Ben Bracken 28 years old - 70cl





Dodaj do ulubionych, aby otrzymać powiadomienie o rozpoczęciu aukcji.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 137232
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Kilka lat temu ten 28-letni single malt z regionu Speyside można było znaleźć na półkach niemieckiego supermarketu Lidl. Pochodzenie trzymane w tajemnicy. Butelkowane przez Wallace & Young Distillers, firmę która również wypuszcza ten inny supermarketowy whisky Queen Margot. Och, co za pyszny nos! Przeterminowane i tropikalne owoce, olejek bergamotowy, miód akacjowy, orzechy laskowe, bukiet dzikich kwiatów, wosk świecowy, cynamon i lukrecja. Całość okryta pięknymi nutami spalonych drewek. Trochę staroświecki i po prostu wspaniały. Dobre body. Całkiem oleisty i woskowy. To, że jest butelkowany w 46% to plus. Dużo miodu i cukru na początku, potem żółte owoce i orzechy. Następnie zaczynają się przyprawy. Sól i pieprz (zaskakująco słony na chwilę w rzeczywistości). Dużo także nut ziemistych. I goryczka jak z grejpfruta. Dobra równowaga. Właściwie to całkiem złożone! W satysfakcjonująco długim finiszu dochodzę do większej ilości orzechów. Zarówno orzechów laskowych, jak i migdałów. Przyprawy przyjemnie szczypią i rozgrzewają usta, nie wysuszając ich.
Kilka lat temu ten 28-letni single malt z regionu Speyside można było znaleźć na półkach niemieckiego supermarketu Lidl. Pochodzenie trzymane w tajemnicy. Butelkowane przez Wallace & Young Distillers, firmę która również wypuszcza ten inny supermarketowy whisky Queen Margot. Och, co za pyszny nos! Przeterminowane i tropikalne owoce, olejek bergamotowy, miód akacjowy, orzechy laskowe, bukiet dzikich kwiatów, wosk świecowy, cynamon i lukrecja. Całość okryta pięknymi nutami spalonych drewek. Trochę staroświecki i po prostu wspaniały. Dobre body. Całkiem oleisty i woskowy. To, że jest butelkowany w 46% to plus. Dużo miodu i cukru na początku, potem żółte owoce i orzechy. Następnie zaczynają się przyprawy. Sól i pieprz (zaskakująco słony na chwilę w rzeczywistości). Dużo także nut ziemistych. I goryczka jak z grejpfruta. Dobra równowaga. Właściwie to całkiem złożone! W satysfakcjonująco długim finiszu dochodzę do większej ilości orzechów. Zarówno orzechów laskowych, jak i migdałów. Przyprawy przyjemnie szczypią i rozgrzewają usta, nie wysuszając ich.

