Peter Klashorst (1957) - Slapende vrouw





€ 20 | ||
|---|---|---|
€ 11 | ||
€ 10 | ||
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 136750
Doskonała ocena na Trustpilot.
Slapende vrouw, portret Klashorsta wykonanego sprayem, farbami akrylowymi i technikami mieszanymi, edycja oryginalna, datowana na 2000–2010, 85 cm wysokości i 135 cm szerokości, pochodzi z Holandii, sprzedawana z ramą przez Galerie, podpisana, w doskonałym stanie.
Opis od sprzedawcy
Leżąca kobieta, z zamkniętymi oczami i dłonią luźno złożoną pod twarzą, prawie wypełnia cały obraz.
Klashorst uchwyca ją swoim charakterystycznym, szybkim i ekspresyjnym stylem: szerokie, czarne pociągnięcia pędzla prowadzą sylwetkę, rysy twarzy i fałdy jej ciała z pewnego rodzaju kaligraficznej żądzy.
Kontury są surowe i spontaniczne, jakby obraz został ułożony jednym tchnieniem, i to właśnie w tym tkwi siła – spoczywający spokój osoby leżącej stoi w pięknym kontraście do nerwowego, pospieszonego prowadzenia linii. Paleta kolorów jest miękka i chłodna: plamy pasteloworóżowe, miętowozielone i szaro-niebieskie płyną po płótnie, nadając dziełu marzycielski, niemal podwodny klimat. Na tle przebijają się duże, półwymazane litery, prześwitujące przez farbę – fragmenty jak „ic”, „M” i „soft” – ukłon w stronę obrazów ulicznych i reklamowych, które Klashorst chętnie wplata w swoją twórczość.
Stawiają intymną, kruchą postać w surowszym, współczesnym kontekście. Rezultat jest typowy Klashorst: jednocześnie delikatny i brutalny, ulotny i monumentalny. Spoczywające ciało, uwięzione między delikatnością a prowokacją, śniące pośród chaosu słów i barw. Linkiem dolnym lewy podpis, prawym górnym datacja.
Leżąca kobieta, z zamkniętymi oczami i dłonią luźno złożoną pod twarzą, prawie wypełnia cały obraz.
Klashorst uchwyca ją swoim charakterystycznym, szybkim i ekspresyjnym stylem: szerokie, czarne pociągnięcia pędzla prowadzą sylwetkę, rysy twarzy i fałdy jej ciała z pewnego rodzaju kaligraficznej żądzy.
Kontury są surowe i spontaniczne, jakby obraz został ułożony jednym tchnieniem, i to właśnie w tym tkwi siła – spoczywający spokój osoby leżącej stoi w pięknym kontraście do nerwowego, pospieszonego prowadzenia linii. Paleta kolorów jest miękka i chłodna: plamy pasteloworóżowe, miętowozielone i szaro-niebieskie płyną po płótnie, nadając dziełu marzycielski, niemal podwodny klimat. Na tle przebijają się duże, półwymazane litery, prześwitujące przez farbę – fragmenty jak „ic”, „M” i „soft” – ukłon w stronę obrazów ulicznych i reklamowych, które Klashorst chętnie wplata w swoją twórczość.
Stawiają intymną, kruchą postać w surowszym, współczesnym kontekście. Rezultat jest typowy Klashorst: jednocześnie delikatny i brutalny, ulotny i monumentalny. Spoczywające ciało, uwięzione między delikatnością a prowokacją, śniące pośród chaosu słów i barw. Linkiem dolnym lewy podpis, prawym górnym datacja.

