Stefanie Schneider - On the Rocks II (Long Way Home)






Ponad 35 lat doświadczenia; były właściciel galerii i kurator w Museum Folkwang.
€ 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 136674
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
On the Rocks II (Long Way Home) - 1999
występuje Radha Mitchell
58x56 cm,
Wydanie 8/10,
aparowany analogowy C-Print, ręcznie wykończony przez artystkę, oparty na oryginalnym Polaroidzie.
Certyfikat i podpisana etykieta.
Numer inwentarzowy artysty # 258.08.
Nienamalowy.
Stefanie Schneider w galerii Alysia Duckler Gallery
Berlin, Stefanie Schneider, artystka mieszkająca w Berlinie, powiększa przeterminowane zapasy Polaroidu do wypalonych kopii C-prints. Utracone w ten sposób obrazy prawie całkowicie rozpuszczają się w jaskrawych abstrakcjach kolorów. Lśniący róż barwy Sylwetki sex-kitty w błyszczącym kostiumie staje się elektryzowanym, unoszącym się bezkierunkowo polem koloru. Żywe, ogniste rudości włosów gwiazdy z lat 70. kina seksploitation drżą na tle zakurzonej szarości nieba nad pustynią LA. Skóry i detale twarzy w postaciach giną całkowicie. Są uchodźcami z Faster Pussycat Kill Kill, skazanymi na bezsensowne wędrówki w wypalonej limbo celuloidowym.
Proces Schneider to kontrapunkt odwrotnego odruchu. Sceny stąd planuje i kręci na przeterminowanej taśmie Polaroid, tworząc zepsuty pozytyw. Rozkład zapobiega powstaniu prawdziwego pozytywu, tworząc hybrydę: pozytyw z cechami negatywu: wypalone wartości światła, przesycone kolory, utracone informacje. Następnie polaroid zostaje ponownie sfotografowany, tworząc negatyw. Ten negatyw, jak się wydaje, jest porywający bardziej niż ukończone dzieło. Musi być wypełniony głęboką, bogatą ciemnością i świetlistym kolorem.
Negatyw powiększa i duplikuje oryginalny Polaroid jako C-print, zachowując rozkład jako fotografię archiwalną. Proces Schneider tworzy obwód między pojęciami ochrony a dekadencji. Jej prace wyłaniają się z pętli w nastróju.
Końcowe C-printy to okna w fluktuacyjne limbo. Przedstawiają aktorów i otoczenie, które nie są tu ani tam; ani całkowicie fikcyjne, ani całkowicie realne, a informacje potrzebne do podjęcia decyzji w tym zakresie zostały utracone; wypalone.
Widownia zostaje pozostawiona, aby przeszukiwać zepsute artefakty i składać w całość urwane obrazy. Siła tej pracy tkwi w szansie, którą daje widzowi. Chociaż rozkładowe obrazy są wizualnie niezaspokajające, są poznawczo przestrzenne. Wypalone jasności to także puste obszary, w których obserwator może odbudować utracone narracje. Schneider odrzuca autorytarną władzę obiektu sztuki i zamiast tego wydłuża życie uszkodzonych, niepewnych obrazów.
Same postacie wydają się utrzymywać istnienie dzięki czystemu, niepowstrzymanemu, modnemu rozpasaniu. Zamiast posiadać skomplikowaną, ludzką tożsamość, są sprowadzone do płaskich neonu hiper-wixen, pokazujących zęby i znaczny dekolt w ostrym słońcu pustyni SoCal. Wykorzystują pistolety na wodę jako narzędzia seksualne i drwią za gigantycznymi, insektoidalnymi okularami. Głupia brutalność tych mylących archetypów kobiecej władzy jest łagodzona przez kruchość ich znikania. Są obrazami fiołkowicie pamiętanych, odjechanych alter ego, jak bohaterscy bohaterowie sennych koszmarów Gloria Steinem o zbyt dużej pizzy i piwie.
Często nasze koszmary są najlepiej zapamiętywane. Łagodne sny łatwo mieszają się ze snem. Koszmary rozchodzą się. Przerzucamy się i obracamy i dzielimy nasz umysł na część śnioną i część, która jest dziwnie świadoma. Pytania rodzące się z podziału świadomości unoszą się przez samo doświadczenie snu. „Czy teraz śnię?” Słyszymy to, nawet gdy znajdujemy się w trakcie wykonywania obcego zadania w fabule snu, i jakoś akceptujemy ten rozłam.
Schneider działa w tej luce. Czy te fotografie z fotografii są prawdziwymi fotografiami? Czy końcowy produkt Schneider to po prostu archiwum źródowego Polaroida? Jej kostiumowani aktorzy odtwarzają sceny z filmów seksploitation z lat 70. Schneider okrywa te niedowierzenia jeszcze jedną warstwą fikcji, i nie jesteśmy w stanie utrzymać choćby minimalnego zawieszenia niewiary, które zaangażowaliśmy, oglądając Faster Pussycat.
To prawdziwy temat Schneider. Co się dzieje, gdy fikcje wyparowują? Jakie ślady pozostają po zniknięciu czegoś, co miało jedynie luźne powiązania z rzeczywistością? Na co zamieniają się duchy, gdy umierają? Schneider odtwarza i rozkłada na części fikcje, które może wcale nie były warte zachowania, jako negatyw negatywu.
On the Rocks II (Long Way Home) - 1999
występuje Radha Mitchell
58x56 cm,
Wydanie 8/10,
aparowany analogowy C-Print, ręcznie wykończony przez artystkę, oparty na oryginalnym Polaroidzie.
Certyfikat i podpisana etykieta.
Numer inwentarzowy artysty # 258.08.
Nienamalowy.
Stefanie Schneider w galerii Alysia Duckler Gallery
Berlin, Stefanie Schneider, artystka mieszkająca w Berlinie, powiększa przeterminowane zapasy Polaroidu do wypalonych kopii C-prints. Utracone w ten sposób obrazy prawie całkowicie rozpuszczają się w jaskrawych abstrakcjach kolorów. Lśniący róż barwy Sylwetki sex-kitty w błyszczącym kostiumie staje się elektryzowanym, unoszącym się bezkierunkowo polem koloru. Żywe, ogniste rudości włosów gwiazdy z lat 70. kina seksploitation drżą na tle zakurzonej szarości nieba nad pustynią LA. Skóry i detale twarzy w postaciach giną całkowicie. Są uchodźcami z Faster Pussycat Kill Kill, skazanymi na bezsensowne wędrówki w wypalonej limbo celuloidowym.
Proces Schneider to kontrapunkt odwrotnego odruchu. Sceny stąd planuje i kręci na przeterminowanej taśmie Polaroid, tworząc zepsuty pozytyw. Rozkład zapobiega powstaniu prawdziwego pozytywu, tworząc hybrydę: pozytyw z cechami negatywu: wypalone wartości światła, przesycone kolory, utracone informacje. Następnie polaroid zostaje ponownie sfotografowany, tworząc negatyw. Ten negatyw, jak się wydaje, jest porywający bardziej niż ukończone dzieło. Musi być wypełniony głęboką, bogatą ciemnością i świetlistym kolorem.
Negatyw powiększa i duplikuje oryginalny Polaroid jako C-print, zachowując rozkład jako fotografię archiwalną. Proces Schneider tworzy obwód między pojęciami ochrony a dekadencji. Jej prace wyłaniają się z pętli w nastróju.
Końcowe C-printy to okna w fluktuacyjne limbo. Przedstawiają aktorów i otoczenie, które nie są tu ani tam; ani całkowicie fikcyjne, ani całkowicie realne, a informacje potrzebne do podjęcia decyzji w tym zakresie zostały utracone; wypalone.
Widownia zostaje pozostawiona, aby przeszukiwać zepsute artefakty i składać w całość urwane obrazy. Siła tej pracy tkwi w szansie, którą daje widzowi. Chociaż rozkładowe obrazy są wizualnie niezaspokajające, są poznawczo przestrzenne. Wypalone jasności to także puste obszary, w których obserwator może odbudować utracone narracje. Schneider odrzuca autorytarną władzę obiektu sztuki i zamiast tego wydłuża życie uszkodzonych, niepewnych obrazów.
Same postacie wydają się utrzymywać istnienie dzięki czystemu, niepowstrzymanemu, modnemu rozpasaniu. Zamiast posiadać skomplikowaną, ludzką tożsamość, są sprowadzone do płaskich neonu hiper-wixen, pokazujących zęby i znaczny dekolt w ostrym słońcu pustyni SoCal. Wykorzystują pistolety na wodę jako narzędzia seksualne i drwią za gigantycznymi, insektoidalnymi okularami. Głupia brutalność tych mylących archetypów kobiecej władzy jest łagodzona przez kruchość ich znikania. Są obrazami fiołkowicie pamiętanych, odjechanych alter ego, jak bohaterscy bohaterowie sennych koszmarów Gloria Steinem o zbyt dużej pizzy i piwie.
Często nasze koszmary są najlepiej zapamiętywane. Łagodne sny łatwo mieszają się ze snem. Koszmary rozchodzą się. Przerzucamy się i obracamy i dzielimy nasz umysł na część śnioną i część, która jest dziwnie świadoma. Pytania rodzące się z podziału świadomości unoszą się przez samo doświadczenie snu. „Czy teraz śnię?” Słyszymy to, nawet gdy znajdujemy się w trakcie wykonywania obcego zadania w fabule snu, i jakoś akceptujemy ten rozłam.
Schneider działa w tej luce. Czy te fotografie z fotografii są prawdziwymi fotografiami? Czy końcowy produkt Schneider to po prostu archiwum źródowego Polaroida? Jej kostiumowani aktorzy odtwarzają sceny z filmów seksploitation z lat 70. Schneider okrywa te niedowierzenia jeszcze jedną warstwą fikcji, i nie jesteśmy w stanie utrzymać choćby minimalnego zawieszenia niewiary, które zaangażowaliśmy, oglądając Faster Pussycat.
To prawdziwy temat Schneider. Co się dzieje, gdy fikcje wyparowują? Jakie ślady pozostają po zniknięciu czegoś, co miało jedynie luźne powiązania z rzeczywistością? Na co zamieniają się duchy, gdy umierają? Schneider odtwarza i rozkłada na części fikcje, które może wcale nie były warte zachowania, jako negatyw negatywu.
