Tijs Dragtsma (1992) - Thunder Made Tender






Posiada tytuł magistra w zakresie mediacji sztuki i kultury oraz doświadczenie jako asystent galerii.
€ 53 | ||
|---|---|---|
€ 50 |
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 137843
Doskonała ocena na Trustpilot.
Thunder Made Tender autorstwa Tijsa Dragtsmy (urodzony w 1992) to czarnobiałe dzieło z 2026 roku w technice mieszanej, 51 × 51 cm, podpisane, oryginalna edycja, sprzedawane z ramą, wyprodukowane w Holandii w okresie współczesnym 2020+, z uszkodzeniami powierzchni na akrylowym szkle.
Opis od sprzedawcy
Thunder Made Tender to współczesne dzieło sztuki o performansie, obecności i ciszy, która otacza zarówno jedno, jak i drugie.
Freddie Mercury był piorunem. Dowodził sceną jedną ręką w górze, głosem, który wypełniał każdy zakątek, i obecnością, która nie pozostawiała dystansu między sobą a widzami. A jednak za spektaklem kryło się coś łagodniejszego. Coś, co przemierzało zatłoczoną halę i sprawiało, że wszystko wydawało się całkowicie osobiste. Ta dualność żyje w tytule. I żyje w materiale.
Postać wyłania się z głębokiego cienia. Jedna ręka wyciągnięta ku górze. Sylwetka statywu mikrofonowego u jego boku. Delikatne światło spływa z góry, obrysowując człowieka, który rozumiał, że scena to nie tylko platforma, lecz miejsce przemiany. Kompozycja oddycha. Otoczenie wokół niego to nie pustka. To ciężar.
Obraz nie pojawia się poprzez farbę ani tusz. Powstaje dzięki kontrolowanemu uszkodzeniu powierzchni na pleksiowy szkle. W miarę poruszania się widza światło się przesuwa. Postać przychodzi i wycofuje. Chwila wyraźna i obecna, następnie rozpływająca się z powrotem w powierzchnię. W tym medium obraz nigdy nie osadza się całkowicie. Pozostaje w ruchu, tak jak pamięć zawsze robi.
Z daleka dzieło czyta się jako pomnik. Z bliska staje się czymś zupełnie innym: pole kontrolowanych zadrapań, z których każde łapie światło pod własnym kątem, razem konstruujące obecność z zaburzeń. Żadnego pigmentu. Żadnego druku. Żadnego dodatku. Tylko powierzchnia, zmieniona.
Thunder Made Tender kontynuuje serię Art with Scratch, autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy konstruowane są poprzez kontrolowane uszkodzenie powierzchni, a nie pigment lub druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.
„Piorun, który stał się łagodny. Scena zapamiętana nie dla swojej objętości, lecz dla tego, co niosła.”
O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykuty linia po linii w gładkiej, głębokiej czerni, każda praca wyłania się poprzez niezliczone precyzyjne zadrapania, które łapią światło i wyprowadzają z ciemności formę.
Z daleka obraz wydaje się niemal fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Jednak z bliska praca rozpada się na tysiące poszczególnych śladów. Delikatnych, kruchych i prawie bezwładnych. To, co wydawało się solidne, ujawnia się jako delikatna sieć linii, każda będąca zamierzonym gestem, każda niezbędna całości.
Światło nadaje tej pracy życia. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy nadszczepy linii odzwiercają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi wyraźnie i zdefiniowanie. Z innego łagodnieje, cofa się, prawie znika w ciemności, z której przyszła. Pod skupionym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz nabiera rzeźbiarskiej, niemal świetlistej jakości.
To, co czyni to medium tak pociągającym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest surowy. Jest intymny, nastrojowy i pełen ruchu. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki interakcjom linii, światła i cienia obraz zmienia się w zależności od perspektywy i nastroju. W pewnych momentach podmiot wydaje się wyjść z czerni i stanąć przed widzem. W innych cofa się, pozostawiając tylko szept formy. To właśnie w tym ruchu, pomiędzy widocznością a zniknięciem, dzieło ożywa.
Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każny zadrapanie zawiera chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal ukazuje się przy każdej zmianie światła.
O Artystce
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta kieruję się stałym pragnieniem odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może mówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.
W ramach TD Fine Art Studio każda seria prac jest traktowana jako własny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne pojawiają się poprzez brak, cień, refleksję lub napięcie. To, co ich łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.
Jestem zafascynowany kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moją celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz praca, która przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ukazuje się z upływem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz ewoluujący wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się wyraziste, celowe i żywe.
Thunder Made Tender to współczesne dzieło sztuki o performansie, obecności i ciszy, która otacza zarówno jedno, jak i drugie.
Freddie Mercury był piorunem. Dowodził sceną jedną ręką w górze, głosem, który wypełniał każdy zakątek, i obecnością, która nie pozostawiała dystansu między sobą a widzami. A jednak za spektaklem kryło się coś łagodniejszego. Coś, co przemierzało zatłoczoną halę i sprawiało, że wszystko wydawało się całkowicie osobiste. Ta dualność żyje w tytule. I żyje w materiale.
Postać wyłania się z głębokiego cienia. Jedna ręka wyciągnięta ku górze. Sylwetka statywu mikrofonowego u jego boku. Delikatne światło spływa z góry, obrysowując człowieka, który rozumiał, że scena to nie tylko platforma, lecz miejsce przemiany. Kompozycja oddycha. Otoczenie wokół niego to nie pustka. To ciężar.
Obraz nie pojawia się poprzez farbę ani tusz. Powstaje dzięki kontrolowanemu uszkodzeniu powierzchni na pleksiowy szkle. W miarę poruszania się widza światło się przesuwa. Postać przychodzi i wycofuje. Chwila wyraźna i obecna, następnie rozpływająca się z powrotem w powierzchnię. W tym medium obraz nigdy nie osadza się całkowicie. Pozostaje w ruchu, tak jak pamięć zawsze robi.
Z daleka dzieło czyta się jako pomnik. Z bliska staje się czymś zupełnie innym: pole kontrolowanych zadrapań, z których każde łapie światło pod własnym kątem, razem konstruujące obecność z zaburzeń. Żadnego pigmentu. Żadnego druku. Żadnego dodatku. Tylko powierzchnia, zmieniona.
Thunder Made Tender kontynuuje serię Art with Scratch, autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy konstruowane są poprzez kontrolowane uszkodzenie powierzchni, a nie pigment lub druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.
„Piorun, który stał się łagodny. Scena zapamiętana nie dla swojej objętości, lecz dla tego, co niosła.”
O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykuty linia po linii w gładkiej, głębokiej czerni, każda praca wyłania się poprzez niezliczone precyzyjne zadrapania, które łapią światło i wyprowadzają z ciemności formę.
Z daleka obraz wydaje się niemal fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Jednak z bliska praca rozpada się na tysiące poszczególnych śladów. Delikatnych, kruchych i prawie bezwładnych. To, co wydawało się solidne, ujawnia się jako delikatna sieć linii, każda będąca zamierzonym gestem, każda niezbędna całości.
Światło nadaje tej pracy życia. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy nadszczepy linii odzwiercają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi wyraźnie i zdefiniowanie. Z innego łagodnieje, cofa się, prawie znika w ciemności, z której przyszła. Pod skupionym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz nabiera rzeźbiarskiej, niemal świetlistej jakości.
To, co czyni to medium tak pociągającym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest surowy. Jest intymny, nastrojowy i pełen ruchu. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki interakcjom linii, światła i cienia obraz zmienia się w zależności od perspektywy i nastroju. W pewnych momentach podmiot wydaje się wyjść z czerni i stanąć przed widzem. W innych cofa się, pozostawiając tylko szept formy. To właśnie w tym ruchu, pomiędzy widocznością a zniknięciem, dzieło ożywa.
Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każny zadrapanie zawiera chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal ukazuje się przy każdej zmianie światła.
O Artystce
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta kieruję się stałym pragnieniem odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może mówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.
W ramach TD Fine Art Studio każda seria prac jest traktowana jako własny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne pojawiają się poprzez brak, cień, refleksję lub napięcie. To, co ich łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.
Jestem zafascynowany kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moją celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz praca, która przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ukazuje się z upływem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz ewoluujący wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się wyraziste, celowe i żywe.
