Tijs Dragtsma (1992) - Stillness Before Wonder

03
dni
19
godziny
19
minuty
48
sekundy
Aktualna oferta
€ 320
Cena minimalna nie została osiągnięta
Maurizio Buquicchio
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Maurizio Buquicchio

Posiada magisterium z filmu i sztuk wizualnych; doświadczony kurator, pisarz i badacz.

Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
PT
€ 320
BE
€ 300
PL
€ 200

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 138076

Doskonała ocena na Trustpilot.

Tijs Dragtsma prezentuje Stillness Before Wonder (2026), oryginalne, podpisane dzieło w technice mieszanej na akrylowym szkle, 51 × 51 cm, z Holandii, sprzedawane z ramą.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Cisza przed cudem otwiera się na plazę, która nie mogłaby istnieć, a jednak brzmi jakby była wspomniana, a nie wynaleziona. Klasyczne łuki stoją w idealnej ciszy, marbleńska sfera unosi się tuż nad ziemią, jakby była utrzymana jedynie przez myśl, a samotna beztworowa postać obserwuje z daleka, malutka w obciążeniu tego, co patrzy.

Nic w tej scenie nie zostało namalowane ani wydrukowane. Obraz istnieje dlatego, że powierzchnia szkła akrylowego została zmieniona, przecięta kontrolowanymi zadrapaniami, które łapią i uwalniają światło, gdy oko przesuwa się po nich. Żadnej farby. Żadnego atramentu. Plac, łuki, sama sfera — wszystko wyprowadzane z materiału poprzez usuwanie, nie dodawanie.

To tam tkwi cisza tej pracy. Zmień swoją pozycję albo pozwól, aby światło w pomieszczeniu się zmieniło, a scena porusza się między jasnością a brakiem. Sfera zdaje się zastygać, potem znów rozpuszczać w ciemności. Postać wydaje się pewna w jednej chwili, niepewna w kolejnej, podobnie jak rozum sam, gdy stoi przed czymś, czego nie może w pełni wyjaśnić.

Z drugiego końca pokoju praca czyta się jako jedno monumentalne obrazu, spokojne i architektoniczne. Zbliż się, a stanie się czymś zupełnie innym, gęstym polem zadrapań, z których każdy jest małym, przemyślanym znakiem, który dopiero z daleka zyskuje znaczenie. Z bliska — struktura. Z daleka — bezruch.

Sfera jest cichym centrum dzieła, rozum ucieleśniony, zawieszony, niedostępny. Postać, która go bada, nosi izolację każdego, kto kiedykolwiek stał przed pytaniem zbyt dużym, by na nie odpowiedzieć — malutka w ogromnej przestrzeni, samotna z własnym zdumieniem.

To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijs Dragtsma, w której obrazy konstruowane są poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

„Niektóre prawdy pojawiają się dopiero wtedy, gdy powierzchnia zostanie odebrana.”

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyryty linia po linii na głęboko czarnej powierzchni, każdy utwór powstaje dzięki niezliczonym precyzyjnym zadrapaniom, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wygląda prawie jak fotografia. Potężne, rozpoznawalne i pełne obecności. Jednak z bliska praca rozpuszcza się w tysiącach pojedynczych znaków. Delikatna, kruche i prawie bezwładna. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każdy niezbędny całości.

Światło nadaje tej pracy życie. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy nadsplatane linie odbijają światło. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi wyraźnie i zdefiniowanie. Z innego łagodnieje, cofa się, prawie znika w ciemności, z której pochodziła. Pod skupionym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz przybiera rzeźbiarską, niemal świetlistą jakość.

Co czyni to medium tak przekonującym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest surowy. Jest intymny, atmosferyczny i ożywiony ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Brak staje się obecnością.

W dziełach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie utrwalona. Przez grę linii, światła i cienia obraz przesuwa się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach wydaje się wyjść z czarnego tła. W innych cofa się, zostawiając tylko szept formy. To właśnie w tym ruchu, między widocznością a zniknięciem, dzieło ożywa.

Jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia niesie swoją ciszę życia. Każde zadrapanie zawiera chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tyle obraz, ile obecność, która nadal się objawia przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta napędza mnie stałe pragnienie odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako ewoluujące pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moje prace często zaczynają się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocje. Ta poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jako własny świat, ze swoją logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne pojawiają się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.

Jestem zafascynowany kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuwaniem. Między tym, co widzialne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Moją celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, skłania do refleksji i nadal ujawnia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania znajdują swoje miejsce. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, celowe i żywe.

Cisza przed cudem otwiera się na plazę, która nie mogłaby istnieć, a jednak brzmi jakby była wspomniana, a nie wynaleziona. Klasyczne łuki stoją w idealnej ciszy, marbleńska sfera unosi się tuż nad ziemią, jakby była utrzymana jedynie przez myśl, a samotna beztworowa postać obserwuje z daleka, malutka w obciążeniu tego, co patrzy.

Nic w tej scenie nie zostało namalowane ani wydrukowane. Obraz istnieje dlatego, że powierzchnia szkła akrylowego została zmieniona, przecięta kontrolowanymi zadrapaniami, które łapią i uwalniają światło, gdy oko przesuwa się po nich. Żadnej farby. Żadnego atramentu. Plac, łuki, sama sfera — wszystko wyprowadzane z materiału poprzez usuwanie, nie dodawanie.

To tam tkwi cisza tej pracy. Zmień swoją pozycję albo pozwól, aby światło w pomieszczeniu się zmieniło, a scena porusza się między jasnością a brakiem. Sfera zdaje się zastygać, potem znów rozpuszczać w ciemności. Postać wydaje się pewna w jednej chwili, niepewna w kolejnej, podobnie jak rozum sam, gdy stoi przed czymś, czego nie może w pełni wyjaśnić.

Z drugiego końca pokoju praca czyta się jako jedno monumentalne obrazu, spokojne i architektoniczne. Zbliż się, a stanie się czymś zupełnie innym, gęstym polem zadrapań, z których każdy jest małym, przemyślanym znakiem, który dopiero z daleka zyskuje znaczenie. Z bliska — struktura. Z daleka — bezruch.

Sfera jest cichym centrum dzieła, rozum ucieleśniony, zawieszony, niedostępny. Postać, która go bada, nosi izolację każdego, kto kiedykolwiek stał przed pytaniem zbyt dużym, by na nie odpowiedzieć — malutka w ogromnej przestrzeni, samotna z własnym zdumieniem.

To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijs Dragtsma, w której obrazy konstruowane są poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

„Niektóre prawdy pojawiają się dopiero wtedy, gdy powierzchnia zostanie odebrana.”

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyryty linia po linii na głęboko czarnej powierzchni, każdy utwór powstaje dzięki niezliczonym precyzyjnym zadrapaniom, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wygląda prawie jak fotografia. Potężne, rozpoznawalne i pełne obecności. Jednak z bliska praca rozpuszcza się w tysiącach pojedynczych znaków. Delikatna, kruche i prawie bezwładna. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każdy niezbędny całości.

Światło nadaje tej pracy życie. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy nadsplatane linie odbijają światło. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi wyraźnie i zdefiniowanie. Z innego łagodnieje, cofa się, prawie znika w ciemności, z której pochodziła. Pod skupionym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz przybiera rzeźbiarską, niemal świetlistą jakość.

Co czyni to medium tak przekonującym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest surowy. Jest intymny, atmosferyczny i ożywiony ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Brak staje się obecnością.

W dziełach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie utrwalona. Przez grę linii, światła i cienia obraz przesuwa się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach wydaje się wyjść z czarnego tła. W innych cofa się, zostawiając tylko szept formy. To właśnie w tym ruchu, między widocznością a zniknięciem, dzieło ożywa.

Jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia niesie swoją ciszę życia. Każde zadrapanie zawiera chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tyle obraz, ile obecność, która nadal się objawia przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta napędza mnie stałe pragnienie odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako ewoluujące pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moje prace często zaczynają się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocje. Ta poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jako własny świat, ze swoją logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne pojawiają się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.

Jestem zafascynowany kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuwaniem. Między tym, co widzialne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Moją celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, skłania do refleksji i nadal ujawnia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania znajdują swoje miejsce. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, celowe i żywe.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
Stillness Before Wonder
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
155
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna