Jone Hopper - Le Guerrier à cheval





Dodaj do ulubionych, aby otrzymać powiadomienie o rozpoczęciu aukcji.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 137988
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
- Numerowana edycja na 10 egzemplarzy i podpisana odręcznie z tyłu dzieła
- Giclée na płótnie napiętym na ramie w studio artysty
- Certyfikat autentyczności podpisany ręcznie
Urodzony w 1977 roku, Jone Hopper jest artystą francuskim.
Pod koniec lat 80. staje się „szkołą” na ulicy w ramach pojawiającego się wówczas ruchu graffiti. Podpisuje swoje nazwisko na ulicach, na murach i na pociągach. Rozpoznawalny ze swoich postaci i podpisów wykonanych sprayem, tworzy kolektyw TBS (The Brutal Style) wraz ze Skepą i kilkoma innymi zaangażowanymi grafficiarzami. Wiadomo o nim niewiele, ponieważ artysta pozostaje wierny duchowi graffiti i pragnie pozostać anonimowy, uważając, że to dzieło powinno być eksponowane, a nie postać. Nieobecny w mediach społecznościowych, nieobecny na wernisażach, artysta bez twarzy, pozostaje prawdziwą zagadką, z wyjątkiem kilku galerzystów wtajemniczonych. Porównuje swoją malarską twórczość do kawałka Hip Hopu, czerpie inspiracje z Basquiat, Keith’a Haringa, Picassa, Matisse’a, Andy’ego Warhola, a nawet Bacona, sięga po wszystkie prądy malarskie, od sztuki Nowoczesnej po Współczesną, przechodząc przez Klasykę; działa jak sampler... próbuje, tnie, składa i tworzy w ten sposób nowe obrazy.
- Numerowana edycja na 10 egzemplarzy i podpisana odręcznie z tyłu dzieła
- Giclée na płótnie napiętym na ramie w studio artysty
- Certyfikat autentyczności podpisany ręcznie
Urodzony w 1977 roku, Jone Hopper jest artystą francuskim.
Pod koniec lat 80. staje się „szkołą” na ulicy w ramach pojawiającego się wówczas ruchu graffiti. Podpisuje swoje nazwisko na ulicach, na murach i na pociągach. Rozpoznawalny ze swoich postaci i podpisów wykonanych sprayem, tworzy kolektyw TBS (The Brutal Style) wraz ze Skepą i kilkoma innymi zaangażowanymi grafficiarzami. Wiadomo o nim niewiele, ponieważ artysta pozostaje wierny duchowi graffiti i pragnie pozostać anonimowy, uważając, że to dzieło powinno być eksponowane, a nie postać. Nieobecny w mediach społecznościowych, nieobecny na wernisażach, artysta bez twarzy, pozostaje prawdziwą zagadką, z wyjątkiem kilku galerzystów wtajemniczonych. Porównuje swoją malarską twórczość do kawałka Hip Hopu, czerpie inspiracje z Basquiat, Keith’a Haringa, Picassa, Matisse’a, Andy’ego Warhola, a nawet Bacona, sięga po wszystkie prądy malarskie, od sztuki Nowoczesnej po Współczesną, przechodząc przez Klasykę; działa jak sampler... próbuje, tnie, składa i tworzy w ten sposób nowe obrazy.

