STRINK - MAGIC






Posiada tytuł licencjata z historii sztuki oraz tytuł magistra w zakresie zarządzania sztuką i kulturą.
€ 170 | ||
|---|---|---|
€ 150 | ||
€ 145 | ||
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 138578
Doskonała ocena na Trustpilot.
STRINK – MAGIC, oryginalne dzieło z 2026 roku w technikach mieszanych na ręcznie uformowanym betonowym bloku, 22 × 15 cm, waga 2000 g, z użyciem szablonu, sprayu, markerów i kolażu, ręcznie podpisane; w doskonałym stanie, pochodzi z Francji, sprzedawane bezpośrednio przez artystę.
Opis od sprzedawcy
Dzieło 3D wykonane na bloczku betonu ukształtowanym ręką samego artysty.
Każda sztuka odlewana, obrabiana i teksturowana ręcznie z użyciem około 2 kg betonu, co daje surową, mineralną i silnie miejską obecność. Wymiary: około 22 × 15 cm.
Myślana jako fragment oderwanej części muru miejskiego, ta praca może być instalowana w dowolny sposób: na stole, biurku, półce, biblioteczce lub w gablotce. Doskonale wpasowuje się w każdą przestrzeń, dodając jej charakterystyczną, nowoczesną obecność.
Intencja jest jasna: odtworzyć ducha street artu malowanego na murze. Beton, materiał przemysłowy i zimny, staje się tutaj płótnem wyrazu. Nie chodzi tylko o wsparcie, lecz o fragment architektury miejskiej przekształcony w dzieło sztuki.
Każdy etap zaprojektowano tak, by zachować wizualną siłę graffiti, jednocześnie wpisując ją w trwały obiekt sztuki.
Szorstkość betonu, jego naturalne nierówności i mikrodefekty współtworzą autentyczność. Żadna powierzchnia nie jest identyczna, każde dzieło ma własną fakturę, własną wibrację.
Pomiędzy rzeźbą a nowoczesnym sztuką miejską, ten wyjątkowy przedmiot uchwyca surową energię miejskiego muru w intymnym, kolekcjonerskim formacie.
Strink to nie tylko nazwa: to manifest.
Ulica + Atrament.
Ponieważ ulica jest jego studiem, a tinta jego językiem.
Urodzony na peryferiach dużych miast, Strink rozwija się tam, gdzie oficjalne narracje nie docierają, lecz gdzie mury mówią głośno. Tam gdzie szablony zastępują plakaty, a sztuka staje się ostateczną formą prawdy. Już jako nastolatek zrozumiał, że jego bronią będzie obraz. Ale nie byle jaki: obraz, który myśli, który pyta, który dręczy.
„Nie używam sztuki, by uciekać od świata, lecz by patrzeć mu w oczy.”
Późniejszy zjawisk tej pilności mówi, że uczy się grafiki, sztuki wizualnej i przekazu o dużym impakcie.
Każde dzieło to krótkie spięcie wizualne.
Konflikt między tym, w co się wierzy, a tym, co się przeżywa.
Świat aseptyczny skonfrontowany z własną sprzecznością.
Jego celem nie jest upiększanie rzeczywistości, lecz jej pękanie.
Dostarczyć nową perspektywę tam, gdzie widziano tylko fasadę.
Ujawnić to, czego się odważano nie widzieć.
I zawsze z radykalną estetyką: ostry kontrast czerni i bieli, żywe kolory jak alarmy, wyraziste linie niczym slogany.
Pracuje na ulicy, na płótnie lub w limitowanych edycjach.
Ale zawsze z tą samą intencją:
wywołać świadomość, choćby krótką, nawet milczącą.
#freshtalent #streetart #graffiti
Historie sprzedawców
Dzieło 3D wykonane na bloczku betonu ukształtowanym ręką samego artysty.
Każda sztuka odlewana, obrabiana i teksturowana ręcznie z użyciem około 2 kg betonu, co daje surową, mineralną i silnie miejską obecność. Wymiary: około 22 × 15 cm.
Myślana jako fragment oderwanej części muru miejskiego, ta praca może być instalowana w dowolny sposób: na stole, biurku, półce, biblioteczce lub w gablotce. Doskonale wpasowuje się w każdą przestrzeń, dodając jej charakterystyczną, nowoczesną obecność.
Intencja jest jasna: odtworzyć ducha street artu malowanego na murze. Beton, materiał przemysłowy i zimny, staje się tutaj płótnem wyrazu. Nie chodzi tylko o wsparcie, lecz o fragment architektury miejskiej przekształcony w dzieło sztuki.
Każdy etap zaprojektowano tak, by zachować wizualną siłę graffiti, jednocześnie wpisując ją w trwały obiekt sztuki.
Szorstkość betonu, jego naturalne nierówności i mikrodefekty współtworzą autentyczność. Żadna powierzchnia nie jest identyczna, każde dzieło ma własną fakturę, własną wibrację.
Pomiędzy rzeźbą a nowoczesnym sztuką miejską, ten wyjątkowy przedmiot uchwyca surową energię miejskiego muru w intymnym, kolekcjonerskim formacie.
Strink to nie tylko nazwa: to manifest.
Ulica + Atrament.
Ponieważ ulica jest jego studiem, a tinta jego językiem.
Urodzony na peryferiach dużych miast, Strink rozwija się tam, gdzie oficjalne narracje nie docierają, lecz gdzie mury mówią głośno. Tam gdzie szablony zastępują plakaty, a sztuka staje się ostateczną formą prawdy. Już jako nastolatek zrozumiał, że jego bronią będzie obraz. Ale nie byle jaki: obraz, który myśli, który pyta, który dręczy.
„Nie używam sztuki, by uciekać od świata, lecz by patrzeć mu w oczy.”
Późniejszy zjawisk tej pilności mówi, że uczy się grafiki, sztuki wizualnej i przekazu o dużym impakcie.
Każde dzieło to krótkie spięcie wizualne.
Konflikt między tym, w co się wierzy, a tym, co się przeżywa.
Świat aseptyczny skonfrontowany z własną sprzecznością.
Jego celem nie jest upiększanie rzeczywistości, lecz jej pękanie.
Dostarczyć nową perspektywę tam, gdzie widziano tylko fasadę.
Ujawnić to, czego się odważano nie widzieć.
I zawsze z radykalną estetyką: ostry kontrast czerni i bieli, żywe kolory jak alarmy, wyraziste linie niczym slogany.
Pracuje na ulicy, na płótnie lub w limitowanych edycjach.
Ale zawsze z tą samą intencją:
wywołać świadomość, choćby krótką, nawet milczącą.
#freshtalent #streetart #graffiti
