IABO - Porca Mis€ria - Holy Crap (orange version)






Posiada tytuł licencjata z historii sztuki oraz tytuł magistra w zakresie zarządzania sztuką i kulturą.
€ 50 | ||
|---|---|---|
€ 1 |
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139117
Doskonała ocena na Trustpilot.
IABO przedstawia Porca Mis€ria - Holy Crap (orange version), portret sprayowany na płótnie 60×80 cm, edycja oryginalna z 2025 roku, ręcznie podpisany z tyłu certyfikatem autentyczności, wyprodukowany we Włoszech i sprzedawany z ramą.
Opis od sprzedawcy
Pochodzenie IABO WORLD STUDIO NAPOLI, WŁOCHY
Dzieła wykonane ręcznie techniką mieszana na płótnie.
Całkowite wymiary 60x80x3,5 cm
ręcznie podpisane przez artystę z tyłu z certyfikatem autentyczności
-Obiekt kolekcjonerski
-Szybka wysyłka UPS
Na pierwszy rzut oka, Iabo (Napoli, 1980) czerpie inspirację z Pop Art lat osiemdziesiątych. Bada linię i studiuje jej formę. Czyni z tego prawdziwą obsesję, podążając za stałym poszukiwaniem mechaniczej doskonałości, lecz w rękodzielniczy sposób. W Iabo granica człowiek-maszyna jest bardzo cienka. Jego realizacje są technicznie doskonałe. Zafiksowanie, które skłoniło go do eksperymentowania i ukształtowania bardzo osobnego języka. Częściowo wywodzące się ze sztuki ulicznej, częściowo z ugruntowanego poczucia miary, które przejawia się we wszystkich jego pracach. Jego cykl malarski można przypisać do kilku wątków, powtarzających się motywów przewodnich. Nieważne, czy chodzi o antropomorficzne profile, czy o skrzynki pocztowe, o prestiżowe marki czy popularne motywy — wszystko jest filtrowane przez pryzmat Iabo, który nadaje im znak i identyfikuje w bardzo konkretną markę: jego własną.
Przeszłość jako writer, osoba o kameleonowej osobowości, silne poczucie etyki. Wiele procesów selekcji stosowanych wobec wyobraźni masowej, ograniczanej coraz bardziej do samego rdzenia. I odziane w elegancję. Warto powiedzieć: „mniej znaczy więcej”. I to właśnie jest. Rozpoznawalność nie ginie w minimalistycznym podejściu, lecz wyostrza się w kilku esencjonalnych śladach, które nigdy nie dezorientują obserwatora. Ironiczna gry kombinacyjne, gama kolorów delikatnie stonowana, jednolita barwa, stopniowanie niuansów, zdecydowany kontur. Żadnych sztuczek, raczej ekscytująca zabawa na granicy najbardziej radykalnego cynizmu.
Niezwykłe zestawienia między wyobrażeniami a znaczącymi elementami pozornie rozłączonymi, ale zawsze funkcjonalnymi do przekazywania pozytywnego przekazu. Politycznie poprawne. Nigdy nie na rzecz estetyki.
Prace Iabo są bardzo aktualne, pomocne w identyfikowaniu momentu historycznego raczej niż wspólnego odczucia. Jego postaci komunikują się, szukają rozwiązań, zacierają dystanse, tkaną relacje i wywołują reakcje.
Ciągłe de-konstrukcje i rekonstrukcje. Na zewnątrz i wewnątrz płótna. Zaczyna się od tematu, a z niego wyłaniają się nieskończone wariacje. Niezależnie od tego, czy chodzi o linię parkingu, czy o dobro konsumpcyjne wielokrotnego użytku, cykl życia dzieła pozostaje nieodwołalnie niezgładzony i deflacyjny.
Konsumpcjonizm ożywa w hipotetycznym, rozpoznawalnym, ale nierealnym wszechświecie. W formacie powtarzalnym, etycznym i personalizowalnym. Absolutnie wszechstronny, estetycznie doskonały. Prosty, czysty, łatwy do wykorzystania. Jego malarska produkcja coraz bardziej przekształca się w użycie plexiglasu jako materiału najwyższej jakości, aby jeszcze lepiej podkreślić przekaz dotyczący czystych linii kompozycyjnych.
Iabo z pewnością zna wartość marketingu wirusowego. Jego prace potrafią pokryć powierzchnie o długości ponad pięciu metrów, zacierając granicę między rzeczywistością a wyobraźnią, między człowiekiem a superbohaterem.
Jeśli w sztuce wszystko jest możliwe, w uniwersum Iabo rzeczywistość przewyższa fantazję. Mimo że jego wyobraźnia jest popularna, ikoniczna, popowa, nie jest to styl dla każdego. Jego opracowania są niezwykle wyrafinowane i przeznaczone dla elity miłośników, którzy pojmą ich sens podstawowy: poza estetyką, symetrią i harmonią całości.
U podstaw jego konstrukcji leży stanowcze potępienie płaskiego kulturowo. Provokacja, bezpośredniość, chwilowy charakter składają się na przemyślaną, inteligentną, wykształconą i celnie trafioną poetikę. Demokratyczność, poczucie szczerości, oryginalność określają go jako artystę/inteligenta, syna swojego czasu. Niezbędne zobowiązanie fundamentem każnego tworzenia.
Choć młody, Iabo naturalnie i niezwykle prosto potrafi podejmować drażliwe tematy i rozwiązywać (niestety tylko na płótnie) egzystencjalne konflikty, które dręczą nasze społeczeństwo.
Michele Luca Nero (źródło Artibune)
IABO należy do tego samego ruchu street art, co: Shepard Fairey "Obey Giant", Banksy, Invader, Alec Monopoly, Nomen, Jef Aérosol, JR, C215, Rero, Kaws, D Face, Sandra Chevrier, FinDac, Os Gemeos, Gregos, Jonone, M chat, Taki 183, Jean-Michel Basquiat, keith haring, insane 51, Pichi Avo, pop art, pichiavo, Seen, Cope2, Seth, Mr Brainwash, Atlas, Blek le Rat, 1up, John Perello, Futura 2000.
Pochodzenie IABO WORLD STUDIO NAPOLI, WŁOCHY
Dzieła wykonane ręcznie techniką mieszana na płótnie.
Całkowite wymiary 60x80x3,5 cm
ręcznie podpisane przez artystę z tyłu z certyfikatem autentyczności
-Obiekt kolekcjonerski
-Szybka wysyłka UPS
Na pierwszy rzut oka, Iabo (Napoli, 1980) czerpie inspirację z Pop Art lat osiemdziesiątych. Bada linię i studiuje jej formę. Czyni z tego prawdziwą obsesję, podążając za stałym poszukiwaniem mechaniczej doskonałości, lecz w rękodzielniczy sposób. W Iabo granica człowiek-maszyna jest bardzo cienka. Jego realizacje są technicznie doskonałe. Zafiksowanie, które skłoniło go do eksperymentowania i ukształtowania bardzo osobnego języka. Częściowo wywodzące się ze sztuki ulicznej, częściowo z ugruntowanego poczucia miary, które przejawia się we wszystkich jego pracach. Jego cykl malarski można przypisać do kilku wątków, powtarzających się motywów przewodnich. Nieważne, czy chodzi o antropomorficzne profile, czy o skrzynki pocztowe, o prestiżowe marki czy popularne motywy — wszystko jest filtrowane przez pryzmat Iabo, który nadaje im znak i identyfikuje w bardzo konkretną markę: jego własną.
Przeszłość jako writer, osoba o kameleonowej osobowości, silne poczucie etyki. Wiele procesów selekcji stosowanych wobec wyobraźni masowej, ograniczanej coraz bardziej do samego rdzenia. I odziane w elegancję. Warto powiedzieć: „mniej znaczy więcej”. I to właśnie jest. Rozpoznawalność nie ginie w minimalistycznym podejściu, lecz wyostrza się w kilku esencjonalnych śladach, które nigdy nie dezorientują obserwatora. Ironiczna gry kombinacyjne, gama kolorów delikatnie stonowana, jednolita barwa, stopniowanie niuansów, zdecydowany kontur. Żadnych sztuczek, raczej ekscytująca zabawa na granicy najbardziej radykalnego cynizmu.
Niezwykłe zestawienia między wyobrażeniami a znaczącymi elementami pozornie rozłączonymi, ale zawsze funkcjonalnymi do przekazywania pozytywnego przekazu. Politycznie poprawne. Nigdy nie na rzecz estetyki.
Prace Iabo są bardzo aktualne, pomocne w identyfikowaniu momentu historycznego raczej niż wspólnego odczucia. Jego postaci komunikują się, szukają rozwiązań, zacierają dystanse, tkaną relacje i wywołują reakcje.
Ciągłe de-konstrukcje i rekonstrukcje. Na zewnątrz i wewnątrz płótna. Zaczyna się od tematu, a z niego wyłaniają się nieskończone wariacje. Niezależnie od tego, czy chodzi o linię parkingu, czy o dobro konsumpcyjne wielokrotnego użytku, cykl życia dzieła pozostaje nieodwołalnie niezgładzony i deflacyjny.
Konsumpcjonizm ożywa w hipotetycznym, rozpoznawalnym, ale nierealnym wszechświecie. W formacie powtarzalnym, etycznym i personalizowalnym. Absolutnie wszechstronny, estetycznie doskonały. Prosty, czysty, łatwy do wykorzystania. Jego malarska produkcja coraz bardziej przekształca się w użycie plexiglasu jako materiału najwyższej jakości, aby jeszcze lepiej podkreślić przekaz dotyczący czystych linii kompozycyjnych.
Iabo z pewnością zna wartość marketingu wirusowego. Jego prace potrafią pokryć powierzchnie o długości ponad pięciu metrów, zacierając granicę między rzeczywistością a wyobraźnią, między człowiekiem a superbohaterem.
Jeśli w sztuce wszystko jest możliwe, w uniwersum Iabo rzeczywistość przewyższa fantazję. Mimo że jego wyobraźnia jest popularna, ikoniczna, popowa, nie jest to styl dla każdego. Jego opracowania są niezwykle wyrafinowane i przeznaczone dla elity miłośników, którzy pojmą ich sens podstawowy: poza estetyką, symetrią i harmonią całości.
U podstaw jego konstrukcji leży stanowcze potępienie płaskiego kulturowo. Provokacja, bezpośredniość, chwilowy charakter składają się na przemyślaną, inteligentną, wykształconą i celnie trafioną poetikę. Demokratyczność, poczucie szczerości, oryginalność określają go jako artystę/inteligenta, syna swojego czasu. Niezbędne zobowiązanie fundamentem każnego tworzenia.
Choć młody, Iabo naturalnie i niezwykle prosto potrafi podejmować drażliwe tematy i rozwiązywać (niestety tylko na płótnie) egzystencjalne konflikty, które dręczą nasze społeczeństwo.
Michele Luca Nero (źródło Artibune)
IABO należy do tego samego ruchu street art, co: Shepard Fairey "Obey Giant", Banksy, Invader, Alec Monopoly, Nomen, Jef Aérosol, JR, C215, Rero, Kaws, D Face, Sandra Chevrier, FinDac, Os Gemeos, Gregos, Jonone, M chat, Taki 183, Jean-Michel Basquiat, keith haring, insane 51, Pichi Avo, pop art, pichiavo, Seen, Cope2, Seth, Mr Brainwash, Atlas, Blek le Rat, 1up, John Perello, Futura 2000.
