Soly Cissé (1969) - Serie Héritage 5






Magister innowacji i organizacji kultury i sztuki, dziesięć lat doświadczenia w sztuce włoskiej.
€ 200 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 137843
Doskonała ocena na Trustpilot.
Soly Cissé, Serie Héritage 5, edycja oryginalna, malarstwo akrylowe, 20 × 20 cm, Senegal.
Opis od sprzedawcy
SOLY CISSÉ
W swoich kolażach i obrazach stawia na scenie postaci torturowane wątpliwościami, nękane kapryśnością Natury zaburzonej przez Człowieka.
Soly Cissé to artysta o twórczości proteiformicznej... jego sztuka obejmuje różne media: kolaże, malarstwo, instalacje, wideo, rzeźby, ... W każdej z jego realizacji jako wątek przewodni pojawiają się jego hybrydy, jego zwierzęta, jego duchy, piktogramy, graffiti i sylwetki senoufów. Pojawiają się formy, wysuwające się, łapiące ruch koloru w topieniu się, na granicy figuracji.
Niedokończone stworzenia i postacie należące do nieusytuowanego stadium ludzkości (przed czy po?) . Dzieci, zwierzęta, wszyscy są uchwyceni frontalnie, ich twarze ledwo szkicowane. Maluje, rzeźbi, formuje kraft, glinę, pracuje nad płótnami w serii graficznej, recyklinguje drewno. Soly Cissé bada ryzykowne, nowatorskie drogi. Objęty jest zdrową wściekłością, dość pewny swoich wpływów, aby nie wymieniać ich z imienia. Słucha świata miejskiego, jest jednym z tych, którzy potrafią spokojnie zrezygnować z przymiotnika „afrykański” bez żalu ani skruchy, ponieważ Afryka dziś jest w nim, jako czynnik nowoczesności. Linia, zdecydowana przez Cissé, nerwowa, zwinna, sięga po grafit tam, gdzie pozostawili go jego dalecy przodkowie. Szybki, uchwyca bycie jako defekt, postacie rodzą się z bezkształtu, nie naruszając go gwałtownie. Tylko spojrzenie w kierunku przeznaczenia.
Dzieło Soly Cissé jest niezwykłe dzięki swojej charakterystycznej, spontanicznej graphie. W jego kolażach duchy i niepokojące lub ochronne postacie nie ujawniają bogów z kultury, lecz fantasmagoryję.
U niego widać wyraźną wolę wzbudzania żywotnego, dynamicznego napięcia. Im głębiej wnika się w jego mikrokosmosie zamieszkanym przez duchy i monstra, tym silniej uwydatniają się wielkie konfrontacje między intensywnymi błękitami a jaskrawymi żółciami. To w powolnym i cierpliwym odkrywaniu jego języka plastycznego harmonia stopniowo się przywraca, korygując równowagę.
„Nie ma wątpliwości – to artysta wybitny, który idzie do sedna.”
Philippe Dagen (Le Monde)
Historie sprzedawców
SOLY CISSÉ
W swoich kolażach i obrazach stawia na scenie postaci torturowane wątpliwościami, nękane kapryśnością Natury zaburzonej przez Człowieka.
Soly Cissé to artysta o twórczości proteiformicznej... jego sztuka obejmuje różne media: kolaże, malarstwo, instalacje, wideo, rzeźby, ... W każdej z jego realizacji jako wątek przewodni pojawiają się jego hybrydy, jego zwierzęta, jego duchy, piktogramy, graffiti i sylwetki senoufów. Pojawiają się formy, wysuwające się, łapiące ruch koloru w topieniu się, na granicy figuracji.
Niedokończone stworzenia i postacie należące do nieusytuowanego stadium ludzkości (przed czy po?) . Dzieci, zwierzęta, wszyscy są uchwyceni frontalnie, ich twarze ledwo szkicowane. Maluje, rzeźbi, formuje kraft, glinę, pracuje nad płótnami w serii graficznej, recyklinguje drewno. Soly Cissé bada ryzykowne, nowatorskie drogi. Objęty jest zdrową wściekłością, dość pewny swoich wpływów, aby nie wymieniać ich z imienia. Słucha świata miejskiego, jest jednym z tych, którzy potrafią spokojnie zrezygnować z przymiotnika „afrykański” bez żalu ani skruchy, ponieważ Afryka dziś jest w nim, jako czynnik nowoczesności. Linia, zdecydowana przez Cissé, nerwowa, zwinna, sięga po grafit tam, gdzie pozostawili go jego dalecy przodkowie. Szybki, uchwyca bycie jako defekt, postacie rodzą się z bezkształtu, nie naruszając go gwałtownie. Tylko spojrzenie w kierunku przeznaczenia.
Dzieło Soly Cissé jest niezwykłe dzięki swojej charakterystycznej, spontanicznej graphie. W jego kolażach duchy i niepokojące lub ochronne postacie nie ujawniają bogów z kultury, lecz fantasmagoryję.
U niego widać wyraźną wolę wzbudzania żywotnego, dynamicznego napięcia. Im głębiej wnika się w jego mikrokosmosie zamieszkanym przez duchy i monstra, tym silniej uwydatniają się wielkie konfrontacje między intensywnymi błękitami a jaskrawymi żółciami. To w powolnym i cierpliwym odkrywaniu jego języka plastycznego harmonia stopniowo się przywraca, korygując równowagę.
„Nie ma wątpliwości – to artysta wybitny, który idzie do sedna.”
Philippe Dagen (Le Monde)
