Tijs Dragtsma (1992) - Where Reason Ends

00
dni
04
godziny
13
minuty
59
sekundy
Aktualna oferta
€ 380
Cena minimalna nie została osiągnięta
Maurizio Buquicchio
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Maurizio Buquicchio

Posiada magisterium z filmu i sztuk wizualnych; doświadczony kurator, pisarz i badacz.

Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
PT
€ 380
PL
€ 360
FR
€ 340

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 138365

Doskonała ocena na Trustpilot.

Tijs Dragtsma prezentuje Where Reason Ends (2026), czarno-białe dzieło techniką mieszaną na pleksi, podpisane, sprzedawane z ramą, oryginalne wydanie, 51 × 51 cm, w doskonałym stanie.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

WAKACYJNA WYSYŁKA*

Where Reason Ends to współczesne dzieło sztuki o samotności, nieświadomym umyśle i granicy, gdzie myśl ustępuje miejsca ciszy.

Samotna postać przechodzi przez ogromną, czarną pustynię. Głowa to księżyc, blady i bezpowietrzny. Cienie rozciągają się dalej niż na to pozwala fizyka. Kamienie dryfują bez opadania. To nie jest miejsce. To stan. Krajobraz zbudowany wyłącznie z tego, co umysł nosi ze sobą, gdy idzie się samotnie.

Obraz nie powstaje poprzez farbę ani druk. Pojawia się poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni na szkło akrylowe. Nie dodano pigmentu. Nie położono tuszu. Tylko powierzchnia jest zmieniana, a dzięki tej zmianie postać się pojawia. Gdy światło przesuwa się po szkle akrylowym, scena przechodzi między widocznością a prawie znikaniem, między obecnością a krawędzią nicości.

Z daleka praca czyta się jak pojedyncza klatka filmowa, skomponowana w spokojności obrazu muzealnego. Zbliż się, a powierzchnia ukazuje się jako pole kontrolowanych zadrapań, każde z nich trzyma światło pod innym kątem, każde stanowi część struktury, która ma sens jedynie jako całość.

Echem Dalí nie jest ozdobą. To logika. unoszące się kamienie i niemożliwe cienie to gramatyka umysłu poza rozsądkiem, poza językiem, poza komfortem wyjaśnienia. Postać nie przestaje. Idzie. A ten cichy naprzód pęd ma w sobie większy ciężar psychologiczny niż jakiekolwiek starcie.

To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy są budowane poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Wizualny język, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

„Ponad rozsądek, jedynie chodzenie pozostaje.”

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz ujawniany. Wyryty linia po linii w głęboko czarnej powierzchni, każda praca pojawia się poprzez niezliczone precyzyjne zadrapania, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wydaje się niemal fotograficzny. Silny, rozpoznawalny i pełen obecności. Jednak z bliska praca rozpływa się w tysiące pojedynczych znaków. Delikatna, krucha i prawie bezwładna. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każdy niezbędny całości.

Światło nadaje tej pracy życie. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy zadrapane linie odbijają światło. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest wyraźna i zdefiniowana. Z innego – łagodnieje, cofa się, prawie znika w ciemności, skąd przyszła. Pod skupionym reflektorem kontrast pogłębia się, a obraz zyskuje rzeźbiarski, niemal luminescencyjny charakter.

To, co czyni ten medium tak pociągającym, to jego cicha napieć. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i żywy ruchem. Twardość zamienia się w miękkość. Zniszczenie w stworzenie. Brak staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie ugruntowana. Dzięki wzajemnemu oddziaływaniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i nastrojem. W pewnych momentach wydaje się, że temat wychodzi z czerni. W innych cofa się, zostawiając tylko szept formy. To w tym ruchu, między widocznością a znikaniem, dzieło ożywa.

Jak każdy materiał dotknięty przez czas, powierzchnia nosi swoją własną cichą historię. Każne zadrapanie zawiera chwilę, oddech, gest. Wspólnie tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która wciąż ukazuje się przy każdym zmienianiu światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się nieustanną chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materia, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zestaw prac traktowany jest jak własny świat, ze swoją logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. Co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, jasność i emocjonalną obecność.

Zafascynowany jestem kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte do interpretacji. Celem moim nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz praca, która przykuwa uwagę, zaprasza do refleksji i nadal odkrywa się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania się łączą. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny, kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się wyjątkowe, celowe i żywe.

*Wszystkie zakupy opłacone między 3 sierpnia a 16 sierpnia nie będą wysyłane w zwykłe trzy dni robocze z powodu moich wakacji.

Te zakupy zostaną starannie zapakowane i wysłane między 17 a 23 sierpnia najpóźniej. Po zakupie osobiście poinformuję Cię o przewidywanej dacie wysyłki.

Dziękuję za zrozumienie.

WAKACYJNA WYSYŁKA*

Where Reason Ends to współczesne dzieło sztuki o samotności, nieświadomym umyśle i granicy, gdzie myśl ustępuje miejsca ciszy.

Samotna postać przechodzi przez ogromną, czarną pustynię. Głowa to księżyc, blady i bezpowietrzny. Cienie rozciągają się dalej niż na to pozwala fizyka. Kamienie dryfują bez opadania. To nie jest miejsce. To stan. Krajobraz zbudowany wyłącznie z tego, co umysł nosi ze sobą, gdy idzie się samotnie.

Obraz nie powstaje poprzez farbę ani druk. Pojawia się poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni na szkło akrylowe. Nie dodano pigmentu. Nie położono tuszu. Tylko powierzchnia jest zmieniana, a dzięki tej zmianie postać się pojawia. Gdy światło przesuwa się po szkle akrylowym, scena przechodzi między widocznością a prawie znikaniem, między obecnością a krawędzią nicości.

Z daleka praca czyta się jak pojedyncza klatka filmowa, skomponowana w spokojności obrazu muzealnego. Zbliż się, a powierzchnia ukazuje się jako pole kontrolowanych zadrapań, każde z nich trzyma światło pod innym kątem, każde stanowi część struktury, która ma sens jedynie jako całość.

Echem Dalí nie jest ozdobą. To logika. unoszące się kamienie i niemożliwe cienie to gramatyka umysłu poza rozsądkiem, poza językiem, poza komfortem wyjaśnienia. Postać nie przestaje. Idzie. A ten cichy naprzód pęd ma w sobie większy ciężar psychologiczny niż jakiekolwiek starcie.

To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy są budowane poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Wizualny język, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

„Ponad rozsądek, jedynie chodzenie pozostaje.”

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz ujawniany. Wyryty linia po linii w głęboko czarnej powierzchni, każda praca pojawia się poprzez niezliczone precyzyjne zadrapania, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wydaje się niemal fotograficzny. Silny, rozpoznawalny i pełen obecności. Jednak z bliska praca rozpływa się w tysiące pojedynczych znaków. Delikatna, krucha i prawie bezwładna. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każdy niezbędny całości.

Światło nadaje tej pracy życie. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy zadrapane linie odbijają światło. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest wyraźna i zdefiniowana. Z innego – łagodnieje, cofa się, prawie znika w ciemności, skąd przyszła. Pod skupionym reflektorem kontrast pogłębia się, a obraz zyskuje rzeźbiarski, niemal luminescencyjny charakter.

To, co czyni ten medium tak pociągającym, to jego cicha napieć. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i żywy ruchem. Twardość zamienia się w miękkość. Zniszczenie w stworzenie. Brak staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie ugruntowana. Dzięki wzajemnemu oddziaływaniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i nastrojem. W pewnych momentach wydaje się, że temat wychodzi z czerni. W innych cofa się, zostawiając tylko szept formy. To w tym ruchu, między widocznością a znikaniem, dzieło ożywa.

Jak każdy materiał dotknięty przez czas, powierzchnia nosi swoją własną cichą historię. Każne zadrapanie zawiera chwilę, oddech, gest. Wspólnie tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która wciąż ukazuje się przy każdym zmienianiu światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się nieustanną chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materia, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zestaw prac traktowany jest jak własny świat, ze swoją logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. Co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, jasność i emocjonalną obecność.

Zafascynowany jestem kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte do interpretacji. Celem moim nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz praca, która przykuwa uwagę, zaprasza do refleksji i nadal odkrywa się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania się łączą. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny, kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się wyjątkowe, celowe i żywe.

*Wszystkie zakupy opłacone między 3 sierpnia a 16 sierpnia nie będą wysyłane w zwykłe trzy dni robocze z powodu moich wakacji.

Te zakupy zostaną starannie zapakowane i wysłane między 17 a 23 sierpnia najpóźniej. Po zakupie osobiście poinformuję Cię o przewidywanej dacie wysyłki.

Dziękuję za zrozumienie.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
Where Reason Ends
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
157
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna