Corina Dinu - Kindred





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 137727
Doskonała ocena na Trustpilot.
Kindred, unikalne dzieło z 2026 roku autorstwa Coriny Dinu, akryl i złoty liść na płótnie, 90 x 90 cm (płótno 100 x 100 cm z 5 cm marginesem), sygnowane i sprzedawane bezpośrednio przez artystkę, w doskonałym stanie i wysyłane bez ramy, zrolowane w ochronnym tubie.
Opis od sprzedawcy
Żadna z twarzy nie patrzy na drugą — obie patrzą na zewnątrz, poza ramę, w stronę czegoś, czego widz nie widzi. A jednak należą do siebie. W kolorze: ta sama ciepła terakota przechodząca przez obie twarze, ten sam złoty odblask na obu oczach.
Artystka: Corina-Elena Dinu ("Corina Dinu"), Rumunka, ur. 1979
Tytuł, rok, technika: "Kindred", 2026, akryl i złota folia na płótnie, szpachelka i precyzyjne detale
Wymiary:
Obraz: 90 x 90 cm
Płótno: 100 x 100 cm (5 cm margines z każdej strony, przeznaczony do oprawy)
Sprzedane bez ramy
Podpis: Podpis na dole po lewej stronie, z przodu, w akrylu
Wydanie: Unikalne dzieło, nie druk ani edycja — jedyne w swoim rodzaju
Pochodzenie: Sprzedane bezpośrednio z pracowni artystki
Dokumentacja: Dołączony Certyfikat Autentyczności, podpisany przez artystkę, przekazywany przy sprzedaży
Stan: Doskonały, taki, jak powstał — bez restauracji, bez uszkodzeń, bez blaknięcia
Wysyłka: Wysłane bez ramy, zwinięte w sztywny, ochronny tubus. Wysyłka ubezpieczona na pełną wartość i w pełni śledzona, z numerem przesyłki podanym przy nadaniu.
Pomiędzy dwiema twarzami przebiega kolumna, inna niż wszystko w mojej pracy — dziesiątki małych ręcznie malowanych motywów na złotej folii, każdy inny, jak rząd malutkich okienek lub starych drzwi, w każdym coś prywatnego. Spędziłam na tym pasie znacznie więcej czasu niż na samej twarzy; to część malowidła, do której ludzie rzadko wracają, a która zazwyczaj zostaje z nimi najdłużej.
Oczy tutaj wykonują ciężką pracę. Powieki ciężkie, ciepłe brąz, przedstawione z prawdziwym cieniowaniem zamiast płaskich bloków kubistycznych — odstępstwo od ostrzejszej geometrii, w której zwykle pracuję. Wokół nich reszta kompozycji pozostaje strukturalna i architektoniczna, ale same twarze czują się niemal jakby były zamieszkałe.
Myślę o tym dziele mniej jako o dwóch osobach, a bardziej jako o dwóch momentach należących do tego samego życia — oddzielonych, ale nigdy prawdziwie nieoddzielonych.
Szkolenie: Studia artystyczne i Istituto Marangoni, a moje prace były sprzedawane przez Tate Gallery i Rippingham Art Gallery w Londynie.
Żadna z twarzy nie patrzy na drugą — obie patrzą na zewnątrz, poza ramę, w stronę czegoś, czego widz nie widzi. A jednak należą do siebie. W kolorze: ta sama ciepła terakota przechodząca przez obie twarze, ten sam złoty odblask na obu oczach.
Artystka: Corina-Elena Dinu ("Corina Dinu"), Rumunka, ur. 1979
Tytuł, rok, technika: "Kindred", 2026, akryl i złota folia na płótnie, szpachelka i precyzyjne detale
Wymiary:
Obraz: 90 x 90 cm
Płótno: 100 x 100 cm (5 cm margines z każdej strony, przeznaczony do oprawy)
Sprzedane bez ramy
Podpis: Podpis na dole po lewej stronie, z przodu, w akrylu
Wydanie: Unikalne dzieło, nie druk ani edycja — jedyne w swoim rodzaju
Pochodzenie: Sprzedane bezpośrednio z pracowni artystki
Dokumentacja: Dołączony Certyfikat Autentyczności, podpisany przez artystkę, przekazywany przy sprzedaży
Stan: Doskonały, taki, jak powstał — bez restauracji, bez uszkodzeń, bez blaknięcia
Wysyłka: Wysłane bez ramy, zwinięte w sztywny, ochronny tubus. Wysyłka ubezpieczona na pełną wartość i w pełni śledzona, z numerem przesyłki podanym przy nadaniu.
Pomiędzy dwiema twarzami przebiega kolumna, inna niż wszystko w mojej pracy — dziesiątki małych ręcznie malowanych motywów na złotej folii, każdy inny, jak rząd malutkich okienek lub starych drzwi, w każdym coś prywatnego. Spędziłam na tym pasie znacznie więcej czasu niż na samej twarzy; to część malowidła, do której ludzie rzadko wracają, a która zazwyczaj zostaje z nimi najdłużej.
Oczy tutaj wykonują ciężką pracę. Powieki ciężkie, ciepłe brąz, przedstawione z prawdziwym cieniowaniem zamiast płaskich bloków kubistycznych — odstępstwo od ostrzejszej geometrii, w której zwykle pracuję. Wokół nich reszta kompozycji pozostaje strukturalna i architektoniczna, ale same twarze czują się niemal jakby były zamieszkałe.
Myślę o tym dziele mniej jako o dwóch osobach, a bardziej jako o dwóch momentach należących do tego samego życia — oddzielonych, ale nigdy prawdziwie nieoddzielonych.
Szkolenie: Studia artystyczne i Istituto Marangoni, a moje prace były sprzedawane przez Tate Gallery i Rippingham Art Gallery w Londynie.

