste odnalazł bodziec do tej symbiozy z naturą w historii antropologa Claude’a Lévi-Straussa.
W 1935 roku Lévi-Strauss wyruszył w poszukiwaniu prawdziwej, czystej Brazylii, obdarzonej „dziką” energią, wyjątkową naturą. W „Tristes Tropiques” pod wpływem poczucia wolności wyrusza w osiemnastodniowy rejs statkiem. Z opowieści z namalowaną precyzją piękno zachodu słońca, brazylijskie wybrzeża, niepokój towarzysza podróży: surrealisty André Bretona. Wypływa do zatoki Guanabara w Rio de Janeiro, ale nie jest zdziwiony. W utworze Estrangeiro Caetano Veloso wspomina ten epizod.
Powrót do São Paulo, gdzie został zaproszony do wykładów na Uniwersytecie (USP), Lévi-Strauss był zszokowany dynamiką miasta. Ze swoim gwałtownym wzrostem, biorąc pod uwagę rozmiar kraju, nie było już oznak ludu tubylczego.
Lévi-Strauss, w towarzystwie żony Dinah Dreyfus i modernistycznego poetę Mário de Andrade, zanurzył się w głąb kraju z ethnograficznym badaniem społeczności tubylczych. Antropolog, który z czułością i precyzją opowiadał o tym, co zobaczył, miał oczekiwania wobec podróży, które częściowo się spełniły. Przedstawia pewien niepokój w fragmencie opowieści, który, nosząc ślady proroctwa, mówi: „za kilka wieków w tym samym miejscu inny podróżnik, równie zdesperowany jak ja, będzie opłakiwał to, co widziałem i czego nie widziałem”.
Używać podróżnika jako tego, kto rysuje imaginacyjny szlak w czasie, ścieżkę, ruch. Co przekracza i jest przekraczane przez spotkania.
Podróż jest także opłacana ciałem. Są ciała, które rzucają się w morze, nie wiedząc, czy wrócą. Imigracja ukazuje mniej ryzykowny aspekt i bardziej ofiarę na rzecz prawa do życia. Baptiste w swojej drodze symbolizuje podróżnika, który zmaga się, w prekaryjnych warunkach, by znaleźć swoje miejsce.
W tym sensie artysta zwraca swój wzrok jako potępienie zdehumanizowanej, indywidualistycznej Europy, która porzuca te inne ciała, by dryfować. Kształtowanie kolonialnego społeczeństwa opartego na politykach obojętności, które decyduje, kto powinien, a kto nie powinien umrzeć.
Nieporządek systemu, kołowrót, przemiana, energia, strata, chaos... Różnorodność pojęcia entropii przypomina nam o niezgodzie, która spotyka nasze współczesne.
Jak Lévi-Strauss mówił w latach 30. XX wieku, zamiast antropologii powinniśmy nazywać entropologią.
W (EN)TRÓPICOS artysta, jak podróżnik, odbywa podróż w poszukiwaniu vitalnego miejsca. Być może te gatunki nie istnieją; być może te idylliczne krajobrazy nigdy nie istniały. Dzięki oknie, które Baptiste otwiera nam, filtruje się powietrze, którego dzisiaj nie możemy oddychać. On ofiarowuje nam utopię; swoim gestem daje nam nowy paradygmat. Ocalona ekologia (re)wynaleziona.
(Text Caio Cardial, kurator)
Historie sprzedawców
„Bouquet vert sur établi", XL, 95x98cm, akryl na płótnie, 2020
Podpisano z tyłu. Sprzedane bez ramy, wysyłane zwinięte.
Bio artyste/
Baptiste Laurent (1980, Nantes) jest artystą wizualnym, który żyje i pracuje w Madrycie i Paryżu.
Wystawiał się w różnych instytucjach artystycznych i kulturalnych, w tym w Institut Français de Madrid, Le Palais de Tokyo, Galeria La Caja, Esquina Nua, Espacio Seara, Gazzambo Gallery, Alliance Française, Museo Nacional de Antropología, Galeria FL.
Jego tradycyjnym medium jest malarstwo, ale pracuje także w rzeźbie i rozwija projekty o silnym aspekcie literackim, społecznym i antropologicznym.
W najnowszych publikacjach i wystawach, „Conversaciones y puñetazos”, „Mauvaises Tournures”, „Bajo el Mismo Mar” oraz „Exit”, wielokrotnie eksperymentował z współtwórczą pracą twórczą z innymi artystami wizualnymi i literackimi autorami.
Jako antyakademicki i eklektyczny artysta, lubi synkretyzować style malarskie, oscylując między neofiguralną narracją, malarstwem graficznym a ekspresjonistyczną abstrakcją.
Założyciel wspólnej pracowni „Latolier” w dzielnicy Usera w Madrycie, prowadzi dynamiczną społeczność hiszpańskich i międzynarodowych artystów wizualnych.
(En) Trópicos, 2020/2021
Z mojego okna nie mogę dostrzec horyzontu. Słońce zachodzi i nie wiem o tym. Księżyc drży na szkle przede mną. Dni same się powtarzają. Kilka miesięcy temu przeżyliśmy nietypowy moment. Pstry, uporządkowany, zajęty czas wymyka się. Nasza przestrzeń się kurczy. Brak czasu kiedyś nas przytłaczał, teraz nadmiar zachwyca nas.
Codzienny pejzaż ogranicza się do geometrii naszych okien. To tam wpadało światło, ale w krótkim czasie jego ślady i cienie zniknęły. Życie w wydłużonej przestrzeni-czasie wymagało ćwiczenia spokoju i reinwencji. Odgłosy ulicy pozostawiały dużo miejsca na ciszę. Introspektyczny gest, nowy horyzont, gdzie zbliżyliśmy się do naszej wyobraźni. Zaskoczenie zmianą, niesłyszany krzyk pytał nas: „co teraz? Spacerując w krótkich odstępach, powoli dostrzegamy nowe scenariusze.
Baptiste wykorzystuje ten dystopijny pejzaż, by stworzyć kolejny świt, nowy świt. Budowa tych obrazów wynika z potrzeby odnowienia krajobrazu, z tęsknoty za zapomnianą naturą. By udać się do ponownego spotkania z nią, ponownie ją zamieszkać. Zobaczyć kolory pryzmatu wody przenikniętej słońcem. To tam, jak w ideałach Leon Battisty Alberti’ego, w De Pictura (1436), okna Baptiste’a otwierają na świat niedostępny w tamtym czasie. Nowe perspektywy wskazują na podróż, poszukiwanie.
Baptiste odnalazł bodziec do tej symbiozy z naturą w historii antropologa Claude’a Lévi-Straussa.
W 1935 roku Lévi-Strauss wyruszył w poszukiwaniu prawdziwej, czystej Brazylii, obdarzonej „dziką” energią, wyjątkową naturą. W „Tristes Tropiques” pod wpływem poczucia wolności wyrusza w osiemnastodniowy rejs statkiem. Z opowieści z namalowaną precyzją piękno zachodu słońca, brazylijskie wybrzeża, niepokój towarzysza podróży: surrealisty André Bretona. Wypływa do zatoki Guanabara w Rio de Janeiro, ale nie jest zdziwiony. W utworze Estrangeiro Caetano Veloso wspomina ten epizod.
Powrót do São Paulo, gdzie został zaproszony do wykładów na Uniwersytecie (USP), Lévi-Strauss był zszokowany dynamiką miasta. Ze swoim gwałtownym wzrostem, biorąc pod uwagę rozmiar kraju, nie było już oznak ludu tubylczego.
Lévi-Strauss, w towarzystwie żony Dinah Dreyfus i modernistycznego poetę Mário de Andrade, zanurzył się w głąb kraju z ethnograficznym badaniem społeczności tubylczych. Antropolog, który z czułością i precyzją opowiadał o tym, co zobaczył, miał oczekiwania wobec podróży, które częściowo się spełniły. Przedstawia pewien niepokój w fragmencie opowieści, który, nosząc ślady proroctwa, mówi: „za kilka wieków w tym samym miejscu inny podróżnik, równie zdesperowany jak ja, będzie opłakiwał to, co widziałem i czego nie widziałem”.
Używać podróżnika jako tego, kto rysuje imaginacyjny szlak w czasie, ścieżkę, ruch. Co przekracza i jest przekraczane przez spotkania.
Podróż jest także opłacana ciałem. Są ciała, które rzucają się w morze, nie wiedząc, czy wrócą. Imigracja ukazuje mniej ryzykowny aspekt i bardziej ofiarę na rzecz prawa do życia. Baptiste w swojej drodze symbolizuje podróżnika, który zmaga się, w prekaryjnych warunkach, by znaleźć swoje miejsce.
W tym sensie artysta zwraca swój wzrok jako potępienie zdehumanizowanej, indywidualistycznej Europy, która porzuca te inne ciała, by dryfować. Kształtowanie kolonialnego społeczeństwa opartego na politykach obojętności, które decyduje, kto powinien, a kto nie powinien umrzeć.
Nieporządek systemu, kołowrót, przemiana, energia, strata, chaos... Różnorodność pojęcia entropii przypomina nam o niezgodzie, która spotyka nasze współczesne.
Jak Lévi-Strauss mówił w latach 30. XX wieku, zamiast antropologii powinniśmy nazywać entropologią.
W (EN)TRÓPICOS artysta, jak podróżnik, odbywa podróż w poszukiwaniu vitalnego miejsca. Być może te gatunki nie istnieją; być może te idylliczne krajobrazy nigdy nie istniały. Dzięki oknie, które Baptiste otwiera nam, filtruje się powietrze, którego dzisiaj nie możemy oddychać. On ofiarowuje nam utopię; swoim gestem daje nam nowy paradygmat. Ocalona ekologia (re)wynaleziona.
(Text Caio Cardial, kurator)

