Anton Kaestner - #88 - XL - " Squander ".






Ponad 10 lat doświadczenia w handlu sztuką; założył własną galerię.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 136973
Doskonała ocena na Trustpilot.
Anton Kaestner przedstawia oryginalne dzieło z 2025 roku, spray akrylowy na pleksie 3 mm pt. „#88 - XL - Squander”, unikalny pejzaż w wielu kolorach z czernią, żółcią i różem, o wymiarach 61,5 x 87 cm, podpisane z tyłu i z Certyfikatem Autentyczności, w doskonałym stanie, sprzedawane bezpośrednio od artysty we Francji.
Opis od sprzedawcy
#88 - XL - "Zmarnować".
Unikatowy egzemplarz, oryginalne dzieło Anton Kaestnera, prosto z paryskiego atelier.
Akrystaliczna farba w sprayu na 3 mm pleksiglasowej płycie.
To nie jest wydruk. To oryginalne dzieło malowane warstwami, o błyszczącym, „glossy” wykończeniu, zbliżonym do efektu zastosowania żywicy, co stanowi jedyny w swoim rodzaju efekt.
Wymiary: 61,5 × 87 × 0,3 cm bez ramy (Inch 24,2 × 34,3 × 0,12).
Obraz dostarczany bez ramy.
Zalecana i dostępna podczas wysyłki rama wysokiej jakości niemieckiej marki Nielsen z aluminium, referencja 34 lub 34N (Inch 0,23 × 1,38 / 0,6 × 3,5 cm), za dodatkowe 150 €.
Dzieło podpisane z tyłu.
Towar opatrzony Certyfikatem Autentyczności.
Dostawa objęta ubezpieczeniem.
Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszka w Paryżu. Jego prace prezentowane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór prac na www.antonkaestner.com.
Nadchodząca wystawa indywidualna – Genewa, styczeń 2027.
"Biografia
Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem otoczony naturalnym pięknem i bogactwem kulturowym mojej ojczyzny. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, wywarł wpływ i zasiał nasienie dla tego, czym ostatecznie stała się moja pasja życiowa.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notatnikach A4, a potem A3. Początkowo pociągała mnie malarstwo niefiguratywne i abstrakcyjny ekspresjonizm. Z czasem, chociaż uważam się za ateistę, wykształciłem także upodobanie do duchowych materiałów, które rezonowały z moim odkrywaniem ludzkiej egzystencji, melancholii i głębszych praw natury i życia.
Jednak droga do prawdziwego stania się artystą nie była od razu oczywista.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zaprowadziła mnie po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Rosję, od Belgii, przez Azję, po Francję. Moje podróże poszerzały perspektywę, otwierając na szeroką gamę wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem w kreatywną energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na karierę biznesową, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho gotującą się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malarstwo stało się dla mnie formą sekretnej medytacji — sposobem na oderwanie się od świata i skoncentrowanie na wewnętrznym ja.
Zawsze czerpałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, podczas której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Przez sztukę zawsze chciałem ofiarować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość zobaczenia świata z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.
W 2021 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie zaangażowałem się w malarstwo. Założyłem studio w Paryżu i poświęciłem się sztuce w pełni. Pod koniec 2023 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zdobyły uznanie, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza we Francji, Portugalii, Niemczech i Holandii.
Artystyczne CV
Moja pierwsza solowa wystawa, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, odchodzące od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na odwrotnej stronie recyklingowego pleksiglasu, powierzchni lekkiej, gładkiej, błyszczącej i czasem delikatnej.
Ten proces uniemożliwia mi widzenie pracy w trakcie powstawania. Nie mam wizualnych informacji zwrotnych ani kontroli podczas procesu — to coś, co akceptuję. Pozwalam na „losowe eksperymenty” — wszystko, co idzie, aby zablokować rozum — aby prowadzić efekt, warstwy i efekty lustrzane, które tworzę, i zostawić miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło zostanie w końcu wystawione. To podejście, które koresponduje z procesem objawienia / utrwalenia w fotografii, jest wyzwaniem i uwalnia.
Wartości kompozycji są wzbogacane przez warstwy i transparentności, a jednocześnie nadają każdemu dziełu „ascetyczną” jakość: cieszę się, gdy rozpoznaję „nieprzydatne konieczności”, czyli to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w ciszy i świetle.
Świadomie utrzymuję moje podejście proste. Ani „emocja”, ani „teoretyczna koncepcja”, lecz doświadczenie bycia. Ani „gwałtowne konsumowanie”, ani „intelektualizacja / intelektualne posiadanie”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widzialnych i niewidzialnych opowieści; moje sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, „le vif”, jak by powiedział francuski mistrz SF Alain Damasio.
Chociaż moje prace czasem przywodzą na myśl transparentność i jasność szkła witrażowego, pozostają niemal całkowicie abstrakcyjne. Co więcej, pleksiglas nadaje malarstwu migoczącą skórę, przez którą można zobaczyć własną sylwetkę, inną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretny lustro: żyje, zmienia się, widzi.
Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury, także brakujących elementów, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami z bliska” a „odległością dla całości” zainspiruje widzów do własnych introspekcyjnych podróży.
Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi i chcę pozostawać skromnym co do tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym procesie zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, zmuszająca mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego zgłębiania tego, co mogę osiągnąć. Malowanie dla mnie to codzienne rzemiosło, eksploracja, sposób na wywoływanie znaczących rozmów.
Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potęguje pasję do widzenia.”
Anton Kaestner
Historie sprzedawców
#88 - XL - "Zmarnować".
Unikatowy egzemplarz, oryginalne dzieło Anton Kaestnera, prosto z paryskiego atelier.
Akrystaliczna farba w sprayu na 3 mm pleksiglasowej płycie.
To nie jest wydruk. To oryginalne dzieło malowane warstwami, o błyszczącym, „glossy” wykończeniu, zbliżonym do efektu zastosowania żywicy, co stanowi jedyny w swoim rodzaju efekt.
Wymiary: 61,5 × 87 × 0,3 cm bez ramy (Inch 24,2 × 34,3 × 0,12).
Obraz dostarczany bez ramy.
Zalecana i dostępna podczas wysyłki rama wysokiej jakości niemieckiej marki Nielsen z aluminium, referencja 34 lub 34N (Inch 0,23 × 1,38 / 0,6 × 3,5 cm), za dodatkowe 150 €.
Dzieło podpisane z tyłu.
Towar opatrzony Certyfikatem Autentyczności.
Dostawa objęta ubezpieczeniem.
Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszka w Paryżu. Jego prace prezentowane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór prac na www.antonkaestner.com.
Nadchodząca wystawa indywidualna – Genewa, styczeń 2027.
"Biografia
Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem otoczony naturalnym pięknem i bogactwem kulturowym mojej ojczyzny. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, wywarł wpływ i zasiał nasienie dla tego, czym ostatecznie stała się moja pasja życiowa.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notatnikach A4, a potem A3. Początkowo pociągała mnie malarstwo niefiguratywne i abstrakcyjny ekspresjonizm. Z czasem, chociaż uważam się za ateistę, wykształciłem także upodobanie do duchowych materiałów, które rezonowały z moim odkrywaniem ludzkiej egzystencji, melancholii i głębszych praw natury i życia.
Jednak droga do prawdziwego stania się artystą nie była od razu oczywista.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zaprowadziła mnie po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Rosję, od Belgii, przez Azję, po Francję. Moje podróże poszerzały perspektywę, otwierając na szeroką gamę wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem w kreatywną energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na karierę biznesową, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho gotującą się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malarstwo stało się dla mnie formą sekretnej medytacji — sposobem na oderwanie się od świata i skoncentrowanie na wewnętrznym ja.
Zawsze czerpałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, podczas której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Przez sztukę zawsze chciałem ofiarować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość zobaczenia świata z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.
W 2021 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie zaangażowałem się w malarstwo. Założyłem studio w Paryżu i poświęciłem się sztuce w pełni. Pod koniec 2023 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zdobyły uznanie, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza we Francji, Portugalii, Niemczech i Holandii.
Artystyczne CV
Moja pierwsza solowa wystawa, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, odchodzące od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na odwrotnej stronie recyklingowego pleksiglasu, powierzchni lekkiej, gładkiej, błyszczącej i czasem delikatnej.
Ten proces uniemożliwia mi widzenie pracy w trakcie powstawania. Nie mam wizualnych informacji zwrotnych ani kontroli podczas procesu — to coś, co akceptuję. Pozwalam na „losowe eksperymenty” — wszystko, co idzie, aby zablokować rozum — aby prowadzić efekt, warstwy i efekty lustrzane, które tworzę, i zostawić miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło zostanie w końcu wystawione. To podejście, które koresponduje z procesem objawienia / utrwalenia w fotografii, jest wyzwaniem i uwalnia.
Wartości kompozycji są wzbogacane przez warstwy i transparentności, a jednocześnie nadają każdemu dziełu „ascetyczną” jakość: cieszę się, gdy rozpoznaję „nieprzydatne konieczności”, czyli to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w ciszy i świetle.
Świadomie utrzymuję moje podejście proste. Ani „emocja”, ani „teoretyczna koncepcja”, lecz doświadczenie bycia. Ani „gwałtowne konsumowanie”, ani „intelektualizacja / intelektualne posiadanie”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widzialnych i niewidzialnych opowieści; moje sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, „le vif”, jak by powiedział francuski mistrz SF Alain Damasio.
Chociaż moje prace czasem przywodzą na myśl transparentność i jasność szkła witrażowego, pozostają niemal całkowicie abstrakcyjne. Co więcej, pleksiglas nadaje malarstwu migoczącą skórę, przez którą można zobaczyć własną sylwetkę, inną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretny lustro: żyje, zmienia się, widzi.
Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury, także brakujących elementów, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami z bliska” a „odległością dla całości” zainspiruje widzów do własnych introspekcyjnych podróży.
Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi i chcę pozostawać skromnym co do tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym procesie zadawania pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, zmuszająca mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego zgłębiania tego, co mogę osiągnąć. Malowanie dla mnie to codzienne rzemiosło, eksploracja, sposób na wywoływanie znaczących rozmów.
Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potęguje pasję do widzenia.”
Anton Kaestner
