Nataline Pomar - Free Palestine





€ 15 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 137455
Doskonała ocena na Trustpilot.
Nataline Pomar, Free Palestine, wykonane na drewnianej desce skateboardowej przy użyciu sprayu i markerów, rok 2025, edycja unikalna, wymiary 20 × 80 cm, grubość 3 cm, ręcznie podpisane, pochodzenie Hiszpania, w doskonałym stanie, z certyfikatem autentyczności.
Opis od sprzedawcy
„Fuck Art, Let's Play” należy do serii, którą maluję. W tym przypadku to używana i porzucona deska skateboardowa do dawnego użytku.
Ta praca jest deklaracją. Na tej starej desce, naładowanej historią i ponownie pomalowanej w mieście stylu, czytelny jest bezpośredni przekaz: „Fuck Art, Let’s Play”.
To dzieło jest zarówno przypomnieniem, jak i hołdem dla pewnego rozdziału życia. Deska, poddana warstwom sprayu, nosi w swoich włóknach historię wielu godzin treningów pod słońcem i popołudni koncentracji.
Skate’owanie było moim pierwszym językiem, moją szkołą, terenem, na którym odkryłem dyscyplinę, wysiłek, odporność. Ćwiczyłem przez lata, aż sztuka mnie odnalazła. To wtedy odłożyłem deskę, by rozpocząć nowe życie w kreatywnych poszukiwaniach, podążając za moją pasją do malarstwa i wizualnej ekspresji w Sztukach Pięknych.
Ta praca narodziła się z zderzenia dwóch światów. Przedstawia tę część mnie, która wciąż rezonuje, adrenalinę i zaangażowanie, które wymaga każdy sport. Ale także ucieleśnia moją drugą miłość: sztukę, z jej sprzecznościami, wolnością bez bounds i potrzebą łamania zasad.
W każdym psiknięciu sprayu, każdym kolorze i fakturze, kryje się gest buntu. „Fuck Art, Let's Play” to nie tylko przekaz: to zaproszenie do przypomnienia, że sztuka i zabawa są w gruncie rzeczy tym samym. Dlaczego je rozdzielać? Dzieło zachęca widza do zadawania pytań, do połączenia się z tą zabawną i nonszalancką stroną, którą zwykle zapominamy. To praca, która łamie schematy, przywołuje ruchy ulic i kreatywność w pracowni, i która wciąż szuka, na jednej desce, punktu styku między moimi dwoma pasjami.
Tym razem dzieło obrało reivindicatywny i bojowy ton. Użyłem złamanej deski, która reprezentuje ból palestyńskiej społeczności, oraz wezwań do powstrzymania ludobójstwa.
Unikalna praca dla miłośników sztuki, historii i sportu, która odzwierciedla zarówno esencję buntu młodości, jak i nostalgię za przeszłością przekształconą w dzieło sztuki.
To stara deska malowana sprayem i markerami. Wysyłana w dobrym stanie i z certyfikatem autentyczności
Historie sprzedawców
„Fuck Art, Let's Play” należy do serii, którą maluję. W tym przypadku to używana i porzucona deska skateboardowa do dawnego użytku.
Ta praca jest deklaracją. Na tej starej desce, naładowanej historią i ponownie pomalowanej w mieście stylu, czytelny jest bezpośredni przekaz: „Fuck Art, Let’s Play”.
To dzieło jest zarówno przypomnieniem, jak i hołdem dla pewnego rozdziału życia. Deska, poddana warstwom sprayu, nosi w swoich włóknach historię wielu godzin treningów pod słońcem i popołudni koncentracji.
Skate’owanie było moim pierwszym językiem, moją szkołą, terenem, na którym odkryłem dyscyplinę, wysiłek, odporność. Ćwiczyłem przez lata, aż sztuka mnie odnalazła. To wtedy odłożyłem deskę, by rozpocząć nowe życie w kreatywnych poszukiwaniach, podążając za moją pasją do malarstwa i wizualnej ekspresji w Sztukach Pięknych.
Ta praca narodziła się z zderzenia dwóch światów. Przedstawia tę część mnie, która wciąż rezonuje, adrenalinę i zaangażowanie, które wymaga każdy sport. Ale także ucieleśnia moją drugą miłość: sztukę, z jej sprzecznościami, wolnością bez bounds i potrzebą łamania zasad.
W każdym psiknięciu sprayu, każdym kolorze i fakturze, kryje się gest buntu. „Fuck Art, Let's Play” to nie tylko przekaz: to zaproszenie do przypomnienia, że sztuka i zabawa są w gruncie rzeczy tym samym. Dlaczego je rozdzielać? Dzieło zachęca widza do zadawania pytań, do połączenia się z tą zabawną i nonszalancką stroną, którą zwykle zapominamy. To praca, która łamie schematy, przywołuje ruchy ulic i kreatywność w pracowni, i która wciąż szuka, na jednej desce, punktu styku między moimi dwoma pasjami.
Tym razem dzieło obrało reivindicatywny i bojowy ton. Użyłem złamanej deski, która reprezentuje ból palestyńskiej społeczności, oraz wezwań do powstrzymania ludobójstwa.
Unikalna praca dla miłośników sztuki, historii i sportu, która odzwierciedla zarówno esencję buntu młodości, jak i nostalgię za przeszłością przekształconą w dzieło sztuki.
To stara deska malowana sprayem i markerami. Wysyłana w dobrym stanie i z certyfikatem autentyczności

