Sasho Violetov - It's fine!





€ 120 | ||
|---|---|---|
€ 100 | ||
€ 20 | ||
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 138166
Doskonała ocena na Trustpilot.
Obraz akrylowy o wymiarach 50×50 cm autorstwa Sasho Violetov, tytuł ‚It's fine!’, oryginalna edycja z 2026 roku, podpisany ręcznie, w doskonałym stanie, wyprodukowany w Bułgarii w stylu współczesnym, w kolorach niebieskim, czarnym, szarym i białym, waga 1 kg, sprzedawany bezpośrednio od artysty.
Opis od sprzedawcy
Urodziłem się w Sofii, gdzie obecnie mieszkam i pracuję. Posiadam tytuł licencjata i magistra malarstwa muralowego w Narodowej Akademii Sztuk w Sofii. Uczestniczyłem w wystawach solowych i zbiorowych, festiwalach i biennale w Bułgarii i Wielkiej Brytanii. W 2022 roku miałem zaszczyt być rezydentem w programie rezydenckim w Cité Internationale des Arts w Paryżu.
Mężczyzna w doskonale dopasowanym garniturze biurowym zagnieżdżony jest w precyzyjnej geometrii kwadratu. Każde zakrzywienie jego ciała wydaje się intencjonalne, jakby dobrowolnie przekształcił się w element architektoniczny. Kwadrat jest nieskazitelny — stabilny, efektywny, przewidywalny. Jego twarz pozostaje opanowana, ani nie uśmiecha się, ani nie cierpi, ucieleśniając emocjonalną neutralność oczekiwaną w środowiskach zawodowych.
Jedna dłoń wystaje z kompozycji, wyraźnie dając kciuk w górę. Z pierwszego wrażenia przekazuje aprobatę, sukces, odporność i znajomy korporacyjny przekaz, że wszystko jest pod kontrolą. Gest ten zapewnia widza, że postać doskonale przystosowała się do swego stanu.
Główną ideą pracy kryje ukryta prawda: kciuk w górę istnieje tylko dlatego, że mężczyzna został złożony w kwadrat. Gdyby ciało rozłożyć na naturalny, wyprostowany sposób, ta sama ręka wskazywałaby w dół — uniwersalny znak dezaprobaty, niepowodzenia lub odmowy. Pozytywny sygnał nie jest więc autentyczny, lecz wytworzony przez zniekształcenie.
Aprobacja jest produkowana przez kompresję. Im bardziej ciało dostosowuje się do narzuonej struktury, tym przekonującej jest jego przesłanie, że „wszystko w porządku”. Wolność jednak odwraca to przesłanie. Poza systemem prawdziwa pozycja ciała ujawnia odwrotne odczucie.
Kwadrat symbolizuje porządek instytucjonalny — kulturę korporacyjną, biurokrację, produktywność i społeczne oczekiwania. Garnitur wzmacnia postać jako każdego człowieka nowoczesnego życia zawodowego, którego tożsamość stała się nierozłączna z wydajnością. Zamiast wyrażania autentycznych emocji ciało nauczyło się komunikować przekaz wymagany przez otoczenie.
Praca stawia pytanie, jak często ludzie publicznie sygnalizują zadowolenie, podczas gdy prywatnie ucieleśniają przeciwną postawę. Sugeruje, że optymizm może stać się ubocznym produktem ograniczeń — systemy zdolne do wyginania jednostek w akceptowalne formy mogą także manipulować samymi gestami, dzięki którym ci ludzie wydają się wyrażać zgodę. Praca zaprasza widzów do zadania pytania, czy „kciuk w górę” jest wyrażeniem prawdziwej aprobaty, czy po prostu postawą wymaganą, aby zmieścić się w kwadracie.
Urodziłem się w Sofii, gdzie obecnie mieszkam i pracuję. Posiadam tytuł licencjata i magistra malarstwa muralowego w Narodowej Akademii Sztuk w Sofii. Uczestniczyłem w wystawach solowych i zbiorowych, festiwalach i biennale w Bułgarii i Wielkiej Brytanii. W 2022 roku miałem zaszczyt być rezydentem w programie rezydenckim w Cité Internationale des Arts w Paryżu.
Mężczyzna w doskonale dopasowanym garniturze biurowym zagnieżdżony jest w precyzyjnej geometrii kwadratu. Każde zakrzywienie jego ciała wydaje się intencjonalne, jakby dobrowolnie przekształcił się w element architektoniczny. Kwadrat jest nieskazitelny — stabilny, efektywny, przewidywalny. Jego twarz pozostaje opanowana, ani nie uśmiecha się, ani nie cierpi, ucieleśniając emocjonalną neutralność oczekiwaną w środowiskach zawodowych.
Jedna dłoń wystaje z kompozycji, wyraźnie dając kciuk w górę. Z pierwszego wrażenia przekazuje aprobatę, sukces, odporność i znajomy korporacyjny przekaz, że wszystko jest pod kontrolą. Gest ten zapewnia widza, że postać doskonale przystosowała się do swego stanu.
Główną ideą pracy kryje ukryta prawda: kciuk w górę istnieje tylko dlatego, że mężczyzna został złożony w kwadrat. Gdyby ciało rozłożyć na naturalny, wyprostowany sposób, ta sama ręka wskazywałaby w dół — uniwersalny znak dezaprobaty, niepowodzenia lub odmowy. Pozytywny sygnał nie jest więc autentyczny, lecz wytworzony przez zniekształcenie.
Aprobacja jest produkowana przez kompresję. Im bardziej ciało dostosowuje się do narzuonej struktury, tym przekonującej jest jego przesłanie, że „wszystko w porządku”. Wolność jednak odwraca to przesłanie. Poza systemem prawdziwa pozycja ciała ujawnia odwrotne odczucie.
Kwadrat symbolizuje porządek instytucjonalny — kulturę korporacyjną, biurokrację, produktywność i społeczne oczekiwania. Garnitur wzmacnia postać jako każdego człowieka nowoczesnego życia zawodowego, którego tożsamość stała się nierozłączna z wydajnością. Zamiast wyrażania autentycznych emocji ciało nauczyło się komunikować przekaz wymagany przez otoczenie.
Praca stawia pytanie, jak często ludzie publicznie sygnalizują zadowolenie, podczas gdy prywatnie ucieleśniają przeciwną postawę. Sugeruje, że optymizm może stać się ubocznym produktem ograniczeń — systemy zdolne do wyginania jednostek w akceptowalne formy mogą także manipulować samymi gestami, dzięki którym ci ludzie wydają się wyrażać zgodę. Praca zaprasza widzów do zadania pytania, czy „kciuk w górę” jest wyrażeniem prawdziwej aprobaty, czy po prostu postawą wymaganą, aby zmieścić się w kwadracie.

